Niszczyciele Typu 1934 i 1934A (34 i 34A), określane też jako typ Leberecht Maass – seria niemieckich okrętów klasy niszczycieli z okresu II wojny światowej, składająca się z 16 jednostek. Były to pierwsze niszczyciele zbudowane w Niemczech po I wojnie światowej.
Historia rozwoju Po przegranej I wojnie światowej, na niemiecką marynarkę wojenną nałożono dotkliwe ograniczenia traktatu wersalskiego, pozwalając m.in. na posiadanie jedynie po 12 niszczycieli i 12 torpedowców oraz po 2 w rezerwie. Nowe jednostki można było zbudować dopiero po 15 latach od wejścia do służby pozostawionych Niemcom okrętów i nie mogły one mieć wyporności większej od 800 ton dla niszczycieli i 200 ton dla torpedowców. Pierwszymi jednostkami tych klas nowo zbudowanymi w Niemczech była seria torpedowców typów Möwe (typ 1923) i Wolf (typ 1924), które jednak miały wyporność określoną na 800 ton – przedział dla niszczycieli, a faktycznie jeszcze większą. Dopiero na początku lat 30., w związku z planowanym odejściem Niemiec od przestrzegania ograniczeń traktatu wersalskiego, podjęto projektowanie nowych niszczycieli. W braku możliwości szybkiego nadrobienia liczby okrętów, zdecydowano radykalnie odejść od zupełnie już nierealnych traktatowych ograniczeń wyporności i zaprojektować duże niszczyciele, przewyższające okręty tej klasy potencjalnych przeciwników.
We wrześniu 1933 swoje projekty przedstawiły cztery niemieckie przedsiębiorstwa, zwyciężył projekt Deutsche Werke, który zaaprobowano do dalszego rozwoju pod oznaczeniem typ 1934 (typ 34). Z uwagi na przerwanie ciągłości rozwoju niemieckich niszczycieli, nowe okręty miały liczne cechy wywodzące się z konstruowanych wcześniej torpedowców. Z kolei pod względem rozmieszczenia uzbrojenia były zainspirowane francuskimi wielkimi niszczycielami typu Le Fantasque. 7 lipca 1934 zamówiono w stoczni Deutsche Werke w Kilonii pierwsze cztery okręty. Do stycznia 1935 zamówiono dalsze 12 okrętów nieco ulepszonego typu 1934A (34A) w trzech innych stoczniach. Budowę nowych okrętów niemieckich, łamiącą traktat wersalski, oficjalnie usankcjonowano na forum międzynarodowym przez podpisanie niemiecko-brytyjskiej umowy morskiej z 1935. Mimo to, rząd niemiecki znacznie zaniżał podawaną oficjalnie wyporność standardową nowych niszczycieli, określając ją jedynie na 1625 t, mieszczącą się w limitach dla niszczycieli – przewodników flotylli („liderów”), określonych przez traktat londyński z 1930, którego ograniczenia Niemcy zobowiązały się przestrzegać. W rzeczywistości, z wypornością od 2171 do 2270 t, stanowiły jedne z największych niszczycieli przedwojennych, porównywalnych jedynie z francuskimi wielkimi niszczycielami (klasy contre-torpilleur).
Okręty Pierwszym okrętem serii był „Leberecht Maass”, od którego nazwy nazywany jest także nieoficjalnie cały typ. Wszedł on do służby 14 stycznia 1937. Pozostałe okręty weszły do służby w 1937 i 1938, a dwa ostatnie w 1939. Ich nazwy pochodziły od nazwisk niemieckich oficerów marynarki poległych podczas I wojny światowej. W odróżnieniu od innych okrętów niemieckich, nosiły początkowo namalowane zmienne dwucyfrowe numery burtowe niezgodne z oznaczeniami okrętów, lecz zaprzestano ich malowania 7 listopada 1939. Cena okrętów wynosiła od 12,6 do 14,1 miliona Reichsmark.
