thumb|Tablica przy Hong Lim Complex w singapurskim Chinatown, upamiętniająca miejsce, w którym znajdował się jeden z punktów zbornych, na których rejestrowano i selekcjonowano chińską ludność Sook Ching (, ) – masowe aresztowania i egzekucje członków chińskiej diaspory przeprowadzone przez Cesarską Armię Japońską w Singapurze i na innych obszarach Malajów Brytyjskich w lutym i marcu 1942 roku, podczas wojny na Pacyfiku.

Celem „czystki” było zastraszenie chińskiej społeczności, którą uważano za potencjalnie główny ośrodek oporu wobec japońskich rządów. Była to również zemsta za antyjapońską działalność diaspory w okresie przedwojennym. Co do zasady Sook Ching była wymierzona przede wszystkim w chińskich działaczy politycznych i społecznych, ochotników walczących po stronie aliantów, a także w przedstawicieli świata przestępczego. W praktyce aresztowania i egzekucje były jednak przeprowadzane przez Japończyków w sposób całkowicie arbitralny.

Dokładna liczba ofiar Sook Ching nie jest znana. Prawdopodobnie od 5 tys. do 10 tys. Chińczyków zostało zamordowanych w Singapurze, a kolejnych 20 tys. na obszarze Półwyspu Malajskiego.

Nazewnictwo Masowe aresztowania i egzekucje Chińczyków, które miały miejsce w Singapurze i na Malajach w 1942 roku, są zazwyczaj określane mianem Sook Ching („czystka”, „sprzątanie”). Nazwy tej użył jako pierwszy chińsko-malezyjski pisarz Chin Kee Onn w 1946 roku. Dopiero od lat 80. jest ona jednak powszechnie stosowana w historiografii.

Wcześniej w źródłach chińsko- i anglojęzycznych dominowała nazwa „masakry chińskie” (). W pierwszych powojennych dekadach singapurscy Chińczycy określali również te wydarzenia mianem Jiàn zhèng shì jiàn (见证事件 – można to w przybliżeniu tłumaczyć jako „incydent okazań”).

W japońskich dokumentach z czasu wojny „czystkę” wśród ludności chińskiej w Singapurze określano mianem Kakyō Shukusei (華僑粛正, „czystka zamorskich Chińczyków”) lub Dai Kenshō (大検証, „wielka kontrola”).

Geneza Sook Ching Kampania malajska

W okresie przedwojennym Singapur był zarówno najważniejszym brytyjskim bastionem na Dalekim Wschodzie, jak i głównym skupiskiem chińskiej diaspory w Azji Południowo-Wschodniej. W 1941 roku w mieście zamieszkiwało około 600 tys. Chińczyków (stanowili 75% mieszkańców). Chińska diaspora była bardzo aktywna politycznie. Po rozpoczęciu japońskiej inwazji na Chiny w 1937 roku jej członkowie zbierali fundusze na rzecz armii Kuomintangu, a także urządzili bojkot japońskich towarów. Diaspora w swej większości pozostawała także lojalna wobec Wielkiej Brytanii oraz wspierała sprawę aliancką.

Nad ranem 8 grudnia 1941 roku pierwsze oddziały japońskiej 25. Armii wylądowały na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Malajskiego. Niemal w tym samym czasie brytyjskie bazy lotnicze na półwyspie i w Singapurze padły ofiarą zaskakujących ataków japońskiego lotnictwa. 10 grudnia w pobliżu Kuantanu japońskie samoloty zatopiły pancernik HMS „Prince of Wales” i krążownik liniowy HMS „Repulse”, co pozbawiło brytyjską Eastern Fleet możliwości efektywnego przeciwdziałania japońskiej inwazji. Także na lądzie Japończycy odnotowali liczne sukcesy. Po trzech tygodniach pod ich kontrolą znajdowało się już dwie trzecie Półwyspu Malajskiego, a pod koniec stycznia zdołali zepchnąć alianckich obrońców na wyspę Singapur. 8 lutego oddziały 25. Armii przystąpiły do decydującego szturmu na twierdzę. Tydzień później generał Tomoyuki Yamashita przyjął bezwarunkową kapitulację brytyjskiego garnizonu. W japońskiej niewoli znalazło się około 70 tys. alianckich żołnierzy.

