Tylko nie mów nikomu – polski film dokumentalny z 2019 roku w reżyserii Tomasza Sekielskiego, opowiadający o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez księży katolickich w Polsce i ukrywaniu tych praktyk przez kościelnych hierarchów. Dokument przedstawia zarówno historyczne, jak i współczesne przypadki nadużyć, zawierając oskarżenia wobec prominentnych duchownych. Centralną postacią jest Artur Nowak, była ofiara molestowania, później adwokat reprezentujący ofiary pedofilii.

Film, opublikowany na YouTube 11 maja 2019 roku, osiągnął milion wyświetleń w ciągu niecałych 5,5 godziny. W ciągu pierwszego tygodnia liczba odsłon przekroczyła 20 milionów. Tylko nie mów nikomu otrzymał pozytywne recenzje krytyków, którzy podkreślali jego systemową krytykę podejścia Kościoła katolickiego do pedofilii. Został wyróżniony nagrodą specjalną Press Club Polska oraz Telekamerą w kategorii Produkcja Roku.

Publikacja dokumentu wywołała szeroką debatę społeczną i spowodowała konsekwencje instytucjonalne. Prokuratura Krajowa powołała zespół prokuratorów do analizy przedstawionych przypadków, a politycy zaproponowali zaostrzenie kar za czyny pedofilskie. Konferencja Episkopatu Polski wydała oświadczenie potwierdzające „ogrom cierpienia” ofiar i zobowiązała się do opracowania rozwiązań systemowych.

Treść filmu thumb|Pomnik Jana Pawła II i księdza Eugeniusza Makulskiego w Licheniu Film podejmuje kwestię odpowiedzialności za ukrywanie sprawców przestępstw seksualnych przed organami ścigania przez członków Konferencji Episkopatu Polski. W filmie przedstawiono sprawy zarówno sprzed kilkudziesięciu lat, jak i zupełnie nowe. Po raz pierwszy padają w nim oskarżenia o pedofilię wobec ks. prałata Franciszka Cybuli (kapelana prezydenta RP Lecha Wałęsy) oraz ks. Eugeniusza Makulskiego (inicjatora budowy bazyliki w Licheniu Starym).

Autorzy filmu zaprosili do udziału w nim kilku hierarchów kościelnych. Arcybiskupi Wojciech Polak oraz Stanisław Gądecki odmówili udziału, natomiast kard. Kazimierz Nycz, abp Sławoj Leszek Głódź oraz bp Jan Tyrawa nie odpowiedzieli na zaproszenie. W filmie wypowiadał się były jezuita prof. Stanisław Obirek. Jedną z centralnych postaci filmu był Artur Nowak, w młodości wykorzystywany przez księży, później adwokat ofiar pedofilów.

Reżyser wydał książkę będącą rozszerzeniem tematów poruszonych w filmie. Poinformował także, że ma wiarygodne dokumenty potwierdzające, że trzech księży spośród przedstawionych w filmie (Jan Anioł, Franciszek Cybula i Eugeniusz Makulski) było zarejestrowanych jako tajni współpracownicy SB.

Produkcja thumb|Reżyser filmu Tomasz Sekielski (2019) Trwający 121 minut film jest niezależną produkcją braci Tomasza i Marka Sekielskich, w całości sfinansowaną z pomocą zbiórki internetowej w serwisie Patronite. Pierwszy z braci jest autorem scenariusza i reżyserem, drugi producentem. Za zdjęcia do filmu odpowiadali Adam Galica, Wojciech Jakubczak i Piotr Suzin, a za montaż Dariusz Mandes.

Dystrybucja Film został zamieszczony w serwisie YouTube 11 maja 2019 i pierwszy milion wyświetleń uzyskał w czasie niespełna 5,5 godziny, czym ustanowił nowy rekord na polskim YouTube. Po około 55 godzinach od premiery liczba wyświetleń przekroczyła 10 milionów. W ciągu niecałych ośmiu dni film został wyświetlony ponad 20 milionów razy. W pierwszym tygodniu od publikacji Tylko nie mów nikomu był najczęściej wyświetlaną produkcją na YouTube nie tylko w Polsce, ale i w Norwegii, pojawił się także na wysokich miejscach na liście trendów w Islandii (2 miejsce) i Irlandii (4). Po głośnym odbiorze dokumentu autorzy podjęli rozmowy z Netflixem w celu międzynarodowej dystrybucji i zapowiedzieli kolejną część filmu.

