Wiosenny Festiwal Muzyki Nastolatków – ogólnopolski festiwal muzyczny, skupiający wykonawców z nurtu bigbitowego. Finał WFMN miał miejsce 17 lipca 1966 roku w Gdańsku. Niejako kontynuacją imprezy był zorganizowany w 1969 r. Młodzieżowy Festiwal Muzyczny.
Historia Organizatorem festiwalu była Polska Federacja Jazzowa, którą wspierały ideowo: Związek Młodzieży Socjalistycznej, Związek Młodzieży Wiejskiej, Zrzeszenie Studentów Polskich i Związek Harcerstwa Polskiego. Od strony medialnej (promocyjnej) – Polskie Radio i Telewizja oraz Sztandar Młodych. Nadzór merytoryczny należał do Ministerstwa Kultury i Sztuki. Była to jedna z imprez-następców Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Ogłoszono wielostopniowe, ogólnopolskie eliminacje. W okresie od lutego do maja 1966 roku, w osiemdziesięciu przeglądach wojewódzkich uczestniczyło 350 zespołów i prawie 800 solistów. Każdy z nich wykonał po dwa utwory polskich kompozytorów - często były to piosenki premierowe, własnego autorstwa. Półfinały odbyły się w maju we Wrocławiu (Stadion Sportowy), Warszawie (Hala Gwardii) i Gdańsku (Hala Stoczni Gdańskiej). Zakwalifikowały się do nich następujące zespoły: Żółtodzioby z Białegostoku, Marzyciele i Temperamenty z Bydgoszczy, Pięć Linii z Gdańska, Passaty z Katowic, Skalpel i Krystynki z Koszalina, Skaldowie i Szwagry z Krakowa, Minstrele z Lublina, Cykady z Łodzi, Ketony z Olsztyna, Chłopcy Opola z Opola, Tarpany z Poznania, Blackout z Rzeszowa, Kon-Tiki i Następcy Tronów ze Szczecina, Chochoły i Dzikusy z Warszawy, Nastolatki z Wrocławia i Jolanie z Zielonej Góry. W ostatniej chwili, bez podania przyczyny – z konkursu wycofały się: Krystynki, Marzyciele i Następcy Tronów. Już na tym etapie dostrzegalny był rozdźwięk pomiędzy tym, co grała młodzież, a tym, co oficjalnie lansowało Radio i Telewizja. WFMN stworzył przeciwwagę i konkurencję dla zespołów-weteranów. Nie obyło się bez nieporozumień. W dziewiątce finalistów nie znalazły się tak renomowane zespoły, jak warszawskie Chochoły i krakowskie Szwagry (sic!).
17 lipca 1966 roku w finale, który odbył się na stadionie Lechii Gdańsk uczestniczyło jedenaście zespołów i ośmiu piosenkarzy. Zwyciężyli Skaldowie, na drugim miejscu uplasowały się Nastolatki, na trzecim zaś ex aequo Blackout i Kon-Tiki. W finale wystąpiły także: Cykady, Dzikusy, Minstrele, Passaty, Pięć Linii i Temperamenty oraz solistki i soliści: Zenona Bubacz z Inowrocławia (wystąpiła z towarzyszeniem zesp. Temperamenty), Marta Martelińska z Warszawy (wystąpiła z towarzyszeniem zesp. Dzikusy), Lucyna Skoczek i Andrzej Mułkowski (Pięć Linii) z Gdańska. W koncercie finałowym nie wzięły udziału wokalistki Tarpanów – Halina Frąckowiak i Halina Żytkowiak, zobowiązane do wzięcia udziału w zakontraktowanych wcześniej występach w NRD. Ze względu na niski poziom wykonawczy wśród solistów, jury przyznało tylko dwa wyróżnienia: Stefanowi Kotapce z Passatów i Krystynie Ostrowskiej z Kon-Tiki.
