Od 1860 roku przez kilkanaście kolejnych lat Wielka Brytania zastępowała monety miedziane egzemplarzami z brązu. Dotychczasowe monety miedziane (głównie pensy, półpensy i farthingi), bite od 1797 roku w różnych rozmiarach, uznawano za zbyt duże. Z biegiem czasu miedź ulegała starciu lub utlenianiu, zdarzało się też, że wbijano w nie reklamy, a w obiegu znajdowało się wiele falsyfikatów oraz obcych monet. Stan monet miedzianych został zbadany w latach 1856–1857 w ramach prac Królewskiej Komisji ds. Dziesiętnego Systemu Monetarnego. Chociaż komisja nie zaleciła wprowadzenia systemu dziesiętnego, mistrz Mennicy Królewskiej Thomas Graham przekonał kanclerza skarbu Williama Gladstone’a, że jest to dogodny moment na wymianę starej monety miedzianej na mniejsze, lżejsze i znacznie trwalsze monety brązowe. Gladstone uzyskał stosowne dokumenty i dofinansowanie od parlamentu. Opracowanie projektów nowych monet powierzono głównemu grawerowi Mennicy Królewskiej, .
Wyon zaprojektował awers nowych monet z wizerunkiem królowej Wiktorii, która wielokrotnie pozowała mu osobiście i uczestniczyła w procesie zatwierdzania projektu, co skutkowało wydłużeniem prac. Na rewersie umieszczono Britannię, zgodnie z otrzymanymi wytycznymi. Wprowadzenie nowej emisji wywołało początkowo kontrowersje związane z łacińskimi skrótami na awersie – część komentatorów uznała je za niepoprawne i pojawiły się sugestie konieczności wycofania całego nakładu. Do produkcji brązowych monet Mennica Królewska zaangażowała dwie prywatne firmy. Dzięki temu już w 1861 roku zgromadzono wystarczającą ilość nowych egzemplarzy, aby rozpocząć stopniowe wycofywanie z obiegu monet miedzianych. Proces wymiany formalnie zakończono w 1877 roku, przy czym zwrócono mniej niż połowę wartości pozostających w obiegu starych monet. Nowe monety pozostawały prawnym środkiem płatniczym aż do wprowadzenia systemu dziesiętnego w 1971 roku. Wyjątkiem był farthing, który został wycofany z obiegu 1 stycznia 1961 roku.
Tło historyczne mały|250x250px|Pens z 1797 roku, wybity w Soho Mint przez Matthew Boultona Pod koniec lat 50. XIX wieku uznano, że miedziane pensy oraz ich ułamki są zbyt duże. Miedź stanowiła kosztowny kruszec w stosunku do niskiej wartości nominałowej tych monet. W obiegu znajdowała się wystarczająca liczba monet miedzianych, aby zaspokoić zapotrzebowanie w Wielkiej Brytanii – w znacznej mierze dzięki ogromnym nakładom wybitym ponad 50 lat wcześniej przez Matthew Boultona. Mimo to monety miedziane (pensy, półpensy, farthingi oraz rzadziej spotykane dwupensy i półfarthingi) wciąż były, jak określił numizmatyk G. P. Dyer, „ciężkie, nieporęczne i niewygodne”.
Miedziane monety z wizerunkiem królowej Wiktorii przedstawiały ją w młodzieńczym wieku – zgodnie z projektem opracowanym dwadzieścia lat wcześniej. Trzy nowo wybite pensy ważyły łącznie 57 g, tyle samo co sześć półpensów lub dwanaście farthingów. Pensy Boultona z 1797 roku, których wiele nadal pozostawało w obiegu, ważyły 28 g, większość jednak uległa zmniejszeniu masy wskutek ścierania miękkiego kruszcu miedzianego. Zamieszanie potęgował fakt, że w obiegu znajdowały się równolegle monety bite według dwóch innych standardów wagowych: półpensy i farthingi produkowane przez Boultona od 1799 roku oraz monety irlandzkie, które w latach 20. XIX wieku uznano za prawny środek płatniczy w Wielkiej Brytanii. Monety wszystkich tych standardów były zwykle mocno wytarte, co często uniemożliwiało ustalenie, czy dany egzemplarz jest dużym półpensem czy małym, startym pensem. W obiegu znajdowały się również falsyfikaty, monety z wybitymi znakami reklamowymi oraz egzemplarze obcego pochodzenia. „Chambers’s Edinburgh Journal” pisał w 1860 roku:Cóż to za poobijany, poturbowany, niedobrany i żałosny zbiór stanowi szyling w półpensówkach [24 sztuki]: wielkie i małe, grube i cienkie, stare i nowe, przedziurawione, powgniatane i poorane śladami celowego znęcania