Lokacja – forma organizacyjno-prawna, nadawana poprzez prawo lokacyjne przez właściciela ziemi, zarówno już istniejącym, jak też nowo zakładanym wsiom i miastom w jego posiadłościach.
Uwarunkowania mały|Akt lokacyjny Goleniowa Wokół grodu jako siedziby władzy powstawały osady początkowo zajmujące się obsługą i pracą na rzecz ludności grodu. Umieszczano tam także ludzi niewolnych, gdyż najłatwiej można ich było upilnować. Ponieważ przy grodzie zawsze koncentrował się ruch ludności i było stosunkowo bezpiecznie, w pobliżu zaczynali osiedlać się rzemieślnicy różnych specjalności, także budowlani, czy produkujący dobra luksusowe. Tu też gromadzili się kupcy, szczególnie zagraniczni, ponieważ tylko tu mogli liczyć na kupujących. W efekcie podgrodzia coraz bardziej nabierały charakteru miejskich ośrodków wymiany handlowej.
Jednym z przywilejów władcy było regale targowe. Za jego zgodą wyznaczano miejsca targowe (loca forensia) w pobliżu grodu lub w innych miejscach, najczęściej w pobliżu kościoła (kościoły budowano tak, aby z sąsiednich osad można było do nich dotrzeć i wrócić w ciągu dnia). Obok kościoła lokowały się karczmy oraz rzemieślnicy, co dawało początek nowej osadzie, w której podobnie jak na podgrodziu można było spotkać Żydów, Morawian, Słowian Połabskich uciekających z Niemiec, Niemców, Walonów i inne nacje. Na Śląsku od XII wieku zaczęto wydobywać kruszce (Walonowie) takie jak: złoto i srebro, co było przyczyną szybkiego bogacenia się ludności i ułatwiało przejście na gospodarkę pieniężno-towarową. Miejsca targowe były otoczone opieką najwyższego księcia i objęte prawem targowym. Od handlu pobierano podatek, a straż i sędzia targowy pilnowali porządku. Targi, do których monarcha zrzekał się swoich praw, zwano wolnymi. Ocenia się, że 70% miejsc targowych z biegiem czasu przekształciło się w samodzielne miasta.
Od XII wieku pojawiły się targi tygodniowe – w określone dni tygodnia na podgrodzia i w miejsca targowe zjeżdżali się rzemieślnicy oraz wszelkiego rodzaju kupcy. Z okazji odpustu pod kościołami organizowano jarmarki. Przywilej ten wszedł później do tradycji miejskiej, stając się kolejną okazją do przeprowadzenia udanej transakcji handlowej.
Osady wiejskie z czasów początków państwa polskiego lokalizowane były w miejscach najbardziej urodzajnych, w miejscach obronnych, zwykle na uboczu, z dala od traktu. Przy niewielkiej początkowo liczbie mieszkańców do utrzymania się wystarczał karczunek najbliższej okolicy. W XI w. sytuacja drastycznie się zmieniła i nagle okazało się, że prawie cała ziemia jest już przez kogoś zawłaszczona i dla osiedlenia należało uzyskać miejsce i pozwolenie. Szczególnie inspirująco na ruch ludności wpłynęła uznawana i stosowana na Zachodzie, a także i w Polsce zasada mówiąca, że powietrze miejskie czyni wolnym, a wiejskie niewolnym. Nie każdy mógł uciec i ukryć się w mieście, by uzyskać wolność. Alternatywnym wyjściem mogła być daleka ucieczka i znalezienie pana feudalnego zainteresowanego zagospodarowaniem nieużytków i mającego do tego zbyt mało ludzi (także z powodu zbiegostwa). U takiego właściciela łatwiej można było uzyskać korzystne warunki osadnictwa.
Lokacje na prawie polskim thumb|Żydzi, korzystając z królewskich przywilejów, w zwartych grupach zamieszkiwali powstające miasta Osadzanym na wewnętrznym prawie polskim (tzw. prawo książęce) określano należne świadczenia, dawano prawo wychodu oraz prawo dziedzicznego uprawiania ziemi. Panowie przenosili na prawo polskie ludność własną oraz przybyłych zbiegów a nawet niewolnych (ci zwykle nie mieli prawa wychodu). Określenie należności intensyfikowało gospodarkę, ponieważ warto było wyrobić nadwyżkę, natomiast polepszenie warunków osadnictwa zapobiegało ucieczkom. Lokowani mieszkańcy zajmowali się produkcją rzemieślniczą i pracą na roli także w miastach, bowiem ówczesne miasta pod tym względem niewiele różniły się od wsi. Osady lokowane na zwyczajowym prawie polskim nie miały przywileju władcy, w związku z tym wciąż były obciążone należnym mu podatkiem. Wobec niekorzystania z umów pisemnych oraz pomocy zasadźcy właściciel takiej lokacji musiał cały czas jej mieszkańców nadzorować (sam lub przez kogoś upoważnionego). Ponieważ brakowało też sołtysa i ławników, na podobnych zasadach zajmował się wymierzaniem sprawiedliwości.
