thumb|240px|Teofil Wojciech Ostaszewski w 1838 thumb|240px|Teofil Ostaszewski i inni ziemianie i działacze z obwodu sanockiego w Galicji wznoszą toast z okazji powołania Gwardii Narodowej podczas Wiosny Ludów 1848. thumb|240px|Teofil Ostaszewski w kontuszu i pamiątkowej czapce Gwardii Narodowej thumb|240px|Teofil Wojciech Ostaszewski thumb|240px|Teofil Wojciech Ostaszewski thumb|240px|Teofil Ostaszewski, Sto bajek, Lwów 1888 thumb|240px|Nagrobek Teofila Ostaszewskiego na cmentarzu w Klimkówce thumb|240px|Wzdów thumb|240px|Dwór w Klimkówce thumb|240px|Byk rasy simentalskiej hodowli Teofila Ostaszewskiego na światowym konkursie rolniczym w Paryżu w 1856 roku Teofil Wojciech Ostaszewski herbu Ostoja (ur. 1807 we Wzdowie, zm. 1889 tamże)Nekrologia. Teofil Ostaszewski Czas 1889 nr 183 z 11 sierpnia s. 3. Zob. też Wincenty Korczak, Teofil Ostoia Ostaszewski (wspomnienie pośmiertne), "Świat. Dwutygodnik ilustrowany" 1889, s. 430 – ziemianin, pisarz, działacz społeczny i gospodarczy, autor programu zniesienia pańszczyny, właściciel dóbr Wzdów, Grabownica i Klimkówka, członek Galicyjskiego Sejmu Stanowego, uczestnik Wiosny Ludów, marszałek powiatu brzozowskiego.

Życiorys Urodził się 3 maja 1807 we Wzdowie na Podkarpaciu w zaborze austriackim jako syn Sebastiana Ostaszewskiego (1755-1826) i Wiktorii z Łubkowskich (1770-1827), właścicieli ziemskich dóbr Wzdów w ziemi sanockiej. Przez pierwsze lata kształcił się w domu rodzinnym pod okiem prywatnych nauczycieli, następnie uczęszczał do gimnazjum w Przemyślu i Lwowie. W 1824 zapisał się na Uniwersytet Lwowski, lecz już po dwóch latach nauki na uniwersytecie odebrawszy wiadomość o śmierci ojca w 1826 roku powrócił do domu, by zająć się pozostawionym majątkiem.

W trakcie powstania listopadowego zaangażował się w akcję zbierania składek na cele wojskowe (pomagali mu w tym ziemianie z sanockiego: Leon Bukowski i Wiktor Gniewosz), a następnie wspierał uchodźców z zaboru rosyjskiego. W jego majątku znaleźli schronienie między innymi powstańcy z Pułku Jazdy Wołyńskiej Karola RóżyckiegoEzechiel Berzeviczy, „Wieczory starego żołnierza”, Lwów 1879, s. 134.

Pod koniec lat trzydziestych w czasie podróży zagranicznych nawiązał kontakty z emigracją we Francji. W 1840 wydał w Paryżu anonimowo pamflet „O oswobodzeniu Polski przez zniesienie pańszczyzny.” Wezwał w nim do likwidacji przeżytków feudalnych w Galicji. Dowodził, że z Polska nie wybije się na niepodległość bez przyznania chłopom wolności i ziemi. „Czyż może być kraj nazwany wolnym, gdzie jedna część narodu przywłaszcza sobie z prawem dziedzictwa wyraźną zwierzchność nad kilkunastoma milionami?” – pytał w swoim pamflecie. Uważał, że zniesienie pańszczyzny i uwłaszczenie powinno nastąpić pierwszego dnia powstania narodowego, natomiast kwestią rekompensaty dla ziemian powinien zająć się w przyszłości sejm. Był to jedyny całościowy projekt zmiany stosunków na wsi galicyjskiej oferujący rzeczywistą poprawę bytu chłopów zaproponowany ze stanowisk ziemiańskichDrugie, zmienione wydanie ukazało się w 1843 r. Rękopis „Oswobodzenia Polski” jest obecnie przechowywany w Dziale Zbiorów Specjalnych Biblioteki Narodowej w Warszawie (rkps 10071), natomiast unikatowy egzemplarz drugiego wydania znajduje się w zbiorach Biblioteki Polskiej w Paryżu. W swym programie wzywał także ziemian do wzmożonej pracy na rzecz oświaty chłopów. Już wcześniej, w 1829 roku, sam założył w swoim majątku we Wzdowie szkołę ludowąWspółczesny mu historyk Maurycy Dzieduszycki zanotował w swych wspomnieniach pod datą 1838 r., że oglądał we Wzdowie „wiejską, pięknie urządzoną szkółkę”. (Materiały dot. Maurycego Dzieduszyckiego, Biblioteka Ossolineum we Wrocławiu, rkps 6726, s.48-51). Popularyzowasł oświatę poprzez wyznaczanie nagród w drzewie i zbożu dla chłopów, którzy posyłali dzieci do szkoły. Nauczycieli finansował z własnych funduszy.

