thumb|300px|Lata 1225–1250, Łotwa jako ziemie niemieckiego zakonu kawalerów mieczowych Monety krzyżackie – zakon krzyżacki bił własne monety. Najstarsza mennica znajdowała się w Toruniu, w poł. XIV wieku powstała kolejna w Elblągu, pod koniec XIV wieku doszły jeszcze Gdańsk i Malbork. Podstawą była grzywna pruska równa 180 gramom srebra. Grzywna pruska dzieliła się na: 4 wiardunki, 24 skojce, 45 półskojcy, 60 szelągów, 180 kwartników lub 720 denarów. Sporadycznie bito również złote dukaty. Za jedną grzywnę pruską można było kupić np. krowę.

thumb|100px|Grosz thumb|100px|Kwartnik thumb|100px|Szeląg thumb|100px|Półskojec

Stosunki mennicze Zakon krzyżacki, otrzymując w lenno w 1226 roku ziemię chełmińską z nadania Konrada mazowieckiego, już w 1230 roku uzyskał zrzeczenie się praw menniczych, wcześniej fałszując i zatwierdzając tak sfałszowane nadania u cesarza Fryderyka II. Na podstawie uzyskanych przy pomocy fałszerstw praw menniczych zakon, lokując Chełmno i Toruń w 1233 roku w przywilejach lokacyjnych, określił zasady bicia monety zakonnej.

Nowa moneta została określona mianem denara chełmińskiego, z własną stopą menniczą, gdzie 5 denarów chełmińskich miało równać się l denarowi kolońskiemu. Właściwą monetę wybijano z grzywny chełmińskiej, której wagę związano z grzywną piastowską i wyliczono na około 180 g. Krzyżacy ustalili też, że wymiana monety odbywać się będzie nie częściej niż raz na 10 lat.

Główna mennica została otwarta w Toruniu, w jakiś czas po lokacji miasta w 1233 roku, nie później niż 1238 roku, gdy wzmianka o monecie zakonnej pojawia się w traktacie zawartym pomiędzy Władysławem Odoniczem a zakonem. Drugą otwarto w Elblągu na podstawie przywileju lokacyjnego, wkrótce po 1246 roku. Kolejna powstała w Królewcu, po lokacji miasta w 1255 roku. Mennica ta działała stosunkowo krótko, zapewne nie dłużej niż do lat 80. XIII wieku. Po podboju Gdańska i Pomorza Wschodniego w 1308 i 1309 roku, Krzyżacy zatwierdzili u cesarza Henryka VII swoje prawa do zagrabionych ziem, wraz prawem do bicia monety. Prawo mennicze dla nowych ziem uzyskali już w 1311 roku, a swoje uprawnienia mennicze do bicia monety w Gdańsku potwierdzili aktem nowej lokacji Gdańska w 1343 roku. Po przeniesieniu stolicy do Malborka, za panowania Wielkiego Mistrza Konrad V von Jungingen (1393-1407) uruchomiono tam kolejną mennicę.

Zakon krzyżacki Brakteaty Mennice krzyżackie wybijały do 1360 roku srebrne denary o średnicy około 15 milimetrów. Była to moneta niema. Ich waga spadła do poziomu 0,2 grama. Monety te były główną monetą ubogiej części mieszkańców Prus.

Pierwszy opisał i zdefiniował brakteaty krzyżackie F.A. Vossberg w połowie XIX wieku, które opracował Emil Waschinski w 1934 roku, ustalając ich pełną typologię i wyznaczając wstępną chronologię. Marian Gumowski uzupełnił liczbę wariantów stempli w oparciu o polskie zbiory. Waschinski za podstawę wydzielenia brakteatów krzyżackich przyjął ich charakterystyczny wygląd, przypominający miseczkę lub guzik a związany z techniką ich wybicia oraz symbolika chrześcijańska, nawiązująca do misji, z jaką przybyli rycerze zakonni do Prus.

thumb|center|500px|Brakeaty krzyżackie Co do niektórych typów nadal trwa spór o ich krzyżacką proweniencję. W latach 1250–1294, uprawnienia mennicze posiadali: Sambor II, Racibor; Świętopełk II, Warcisław II, Mściwoj II, namiestnicy władający Pomorzem w imieniu Przemysła II, Władysława, czy czeskich Przemyślidów, w tym książęta inowrocławscy. Dodatkowo uprawnień menniczych możemy się spodziewać wśród klasztorów cysterskich w Łeknie, Oliwie czy Żarnowcu. Swoją monetę wybijali też zapewne biskupi włocławscy i warmińscy. Także rozdrobnienie feudalne przyległych do zakonu księstw polskich poszerzało krąg emitentów naśladujących monety krzyżackie. Zatem na obszarze bezpośrednio przyległym do państwa zakonnego istniało wiele potencjalnych ośrodków menniczych, które bijąc własną monetę były pod wpływem monety zakonnej, tak pod względem stopy, jak i techniki.