Po wybuchu wojny w szeregi obrońców Malajów zaciągnęło się około 2–4 tys. miejscowych Chińczyków. Reprezentowali oni różne środowiska i klasy społeczne, znaleźli się wśród nich zarówno zwolennicy Kuomintangu, jak i komunistów. Z ochotników sformowano odrębną jednostkę, która od nazwiska swojego dowódcy – ppłk. Johna D. Dalleya, otrzymała nazwę Dalforce. Na front wyruszyła 5 lutego 1942 roku, tj. na dziesięć dni przed upadkiem Singapuru. Według relacji brytyjskich i australijskich towarzyszy broni słabo uzbrojeni ochotnicy wykazali się dużą walecznością. Ponieśli również ciężkie straty. Po kapitulacji niektórzy z ocalałych członków Dalforce przedostali się na Półwysep Malajski i dołączyli do antyjapońskiej partyzantki.

Proces decyzyjny thumb|Generał Tomoyuki Yamashita, dowódca japońskiej 25. Armii thumb|Podpułkownik Masanobu Tsuji, jeden z głównych organizatorów Sook Ching thumb|Generał Sōsaku Suzuki, szef sztabu 25. Armii Kwestia traktowania chińskiej diaspory zamieszkującej Malaje Brytyjskie i inne europejskie kolonie w Azji Południowo-Wschodniej była analizowana przez japońskich sztabowców już na wiele miesięcy przed wybuchem wojny. Punktem wyjścia ich rozważań była konstatacja, że diaspora zdominowała życie gospodarcze w Azji Południowo-Wschodniej, stąd jej współpraca będzie niezbędna, aby wykorzystać potencjał ekonomiczny tego regionu na rzecz japońskiego wysiłku wojennego oraz budowy „Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej”. W konkluzjach wojskowo-rządowej konferencji koordynacyjnej, która odbyła się w Tokio 20 listopada 1941 roku, uznano, że chińska diaspora potencjalnie stwarza zagrożenie dla japońskich interesów, niemniej należy podjąć działania, aby skłonić ją do zaprzestania popierania rządu Czang Kaj-szeka, a jednocześnie zapewnić sobie jej lojalną współpracę. W praktyce realizacja tej umiarkowanej polityki okazała się problematyczna. Japończycy zdawali sobie sprawę, że chińska diaspora w swej większości jest im wroga, stąd twardogłowi oficerowie pod pretekstem „konieczności wojskowej” optowali za zastosowaniem wobec niej najsurowszych środków. O tym, że ich stanowisko ostatecznie przeważyło, zdaniem Yojiego Akashiego świadczyć może fakt, że w nowych wytycznych w sprawie traktowania ludności chińskiej, datowanych na 14 lutego 1942 roku, znalazły się zapisy mówiące, że celem japońskiej armii będzie zerwanie politycznych więzów łączących diasporę z rządem nacjonalistycznym. W tym celu należało na nią „wywrzeć polityczny nacisk w takim stopniu, w jakim będzie to konieczne”.

Tymczasem już po rozpoczęciu działań wojennych dowództwo 25. Armii podjęło decyzję o zastosowaniu szeroko zakrojonych represji wobec chińskiej ludności Singapuru i Malajów. Około 28 grudnia 1941 roku w armijnym sztabie powstał dokument zatytułowany „Wytyczne dotyczące wdrażania kontroli nad zamorskimi Chińczykami”, w którym jednoznacznie wskazano, że członkowie diaspory, którzy odmawiają współpracy z władzami japońskimi, powinni zostać „wyeliminowani”. Zeznania jednego z oficerów Kempeitai wskazują, że rozkaz przeprowadzenia antychińskiej „czystki” w Singapurze został wydany przez szefa sztabu 25. Armii, gen. Sōsaku Suzukiego, między 28 stycznia a 4 lutego 1942 roku. Kolejny dokument, wydany przez japoński zarząd wojskowy w Singapurze w kwietniu 1942 roku, precyzował, że wobec Chińczyków odmawiających współpracy z władzami okupacyjnymi powinny zostać zastosowane „najsurowsze środki”: konfiskata majątku, wysiedlenie, a w odniesieniu do „wrogich elementów” – kara śmierci.