się, oszpecone reklamami właścicieli gazet lub liczną, lecz odpychającą kategorią osób, które uparcie wybijają wulgarne nazwiska albo inicjały tam, gdzie są one najmniej pożądane. Zły stan monet miedzianych został potwierdzony w wyniku badań przeprowadzonych przez Mennicę Królewską w latach 1856–1857 w związku z pracami Królewskiej Komisji ds. Dziesiętnego Systemu Monetarnego; przypuszczano bowiem, że w razie przyjęcia systemu dziesiętnego konieczne będzie zastąpienie monet miedzianych. Komisja została powołana z inicjatywy ówczesnego mistrza mennicy, uczonego sir Johna Herschela, który wcześniej uczestniczył w dwóch podobnych komisjach zajmujących się problematyką monetaryzacji dziesiętnej. Herschel zrezygnował ze stanowiska w 1856 roku – w tym samym roku, w którym komisja rozpoczęła działalność – ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Ostateczny raport komisji stwierdzał, że pomysł wprowadzenia systemu dziesiętnego posiada „niewielkie zalety”. Nowy mistrz mennicy Thomas Graham zdołał jednak przekonać kanclerza skarbu Williama Gladstone’a, że monety miedziane należy wymienić. Wybrano brąz – stop twardszy od czystej miedzi, z którym Mennica Królewska miała już pewne doświadczenie, wynikające z niedawnego bicia brązowych monet dla Nowej Szkocji oraz Prowincji Kanady. Graham najwyraźniej czerpał satysfakcję z kontaktów z członkami rządu; pisał do siostry: „trochę to osobliwe, że rząd bierze mnie na narady… i że omawiam sprawy państwowe z kanclerzem skarbu… przy kominku w salonie na Downing Street”.
Przygotowania mały|lewo|William Gladstone 4 sierpnia 1859 roku kanclerz skarbu William Gladstone uzyskał zgodę na przyznanie kwoty 10 000 funtów (odpowiednik 1 265 000 funtów w 2023 roku) z przeznaczeniem na wymianę monet miedzianych. Wniosek pierwotnie zakładał 50 000 funtów, jednak Gladstone poinformował Izbę Gmin, że mniejsza suma wystarczy na wycofanie z obiegu ciężkich monet miedzianych i wybicie ich w postaci lżejszych egzemplarzy brązowych. Podkreślił, że w parlamencie znajduje się już projekt ustawy zrównujący odpowiedzialność karną za fałszowanie monet wykonanych ze stopów metali (w tym brązu) z odpowiedzialnością za fałszowanie monet miedzianych. Wyjaśnił, że operacja wymiany przyniesie Mennicy Królewskiej zysk, natomiast 10 000 funtów potrzebne jest na pokrycie kosztów przygotowawczych. Ustawa rozszerzająca przepisy dotyczące fałszowania monet miedzianych na monety ze stopów metali uzyskała sankcję królewską 13 sierpnia 1859 roku.
Mimo zgłoszonych postulatów ogłoszenia otwartego konkursu projektowego, zadanie opracowania wzorów nowych brązowych monet powierzono , grawerowi Mennicy Królewskiej. Prace nad projektami były już rozpoczęte, a kilka dni po głosowaniu w Izbie Gmin Gladstone wyraził zadowolenie z otrzymanych od Grahama próbnych egzemplarzy. Zapowiedź nowych monet wywołała poruszenie w prasie: „The Literary Gazette” wyraził nadzieję, że projekty będą stanowiły ozdobę kraju i że przedstawią królową – wówczas już starszą kobietę – w „bardziej matronalnym” wizerunku. „The Mechanics’ Magazine” podobnie oczekiwał, że nowe monety „będą mówiły prawdę” (dotychczasowy portret Wiktorii był używany na pensie od 1839 roku).
Wyon otrzymał polecenie, aby na rewersach nowych brązowych monet umieścić postać Britannii – symbol ten zdobił brytyjskie monety miedziane od czasów rządów Karola II w XVII wieku. Jak zauważył numizmatyk Howard Linecar, usunięcie Britannii uznano by za przyznanie, że Wielka Brytania przestała panować na morzach.
Po opracowaniu projektów awersu i rewersu Wyon udał się 7 grudnia 1859 roku do rezydencji królewskiej Osborne House na wyspie Wight. Jak sam zanotował, królowa Wiktoria „pozowała mi – stojąc, a nie siedząc – i oświadczyła, że uczyni to ponownie, gdy będę gotowy”. Wyon powrócił do Osborne House 16 grudnia; zarówno królowa, jak i książę Albert wyrazili wówczas zadowolenie z dotychczasowych prac nad projektami.
