HMAS Sydney – krążownik lekki pływający pod banderą Royal Australian Navy, jeden z trzech okrętów zmodyfikowanego typu Leander, z okresu międzywojennego i II wojny światowej.

Budowany dla brytyjskiej Royal Navy jako HMS „Phaeton”, został jeszcze przed zwodowaniem zakupiony przez Australię i otrzymał nazwę pochodzącą od miasta Sydney. Na początku II wojny światowej wsławił się swoimi dokonaniami na Morzu Śródziemnym. Między innymi podczas bitwy koło przylądka Spatha, 19 lipca 1940 roku, ciężko uszkodził włoski krążownik „Bartolomeo Colleoni”, który został następnie zatopiony przez brytyjskie niszczyciele.

Po zakończeniu niemal ośmiomiesięcznej kampanii śródziemnomorskiej „Sydney” powrócił na wody australijskie, podejmując patrole przeciwko rajderom Kriegsmarine. 19 listopada 1941 roku niedaleko zachodnich wybrzeży Australii napotkał zamaskowany niemiecki krążownik pomocniczy „Kormoran”. Zaskoczony ogniem rajdera australijski okręt zatonął po walce, w której bardzo ciężko uszkodził jednostkę wroga. Była to największa strata osobowa Royal Australian Navy w II wojnie światowej (załoga liczyła 645 osób, nikt nie ocalał). Wraki obydwu okrętów zostały odnalezione dopiero w 2008 roku.

Budowa i przejęcie okrętu przez Royal Australian Navy „Sydney” był jednym z trzech krążowników zmodyfikowanego typu Leander (czasem nazywanego także typem Amphion lub Perth). Wszystkie trzy jednostki typu służyły ostatecznie pod banderą Australii. Obok zakupionego jeszcze podczas trwania budowy „Sydney”, były to „Perth” i , które przez pewien czas służyły jeszcze w Royal Navy, odpowiednio jako HMS „Amphion” i „Apollo”.

Stępkę pod nowy krążownik dla Royal Navy położono w stoczni Swan Hunter & Wigham Richardson w Wallsend-on-Tyne 8 lipca 1933 roku. Przewidziano dla niego nazwę „Phaeton” (Faeton), pochodzącą podobnie jak nazwy wszystkich krążowników typu Leander, od postaci mitologicznych. W następnym roku będący w trakcie budowy okręt został zakupiony przez rząd Australii dla zastąpienia starego, pozostającego od 1929 roku w rezerwie, krążownika „Brisbane”. Wodowanie jednostki, której nazwę zmieniono na „Sydney”, odbyło się 22 września 1934 roku, a matką chrzestną była żona Stanleya Bruce’a, wysokiego komisarza Australii w Zjednoczonym Królestwie, byłego premiera.

Przyjęcie „Sydney” do służby w Royal Australian Navy nastąpiło 24 września 1935 roku. Członkowie załogi krążownika dotarli do Wielkiej Brytanii na pokładzie starego „Brisbane”, który został na czas tego jednego rejsu przywrócony do służby i w dniu wcielenia nowego okrętu oficjalnie skreślony z listy floty.

Charakterystyka taktyczno-techniczna

„Sydney” miał typowy dla brytyjskiego budownictwa okrętowego okresu międzywojennego kształt kadłuba, z wzniesioną dziobówką i uskokiem na wysokości przedniego komina, przeciwbryzgowym załamaniem poszycia burt w części dziobowej oraz krążowniczą rufą. Przy wyporności standardowej 6830 i pełnej 8850 ton angielskich, długość całkowita wynosiła 171,37 m (długość na konstrukcyjnej linii wodnej 160 m), szerokość 17,27 m, zaś maksymalne zanurzenie przy wyporności pełnej 5,64 m. Poszycie kadłuba wykonane było ze stali okrętowej o grubości 25 mm, siłownia chroniona była dodatkowo pancerzem burtowym o grubości 76 mm, zaś komory amunicyjne 51 mm. Górny pokład pancerny miał grubość 32 mm.

Podstawową różnicą pomiędzy krążownikami typu Leander a ich zmodyfikowaną wersją, było rozmieszczenie urządzeń napędowych. Australijskie okręty posiadały kotłownie i maszynownie umieszczone naprzemiennie, co miało zapobiec utracie mocy w przypadku pojedynczego trafienia w któreś z pomieszczeń. Spowodowało to też nieznaczne zwiększenie wymiarów okrętów. Napęd składał się z czterech trójwalczakowych kotłów wodnorurkowych typu Admiralicji, opalanych paliwem płynnym. Każdy z nich zasilał w parę jedną turbinę parową systemu , która za pośrednictwem wału napędowego napędzała jedną z czterech śrub. W sytuacjach awaryjnych para z każdego z kotłów mogła być dostarczana do dowolnej turbiny. Moc wyjściowa siłowni, wynosząca łącznie 72 000 shp, zapewniała prędkość maksymalną 32,5 węzła. Spaliny z każdej z dwóch kotłowni były odprowadzane przez osobny komin, co odróżniało sylwetkę jednostek australijskich od krążowników brytyjskich, mających jeden szeroki komin.