+ Niszczyciele typu 1934 numer i nazwa (nr burtowy w 1939)położenie stępki wodowanie wejście do służbylos Typ 1934Z1 Leberecht Maass - 10. 10. 1934 18. 08. 1935 14. 01. 1937 zatonął 22 lutego 1940 na M. PółnocnymZ2 Georg Thiele 13 25. 10. 1934 18. 08. 1935 27. 02. 1937 zatopiony 13 kwietnia 1940 pod NarwikiemZ3 Max Schultz12 02. 01. 1935 30. 11. 1935 08. 04. 1937 zatonął 22 lutego 1940 na M. PółnocnymZ4 Richard Beitzen11 07. 01. 1935 30. 11. 1935 13. 05. 1937 → Wlk. Bryt., złom. 1949 Typ 1934AZ5 Paul Jacobi 21 15. 07. 1935 24. 03. 1936 29. 06. 1937 → Francja – Desaix, złom. 1954Z6 Theodor Riedel 22 18. 07. 1935 22. 04. 1936 02. 07. 1937 → Francja – Kleber, złom. 1957Z7 Hermann Schoemann 23 07. 09. 1935 16. 07. 1936 09. 09. 1937 zatopiony 2 maja 1942 na M. BarentsaZ8 Bruno Heinemann 63 14. 01. 1936 15. 09. 1936 08. 01. 1938 zatonął 25 stycznia 1942 na M. PółnocnymZ9 Wolfgang Zenker 61 22. 03. 1935 27. 03. 1936 02. 07. 1938 zatopiony 13 kwietnia 1940 pod NarwikiemZ10 Hans Lody 82 01. 04. 1935 14. 05. 1936 13. 09. 1938 → Wlk. Bryt., złom. 1949Z11 Bernd von Arnim 81 26. 04. 1935 08. 07. 1936 06. 12. 1938 zatopiony 13 kwietnia 1940 pod NarwikiemZ12 Erich Giese 62 03. 05. 1935 12. 03. 1937 04. 03. 1939 zatopiony 13 kwietnia 1940 pod NarwikiemZ13 Erich Koellner 83 12. 10. 1935 18. 03. 1937 28. 08. 1939 zatopiony 13 kwietnia 1940 pod NarwikiemZ14 Friedrich Ihn 33 30. 05. 1935 15. 11. 1936 06. 04. 1938 → ZSRR – Prytkij, złom. 1957Z15 Erich Steinbrinck 31 30. 05. 1935 24. 09. 1936 31. 05. 1938 → ZSRR – Pyłkij, złom. po 1958Z16 Friedrich Eckoldt 32 04. 11. 1935 21. 03. 1937 28. 07. 1938 zatopiony 31 grudnia 1942 na M. Barentsa
Z1 – Z4 były zbudowane przez Deutsche Werke w Kilonii, Z5 – Z8 przez Deschimag A.G. w Bremie, Z9 – Z13 przez Krupp Germaniawerft w Kilonii, Z14 – Z16 przez Blohm und Voss w Hamburgu. W praktyce, niezależnie od podziału na typ 34 (Z1 – Z4) i 34A (Z5 – Z16), grupy niszczycieli budowane przez wszystkie cztery stocznie różniły się od siebie, między innymi wypornością, siłownią oraz długością (Z9 – Z16 były dłuższe o 2 metry) i formą dziobnicy.
Ocena i opis konstrukcji Niszczyciele typu 1934/1934A były jednymi z większych przedwojennych jednostek tej klasy, dzięki czemu ich zaletą była dość duża żywotność. Mimo wielkości, miały one jednak kiepskie własności morskie, między innymi ich pokład dziobowy był silnie zalewany przez wodę i zarywały dziobem w fale. Szczególnie było to dotkliwe w trudnych warunkach arktycznych. Jedynie w niewielkim stopniu własności te były polepszone przez zastosowanie bardziej wydłużonego łukowo dziobu na części jednostek (Z9-Z16), a później dalsze wydłużenie dziobu na kilku ocalałych. Zarywanie dziobem zwiększał tzw. „Wodny klin" (niem. 'Staukeil') będący nakładką w podwodnej części w rejonie śrub napędowych mający przy dużych prędkościach podnosić rufę okrętu chroniąc ją przed zalewaniem.
Uzbrojenie okrętów, składające się z 5 pojedynczych dział kalibru 128 mm (nominalnie 12,7 cm), było dość silne, jednakże minusem okazał się niewielki zapas amunicji – 120 pocisków na działo (plus po 20 pocisków oświetlających). Działa były chronione pancernymi maskami przeciwodłamkowymi grubości 8 mm, masa kompletnego działa wynosiła 10,2 t. Jak na początek wojny, dysponowały one także silnym uzbrojeniem przeciwlotniczym, aczkolwiek półautomatyczne armaty przeciwlotnicze 37 mm C/30 miały małą skuteczność (w toku wojny uzbrojenie to stało się niewystarczające i pod koniec wojny było ono dodatkowo zwiększane, na trzech jednostkach kosztem jednego z dział artylerii głównej), oraz 6 automatycznych działek 20 mm. Silne było również uzbrojenie torpedowe; oprócz ośmiu wyrzutni dodatkowo okręty zabierały maksymalnie do ośmiu torped zapasowych (zwykle 4), co było rzadkością na niszczycielach europejskich.