20 lutego 1860 roku zapytał w Izbie Gmin, dlaczego nowe monety wciąż nie zostały wprowadzone do obiegu. Gladstone odpowiedział, że artysta nie ukończył jeszcze prac nad projektami i że nie chce wywierać na nim presji, aby nie zaszkodzić jakości wykonania. Wymiana zdań wywołała zdziwienie redakcji „The Mechanics’ Magazine”, która wyraziła zaskoczenie, że po sześciu miesiącach pracy nie powstały jeszcze wzory trzech monet, oraz ubolewała, że nie ogłoszono publicznego konkursu. 23 lutego Wyon udał się do Mennicy Królewskiej, aby przedstawić Grahamowi dwa próbne egzemplarze pensa. Mistrz mennicy uznał je za zadowalające.
Wyon kontynuował prace nad kolejnymi próbnymi monetami. Jedna z nich została najprawdopodobniej przekazana królowej przez Gladstone’a pod koniec marca. 27 marca Wyon przybył do pałacu Buckingham, gdzie zarówno królowa Wiktoria, jak i książę Albert zgłosili swoje uwagi do projektu. 30 marca grawer powrócił do pałacu; tym razem książę Albert był nieobecny, a królowa ograniczyła się do drobnych zastrzeżeń. 9 kwietnia Wyon udał się na zamek w Windsorze. Nie został przyjęty osobiście przez królową, ale przekazana przez niego moneta wróciła z oznaczeniem jej aprobaty. Według jednego z przekazów zatwierdzony przez królową egzemplarz został skradziony podczas przesyłania pocztą do Mennicy Królewskiej.
16 kwietnia Graham przedstawił kanclerzowi skarbu jeden z próbnych egzemplarzy pensa (najprawdopodobniej ten sam, który wcześniej uzyskał aprobatę królowej). Wyon otrzymał polecenie umieszczenia na otoku awersu napisu: „VICTORIA D.G. BRITANNIAR. REG. F.D.” (skrót od łac. Victoria Dei Gratia Britanniarum Regina Fidei Defensatrix – „Wiktoria z Bożej łaski królowa Brytanii, obrończyni wiary”). W trakcie prac okazało się jednak, że brakuje miejsca na pełne „F.D.”, jeżeli nie skróci się już i tak obciętego członu „BRITANNIAR.” (będącego skrótem dopełniacza liczby mnogiej Britanniarum). Na zatwierdzonym egzemplarzu Wyon zastosował więc formę „BRIT”. Gladstone nalegał na zachowanie skrótu „F.D.”, najpewniej pamiętając powszechne oburzenie wywołane w 1849 roku pominięciem członu „D.G.” (skrót od łac. Dei Gratia – „z Bożej łaski”) na nowym florenie, który z tego powodu zyskał miano „bezboga florena”. Jako znawca łaciny klasycznej zażądał użycia formy „BRITT” zamiast „BRIT”, argumentując, że w łacińskim skrócie rzeczownika w liczbie mnogiej ostatnią spółgłoskę należy podwoić. Graham zweryfikował stanowisko kanclerza u z Muzeum Brytyjskiego, który je potwierdził.
Zmiana na formę „BRITT” została wprowadzona do 20 maja 1860 roku. Następnie Wyon przystąpił do wykonania matryc głównych oraz pozostałego niezbędnego oprzyrządowania menniczego. Do 13 czerwca ukończył wszystkie matryce z wyjątkiem rewersu farthinga; ten ostatni został zakończony dwa dni później. Rozpoczęto produkcję, a 30 czerwca 1860 roku Graham przedłożył Gladstone’owi próbne egzemplarze nowej monety brązowej z prośbą o ostateczną akceptację.
4 lipca 1860 roku Wyon zanotował w swoim dzienniku: „Zła wiadomość dzisiaj: królowa życzy sobie zmiany portretu na nowych miedzianych [sic] monetach”. Przyczyna niezadowolenia Wiktorii nie została określona, wiadomo jednak, że 9 lipca przekazano zgodę na wprowadzenie poprawek. Pomimo tego nadal występowały pewne problemy. 16 lipca w Izbie Gmin Gladstone został ponownie zapytany o przyczyny opóźnień; kanclerz skarbu odpowiedział, że wynikały one z „tajemniczego sekretu sztuki”. Dalsze zwłoki zagroziły planowanemu urlopowi Wyona na kontynencie, jednak grawer wyjechał zgodnie z harmonogramem 23 lipca. Prace kontynuowano pod jego nieobecność. 6 sierpnia Gladstone powiadomił Grahama, że królowa zatwierdziła nowe wzory. Do końca września uruchomiono już pełnoskalową produkcję. Wynikiem tych prac był pens typu „Bun” (nazwa pochodzi od charakterystycznego koka – ang. bun – na głowie królowej Wiktorii). Monety te pozostawały prawnym środkiem płatniczym przez 110 lat – aż do wprowadzenia systemu dziesiętnego.
Wprowadzenie do obiegu i reakcje