thumb thumb|Generał Franciszek Sikorski, dowódca obrony Lwowa Obrona Lwowa – działania zbrojne prowadzone przez Wojsko Polskie w dniach 12–22 września 1939 podczas kampanii wrześniowej w celu obrony Lwowa przed Wehrmachtem, a po agresji ZSRR na Polskę również Armią Czerwoną.
Geneza
W dwudziestoleciu międzywojennym Lwów był jednym z największych garnizonów w Polsce i w Małopolsce Wschodniej.
Lwów i całe województwo lwowskie odgrywały istotną rolę w planie operacyjnym „Wschód”, którego opracowanie zakończono w lutym 1939 r. Zakładał on prowadzenie wojny obronnej przeciwko ZSRR przy współdziałaniu sojuszniczej Rumunii i pomocy materiałowej państw zachodnich. Lwów i województwo miały być obszarem bezpośrednich działań wojennych, istotnych dla skuteczności polskiej obrony, gdyż przez ten obszar przebiegały ważne dla zaopatrzenia polskich wojsk linie kolejowe: Lwów-Brody, Lwów-Złoczów i Lwów-Brzeżany oraz połączenia kolejowe i drogowe z Rumunią. Z kolei według planu operacyjnego „Zachód” zmobilizowane we Lwowie stacjonujące tam jednostki wojskowe miały być skierowane na obszar działań przeciwko Niemcom. W dalszej kolejności w mieście miały być umieszczone ośrodki zapasowe, szpitale polowe i inne organa tyłowe. Zakładano, że – podobnie jak w planie „Wschód” – obszar DOK nr VI z jego głównym węzłem kolejowym Lwów odegra ważną rolę ze względu na planowane dostawy wojenne przez Rumunię, ale także przez ZSRR, gdyż spodziewano się zachowania przez Sowietów neutralności, do czego się zobowiązał w układzie o nieagresji z 1932 r. Natomiast nie przewidywano możliwości obrony miasta; dopiero niepomyślny rozwój działań wojennych wymusił taką opcję.
23 sierpnia 1939 zarządzona została mobilizacja lotnictwa i OPL, która objęła 6 Pułk Lotniczy i 6 Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej. Pułk sformował pododdziały lotnictwa dla Armii „Łódź” i Brygady Bombowej oraz Bazę Lotniczą Nr 6, natomiast dywizjon sformował sześć motorowych baterii artylerii przeciwlotniczej. Obie jednostki po zakończeniu mobilizacji zostały zlikwidowane.
27 sierpnia zarządzona została mobilizacja alarmowa, która w garnizonie lwowskim objęła między innymi 14 Pułk Ułanów Jazłowieckich oraz 19 Pułk Piechoty Odsieczy Lwowa i I dywizjon 5 Lwowskiego Pułku Artylerii Lekkiej. Ponadto 6 pac sformował dywizjon artylerii ciężkiej dla 12 Dywizji Piechoty, a 6 Batalion Pancerny dwa dywizjony pancerne, trzy samodzielne kompanie rozpoznawcze i trzy kolumny samochodowe.
31 sierpnia rozpoczęła się mobilizacja powszechna jednostek I rzutu, w tym pozostałych oddziałów i pododdziałów 5 Dywizji Piechoty, artylerii ciężkiej, broni pancernych, żandarmerii oraz służb. W pierwszych dniach września zmobilizowane jednostki skierowane zostały transportami kolejowymi na teren operacyjny. We Lwowie pozostały jedynie: Dowództwo Okręgu Korpusu nr VI, ośrodki zapasowe i nieliczne oddziały tyłowe.
Od 1 września miasto było silnie bombardowane przez Luftwaffe, co powodowało duże zniszczenia i w pewnym stopniu dezorganizowało działania militarne. Zniszczono między innymi budynki fabryki wódek Baczewskiego i greckokatolickiej cerkwi św. Ducha, uszkodzone zostały Dworzec Główny oraz szereg gmachów, szczególnie przy ul. Gródeckiej i Janowskiej. Do organizowania improwizowanej obrony przystąpiono pod koniec pierwszego tygodnia września. Istniały już obrona przeciwlotnicza i przeciwgazowa. Dodatkowo powołano Straż Bezpieczeństwa, na czele której stanął gen. dyw. w st. sp. Władysław Jędrzejewski oraz Komitet Obywatelski Obrony Lwowa, kierowany przez rektora Uniwersytetu Lwowskiego prof. Romana Longchamps de Bérier.
