Bob Marley & The Wailers (w latach 1963–1973 The Wailers) – jamajska grupa muzyczna wykonująca muzykę reggae, a w początkowym okresie działalności ska i rocksteady; założona na początku 1963 roku w Kingston przez Boba Marleya, Bunny’ego Livingstona, Petera Tosha, Juniora Braithwaite’a, Beverley Kelso oraz Cherry Green.
Twórczość formacji powszechnie uważana jest za klasykę muzyki roots reggae. Skład zespołu ulegał na przestrzeni lat wielokrotnym zmianom, jednak jego niekwestionowanym liderem niemal nieprzerwanie pozostawał Marley; z tego powodu wszystkie najpopularniejsze utwory Wailersów, niejednokrotnie notowane w czołówkach brytyjskich i amerykańskich list przebojów, kojarzone są zazwyczaj wyłącznie z jego nazwiskiem. Po śmierci Marleya w roku 1981, część instrumentalistów postanowiła kontynuować tradycje zespołu i do dziś nagrywa i koncertuje jako The Wailers Band.
Historia The Wailers (1963–1973) thumb|Bob Marley (zdjęcie z roku 1980) thumb|Peter Tosh (zdjęcie z roku 1978) thumb|Bunny Wailer (zdjęcie z roku 2009) thumb|Aston „Family Man” Barrett (zdjęcie z roku 2010) Początki formacji sięgają roku 1962, kiedy to Marley, Tosh i Livingston (przyjaciele z Trenchtown, największych slumsów stolicy Jamajki) spotykali się na organizowanych przez Joego Higgsa darmowych warsztatach muzycznych dla początkujących wokalistów. Cała trójka szybko zyskała uznanie w oczach Higgsa, który postanowił roztoczyć poważną opiekę nad ich dalszą karierą. Wkrótce Marley, który jako jedyny spośród nich posiadał jakiekolwiek doświadczenie w nagrywaniu piosenek (producent Leslie Kong wydał parę miesięcy wcześniej kilka jego singli, jednak przeszły one bez echa) zaprosił do grupy jeszcze jednego chłopaka z sąsiedztwa, Juniora Braithwaite’a, by śpiewał razem z nim główne partie, oraz dwie znajome dziewczyny, Beverley Kelso i Cherry Green, których zadanie miało polegać na udzielaniu się w chórkach; Marley chciał w ten sposób nadać formacji brzmienie w klimacie nowoorleańskiego rhythm and bluesa. Opracowując własny zestaw piosenek dla Higgsa, młodzi muzycy ćwiczyli przez kilka tygodni na podwórzu kamienicy przy Second Street, gdzie mieszkali Marley i LivingstonCzęsto przytaczany teza, jakoby Marley i Livingston byli braćmi przyrodnimi, jest jedynie po części prawdziwa; matka Boba, Cedella Marley, i ojciec Bunny’ego, Thaddeus „Toddy” Livingston, oboje po rozwodzie, mieszkali co prawda razem najpierw u Toddy’ego, a następnie w kamienicy przy Second Street, jednak nigdy nie zawarli formalnego związku. Owocem ich romansu była nieślubna córka Claudette „Pearl”, którą Cedella zabrała ze sobą emigrując do Stanów Zjednoczonych w roku 1963. Tam matka Boba osiedliła się na stałe i poznała Edwarda Bookera, z którym wzięła ślub i miała dwóch synów: Anthony’ego i Richarda, a więc faktycznych braci przyrodnich Marleya.. Często spotykali się również na wspólnych próbach w nawie pobliskiego kościoła baptystycznego Ebenezer Church; jedyny akompaniament stanowiła dla nich wypożyczona od pastora stara gitara akustyczna, na której przygrywał Tosh. W ten sposób do końca 1963 roku cała szóstka nastolatków stworzyła zgrany zespół, początkowo nazwany The Teenagers, później The Wailing Rudeboys, The Wailing Wailers i ostatecznie – The Wailers.
Tymczasem wkrótce po uzyskaniu przez Jamajkę niepodległości w sierpniu 1962 roku, jeden z najważniejszych producentów muzycznych na wyspie, Clement „Sir Coxsone” Dodd, otworzył swoje własne studio nagraniowe, znane odtąd jako Studio One. Dzięki bliskiej znajomości Marleya z grającym dla Sir Coxsone’a perkusistą Alvinem „Seeco” Pattersonem, Wailersom udało się umówić na przesłuchanie u Dodda. Odbyło się ono w grudniu 1963 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w świeżo wykończonym pomieszczeniu studyjnym przy Brentford Road 13Według niektórych źródeł (m.in. D. Moskovitz: The Words and Music of Bob Marley) przesłuchanie to miało miejsce w sierpniu 1963 roku.. Grupa zaprezentowała Sir Coxsone’owi swój dotychczasowy repertuar, z którego najbardziej przypadł producentowi do gustu utwór „Simmer Down”, będący przestrogą dla młodocianych chuliganów z getta (tzw. rudeboys). Dodd podpisał z zespołem kontrakt, dający mu wyłączne prawa do wydawanie ich płyt i działań w roli menedżera; w zamian młodzi wokaliści mieli otrzymywać 20 funtów za nagranie każdej jednej strony singla. Nazajutrz została zorganizowana pierwsza sesja nagraniowa, w czasie której zarejestrowane zostały, oprócz wspomnianej „Simmer Down”, również dwie inne piosenki ska: „I Am Going Home” oraz „Do You Remember”. Podczas nagrań Wailersom akompaniowali najlepsi muzycy sesyjni pracujący wówczas dla Studia One, w większości przyszli założyciele najsłynniejszej supergrupy ska wszech czasów, The Skatalites.