Na powyższych zasadach do końca XIII w. powstało sporo nowych wsi, np. na Opolszczyźnie, sądząc po polskiej etymologii nazewnictwa ok. 60-70%Borek H., Opolszczyzna w świetle nazw miejscowych, Opole 1972. Rozwijały się też miasta, być może jeszcze bez samorządu, lecz na pewno już spełniające wszystkie funkcje handlowo-usługowe. Wrocław był już na tyle duży, że w roku 1000 awansował na stolicę biskupstwa. Opole, na co wskazuje nazwa, zachowało ciągłość osadniczą od czasów osad opolnych. Gall Anonim wymienia Kraków, Sandomierz, Płock, Wrocław, Poznań i inne miejscowości, używając dla nich określenia civitas lub urbs. W XI w Przemyślu istniała już gmina żydowska, a w XII w. we Wrocławiu osada tkaczy walońskich. Osada biskupia w Krakowie miała sołtysa od 1228 r., a więc przed lokacją samego miasta. Obcy osadnicy, jeśli występowali dość licznie, mogli tworzyć osobne osady. Nie było w tym nic nadzwyczajnego. W owym czasie nie obowiązywała jeszcze zasada, że „nieznajomość prawa szkodzi”. Tak w Polsce, jak i na zachodzie Europy, uważano, że przestępcę należy karać według prawa znanego przestępcy, czyli takiego, pod jakim się wychował.
Rozwój zachodniego prawa miejskiego Już od początków państwa rzymskiego miasta podbitych prowincji otrzymywały różny status, zależnie od stopnia latynizacji mieszkańców. Najniższy stopień miały miasta na terenach świeżo podbitych i wrogich, najwyższy, z terenów sojuszniczych oraz założone przez samych Rzymian. Te miały pełną autonomię, chociaż prawa polityczne były zarezerwowane tylko dla obywateli samego Rzymu. W miarę latynizacji miasta prowincji stopniowo awansowały w hierarchii do poziomu municypium lub kolonii (tzw. system municypialny), a o ich statusie decydował Rzym (organ naczelny i odwoławczy). Zazwyczaj rzymskie miasto rządzone było przez 2, 4 lub 8 urzędników (duowirów, kwatuorwirów, oktowirów), będących odpowiednikiem zarządu, a wspomagane było przez radę dekurionów (odpowiednik dzisiejszych radnych). Większość miast greckiej części państwa rzymskiego pozostała przy tradycyjnym greckim samorządzie z jednolitą radą (bulé). W Grecji mniej więcej od V w. p.n.e. ulice wyznaczano prostopadle do siebie. W okresie pryncypatu w rzymskich prowincjach pojawiły się zaczątki samorządu terytorialnego. Wszędzie przywiązywano dużą wagę do systematycznego prowadzenia dokumentacji (słynne prawo rzymskie) i starano się naśladować osiągnięcia architektoniczne Rzymu (w centrum forum – rynek, a wokół Kapitol – świątynia, kuria, gdzie zbierał się samorząd, oraz inne instytucje publiczne, ulice wyznaczano prostopadle od II w. p.n.e.). Po upadku cesarstwa, kryzys nie wszystkie regiony dotknął w jednakowym stopniu i nie w tym samym czasie, wiele miast wciąż się rozwijałoJaczynowska M., Historia starożytnego Rzymu, Warszawa 1974.
Dla Wizygotów prawo rzymskie według Kodeksu Teodozjusza streszczono w tzw. Brewiarzu Alaryka (Lex Romana Visigothorum) w 506 r. Streszczenie to było dość powszechnie znane, wkrótce też zaczęto je modyfikować, dostosowując przepisy do własnego prawa zwyczajowego.
Po upadku Rzymu nowe oraz już istniejące miasta swą autonomię musiały wywalczyć od nowa na drodze buntów i spisków przeciw panom feudalnym, na których terytoriach się znajdowały. We Francji pod koniec XI w. i w następnych, największą autonomię uzyskały miasta o ustroju komunalnym, takie jak Arras i Amiens. Były to miasta autonomicznie zarządzane przez mera i 24 do 100 ławników wybieranych przez pełnoprawnych obywateli miasta lub ustępujących ławników (wypaczenie pierwotnego ustroju). Mera sprawującego w mieście władzę porządkową, sądowniczą i administracyjną wybierano spośród ławników. Kadencja władz trwała rok albo dwa lata. Mieszkańcy byli zobowiązani do obrony murów, a czasami także do uczestniczenia w wyprawach wojennych pana. Na południu Francji (bardziej zromanizowanym) większy wpływ na ustrój miały miasta włoskie. Wykształcił się tam autonomiczny ustrój konsularny. Władzę miejską sprawowało od 2 do 24 konsulów, wybieranych co roku. W tych miastach głównie stosowano zmodyfikowane prawo rzymskie.
