Dekalog – cykl dziesięciu telewizyjnych filmów psychologicznych z 1988 w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, zrealizowanych na podstawie scenariusza napisanego wspólnie z Krzysztofem Piesiewiczem. Dekalog został wyprodukowany przez Telewizję Polską oraz Zespół Filmowy „Tor”, przy czym pierwszym wyemitowanym przedpremierowo odcinkiem był Dekalog X (24 czerwca 1989), a kolejne filmy nakręcone w ramach cyklu miały premierę między 10 grudnia 1989 a 29 czerwca 1990. Dwa filmy należące do Dekalogu – Dekalog V i Dekalog VI – ukazały się w rozszerzonej wersji kinowej jako Krótki film o zabijaniu (1987) oraz Krótki film o miłości (1988).

Cykl Kieślowskiego i Piesiewicza nawiązuje tematycznie do tytułowych dziesięciu przykazań biblijnych. Niemal wszystkie filmy wchodzące w skład Dekalogu, osadzone w realiach Polski lat 80. XX wieku, łączy postać tajemniczego mężczyzny (Artur Barciś). Bohater kreowany przez Barcisia obserwuje występki głównych bohaterów, którzy naruszają tabu moralne ustanowione przez Dekalog i mierzą się z konsekwencjami etycznymi swoich czynów.

Dekalog okazał się jednym z najważniejszych dzieł filmowych w karierze Kieślowskiego i Piesiewicza. Na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji cykl otrzymał nagrodę FIPRESCI oraz nagrodę Young Cinema, a na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastián został uhonorowany nagrodą Międzynarodowej Organizacji Katolickiej ds. Filmu. Dekalog figuruje również na watykańskiej liście 15 filmów o szczególnych walorach moralnych.

Lista części cyklu

Produkcja Pomysł i scenariusz mały|Krzysztof Piesiewicz, współscenarzysta cyklu (2005) mały|Krzysztof Kieślowski, reżyser Dekalogu (1994) Pomysł na stworzenie Dekalogu wyszedł jeszcze w 1984 od adwokata Krzysztofa Piesiewicza, który wcześniej współpracował z reżyserem Krzysztofem Kieślowskim podczas prac nad filmem Bez końca. Początkowo Kieślowski był sceptycznie nastawiony do projektu, jednak rozczarowany wrogim przyjęciem Bez końca zarówno przez władze komunistyczne, jak i opozycję solidarnościową, reżyser przekonał się do propozycji Piesiewicza. Piesiewicz w wywiadzie z Mikołajem Jazdonem po latach uzasadniał swoją inicjatywę następująco:

Fascynacja Piesiewicza tematyką religijną wynikała również z osobistego zainteresowania scenarzysty personalizmem chrześcijańskim. Piesiewicz, jako neofita, wznowił zainteresowanie Kazaniem na górze, wertował książki Simone Weil, spotkał się z jej tłumaczem Andrzejem Wielowieyskim. Zapoznawał się też na nowo ze Starym i Nowym Testamentem. Ostatecznie z ustaleń między Kieślowskim a Piesiewiczem wynikało, że należy nakręcić dziesięć historii, które nawiązują w pewnym stopniu do dziesięciorga przykazań judeochrześcijańskich. Kieślowski opowiadał, iż z czasem nabrał szczególnego powodu, dla którego zdecydował się koordynować projekt Dekalogu:

Pierwotnie Kieślowski planował, że wraz z Piesiewiczem przygotuje wyłącznie scenariusz, który mieliby oddać do wyreżyserowania dziesięciu debiutującym reżyserom. Już na początku projektu Kieślowski i Piesiewicz stwierdzili, że akcja Dekalogu będzie się toczyć na warszawskim osiedlu wieżowców. Obaj pracowali nad scenariuszem w mieszkaniu Piesiewicza na ul. Klaudyny, przy czym adwokat podsuwał reżyserowi pomysły zaczerpnięte z praktyki sądowej, anegdot, fantazji, a nawet własnych wspomnień z dzieciństwa. Prace scenariuszowe trwały ponad rok, po czym jesienią 1986 teksty dziesięciu odcinków zostały wysłane do Telewizji Polskiej. Scenariusz został przeważnie pozytywnie przyjęty przez ekspertów w TVP, spośród których Andrzej Kołodyński pisał: „Niezmiernie rzadko ma się do czynienia z projektem równie ambitnym. Jest to próba uszlachetnienia gatunku najpopularniejszego, jakim jest serial”.