Jako członek Galicyjskiego Sejmu Stanowego agitował w latach 1843-1845 za reformami w stosunkach agrarnych i za podniesieniem poziomu oświaty ludowej.

W okresie przed wybuchem powstania w r. 1846 przybywało do niego do Wzdowa wielu emisariuszy rewolucyjnych, m.in. Julian Goslar i Teofil Wiśniowski, którym zaangażowanie Ostaszewskiego w działalność patriotyczną (zbierał m.in. składki na Polską Szkołę Wojskową w Paryżu) i zdecydowane poglądy na temat zniesienia pańszczyzny nasunęły myśl powierzenia mu czołowej roli w przyszłym powstaniu, do czego też próbowali go nakłonić. Pomimo namów nie przyjął jednak ich propozycji, uważając że powstanie jest niedostatecznie przygotowane i nie ma żadnych szans powodzenia.

Uwikłany wbrew własnej woli w wypadki 1846 roku, podczas których jego dwór został splądrowany przez bandy chłopskieWedług świadka zdarzeń we Wzdowie, Feliksa Urbańskiego z Komborni, „wzięto się do niszczenia wszystkiego. Sam widziałem jeszcze, jak siekierą fortepian rąbano” (Feliks Urbański, „Pamiętnik”, Biblioteka Jagiellońska, rkps 6792, s.54-57), trafił na dwa lata do więzienia austriackiego we Lwowie oskarżony o niepowiadomienie władz o planowanym powstaniu narodowym i dopuszczenie do ogłoszenia deklaracji powstańczej w swoim majątkuŚledczy zapisali w jego aktach z dochodzenia, iż „zarzut, że Pan doniesienia nie robił, zostaje nienaruszony”. Ostatecznie postawili mu zarzut, że w swoim majątku dopuścił do ogłoszenia proklamacji powstańczej i wezwania chłopów do walki. „Rozwiązanie zgromadzenia we Wzdowie – głosi tekst protokołu ze śledztwa – dopiero wtenczas nastąpiło, gdy się okazało, że wybuch rewolucji całkiem się nie udał i że takim sposobem to rozwiązanie nie nastąpiło z dobrej woli, tylko wskutek konieczności [...]. Z tych wszystkich zarzutów pokazuje się, że Pan na długo przed wybuchem rewolucji o takowej miałeś wiadomość i że oprócz tego przyczyniłeś się także do wybuchu rewolucji i że jesteś winny zbrodni zdrady głównej” (Centralne Państwowe Archiwum Historyczne we Lwowie, zesp.152, inw.2, vol. 5018). Do oryginalnych akt we Lwowie nie dotarł badacz wypadków 1846 roku w Galicji, Stefan Kieniewicz, ani autor biogramu Ostaszewskiego w Polskim Słowniku Biograficznym, Bolesław Łopuszański. Historycy ci korzystali natomiast ze spisanych wiele lat później przez Eugeniusza Barwińskiego i znajdujących się w Krakowie fragmentarycznych z owych akt wypisów i notatek..

Uwolniony przez Wiosnę Ludów 1848 r. włączył się w organizowanie ruchu polskiego w GalicjiNie czekając na okólnik zaborcy Teofil Ostaszewski zniósł pańszczyznę w swoim majątku (Kazimierz Ostaszewski-Barański, „Rok złudzeń”, Złoczów b.d., s.174-175).. Po powrocie do Wzdowa podjął działalność polityczną i został komendantem Gwardii Narodowej w SanokuWcześniej wstąpił w szeregi Gwardii Narodowej we Lwowie. W dniu 11 maja 1848 r. pisał do generała Józefa Załuskiego, ówczesnego komendanta Gwardii Narodowej we Lwowie: „proszę o przeniesienie w Sanockie, gdyż zdaje mi się, iż więcej mogę być użyteczny krajowi w moim obwodzie, niżeli we Lwowie.” (Archiwum Państwowe w Krakowie, zbiory siedliszowieckie Załuskich, teka 47, k.461-464), gdzie powołał też Radę Obwodową. W 1848 otrzymał tytuł honorowego obywatelstwa Sanoka.

W 1861 r. uczestniczył wraz z Franciszkiem Smolką i Adamem Sapiehą w deputacji do Wiednia, której celem było zamanifestowanie aspiracji polskich w zaborze austriackim. W wyborach do autonomicznego Sejmu Krajowego utworzonego w Galicji w 1861 roku namawiał ziemian do popierania kandydatów nie spośród warstwy ziemiaństwa, lecz znanych autorytetów, zdolnych do przeprowadzenia reform. Na przykład w wyborach uzupełniających w 1866 poparł rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Józefa Majera

Po powstaniu styczniowym ukrywał we Wzdowie uciekinierów z zaboru rosyjskiego, za co ponownie znalazł się w austriackim areszcieWspomniany wyżej gen. Józef Załuski pisał w liście do Michała Załuskiego (szwagra Teofila Ostaszewskiego) w dniu 8 marca 1864 r.: „Jesteśmy z żoną ogromnie przejęci z powodu zaaresztowania Teofila, który zabrany został do Jasła” (list Józefa Załuskiego do Michała Załuskiego, Biblioteka PAN w Krakowie, rkps 7152, k. 170).