7 września przystąpiono do organizacji obrony Lwowa, początkowo na dalekim przedpolu miasta w oparciu o rzekę Wereszycę. Zajmował się tym płk dypl. Bolesław Fijałkowski. 9 września gen. Władysław Langner rozkazał utworzyć zaporę z kompanii asystencyjnych na linii: Żółkiew, Janów, rzeka Wereszyca, Gródek Jagielloński, Wereszyca, Komarno, rzeka Dniestr. Dowódcy obrony Lwowa zostało też podporządkowane Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Rawie Ruskiej, którego oddziały miały obsadzić pozycje od Bełżca przez Rawę Ruską do Magierowa. Tego samego dnia gen. Langner powołał również Dowództwo Obrony Obszaru Lwowa, na czele z gen. dyw. Rudolfem Prichem. Jego szefem sztabu został ppłk dypl. Kazimierz Bieńkowski.
10 września rano gen. Langner zameldował się u ministra spraw wojskowych gen. dyw. Tadeusza Kasprzyckiego w Łucku, który nakazał mu zorganizować we Lwowie stałą obronę w celu ułatwienia zaopatrzenia polskich oddziałów przebijających się na południe kraju. Tego dnia do miasta przybył gen. Kazimierz Sosnkowski, który otrzymał od Naczelnego Wodza polecenie objęcia dowództwa nad grupą armii południowych (Frontu Południowego), z zadaniem utrzymania linii Sanu i osłony Lwowa. Pomimo skromnych możliwości gen. Langner pomógł mu w zorganizowaniu kwatery głównej, dowództwa etapów i oddziałów pomocniczych. Późnym wieczorem do Lwowa przybył także wraz ze swoim sztabem dowódca Armii „Karpaty” gen. K. Fabrycy.
11 września gen. R. Prich wydał pierwszy rozkaz operacyjny, zgodnie z którym zadaniem jego sił była samodzielna obrona Lwowa oraz obszaru na północ od Żółkwi, z wysuniętym punktem oporu w Rawie Ruskiej, a na zachodzie nad Wereszycą przez Janów-Gródek Jagielloński do Lubienia Wielkiego. Wkrótce obronę przedłużono do Komarna. Dowódcy Obrony Obszaru Lwowa podporządkowano Grupę „Żółkiew” płk. dypl. Stefana Iwanowskiego (w składzie: bataliony marszowe 53. pp i 40. pp, I batalion 53. pp, szwadrony piesze i szwadron ckm z OZ Kresowej Brygady Kawalerii, 31 batalion utworzony z niedobitków pod dowództwem ppłk. Adama Radomyskiego, szwadrony konne i pluton ckm, plutony saperów (pieszy i konny), baterie artylerii lekkiej i artylerii ciężkiej oraz batalion utworzony w Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Rawie Ruskiej), grupę wojsk płk. Ludwika Dmyszewicza oraz załogę miasta Lwowa. Zadanie zorganizowania bezpośredniej obrony Lwowa otrzymał płk dypl. B. Fijałkowski, którego szefem sztabu został ppłk dypl. Kazimierz Ryziński, szef ewakuowanego z Warszawy Wojskowego Instytutu Naukowo-Oświatowego. W sztabie był mjr Stefan Dwornik.
W skład załogi miasta wchodziły początkowo niewielkie siły, złożone z dwóch batalionów wartowniczych, kompanii asystencyjnej, kompanii wartowniczej lotnictwa, dwóch batalionów marszowych (z ośrodków zapasowych), niepełnej kompanii saperów KOP „Czortków”, Batalionu ON „Lwów I”, Ośrodka Zapasowego Artylerii Lekkiej nr 6, który wystawił trzy baterie oraz pododdziałów przeciwlotniczych. Szybko opracowano plan obrony Lwowa, którą postanowiono oprzeć na naturalnych przeszkodach terenowych (najważniejszymi były wzgórze 374 „Kortumowa Góra” i wzgórze 324 pod Zboiskami). Na zewnętrznym obwodzie miasta postanowiono zbudować barykady i rowy przeciwpancerne (przy pomocy miejscowej ludności), natomiast wewnątrz miasta, podzielonego na samodzielne sektory i bloki obronne, zbudować barykady oraz przygotować składy amunicyjne, żywnościowe i sanitarne. 11 września miasto zostało podzielone na sektory (później nazywane odcinkami). Dowódcami odcinków zostali: zachodniego – płk Henryk Janowski (14 września odcinek ten objął płk dypl. Jarosław Szafran), południowego – ppłk Stefan Mrozek, północnego – płk Bolesław Waśkiewicz, a wschodniego – mjr Eugeniusz Ślepecki. Jeszcze tego samego dnia dowódcy odcinków przeprowadzili rozpoznanie terenu. Poważnym utrudnieniem był brak łączności, dowódcy odcinków musieli posługiwać się miejską linią telefoniczną. Każdy odcinek otrzymał drużynę saperską i sprzęt.