Jeden z najsłynniejszych lejtmotywów Dekalogu – obecność tajemniczego mężczyzny granego przez Artura Barcisia – zrodził się w trakcie prac scenariuszowych nad cyklem. Z pomysłem stworzenia postaci granej przez Barcisia wyszedł Witold Zalewski, który opowiedział Kieślowskiemu anegdotę o Wilhelmie Machu. Mach miał kiedyś powiedzieć na temat jednego z obejrzanych przedpremierowo filmów, że najbardziej podobała mu się scena pogrzebu z widocznym w tle mężczyzną w czarnym garniturze – z tym że nikt inny nie dostrzegł owego mężczyzny; Mach zmarł wkrótce po prapremierze. Kieślowski uznał, że cyklowi potrzebna jest owa postać, której nikt na co dzień nie dostrzega.

Realizacja mały|Zbigniew Preisner był kompozytorem muzyki do Dekalogu W styczniu 1987 prezes Telewizji Polskiej Janusz Roszkowski, szef Komitetu do spraw Radia i Telewizji, wyraził zgodę na rozpoczęcie prac nad Dekalogiem. Objaśnił jednak twórcom scenariusza, że biedniejąca telewizja może wyłożyć pieniądze tylko na osiem filmów zamiast planowanych dziesięciu. Odpowiedzialność za produkcję cyklu miała spoczywać na Zespole Filmowym „Tor”, którego dyrektorem artystycznym był Krzysztof Zanussi. Zanussi wpadł na pomysł, aby w celu sfinansowania Dekalogu nakręcić najpierw kilka odcinków w podwójnej wersji: telewizyjnej i kinowej. Kinowe wersje miały być dystrybuowane za granicą i wzbudzić zainteresowanie zachodnich inwestorów. Pomysł Zanussiego wymagał jednak zgody ze strony Komitetu Kinematografii. Dzięki pośrednictwu Ireny Strzałkowskiej Komitet Kinematografii dopomógł w sfinansowaniu dwóch kinowych filmów cyklu: Krótkiego filmu o zabijaniu oraz Krótkiego filmu o miłości. Równocześnie Kieślowski zdecydował, że sam wyreżyseruje wszystkie części Dekalogu, powierzając jednak realizację poszczególnych odcinków różnym operatorom zdjęć. mały|Krzysztof Zanussi kierował Zespołem Filmowym „Tor”, który odpowiadał za produkcję Dekalogu Problem polegał na tym, że zarówno operatorzy, jak i potencjalni asystenci początkowo odmawiali współpracy z Kieślowskim. Przykładowo, dopiero po wielu namowach reżyserowi udało się nakłonić Sławomira Idziaka, aby ten sfilmował Krótki film o zabijaniu. Idziak zgodził się dopiero pod warunkiem, że będzie mógł użyć własnoręcznie zrobionego zielonego filtra. Prace nad całym cyklem przebiegały dodatkowo w niekomfortowych warunkach. Sam Kieślowski spędzał przy kręceniu i montażu Dekalogu 13–14 godzin dziennie. Tymczasem budżet na realizację cyklu się kończył. Zanussi udał się do Europy Zachodniej w poszukiwaniu sponsorów, jednak kolejni potencjalni fundatorzy – np. mediolańska wytwórnia Sao Paolo – odrzucali propozycję dofinansowania cyklu. Pieniądze na Dekalog zapewnił dopiero berliński producent Manfred Durmiok z wytwórni Sender Freies, dzięki czemu można było dokończyć prace nad całością projektu. Szacunkowy budżet cyklu wynosił około 100 000 dolarów.

W dalszym obiegu cyklu znacząco pomógł nieoczekiwany sukces kinowej wersji piątego odcinka Dekalogu. Krótki film o zabijaniu, ledwo dopuszczony do głównego konkursu Festiwalu Filmowego w Cannes, początkowo oburzył widownię długą sceną morderstwa popełnionego na taksówkarzu, lecz ostatecznie odniósł wielki sukces festiwalowy (nagroda jury oraz nagroda FIPRESCI). Podobnie entuzjastycznie przyjęty został Krótki film o miłości, co zwróciło uwagę zachodniej krytyki nie tylko na poprzednie filmy Kieślowskiego, ale również na nadchodzący Dekalog.

Ścieżka dźwiękowa

Ścieżkę dźwiękową do Dekalogu skomponował Zbigniew Preisner. Nagrania ukazały się po raz pierwszy w 1991 we Francji (pod nazwą Les Dix Commandements. Le Décalogue), nakładem wytwórni muzycznej Amplitude. W 1992 album został wydany w Polsce przez Kompanię Muzyczną Pomaton pod nazwą Dekalog. Muzyka filmowa. Wydanie ścieżki dźwiękowej było wielokrotnie wznawiane w Wielkiej Brytanii i we Francji.