Monety Winrich von Kniprode W Toruniu wybijano cienkie jednostronne brakteaty – denary przedstawiająca pierwotnie rycerza krzyżackiego z tarczą i proporczykiem, później sam proporzec, następnie krzyż lub tarczę. Winrich von Kniprode przeprowadził reformę monetarną latach 70 XIV wieku. Odtąd bito dwustronne Półskojce, skojce, które teraz stały się główną jednostką płatniczą.

Półskojcec awers: MONETA: DOMINORVM: PRVSSIE+ rewers: HONOR. MAGRI: IVDICIUM: DILIGIT+ thumb|center|500px|Odmiany półskojców z odmianami

Skojec awers – tarczę wielkiego mistrza z napisem w otoku: „MAGISTER WYNRICVS PRIMVS” gotykiem rewers – tarczę krzyżacką z napisem w otoku: „MONETA DNORVM PRVCIE” gotykiem thumb|center|500px|Odmiany skojców z odmianami

Monety Konrad III Zöllner von Rotenstein Skojec awers – tarczę wielkiego mistrza z napisem w otoku: „MAGISTER CONRADVS PRIMVS” gotykiem rewers – tarczę krzyżacką z napisem w otoku: „MONETA DNORVM PRVCIE” gotykiem thumb|center|500px

Monety Konrad IV von Wallenrode Monety Konrad V von Jungingen Siedzibami mennic gdzie bito monety krzyżackie był Toruń, Malbork, Elbląg. W Gdańsku, kiedy zakon stał u szczytu swej potęgi, nie było mennicy. thumb|250px| Nobel zwany rosenoblem W 1393 r. zawinęła do portu gdańskiego duża flota handlowa po zboże dla wygłodzonej wojną i nieurodzajem Anglii. Za zboże płacili Anglicy za łaszt po 9-12 grzywien w złocie rosenoblami, zwanymi tak od róży pieczętnej. Ładując blisko 300 okrętów płacili ogromne sumy, w dużej części na rachunek zakonu, który rozwijał własny handel. Rosenoble nie odpowiadały miejscowej walucie, ani licznym wówczas w obiegu złotym dukatom węgierskim i stąd powstał zamiar przekucia angielskiego złota na dukaty pruskie o stopie węgierskiej i założenia w tym celu nowej specjalnej mennicy w Gdańsku. Zaangażowany mincerz Dietz Mynlein z Koburga w Turyngii przybył do Gdańska już w 1394 r. i stąd pisał do swych przyjaciół w Wiedniu co następuje: . Zorganizowana przez Mynleina mennica produkowała w Gdańsku złote dukaty i srebrne szelągi.

Dukaty nie dochowały się do naszych czasów, poniższy ich opis opiera się na relacji Grunau’a. Aw. Postać wielkiego mistrza w zbroi i płaszczu z rękami na tarczy i mieczu, w otoku napis: CONRADVS TERCIVS MAGISTER GENERALIS. Rw. Tarcza wielkiego mistrza i napis: MONETA AVREA DOMINORVM PRVSSIE

Dukaty te miały prawdopodobnie 23,5 karata złota i średnicę 22 mm, 3,5 grama wagi i szły po 30 skojców. Nie ma śladu, aby biły je inne mennice, posiadające prawo bicia srebrnych szelągów. thumb|200px| Szeląg Szelągi Aw. Tarcza mistrzowska i napis w otoku gotykiem: MAG1ST' CONRADVS’TERCIVS Rw. Tarcza zakonna i napis w otoku gotykiem: + MONETA DNORVM PRVCIE (moneta panów pruskich) thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px

Szelągi takie miały 20 mm średnicy, wagę przeciętną 1,63 g i srebro 12 próby. Bito je na podstawie ordynacji menniczej Winrych von Kniprode z 1380 roku, obowiązującej mennice w Toruniu i Malborku. Niektóre jej odmiany nosiły nad tarczą znaki literowe T (- Toruń) i M (- Malbork). Znaków Gdańska nie wykryto. Vossberg naliczył tych odmian wraz z okazami bez literowymi 340 sztuk.

Monety Ulrich von Jungingen Dietz Mynlein kierował zakonną mennicą w Gdańsku: złotą prawdopodobnie do wyczerpania złota angielskiego, srebrną natomiast on, czy jego następca, prowadzili dalej także za rządów Ulryka von Jungingen (1407-1410).