thumb|Działo kal. 102 mm. Zdjęcie wykonano podczas ćwiczeń w lutym 1941 roku. Główne uzbrojenie artyleryjskie krążownika stanowiło osiem dział BL Mk XXIII kalibru 152 mm (6 cali), umieszczonych w czterech dwudziałowych wieżach artyleryjskich, ustawionych po dwie na dziobie („A” i „B”) i rufie („X” i „Y”) okrętu, w superpozycji. Działa mogły być poruszane w płaszczyźnie pionowej w zakresie od -5° do 60°, miały maksymalną donośność 22 700 m i szybkostrzelność do ośmiu strzałów na minutę.

Artyleria średniego kalibru składała się z czterech pojedynczych dział uniwersalnych QF Mk V kalibru 102 mm (4 cale), umieszczonych na pokładzie artyleryjskim wokół tylnego komina. Ich maksymalny pułap przy strzelaniu do celów powietrznych wynosił 8760 m, zaś donośność przy zwalczaniu celów nawodnych 14 900 m. Planowano zastąpienie tych dział przez nowocześniejsze armaty tego samego kalibru, montowane na podwójnych podstawach, ale konieczność utrzymania krążownika w linii wobec wybuchu działań wojennych sprawiła, że nigdy do tego nie doszło. Uzbrojenie przeciwlotnicze uzupełniało 12 najcięższych karabinów maszynowych Vickers Mk III kalibru 12,7 mm w trzech poczwórnych zestawach. Dwa z nich były zainstalowane na skrzydłach nadbudówki dziobowej, trzeci na szczycie nadbudówki rufowej. Na początku służby „Sydney” posiadał również karabiny maszynowe Lewis i Vickers kalibru 7,7 mm do obrony bezpośredniej, ale były one sukcesywnie demontowane jako nieskuteczne. Istnieją niepotwierdzone ostatecznie świadectwa, że przed zatopieniem na okręcie zamontowano pewną liczbę dział automatycznych Oerlikon kal. 20 mm. Jako działa salutacyjne stosowane były cztery 3-funtowe armaty Hotchkiss, usunięte w sierpniu 1940 roku.

Na broń podwodną krążownika składało się osiem wyrzutni torped kalibru 533 mm w dwóch czterorurowych aparatach znajdujących się po obu burtach pod pokładem artyleryjskim armat kal. 102 mm, z zapasem ośmiu torped. Na rufie zainstalowana była pojedyncza zrzutnia z sześcioma bombami głębinowymi Mk VII. 11 bomb zapasu przechowywane było w osobnym magazynie pod pokładem. Do wykrywania okrętów podwodnych służył sonar (asdic) typu 125, w który „Sydney” został wyposażony jako pierwszy okręt Royal Australian Navy.

Do kierowania ogniem artyleryjskim służył dalocelownik z dalmierzem o bazie 4,6 m, umieszczony w szczytowej części nadbudówki dziobowej, skąd wszystkie dane były przekazywane do centrali artyleryjskiej, a następnie po przetworzeniu przekazywane do wież działowych. Jeden z przedwojennych dowódców okrętu, komandor J.W.A. Waller przygotował raport, w którym proponował zdublowanie systemu kierowania ogniem, obawiając się, że istniejący jest zbyt podatny na uszkodzenia nawet w przypadku pojedynczego trafienia oraz lepsze zabezpieczenie tras komunikacyjnych pomiędzy jego poszczególnymi elementami.

Pomiędzy kominami zainstalowana była obrotowa katapulta długości 16,2 m, na której była przenoszona amfibijna łódź latająca Supermarine Walrus (w wersji dla Royal Australian Navy znana jako Seagull Mk V). Należała ona do 5. dywizjonu Royal Australian Air Force (w 1939 roku przemianowanego na 9 dywizjon). Do podnoszenia i opuszczania samolotu na wodę służył elektryczny dźwig o udźwigu 7 ton, który obsługiwał również szalupy okrętowe.

Załoga okrętu liczyła od 505 (w chwili wejścia do służby) do 645 (w czasie wojny) oficerów, podoficerów i marynarzy. W razie konieczności opuszczenia jednostki do dyspozycji załogi pozostawało dziewięć szalup mieszczących łącznie 375 osób oraz sześć tratew ratunkowych Carleya, mogących pomieścić 264 osoby. Ponadto każdy członek załogi dysponował indywidualną nadmuchiwaną kamizelką ratunkową. Wyposażenie ratownicze było uzupełnione dodatkowymi kamizelkami w szalupach oraz kołami ratunkowymi.

