thumb|Niemieccy żołnierze w rejonie placu Teatralnego Siły niemieckie w powstaniu warszawskim – opis struktury, uzbrojenia i liczebności niemieckich formacji wojskowych i policyjnych, uczestniczących bezpośrednio w tłumieniu powstania warszawskiego 1944.
Łącznie z siłami garnizonu miasta oraz jednostkami frontowymi przechodzącymi przez Warszawę, Niemcy użyli do walki z powstańcami – w różnych odstępach czasu – ogółem około 50 tysięcy żołnierzy.
Niemiecki garnizon Warszawy (stan na 1 sierpnia 1944) thumb|Koszary artylerii przeciwlotniczej (Flakkaserne) przy ulicy Puławskiej thumb|Koszary SS na Mokotowie (SS-Stauferkaserne) thumb|Niemiecki bunkier przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego thumb|Zasieki przed wejściem do niemieckiego szpitala zlokalizowanego w gmachu Sądów przy ulicy Ogrodowej thumb|Wejście do Nordwache przy ulicy Żelaznej, po lewej stronie widoczny bunkier Już zimą przełomu 1939/40 Niemcy przystąpili do opracowywania planów stłumienia ewentualnego polskiego powstania. Warszawa – centrum polskiego oporu przeciw nazistowskiemu „nowemu porządkowi” – zajmowała w tych planach miejsce szczególne. Przygotowania nabrały tempa wiosną 1944, gdy po niemieckiej klęsce na Białorusi stało się jasne, że polska stolica może wkrótce znaleźć się w bezpośredniej strefie frontowej. Przystąpiono wówczas do fortyfikowania wszystkich obiektów, w których mieściły się niemieckie urzędy, instytucje lub koszary. Otrzymały one ochronę ogniową z betonowych schronów, niektóre zabezpieczono także zasiekami i okopami strzeleckimi. W podobny sposób Niemcy zabezpieczyli również – w najczulszych miejscach – najważniejsze arterie komunikacyjne w mieście (skrzyżowania, mosty, wiadukty). Ponadto zlikwidowali najmniejsze posterunki policyjne (niem. Abschnittswachen), wzmacniając ich kosztem ochronę najważniejszych obiektów. W każdym niemieckim urzędzie zorganizowano zbrojne pogotowie złożone z cywilnych pracowników, do którego należeli wszyscy zatrudnieni tam Niemcy i Volksdeutsche. Opracowano także szczegółowe zasady postępowania niemieckich cywilów i wojskowych na wypadek wybuchu polskiego powstania.
Niemieckie plany zakładały, że garnizon Warszawy powinien docelowo osiągnąć liczebność około 36 tysięcy ludzi – na co składać się miało 15 tysięcy żołnierzy wojsk lądowych i 13 tysięcy żołnierzy Luftwaffe (podporządkowanych komendantowi wojennemu miasta) oraz 4 tysiące żołnierzy Waffen-SS i 4 tysiące policjantów (podlegających Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski). Zakładano, że ogólne dowództwo spoczywać będzie w rękach komendanta garnizonu warszawskiego, z tym, że w wypadku lokalnych rozruchów (alarm I i II stopnia) walką miał kierować SS- und Polizeiführer, a do ich stłumienia użyte zostałyby podległe mu jednostki SS i policji. Wehrmacht miał wkroczyć do akcji jedynie w przypadku, gdyby doszło do wybuchu powstania powszechnego (dowodzenie nad wszystkimi niemieckimi siłami w Warszawie objąłby wówczas komendant garnizonu). Z racji trudnej sytuacji militarnej, w jakiej znajdowała się III Rzesza, niemiecki garnizon Warszawy nigdy nie osiągnął jednak planowanej liczebności. Co więcej, niektóre spośród jego najbardziej wartościowych oddziałów zostały wycofane z miasta i skierowane na front.
W momencie wybuchu powstania niemiecki garnizon Warszawy liczył ponad 13 tysięcy żołnierzy. Na tę liczbę składało się około 5600–6000 żołnierzy Wehrmachtu, 4300 osób w jednostkach SS i policji oraz blisko 3 tysiące żołnierzy naziemnej obsługi lotnictwa (z czego około 2,5 tysięcy na lotnisku Okęcie oraz około 500 na lotnisku bielańskim). Jeżeli doliczyć do tego również baterie artylerii przeciwlotniczej i oddziały zadymiania mostów wchodzące w skład stacjonującego w mieście 80. pułku 10. Brygady Artylerii Przeciwlotniczej (3 tysiące żołnierzy, 114 dział kalibru 88 mm, 18 dział kalibru 37 mm i 132 działa kalibru 20 mm), okazuje się, że Niemcy dysponowali w Warszawie jednostkami o łącznej liczebności około 16 tysięcy żołnierzy. Miasto zostało podzielone na tak zwane bloki obronne: „A”, „B”, „C”, „D” (Warszawa lewobrzeżna) i „E” (Praga) – każde z określonym dowództwem, podporządkowaniem, przydziałem sił i środków oraz systemem zaopatrzenia w żywność i amunicję. 27 lipca 1944 Adolf Hitler mianował generała Reinera Stahela na stanowisko komendanta wojennego Warszawy. Według Tadeusza Sawickiego Stahel przybył do miasta jeszcze tego samego dnia. Inne źródła wskazują jednak, że generał pojawił się w Warszawie dopiero 31 lipca – to jest na dzień przed wybuchem powstania. Funkcję Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski pełnił w tym czasie SS-Oberführer Paul Otto Geibel.