Przede wszystkim poświęcił się jednak gospodarce. Po zniesieniu pańszczyzny w 1848 r. zaangażował się w akcję oświaty rolniczej, m.in. ucząc osobiście chłopów samodzielnego gospodarowania oraz rozpowszechniając czytelnictwo na wsi.

Po uzyskaniu przez Galicję swobód w ramach Monarchii Austro-Węgierskiej poświęcił się także działalności samorządowej. W latach 1879–84 był prezesem (marszałkiem) Rady Powiatowej w Brzozowie. Był członkiem deputacji miasta Sanoka, która w 1880 spotkała się z podróżującym po Galicji cesarzem Austrii Franciszkiem Józefem I w Krakowie i we Lwowie.

W 1868 r. wydał zbiór wierszowanych bajek „Moje dobre chęci, czyli powiastki i bajki z miejscowych zdarzeń wzięte od 1829 do 1868 r., spisane dla szkółki wiejskiej przez założyciela tejże we Wzdowie 1829 r.”Książka wydana została w nakładzie 2000 egzemplarzy staraniem Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Patronujący tej publikacji kustosz Biblioteki Ossolińskich, Franciszek Ksawery Godebski, wyraził w liście do autora nadzieję, że „będzie to nie tylko pożyteczne, ale i dość intratne przedsięwzięcie i na pewno na pierwszym wydaniu się nie skończy.” (List Ksawerego Godebskiego do Teofila Ostaszewskiego, Biblioteka Ossolineum we Wrocławiu, rkps akc. 170/77/1, s.121-148). Zbiór bajek spotkał się z uznaniem galicyjskiej Rady Szkolnej Krajowej Zachęcony ogromnym powodzeniem tego zbioru opublikował następnie kolejne dwa tomy, zatytułowane „Moje dobre chęci, czyli powiastki i bajki dla ludu wiejskiego w szczególności, w ogóle zaś dla równouprawnionych”, Zeszyt II (Kraków 1871) i „Moje dobre chęci, czyli powiastki, bajki, fraszki, gderania i gawędy, głównie dla włościan, z życia wzięte”, Zeszyt III (Kraków 1876).

Lwowski tygodnik literacki odnotował w 1876 roku, że autor “w formie przystępnej, rymowanej, opowiada bajki, powiastki i fraszki, w których mieszczą się zdrowe rady, poczciwe przestrogi i najrozmaitsze prawdy tak rodzinne jak społeczne. Forma nie jest wyszukaną, ale mimo to wiersz płynie autorowi potoczyście i rzadko utyka. Pan Ostaszewski przeznaczył swoje ‘dobre chęci’ głównie dla włościan, ale i nie-włościanie mogą broszurę z pożytkiem odczytać”Tydzień literacki, artystyczny, naukowy i społeczny, 1876, R.3, t.4 (17 września), s.44.

Czwartym, ostatnim zbiorem było „Sto bajek”, wydane w 1888 r. razem z ukraińskimi wierszami Spirydiona Ostaszewskiego (1797-1875), właściciela ziemskiego z Podola rosyjskiego„Sto bajek jako dalszy ciąg >>Moich dobrych chęci<< napisał dla ludu wiejskiego Teofil Ostaszewski”, Lwów 1888. Zbiór ten uzyskał publiczną pochwałę Rady Szkolnej, która zaleciła go szkołom wiejskim i czytelniom. Zawierał on wierszowane opowiadania, jak np. to:

Świat uznał, że najlepiej się rządzą wybrańce. Zwierzęta to zwietrzywszy, aż za lasów krańce, Do wszelkiego gatunku wici rozesłały, By się licznie zwierzęta w dniu pewnym zebrały. Leniwe i niedbałe kozły i zające, Całkiem o dobro wspólne i byt nie dbające, Nie przybyły na wybór… A lisy sprytniejsze, Widząc dla swego rodu chwile pomyślniejsze, Z wilkami się zwąchały – licznie się zebrały, Wilkom przeprowadzenie, sobie ster przyznały. Wilki i lisy mądre, władzę uchwyciły, Razem nad zającami srogo się pastwiły. Żeru im odmawiały, w końcu je wyjadły, Niedołężne plemiona na zawsze przepadły. Wyborcy swą ślepotę niech wcześnie poznają, Bo wpływ i mienie swoje całkiem postradają.

Teofil Ostaszewski, Sto bajek

W sprawie druku swych utworów, zwłaszcza bajek, których sporo miał jeszcze w rękopisie, utrzymywał kontakty z pisarzami Józefem Ignacym Kraszewskim i Władysławem BełząW liście do Władysława Bełzy tak charakteryzował przesłanie swoich opowiadań: „Nie są to poezje, lecz ostrzeżenia i zasady wzięte z okolicznych zdarzeń, na które zważając, można jako tako żyć i zasługiwać na miano prawego obywatela” (Teofil Ostaszewski do Władysława Bełzy, 1879 r., Biblioteka Ossolineum we Wrocławiu, rkps 12422, t.3, k.457-460).