W XII w. na uniwersytecie bolońskim glosator Irnerius zaczął analizować i nauczać prawa rzymskiego z kodeksu Justyniana (529-533). Komentarze tego prawa jako Glossa ordinaria w XIII w. zebrał i wydał znacznie później glosator Accursius. Studiowanie starych dokumentów, zwłaszcza wśród ludzi Kościoła, stawało się modne, przy okazji „odkrywano” wiele technik znanych już w starożytności np. wiatrak.
W Niemczech najdalej posuniętą autonomię uzyskały miasta cesarskie, takie jak Norymberga, Frankfurt nad Menem, a nieco później Lubeka. Jeszcze lepsze warunki rozwoju uzyskały miasta biskupie, takie jak np. Magdeburg. Doskonałość i pełność prawa magdeburskiego najprawdopodobniej wynika z tego, że biskup (właściciel miasta) lub któryś z jego księży weszli w posiadanie dokumentacji jednego z samorządowych miast rzymskich, przetłumaczyli i dostosowali do czasów aktualnych. W XIII w. autonomia była już powszechnie uznawana, a potrzebne akty lokacyjne oraz uzupełniające prawa (być może znajdowane i stopniowo tłumaczone) kopiowano, korzystając z już istniejących w lepiej funkcjonujących miastach. Przy okazji na terenie Niemiec powstał specyficzny system filialny, obejmujący wszystkie miasta lokowane na prawie magdeburskim. W razie wątpliwości, napotkania spraw nieujętych w prawie miejskim zwracano się o radę do Magdeburga. Chełmno oraz Środa Śląska jako jedne z pierwszych korzystały z uregulowań prawnych i doświadczenia uzyskanego przez Magdeburg, same będąc wzorcem lokacji na prawie chełmińskim i średzkim dla wielu innych miast polskich.
Zabudowa Lokacja na prawie zachodnim z reguły połączona była z wytyczeniem regularnej zabudowy i przydziałem jednakowych obszarowo działek budowlanych. W miastach wyznaczano prostopadłe ulice i z góry planowano miejsca na kościoły i budynki użyteczności publicznej. Jeśli w miejscu dotychczasowej osady nie dawało się tego osiągnąć, wyznaczano nowe miejsce lokalizacji, do którego w większości przenosili się wszyscy ze starej lokacji. Centralnym miejscem miasta stawały się rynek i ratusz. Nowe miasto miało odgraniczone terytorium, specyficzną strukturę zawodową (stopniowo większość uzyskiwali rzemieślnicy i kupcy), specyficzną zabudowę i odrębny status prawny jako miasto (można powiedzieć, że miasto miało osobowość prawną). Wzrosło znaczenie umocnień, miasto się zamknęło w obrębie murów. Powszechne stosowanie prawa dwóch mil mogłoby wskazywać, że na tym obszarze mieściła się ziemia miejska, z pierwotnego, jeszcze półrolniczego nadania.
Także przy wyborze miejsca do lokacji wsi kierowano się innymi niż dawniej kryteriami. Wybierano miejsce leżące przy drodze. Sprawdzano, czy będzie łatwy dostęp do kościoła, a jeśli nie, w ramach wolnizny nakładano na wioskę obowiązek jego budowy. Przedstawiciele Kościoła dbali o należyte i równomierne pokrycie terenu świątyniami. Ziemię uprawną dzielono na jednakowe kawałki w układzie niwowym.
Prawa obowiązujące w polskich miastach W Polsce stale lub okresowo od XIII do XVIII w. stosowano prawo zachodnie w różnych wersjach, o nazwach zazwyczaj wziętych od miasta, z którego je skopiowano. Wyróżnia się więc: prawo chełmińskie prawo lubeckie – prawo miejskie typowe dla miast hanzeatyckich prawo magdeburskie – zwane też prawem niemieckim, prawo miejskie najczęściej stosowane w Polsce prawo średzkie – stworzone w oparciu o lokację Środy Śląskiej, powstałe na bazie praw miasta Halle (Henryk I Brodaty ze względu na konflikt z arcybiskupstwem Magdeburga nie chciał korzystać z tamtejszego prawa) prawo poznańskie – odmiana prawa magdeburskiego wzorowana na przywileju lokacyjnym Poznania.