Charakterystyczną cechą dyslokacji jednostek niemieckiego garnizonu Warszawy było ich duże rozśrodkowanie. Według informacji uzyskanych przez wywiad Armii Krajowej w mieście znajdowało się 179 obiektów zajętych przez wojsko lub instytucje niemieckie. W ten sposób miasto pozostawało de facto „poszatkowane” na poszczególne, w znacznej mierze odizolowane od siebie rejony. Utrudniało to powstańcom uzyskanie swobody operacyjnej, lecz z drugiej strony zmuszało niemiecki garnizon do prowadzenia wyłącznie działań defensywnych. Jednostki Wehrmachtu kwaterowały przede wszystkim na Żoliborzu (Cytadela), Bielanach, Okęciu oraz w tak zwanej dzielnicy rządowej (rejon placu Piłsudskiego i Krakowskiego Przedmieścia); w dużej mierze pozostawały jednak rozrzucone po całym mieście – zwłaszcza wzdłuż głównych arterii komunikacyjnych. Z kolei oddziały SS i policji koncentrowały się zasadniczo w tak zwanej dzielnicy policyjnej (rejon alei Szucha w Śródmieściu Południowym) oraz na Mokotowie. Część z nich osłaniała także ważniejsze obiekty na terenie miasta (między innymi Pawiak i obóz KL Warschau, elektrownię na Powiślu, Stację Filtrów i tym podobne). W ujęciu bardziej szczegółowym oddziały niemieckiego garnizonu Warszawy były rozlokowane w następujący sposób:
Śródmieście: jednostki Wehrmachtu w „dzielnicy rządowej” (rejon placu Piłsudskiego i Krakowskiego Przedmieścia), koszarach na Podzamczu, hotelu „Polonia” przy alejach Jerozolimskich (komenda placu Wehrmachtu) oraz Frontleitstelle (frontowy ośrodek rozdzielczy) między ulicami Hożą a Wspólną; grupa bojowa Schutzpolizei pod dowództwem podpułkownika Rodewalda (trzy bataliony) – rejon ulic Wiejskiej, Górnośląskiej i Myśliwieckiej; Sicherheitspolizei (zgrupowanie SS-Standartenführera Hahna) wzmocniona przez dwie kompanie Ukraińców – aleja Szucha i rejon alei Róż; jednostki SS w koszarach przy ulicy Szwoleżerów, Podchorążych i 29 Listopada oraz w więzieniu przy ulicy Daniłowiczowskiej. Szkolny batalion grenadierów pancernych SS w alejach Ujazdowskich; batalion SA w gmachu Poselstwa Czechosłowackiego przy ulicy Koszykowej.
Mokotów: jednostki Wehrmachtu w koszarach artylerii przeciwlotniczej przy ulicy Puławskiej (Flakkaserne) oraz szkole przy ulicy Grottgera; jednostki SS w koszarach przy ulicy Rakowieckiej (SS-Stauferkaserne), Domu Wedla przy ulicy Puławskiej oraz szkole przy ulicy Kazimierzowskiej; żandarmeria w komendzie przy ulicy Dworkowej i jej filii przy ulicy Willowej (podpułkownik Göde); baterie artylerii przeciwlotniczej na Polu Mokotowskim.
Wola: jednostki Wehrmachtu w koszarach przy ulicy Zawiszy i ulicy Sokołowskiej, baza saperska (Pionierpark) w Forcie Bema; oddział Schutzpolizei w kamienicy Ignacego Partowicza przy ulicy Żelaznej róg Chłodnej (Nordwache).
Ochota: jednostki Wehrmachtu w czworoboku ulic: Koszykowa-6 Sierpnia-Sucha-Aleja Niepodległości (gmachy Wyższej Szkoły Wojennej i Oficerskiej Szkoły Saperów); jednostki SS w rejonie ulic Wawelskiej (gmach Wyższej Szkoły Nauk Politycznych), Tarczyńskiej oraz na rogu ulic Raszyńskiej i Niemcewicza; dwie kompanie Schutzpolizei i żandarmeria w Domu Akademickim przy placu Narutowicza.