Tomasz Sekielski w programie Tomasza Lisa zapowiedział, że udzieli bezpłatnej licencji na emisję filmu w ogólnopolskiej telewizji, ponieważ zależy mu, aby dotarł on do jak największej liczby widzów. Pierwszą stacją telewizyjną, która zdecydowała się na wyświetlenie filmu, była WP, w której premierową emisję 16 maja wieczorem obejrzało około 170 000 widzów. Była to więc najchętniej oglądana pojedyncza pozycja programowa na antenie tej stacji w 2019. Oprócz tego stacja jeszcze dwukrotnie emitowała dokument. Na emisję filmu zdecydował się także TVN, w którym oglądało go średnio 2,24 mln widzów, więcej niż główne wydanie Wiadomości w tym samym dniu. Film Sekielskich oglądał co trzeci widz, który miał włączony telewizor. Równocześnie film był ponownie wyświetlany w telewizji WP (widownia 143 tys.), pojawił się także w ofercie serwisu vod.pl należącego do Ringier Axel Springer Polska.

Reakcje i odbiór Zapowiedź filmu oraz jego pojawienie się w internecie zostały szeroko skomentowane w polskich mediach i serwisach społecznościowych. O filmie braci Sekielskich i związanych z nim reakcjach w Polsce poinformowały również zagraniczne serwisy i agencje informacyjne. Udało im się również znaleźć na prestiżowej liście Bloomberg 50.

Głosy krytyków Tylko nie mów nikomu został pozytywnie przyjęty przez krytyków filmowych. Janusz Schwertner z portalu Onet.pl, uznając film za „wstrząsający”, wskazywał także na jego systemową krytykę stosunku Episkopatu do zjawiska pedofilii: „Film Sekielskiego nie tylko ujawnia nowe przypadki molestowania dzieci przez księży, ale potwierdza też inne przewiny Kościoła: dopuszczanie duchownych oskarżanych i skazywanych za pedofilię do pracy z dziećmi, do odprawiania mszy i udzielania sakramentów”. Marcin Cichoński z portalu Dziennik.pl dowodził, że „film posiada swoją dynamikę – początkowo wolny (mimo wstrząsającego przekazu) rytm, przyspiesza zmierzając nieuchronnie do mocnego finału”. Michał Wilgocki z „Gazety Wyborczej” również podkreślał zwartą strukturę filmu Sekielskiego: „Tylko pierwsza sekwencja jest w całości poświęcona ofiarom. Kolejne, skonstruowane problemowo, próbują dać odpowiedź na to, jak to się dzieje, że struktury kościelne tolerują pedofilów”. Łukasz Adamski z prawicowego portalu wPolityce.pl poczuł się wstrząśnięty filmem, pisząc iż:

Ten film nie jest o religii, jak momentami było w przypadku mającego protestancką wymowę (zbawienie tylko poza Kościołem katolickim) Kleru Smarzowskiego. Ten film jest o ofiarach patrzących w oczy tym, którzy ich skrzywdzili. Tylko nikomu nie mów w surowy pokazuje ofiary skonfrontowane z ich prześladowcami.

Tomasz Gardziński z portalu Spider’s Web przyznawał wprawdzie, że film Sekielskiego „zalicza też kilka przestojów i słabszych momentów, gdy twórcy za bardzo boją się, że sam głos ich bohaterów nie wystarczy, dlatego dają w to miejsce semi-fabularne wstawki”. Mimo to Gardziński wyrażał nadzieję, że „dzieło Sekielskiego zostanie obejrzane również przez osoby hierarchów kościelnych. Ale czy cokolwiek zmieni w sposobie traktowania ofiar pedofilii? Tego nie wiadomo”.

Nagrody Press Club Polska przyznała 15 maja 2019 Markowi i Tomaszowi Sekielskim nagrodę specjalną za: „stworzenie dokumentu o jednym z najbardziej bulwersujących zjawisk, którym jest pedofilia duchownych. To wyraz wdzięczności dla twórców, którzy przypomnieli, że rolą dziennikarza jest stać po stronie prawdy”. W lutym 2020 roku film otrzymał Telekamerę „Tele Tygodnia” w kategorii Produkcja Roku.