Niszczyciele typu 34/34A miały architekturę typową dla niszczycieli, z podniesionym pokładem dziobowym na ok. 40% długości kadłuba. Miały charakterystyczne cechy niemieckich niszczycieli i torpedowców od I wojny światowej, jak pierwszy komin umieszczony tuż za nadbudówką dziobową. Kadłub okrętów dzielił się na 15 przedziałów wodoszczelnych. Okręty miały trzy kotłownie i dwie maszynownie – wprawdzie nie zastosowano układu przemiennego siłowni, lecz w celu zwiększenia odporności na uszkodzenia, były one przedzielone innymi przedziałami (od dziobu: kotłownia, kotłownia, przedział kotła pomocniczego, kotłownia, maszynownia, przedział mechanizmów pomocniczych, maszynownia). Spaliny z kotłowni były odprowadzane przez dwa kominy. Istotną wadą okrętów z punktu widzenia eksploatacji okazało się wykorzystanie niedopracowanych siłowni z kotłami pracującymi pod wysokim ciśnieniem roboczym pary, co teoretycznie miało zwiększyć ich wydajność, lecz w praktyce prowadziło do licznych awarii, obniżających sprawność napędu. Niszczyciele Z1 – Z8 miały kotły Wagnera (ciśnienie 70 atm.), Z9 – Z16 bardziej awaryjne kotły Bensona (o wyższym ciśnieniu 110 atm.). Siłownie te okazały się przy tym mało ekonomiczne, na skutek m.in. dużego rozchodu pary na mechanizmy pomocnicze, przez co istotną wadą niemieckich niszczycieli stał się stosunkowo niewielki zasięg (będący pośrednią przyczyną utraty 5 niszczycieli typu 34/34A i 5 typu 36 pod Narvikiem). Okręty miały pojedynczy ster, a ich manewrowość także nie była najlepsza. Ogólnie niszczyciele typu 1934 i 1934A, pomimo ich siły, są oceniane jako jedne z mniej udanych dużych niszczycieli, spośród porównywalnych okrętów tej klasy na świecie. Ich wady jedynie częściowo poprawiono w kolejnych typach.
Na bazie projektu typu 1934 opracowano nieco ulepszony i powiększony typ niszczycieli 1936 (Diether von Roeder, zbudowano 6 okrętów do 1939). Niszczyciele typów 1934 i 1936 stanowiły jedyne niemieckie okręty tej klasy na początku wojny, a kolejne niemieckie typy niszczycieli okresu II wojny światowej (1936A i 1936B) były ich bezpośrednim dalszym rozwinięciem.
Modernizacje Okręty modernizowano podczas służby w niewielkim stopniu. Modernizacje ocalałych okrętów rozpoczęły się w połowie 1940. Na maszcie dziobowym okrętów montowano wówczas radar FuMO 21 (od 1943 – FuMO 24/25, a od 1944, za drugim kominem – FuMO 63). Jeszcze od 1939 część okrętów otrzymała hydrolokatory , lecz niektóre nie otrzymały ich do końca wojny. Od 1941 wzmacniano lekkie uzbrojenie przeciwlotnicze przez dodanie trzech działek 20 mm, a następnie od końca 1941 poczwórnie sprzężonego działka 20 mm na nadbudówce rufowej. Dopiero od końca 1944 znacząco wzmacniano uzbrojenie przeciwlotnicze na ocalałych okrętach, w ramach planu Barbara, w różnych wariantach – maksymalnie do 14 nowych działek automatycznych 37 mm M42 i 10 działek 20 mm na „Lody” i „Steinbrinck”, przy czym z powodu wzrostu masy, na tych dwóch okrętach i „Jacobi” zdemontowano działo nr 3 artylerii głównej. Oprócz modernizacji uzbrojenia przeciwlotniczego, podejmowano niewielkie wysiłki w celu poprawienia ich własności morskich. Dla polepszenia stateczności, w 1942 na ocalałych okrętach skrócono o 1,2 m przedni komin i obniżono kołpaki na kominach. Podczas kapitalnego remontu na „Jacobi”, „Steinbrinck”, „Lody” i „Beitzen” w 1944, przebudowano ich stewy dziobowe na typu „atlantyckiego” – łukowato wygięte, co nieco polepszyło ich własności morskie i wydłużyło okręty do 121 m („Lody” i „Steinbrinck” do 123 m).
Służba Przed wojną, okręty uczestniczyły w nielicznych grupowych wizytach i pływaniach zagranicznych, przede wszystkim na wody Hiszpanii objętej wojną domową. W maju 1939 sześć z nich wzięło udział w zajęciu Kłajpedy. Do 10 września 1939 „Leberecht Maass” był okrętem flagowym niemieckiego Dowódcy Torpedowców (FdT), adm. Lutjensa. Pierwszą „ofiarą” niszczycieli tego typu stał się niemiecki torpedowiec „Tiger”, staranowany 27 sierpnia 1939 przez „Maxa Schultza”. Wszystkie wzięły udział w II wojnie światowej, podczas której trzy jednostki zostały zatopione przez brytyjskie okręty nawodne, cztery samozatopione (część z nich po uszkodzeniach), trzy zatonęły na minach. Siedem utracono w 1940, trzy w 1942, sześć przetrwało wojnę.
Początek wojny 1939–1940