Zarówno japońskie, jak i niejapońskie źródła zazwyczaj zgodnie wskazują, że głównym inicjatorem i organizatorem antychińskiej „czystki” w Singapurze i na Malajach był ppłk Masanobu Tsuji – fanatyczny nacjonalista będący głównym planistą w sztabie 25. Armii. Duże kontrowersje budzi natomiast kwestia współodpowiedzialności gen. Yamashity. Akashi nie zaprzeczał, że rozkaz przeprowadzenia Sook Ching wyszedł od dowódcy 25. Armii. Historyk ten utrzymywał jednak, że celem operacji było wyłącznie zaprowadzenie porządku w mieście oraz zapobieżenie ewentualnym wystąpieniom chińskiego ruchu oporu. Sam generał rzekomo miał nie przypuszczać, że przerodzi się ona w orgię przemocy. Inni obrońcy Yamashity, w tym m.in. Ian Ward, twierdzą z kolei, że nie brał on udziału w przygotowaniu i przeprowadzeniu „czystki”, gdyż Tsuji podejmował wszystkie działania bez jego wiedzy i zgody. Hirofumi Hayashi uważa jednak, że rola, którą Tsuji odegrał podczas masakry jest wyolbrzymiana, co należy przypisać przede wszystkim zeznaniom japońskich oficerów sądzonych w 1947 roku przez brytyjski trybunał w Singapurze. Chcąc uniknąć kary, całą odpowiedzialnością za Sook Ching mieli oni obarczyć Tsujiego, który był w tym czasie uznawany za osobę zaginioną. Hayashi nie kwestionuje, że Tsuji był jednym z kluczowych sprawców Sook Ching. Pozostaje jednak przekonany, że Yamashita „nie był marionetką Tsujego, lecz aktywnym inspiratorem singapurskiej masakry”. Jean-Luis Margolin również uważa, że choć Tsuji „z entuzjazmem przyłożył rękę do Sook Ching”, to liczne przesłanki wskazują, że masowe egzekucje Chińczyków odbywały się za wiedzą i na rozkaz Yamashity.

Przyczyny Malezyjski historyk Cheah Boon Kheng wskazuje, że Sook Ching miała umożliwić Japończykom realizację trzech celów: wyeliminowanie najbardziej „niebezpiecznych elementów” spośród chińskiej ludności, którą postrzegano jako potencjalnie główny ośrodek oporu wobec japońskich rządów; „ukaranie” chińskiej diaspory za jej antyjapońską działalność w okresie przedwojennym i udział jej przedstawicieli w obronie Singapuru; zastraszenie chińskiej społeczności i tym samym ułatwienie ściągnięcia z niej kontrybucji w wysokości 50 mln dolarów.

Niektórzy historycy są zdania, że udział chińskich ochotników w obronie Singapuru odegrał istotną rolę w zaostrzeniu japońskiej polityki względem diaspory. Cheah Boon Kheng sugerował wręcz, że moralną współodpowiedzialnością za masakrę Sook Ching należy obarczyć brytyjskie dowództwo, które mimo świadomości, że obrona twierdzy jest skazana na klęskę, skierowało Dalforce na front – i tym samym naraziło chińską społeczność na japoński odwet. Podobny zarzut stawiał samym ochotnikom, którzy jego zdaniem wykazali się krótkowzrocznością i nie przewidzieli zagrożenia, które ich działania ściągną na rodaków. Hayashi wskazuje jednak, że japońskie dokumenty i relacje z okresu bitwy o Singapur nie potwierdzają, aby udział Dalforce w toczonych wtedy walkach został w szczególny sposób odnotowany. Także podczas procesu w sprawie Sook Ching, który toczył się w Singapurze w 1947 roku, japońscy oskarżeni nie podnosili tego argumentu. Zdaniem Hayashiego sprawę przesądza jednak fakt, że „czystkę” zaplanowano jeszcze przed rozpoczęciem szturmu na Singapur.

Niektórzy japońscy autorzy tłumaczyli brutalną rozprawę z chińską społecznością jej rzekomą współpracą z brytyjskim wywiadem, która miała się przejawiać m.in. dawaniem znaków samolotom RAF. Oficerowie sądzeni przez brytyjski trybunał w 1947 roku twierdzili natomiast, że chińska diaspora przygotowywała antyjapońskie powstanie, a panujący w mieście chaos wymagał zastosowania najsurowszych środków. Żaden z tych argumentów nie odpowiada jednak prawdzie. Oficjalne dokumenty Kempeitai oraz relacje jej funkcjonariuszy nie potwierdzają, aby podczas kampanii malajskiej chińska ludność masowo współpracowała z alianckim wywiadem. Zapiski japońskiego komendanta Singapuru, datowane na 19 lutego 1942 roku, wskazują z kolei, że stan bezpieczeństwa w mieście zaczynał się poprawiać. Wreszcie z powojennych relacji funkcjonariuszy Kempeitai wynika, że w lutym 1942 roku chińska diaspora nie stwarzała bezpośredniego zagrożenia dla japońskich wojsk.