Reakcja środowisk kościelnych W ciągu kilku godzin od publikacji filmu oświadczenia wydali przedstawiciele Kościoła katolickiego. Prymas Wojciech Polak napisał, że jest „głęboko poruszony” zawartością filmu. W wywiadzie dla Radia Zet zaznaczył, że nie widzi w Tylko nie mów nikomu ataku na Kościół. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podziękował reżyserowi za film. Inne osoby duchowne oraz politycy również ustosunkowały się do dokumentu. Abp Sławoj Leszek Głódź, wymieniony w filmie w kontekście zatajania przypadków pedofilii, oświadczył dzień po premierze, że nie oglądał filmu („nie oglądam byle czego”). Trzy dni później przeprosił za tę wypowiedźAbp Sławoj Leszek Głódź przeprasza za słowa o filmie „Tylko nie mów nikomu”, GW.. Kardynał Kazimierz Nycz stwierdził, że popełnił błąd, nie zgadzając się na udział w filmie, za co również przeprosił. O. Tadeusz Rydzyk scharakteryzował film jako „walkę z Kościołem, obliczoną na jego zniszczenie”. Abp Marian Gołębiewski, wymieniony z nazwiska za poręczenie w 2005 roku za księdza skazanego za czyny pedofilskie, porównał twórców filmu do dziennikarzy „Trybuny Ludu”.

Ks. Dariusz Olejniczak, ukazany w filmie, skierował do papieża Franciszka prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego, powołując się na złamanie sądowego zakazu pracy z dziećmi. Zakon marianów wydał oświadczenie, w którym poinformował, że przypadki dotyczące ks. Eugeniusza Makulskiego zostały przekazane Stolicy Apostolskiej, a ksiądz został odsunięty od działalności duszpasterskiej. Pomnik przy sanktuarium w Licheniu Starym, przedstawiający papieża Jana Pawła II z ks. Makulskim, został zasłonięty trzy dni po premierze. Miesiąc później rzeźba ks. Makulskiego została usunięta z posągu, a pomnik odsłonięty ponownie w lipcu przedstawiał już tylko Jana Pawła II. Kuria Diecezjalna w Kielcach wydała oświadczenie dotyczące ks. Jana Anioła, który molestował dzieci będąc proboszczem w Topoli. Bp Jan Piotrowski polecił, aby ksiądz nie sprawował publicznie czynności duszpasterskich podczas postępowania kanonicznego. Po jego zakończeniu dokumentacja sprawy została przesłana do Stolicy Apostolskiej. Kuria zauważyła, że sprawa uległa przedawnieniu zarówno według prawa cywilnego, jak i kanonicznego. Ks. Jan Anioł zmarł 15 marca 2020.

22 maja 2019 zebrała się Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. W wydanym komunikacie biskupi napisali, że film „uświadomił nam wszystkim ogrom cierpienia” pokrzywdzonych. Abp Polak oświadczył, że Rada Stała podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystywania dzieci i młodzieży przez duchownych.

Reakcje polityków i prokuratury Prokuratura Krajowa poinformowała o powołaniu zespołu prokuratorów do analizy zdarzeń przedstawionych w filmie. Po emisji dokumentu politycy zarówno koalicji rządowej, jak i opozycji zapowiedzieli zaostrzenie kar za czyny pedofilskie. Rząd Mateusza Morawieckiego przedstawił projekt zmian kodeksu karnego, przyjęty przez Sejm 16 maja. 28 czerwca prezydent Andrzej Duda skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Konsekwencje prawne dla sprawców W lipcu 2017 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał byłemu księdzu Andrzejowi S. (wydalonemu ze stanu kapłańskiego w 2016 roku) przeproszenie byłego ministranta Marka Mielewczyka za naruszenie jego dóbr osobistych „w postaci godności oraz nietykalności cielesnej” w latach 1982–1987. Mielewczyk pozwał również parafię św. Kazimierza w Kartuzach i diecezję pelplińską. Wszczęte zostało postępowanie cywilne ze względu na przedawnienie zarzucanych czynów w postępowaniu karnym.

W październiku 2019 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał wyrok prawomocny, nakazując przeproszenie oraz solidarną zapłatę 400 tys. zł zadośćuczynienia przez Andrzeja S., parafię św. Kazimierza w Kartuzach i diecezję pelplińską na rzecz Mielewczyka. Sąd uzasadnił orzeczenie brakiem reakcji parafii i diecezji na zachowania księdza stanowiące naruszenie dóbr osobistych powoda.

W lutym 2020 roku archidiecezja wrocławska i diecezja bydgoska zostały zobowiązane do solidarnej zapłaty 300 tys. zł zadośćuczynienia oraz kosztów procesu byłemu ministrantowi, za przenoszenie przez diecezje księdza o znanych skłonnościach pedofilskich pomiędzy parafiami. W listopadzie 2020 roku kardynał Henryk Gulbinowicz, którego nazwisko pojawiło się w filmie w kontekście poręczenia za księdza-pedofila Pawła K., został ukarany przez Stolicę Apostolską zakazem używania insygniów biskupich i pozbawiony prawa do pochówku w katedrze.