Lista utworów

Rozpowszechnianie W Polsce pierwsze legalne kopie Dekalogu na kasetach VHS zaczęły być sprzedawane po 1993, nakładem warszawskiego wydawnictwa APF Zespół Wideo. W 2003 Dekalog zaczął być dystrybuowany na płytach DVD nakładem Telewizji Polskiej oraz Warner Home Video. W 2015 Dekalog został poddany rekonstrukcji cyfrowej. Z materiału źródłowego usunięto uszkodzenia (rysy, zadrapania, odpryski emulsji, znaki startowe, zadeszczenia obrazu), a także nadmierną ziarnistość, brak stabilności kadru lub migotanie tła. Rekonstrukcji cyfrowej dokonali pracownicy Wydziału Rekonstrukcji i Digitalizacji Ośrodka Dokumentacji i Zbiorów Programowych TVP. Rekonstrukcja odbyła się z użyciem negatywów wypożyczonych z Filmoteki Narodowej, zeskanowanych w jakości 4K.

Odbiór We wrześniu 1989 Dekalog był prezentowany w kinach poza konkursem głównym na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Cykl otrzymał jako całość nagrodę FIPRESCI. Na początku 1990 dzieło Kieślowskiego i Piesiewicza zaczęło być dystrybuowane we francuskiej telewizji, a w marcu tego samego roku debiutowało w kinach we Francji. W Polsce pierwszą emisję telewizyjną Dekalogu śledziło szacunkowo około 15 milionów widzów, a Tadeusz Lubelski w reportażu z 1993 relacjonował, iż Dekalog pomimo upływu 2,5 roku wciąż był wyświetlany w paryskich kinach. Do 2002 roku Telewizja Polska sprzedała prawa do emisji cyklu 50 dystrybutorom w 75 krajach. Według portalu JP’s Box-Office szacunkowe dochody z kinowej dystrybucji Dekalogu do 2000 roku wyniosły ponad 655 000 dolarów, natomiast Box Office Mojo szacuje, że dochody z powtórnej dystrybucji cyklu osiągnęły pułap 106 000 dolarów.

Recepcja krytyczna w Polsce Dekalog został burzliwie przyjęty przez polską krytykę filmową. Zdaniem Mirosława Przylipiaka przeważały akceptacja, momentami zachwyt, przy czym najgoręcej dyskutowanymi elementami dzieła Kieślowskiego i Piesiewicza były stosunek autorów do religii, wierność cyklu realiom ówczesnej Polski oraz warsztat realizatorski.

Dekalog a religia Najbardziej dyskutowana wśród polskich krytyków była kwestia stosunku twórców cyklu do religijności. Ksiądz Jacek Bolewski traktował Dekalog jako cykl głęboko zakorzeniony w katolickich prawdach wiary, choć bliższy duchowi aniżeli literze dziesięciorga przykazań. Krzysztof Teodor Toeplitz doszukiwał się w serii bardziej tropów protestanckich; według Toeplitza Dekalog sugeruje obecność Boga jako surowego i okrutnego prawodawcy ze Starego Testamentu, nie zaś miłosiernego opiekuna ludzkości z Nowego Testamentu. Małgorzata Szpakowska proponowała inne ujęcie Dekalogu – jako serii krytykującej przykazania jako niemożliwe do spełnienia we współczesnym społeczeństwie. Tymczasem sam Przylipiak poczytywał Dekalog za film o uniwersalnym przesłaniu, wedle którego to człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje czyny. Tadeusz Szyma podzielał ten pogląd, podkreślając niebanalność i brawurową ilustrację przykazań Dekalogu bliższą świeckiej perspektywie. Hanna Borowska, w bardziej agresywnym wobec Kieślowskiego tonie, stwierdzała, że reżyser w Dekalogu „mówi złem” i nie oferuje żadnych moralnych rozwiązań w sprawach moralności człowieka, który w cyklu wydaje się pozbawiony obecności Boga.

Wierność realiom Polski Najgwałtowniejszym przedmiotem ataku przypuszczonego przez polskich krytyków na Dekalog była kwestia wierności cyklu realiom ówczesnej Polski. Zygmunt Kałużyński w swym pamflecie skierowanym przeciwko Kieślowskiemu stwierdził, że Dekalog jest złożony ze sztucznych, „absurdalnych sytuacji”, które zdaniem krytyka oscylują wokół „ponurego (acz bezwiednego) komizmu”. Kałużyński cenił jedynie piąty odcinek Dekalogu, pozostałe filmy serii traktując jako „bardzo niedobre”. Szpakowska przekonywała, iż postacie filmowego Dekalogu „uderzają jakąś sztucznością, są przekombinowane, wymyślone, uwikłane w sytuacje ekstremalne lub nietypowe”. Również Jan Olszewski traktował serię Kieślowskiego i Piesiewicza jako skrojoną pod z góry założoną tezę.