Przebieg służby Lata przedwojenne thumb|HMAS „Sydney” w listopadzie 1936 roku Po zakończeniu prób morskich pod koniec października 1935 roku „Sydney” dołączył do okrętów Floty Śródziemnomorskiej w Gibraltarze, wzmacniając 2. Eskadrę Krążowników, mającą egzekwować wykonanie sankcji ekonomicznych wobec Włoch, wprowadzonych po agresji na Abisynię. W styczniu 1936 roku krążownik przeszedł przegląd w Aleksandrii. Wobec występujących wśród załogi przypadków świnki i różyczki, okręt musiał zawinąć na Cypr, by skorzystać z pomocy medycznej. W marcu 1936 roku „Sydney” dołączył do krążownika ciężkiego „Australia” w 1. Eskadrze Krążowników, kontynuując blokadę i uczestnicząc w ćwiczeniach floty. Po zakończeniu konfliktu abisyńskiego okręt udał się wreszcie w drogę do Australii, pod koniec lipca 1936 roku docierając do Fremantle. Następnie odwiedził Melbourne (8 sierpnia), by ostatecznie 11 sierpnia 1936 roku zawinąć do Sydney, gdzie powitały go tłumy mieszkańców.

Następne miesiące upłynęły załodze krążownika na ćwiczeniach z zespołem floty. W 1938 roku, wraz z kilkoma innymi jednostkami Royal Australian Navy, został postawiony w stan gotowości w związku z kryzysem monachijskim, ale po zażegnaniu niebezpieczeństwa wojny powrócił do codzienności ćwiczeń. Na początku sierpnia 1939 roku „Sydney” przebywał w Darwin, przygotowując się do wizyty w Holenderskich Indiach Wschodnich, ale wobec narastającego w Europie napięcia, został zawrócony do Fremantle, gdzie dotarł 22 sierpnia.

Początek II wojny światowej Po przystąpieniu Australii do wojny „Sydney” rozpoczął służbę patrolową u wybrzeży Australii. 16 listopada 1939 roku nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy okrętu, objął je komandor John Collins. Po 28 listopada wraz z krążownikami „Australia” i „Canberra” przez cztery dni bezskutecznie poszukiwał w rejonie Madagaskaru niemieckiego krążownika ciężkiego „Admiral Graf Spee”, operującego wówczas na Oceanie Indyjskim. Od grudnia 1939 roku do końca stycznia 1940 roku okręt przebywał w stoczni w Sydney. Do działalności operacyjnej powrócił wraz z rozpoczęciem masowego transportu wojsk australijskich i nowozelandzkich przez Egipt do Wielkiej Brytanii. Pierwszy konwój, noszący oznaczenie US-1, przewoził do Suezu kontyngent 13,5 tys. żołnierzy obu dominiów. „Sydney” dołączył do jego eskorty w Cieśninie Cooka i pozostawał z nią przez pewien czas, a następnie powrócił do Sydney. Z Sydney przepłynął do Fremantle, gdzie od 6 lutego 1940 roku zastąpił „Australię” w pełnieniu służby patrolowej i eskortowej na zachodnim wybrzeżu Australii.

Pomiędzy 22 a 30 kwietnia „Sydney” eskortował od wybrzeży Australii do Wysp Kokosowych kolejny konwój (US-2) z wojskami australijskimi. Po zastąpieniu go w tej roli przez francuski krążownik , obrał kurs powrotny do Fremantle, lecz 1 maja został zawrócony do Kolombo, gdzie dopłynął osiem dni później. Następnie został wysłany na spotkanie kolejnego konwoju (US-3) z wojskiem w rejonie Wysp Kokosowych, z zadaniem eskortowania go w rejsie przez Ocean Indyjski. Ponieważ w tym czasie zapadła decyzja o wysłaniu jednostki w skład Floty Śródziemnomorskiej, zawrócił do Kolombo i po odnowieniu zapasów wypłynął do Adenu, gdzie dopłynął 22 maja 1940 roku. Następnie, razem z brytyjskimi: lotniskowcem „Eagle” i krążownikiem „Gloucester”, przepłynął w dniach 25 i 26 maja Kanał Sueski, by po południu zawinąć do Aleksandrii.

Planowanym obszarem działania „Sydney” miało być Morze Czerwone, ale dowodzący Flotą Śródziemnomorską admirał Andrew Cunningham, po świetnych doświadczeniach z załogami australijskich niszczycieli, znajdującymi się pod jego komendą, zdecydował o przydziale jednostki do 7. Dywizjonu Krążowników Floty Śródziemnomorskiej.

Kampania śródziemnomorska