Jako, że przewidywano natarcie czołgów i oddziałów zmotoryzowanych na północnym odcinku obrony, postanowiono jako linię obrony wykorzystać betonowy wykop, w którym biegły tory kolejowe i koryto rzeki Pełtwi. Obrona południowej części miasta została oparta o głęboki wykop linii kolejowej. Zachodnia i wschodnia część Lwowa nie miały naturalnych przeszkód terenowych; obronę tej drugiej zamierzano zresztą zorganizować w późniejszym okresie. Na najbardziej prawdopodobnych kierunkach niemieckiego ataku utworzono 9 punktów oporu, każdy w sile od drużyny do plutonu piechoty, wspartej przez działon lub pluton artylerii lekkiej. Pododdziały piechoty zostały wydzielone z batalionu marszowego 26. pp pod dowództwem mjr. E. Ślepeckiego. W celu budowy umocnień dowódcom poszczególnych odcinków obrony przydzielono po drużynie saperów ze sprzętem. Pomagali im też robotnicy cywilni. Przygotowywano także obronę przedpola Lwowa. Linia rzeki Wereszycy została jednak obsadzona nierównomiernie; silniejsze siły w składzie batalionu marszowego 19. pp i batalionu marszowego 40. pp zajęły pozycje w jej północnym odcinku, natomiast na południu linię rzeki jedynie dozorowano. Prawdopodobnie wynikało to z mylnego rozpoznania planów nieprzyjaciela; kierunek Sambor-Lwów uznano za mniej zagrożony, a przewidywano, że Niemcy skierują się w stronę Stryja, aby przeciąć połączenia z Rumunią. W celu rozpoznania rzeczywistego natarcia niemieckiego 11 września gen. R. Prich wysłał dywizjon rozpoznawczy rtm. Józefa Murasika w kierunku Lubaczów-Cieszanów i Jarosław-Radymno.
Od 11 września załogę obrony Lwowa zaczęły wzmacniać oddziały z innych rejonów kraju. Tego dnia jako pierwszy przybył transportem kolejowym ze Stryja batalion marszowy 48. pp mjr. Edwarda Szymańskiego. W celu zapewnienia zapasów amunicji zaczęto zwozić ją samochodami ciężarowymi ze Składnicy Uzbrojenia nr 6 z Hołoska, którą zarządzał kpt. Jakub Herchenreder i która miała się stać samodzielnym punktem oporu. Przyjechało też kilka plutonów armat i ckm przeciwlotniczych z Rzeszowa, Krosna i Przemyśla.
Sytuacja wojsk niemieckich w okresie bezpośrednio poprzedzającym atak na Lwów wyglądała następująco. W nocy z 11 na 12 września zajęły one Sambor, zaś rano 12 września – wieś Kalmów, leżącą na północny wschód od Sambora. W tym czasie w Kalinowie dowódca niemieckiego 98. Pułku Strzelców Górskich płk Ferdinand Schörner wydał rozkaz o utworzeniu i zadaniach zmotoryzowanej grupy pościgowej 1. Dywizji Górskiej gen. mjr. Ludwika Küblera, na czele której sam stanął. Miała ona jak najszybciej przedrzeć się do Lwowa. Składała się z ponad dwóch batalionów strzelców górskich (II batalion 99. psg oraz pojedyncze kompanie z 98. i 100. psg), kompanii pionierów, dwóch baterii haubic zmotoryzowanych 150 mm (z 79 Pułku Artylerii Górskiej), plutonu armat 100 mm, plutonu haubic 150 mm (z 445 Dywizjonu Artylerii Ciężkiej) oraz dwóch plutonów dział przeciwlotniczych 20 mm. Oddziały te przewożone na samochodach ciężarowych i pojazdach gąsienicowych wraz z artylerią zmotoryzowaną i patrolami na motocyklach miały szybko pokonać drogę dzielącą je od Lwowa (66 km) oraz zniszczyć wycofujące się oddziały Wojska Polskiego (nazwane przez płk. F. Schörnera pogardliwie gromadami nieprzyjacielskimi w luźnym szyku). Straż przednią tworzyły 16 Kompania Piechoty z 98. psg, kompanii pionierów i pluton armat 150 mm z 445. dac; miała ona posuwać się na czele grupy przez Rudki w kierunku na Lubień Wielki, osiedle Kaltwasser w Zimnej Wodzie, 7 km od Lwowa. Grupa pościgowa w kilku miejscach natrafiła na opór oddziałów polskich, musiała stoczyć walki i to osłabiło impet zagonu. Ostatecznie 12 września po godz. 14 czoło grupy płk. F. Schörnera pojawiło się na skraju Lwowa od strony Zimnej Wody.
Obrona miasta 12 września