Żoliborz: jednostki Wehrmachtu w koszarach przy ulicy Gdańskiej i obozie leśnym na Bielanach; jednostki Wehrmachtu, SS i policji w Cytadeli, gmachu CIWF na Bielanach oraz Instytucie Chemicznym przy ulicy Łączności.
W związku ze zbliżaniem się frontu wschodniego Warszawa znalazła się w strefie operacyjnej niemieckiej 9. Armii, którą dowodził generał wojsk pancernych Nikolaus von Vormann. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 przez miasto nieustannie przemieszczały się niemieckie oddziały frontowe, co miało istotny wpływ na przebieg walk powstańczych – zwłaszcza na Pradze, gdzie Niemcy uzyskali w ten sposób wręcz miażdżącą przewagę. Dokładna liczebność tych oddziałów nie jest znana. Wiadomo jednak, że 3. Dywizja Pancerna SS „Totenkopf” pozostawiła na Pradze batalion grenadierów (362 żołnierzy), a 5. Dywizja Pancerna SS „Wiking” – kompanię ciężkich czołgów w rejonie ulicy Rakowieckiej. Na Woli znalazły się natomiast elementy 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowej „Hermann Göring” (III batalion 2. pancerno-spadochronowego pułku grenadierów, II batalion pułku pancernego oraz część dywizyjnego oddziału łączności) – liczące łącznie około 1000 żołnierzy i 20 czołgów. Warszawskie mosty zabezpieczało około 300 żołnierzy należących do 2. kompanii 654. batalionu pionierów oraz oddziału pionierów kolejowych.
Organizacja „sił odsieczy” thumb|Hierarchia dowodzenia sił niemieckich tłumiących powstanie warszawskie. Szkic wykonany przez Ericha von dem Bach-Zelewskiego podczas procesu norymberskiego thumb|SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth wraz żołnierzami 3. pułku Kozaków thumb|Żołnierze pułku Dirlewangera w Warszawie thumb|Major Iwan Frołow i oficerowie brygady RONA thumb|Żołnierze I/111 azerbejdżańskiego batalionu polowego podczas walk w Warszawie thumb|Wschodni kolaboranci ostrzeliwują pozycje powstańców zza kolumnady Teatru Wielkiego thumb|Ciężki moździerz oblężniczy „Karl” ostrzeliwujący Stare Miasto z parku na Woli thumb|Ostrzał z wyrzutni rakietowych „Nebelwerfer” thumb|Przygotowywanie „Goliathów” thumb|Działo pancerne StuG III Ausf. G podczas walk o Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych thumb|Junkers Ju 87 nad Starówką thumb|Niemiecki oficer podczas walk w Warszawie thumb|Walki uliczne thumb|Nadawanie odznaczeń niemieckim żołnierzom walczącym z powstaniem warszawskim thumb|Policyjni saperzy z Technische Nothilfe, odpowiedzialni za planowe wyburzanie polskiej stolicy Pierwszą reakcją Hitlera na wieść o wybuchu powstania było wydanie rozkazu rozpoczęcia dywanowych nalotów na polską stolicę. Niemiecka Luftwaffe miała „przez masowe użycie wszystkich samolotów frontu środkowego, włącznie z samolotami komunikacyjnymi, zrównać Warszawę z ziemią i przez to zdusić ognisko powstania”. Szybko okazało się jednak, że wykonanie rozkazu jest nierealne. W mieście zostało bowiem odciętych szereg niemieckich urzędów oraz jednostek wojskowych i policyjnych, których ewakuacja była chwilowo niemożliwa. W tej sytuacji zadanie zorganizowania odsieczy dla garnizonu warszawskiego Hitler powierzył Reichsführerowi-SS Heinrichowi Himmlerowi oraz szefowi sztabu generalnego Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH), generałowi Heinzowi Guderianowi. Już 2 sierpnia Himmler udał się do Poznania, aby tam wspólnie z miejscowym gauleiterem, Arthurem Greiserem przystąpić do formowania grupy policyjnej, która miała wyruszyć do walki z powstaniem w Warszawie.
Do czasu przybycia „sił odsieczy” walkę z powstańcami w Warszawie prowadziły oddziały garnizonu warszawskiego oraz frontowe jednostki 9. Armii, które wybuch powstania zaskoczył podczas przemarszu przez miasto. Były to w szczególności: wymienione wcześniej elementy 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowej „Hermann Göring”, które przebijały się przez Warszawę z zachodu na wschód. W dniach 2–4 sierpnia walczyły one z powstańcami na Woli, próbując wywalczyć sobie przejście trasą Wolska-Chłodna-Elektoralna-Senatorska-Most Kierbedzia; 4. pułk grenadierów wschodniopruskich, który dowództwo 9. Armii przerzuciło z Zegrza do Warszawy. Począwszy od 3 sierpnia grenadierzy wschodniopruscy próbowali przebić się przez blokowane przez powstańców aleje Jerozolimskie (nacierając od wschodu, z rejonu Mostu Poniatowskiego i Muzeum Narodowego);