Szeląg thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px

Brak znaków menniczych i poza różnicami w interpunkcji napisów. Pewnym jest istnienie mennicy zakonnej w Gdańsku.

Monety Heinrich V von Plauen Po bitwie grunwaldzkiej i klęsce Krzyżaków, posłowie miast i stanów pruskich udali się z hołdem do obozu zwycięskiego Władysława Jagiełły. Gdańsk uzyskał zgodę króla między innymi na prawo bicia monety miejskiej złotej i srebrnej, wartością odpowiadającej dotychczasowej obiegowej monecie. Gdy Krzyżacy wrócili do miasta, wznowili działalność swej mennicy w Gdańsku zwłaszcza że Toruń przejściowo znalazł się w ręku polskim, zaś Malbork został spalony przy oblężeniu zamku. W roli mincerza występuje w tym czasie niejaki Benedykt Pfennig, rajca miejski. Uzyskał on polecenie nowego mistrza Henryka von Plauen obniżenia stopy menniczej, dewaloryzacji monety i podniesienia dochodu z mennicy na pokrycie należnej Polsce kontrybucji. Zachowane z tego czasu srebrne i złote monety różnią się stemplem – szelągi mają przeważnie inicjał gdańskiej mennicy D (- DANTISCUM), dukaty wraz z częścią szelągów nie mają tych inicjałów i mogą być wybite przez mennice w Toruniu i Malborku, uruchomione po rozejmie.

Szelągi: Aw. Tarcza mistrzowska Rw. Tarcza zakonna, nad nią litera D z napisem w otokach thumb|center|500px thumb|center|500px

Dukaty thumb|center|500px

Mają one srebro przeciętnie 10 próby; o pół łuta niższą od szeląga poprzedników Ulryka von Jungingen, o trzy natomiast łuty mniejszą od szelągów tegoż Henryka von Plauen bez cechy gdańskiej, czyli pochodzących z innych miast zakonnych. Obniżenia wartości monety zakonnej, wywołane klęską wojenną, doprowadziło do opozycji ludności miejskiej i braci zakonnych. Henryk von Plauen zrezygnował z godności wielkiego mistrza.

Monety Herman Gans Komtur elbląski Herman Gans tytułem namiestnika, w zarządzeniu swym z 11 września 1413 r. zabronił pod groźbą sankcji karnych płacić za grzywnę czystego srebra dla potrzeb mennicy nie więcej, jak trzy grzywny szelągów (3 × 60), zakazywał gromadzenia pieniędzy bez zezwolenia minncerzy zakonnych, zaś niemających zezwolenia zobowiązywał do sprzedaży swych zasobów mennicom lub osobom upoważnionym. thumb|center|500px Pochodzące z tego okresu szelągi mają następujące znamiona: Aw. Tarcza wielkiego mistrza Rw. Tarcza zakonna, nad nią litera D (Gdańsk) i napisy w otokach.

Miały 20 mm średnicy, srebro 7,5 próby i dawały z grzywny brutto 117 sztuk, z grzywny zaś czystego srebra 245 sztuk. Nie podawały imienia wielkiego mistrza. Mennica toruńska w tym czasie nie biła szelągów, albo była nieczynna, gdyż monet jej stempla nie spotykamy

Monety Michael Küchmeister von Sternberg Utrzymał z początku metody swoich poprzedników i bił pod swoim imieniem w Gdańsku następujące szelągi:

Szelągi miały 7 próbę, a więc gorszą od poprzednich o pół funta, na grzywnę wagi szło ich wprawdzie 113 sztuk, ale z grzywny czystego srebra wybijano już 261 szt. O podobnym rysunku, bez znaków literowych i gorsze, gdyż 6 próby. Mogły one pochodzić z mennicy toruńskiej.

Kryzys monetarny Przyczyną były wzmożone zbrojenia zakonne i wybieranie z mennicy coraz to większych dochodów. Aby opłacać wojska najemne wielki mistrz polecał przetapiać na monety złote i srebrne puchary biesiadne, srebrne klucze mistrzowskie i przedmioty sztuki oraz zaciągnąć pożyczki w podległych miastach.

Wybijane w tych warunkach szelągi zewnętrznie niczym prawie nie różniły się od wcześniejszych, ale w metalu wykazywały zaniżoną do 3-4 łutów próbę srebra i wyższy wskaźnik – 125,5 sztuk na grzywnę wagi i 479,5 sztuk na grzywnę czystego srebra. Vossberg wykrył wśród nich l12 odmian, z braku jednak znaków menniczych niepodobna odróżnić produkcji gdańskiej od toruńskiej. thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px thumb|center|500px