W ramach Wiosennego Festiwalu Muzyki Nastolatków zorganizowano konkurs na „Piosenkę Młodzieżową Roku”. Po przesłuchaniu 107 utworów, czternastoosobowe jury z Krzysztofem Komedą jako przewodniczącym „postanowiło ze względu na zbyt niski poziom nadesłanych utworów nie przyznać I i II nagrody. Dwie równorzędne trzecie nagrody przyznano piosenkom Nie pierwszy raz (Adama Skorupki i Janusza Kondratowicza) oraz Jeżeli mnie kochasz (Piotra Figla, Romana Orłowa i Jerzego Boma). Cztery równorzędne wyróżnienia przyznano piosenkom: Szósta struna (Andrzeja Borowskiego i Włodzimierza Ścisłowskiego), Widzę gwiazdy w twoich oczach (Zbigniewa Brzezińskiego), Nasza podróż (Romualda Żylińskiego i Zbigniewa Kuthana), Z wiatrem i pod wiatr (Krzysztofa Sadowskiego i Janusza Kondratowicza). Ponadto jury postanowiło przyznać nagrodę specjalną Jerzemu Pawełko – za muzykę do piosenki Narodziny dnia. O nagrodzonych piosenkach „młodzieżowych” (sic!) natychmiast zapomniano. Popularnością cieszyły się bowiem autorskie piosenki finalistów: Pamiętaj, co ci powiem z repertuaru Czerwonych Gitar w wykonaniu Andrzeja Mułkowskiego z zespołem Pięć Linii (kompozytor tego utworu Seweryn Krajewski od lata do zimy 1965 roku był członkiem tej grupy, zostawiając jej tę piosenkę niejako w spadku), Te bomby lecą na nasz dom, Moje srebro to głos gitary i Anna Blackoutu, Pamiętasz niebo nad Hiszpanią Skaldów.
Blackout dla którego pisał Loebl uchodził za objawienie eliminacji warszawskich i szybko stał się ulubieńcem młodzieży. Jego dynamiczne oraz rytmiczne piosenki były stylowe i oryginalne, zaś o Nastolatkach, jak i o ich młodzieżowej ekspresji szybko zapomniano, choć początkowo zespół zachłysnął się sukcesem i ruszył w trasę po nadmorskich Non Stopach. Natomiast Skaldowie (wystąpili bez chorego w tym czasie Andrzeja Zielińskiego), mimo wysokiego poziomu, nowatorstwa i oryginalności byli dla młodej publiczności zbyt chłodni i zbyt wysublimowani, co nie kojarzyło się z muzyką tworzoną dla młodzieży. Większość laureatów festiwalu spotkała się z akceptacją słuchaczy, krytyków, a nawet władz. Jednakże nie wszystkim przypadł do gustu werdykt jury. Według red. Tomasza Wielskiego z miesięcznika „Jazz”, okazał się on szczególnie krzywdzący dla rzeszowskiej grupy, a poza tym skrajnie rozbieżny z gustami młodzieży. Mimo to Polskie Radio najczęściej nadawało ambitne piosenki Skaldów, wręcz ich lansując. Po zakończeniu Wiosennego Festiwalu Muzyki Nastolatków prasa pisała o chuligańskich wybrykach młodzieży, o ogłuszających wrzaskach na tle muzyki mocnego uderzenia, charakteryzującej się potężnym natężeniem dźwięku itd. „Express Wieczorny” pisał zaś o kontynuacji ekscesów w pociągach elektrycznych, o zdemolowanych wagonach – pomijając choćby fakt, że oberwanie chmury i ulewa spowodowały gigantyczny bałagan na stadionie Lechii Gdańsk... Nieskuteczne okazały się apele i ostrzeżenia organizatorów. Przyszłość big beatowych festiwali w Polsce stanęła pod znakiem zapytania, Walicki zaś w „Głosie Wybrzeża” z pełną świadomością odciął się od nich (wiedząc, że beatowa fala nie mieściła się już w ciasnych klubach i potrzebowała własnych festiwali) i zaproponował żeby organizować je jedynie w pomieszczeniach zamkniętych.
Roman Stinzig i Andrzej Icha w książce „Motława Beat” starali się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego władze PRL-u w lipcu 1966 roku pozwoliły na organizację Wiosennego Festiwalu Muzyki Nastolatków.
WFMN skupił 35-tysięczną widownię. Polskie Radio Gdańsk do dziś przechowuje taśmy z zapisami występów festiwalowych z 1966 roku. Niejako kontynuacją gdańskiego festiwalu był Młodzieżowy Festiwal Muzyczny. Półfinały miały miejsce w Elblągu, Krakowie i Warszawie, zaś finały odbyły się w Rybniku i Chorzowie.
Przypisy
Bibliografia
Radio Merkury, Bigbit a władza ludowa
Linki zewnętrzne Big Beat 66 (Retro Muzyka) Muzyczna recytacja „Anna” na 35 tysięcy gardeł
Kategoria:Festiwale muzyczne w Gdańsku Kategoria:Festiwale rockowe w Polsce