Na debiutancki singel grupy Sir Coxsone wybrał „Simmer Down”, wydając go pod koniec 1963 roku w nakładzie 300 sztuk. Utwór szybko zrobił furorę na potańcówkach sound systemów, zaś na przełomie stycznia i lutego 1964 roku znalazł się na szczycie jamajskiej listy przebojów radia JBC. Szybki i niespodziewany sukces zaowocował kolejnymi sesjami w Studio One i następnymi singlami dla Sir Coxsone’a, który przyznał młodym wokalistom dodatkową, oprócz tantiem, tygodniową pensję w wysokości 3 funtów na osobę. Wkrótce załatwił także grupie występ na prestiżowym konkursie talentów w teatrze Majestic, gdzie zajęła drugie miejsce tylko minimalnie przegrywając z zespołem The Uniques. Natomiast pod koniec 1965 roku Dodd nakładem swojego labelu Studio One wydał debiutancką płytę długogrającą zespołu pt. The Wailing Wailers (co charakterystyczne dla ówczesnego jamajskiego rynku muzycznego, krążek zawierał jedynie kompilację najlepszych wydanych wcześniej singli).
Jesienią 1964 roku grupę opuścił 15-letni wówczas Braithwaite, który wyemigrował z Jamajki aby dołączyć do mieszkających w Chicago rodziców. Na krótko przed odlotem, zdążył po raz pierwszy i jedyny zaśpiewać jako główny wokalista formacji w zarejestrowanym w Studio One utworze pt. „It Hurts To Be Alone”. Od czasu wyjazdu Braithwaite’a umocniła się pozycja Marleya jako niekwestiowanego lidera The Wailers; wpływ na to miała także jego wyjątkowa charyzma oraz szczególne względy, jakimi darzył go Sir Coxsone po sukcesie „Simmer Down”. Mimo to, w lutym 1966 roku Marley również wyleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie oczekiwała go matka, pragnąca by się tam ustatkował. Sam wokalista miał zaś nadzieję zarobić w Ameryce wystarczającą sumę pieniędzy do otwarcia w Kingston własnej wytwórni muzycznej i uniezależnienia się od Sir Coxsone’a, który narzucał Wailersom swoją wizję twórczości artystycznej, ukierunkowaną na jak największy przychód ze sprzedaży singli.
Podczas gdy Marley imał się różnych prac dorywczych w USA, grupa kontynuowała nagrania dla Dodda, szybko adaptując się do wymuszonych zmian w składzie; rola głównego wokalisty przypadła Bunny’emu, drugi wokal objął Tosh, natomiast w chórkach udzielała się żona Boba, Rita, i jej kuzyn Constantine „Dream” Walker (zarówno Beverley Kelso, jak i Cherry Green odeszły w międzyczasie z różnych powodów). W takim zestawieniu Wailersi nagrali szereg nowych piosenek ska (m.in. „Can’t You See” „Dancing Shoes”, „Dream Land”, „Hoot Nanny Hoot”, „Let Him Go”, „Rolling Stone”, „Sinner Man”, „What Am I Supposed To Do”, „When the Well Runs Dry” oraz „Who Feels It Knows It”, najbardziej znany utwór z tego okresu). Występowali również w jednym z miejskich teatrów jako support przed koncertami amerykańskich gwiazd R&B: śpiewaczki Betty Everett i samego Bena E. Kinga, współzałożyciela legendarnej grupy The Drifters.
W październiku 1966 roku na Jamajkę niespodziewanie powrócił Marley, przerażony otrzymaniem wezwania na amerykańską wojskową komisję poborową i prawdopodobnym w konsekwencji wysłaniem na wojnę w Wietnamie. Przywiózł ze sobą dzienniczek pełen nowych kompozycji, pisanych w chwilach wolnych od pracy, dodając w ten sposób niezbędnego zespołowi powiewu świeżości. Materiał ten został zaaranżowany przez Sir Coxsone’a w nowo powstałym, wolniejszym rytmie rocksteady, stopniowo zastępującym ska na miejscu najpopularniejszego na wyspie stylu muzycznego. Single te odniosły przeciętny sukces, tracąc na popularności z powodu braku promocji ze strony Dodda, który wolał skupić swoje zabiegi marketingowe na formacjach The Gaylads i The Heptones, jak również na wschodzącej nowej gwieździe rocksteady, Altonie Ellisie.
Widząc w słabnącym zainteresowaniu Sir Coxsone’a szansę na rozwój artystyczny, Marley nawiązał współpracę z innym znanym producentem, Clancym Ecclesem, operującym w Dynamic Sounds Studio. Postanowił również sam zająć się dystrybucją nagrań, raz otwierając własny kiosk płytowy, innym razem osobiście rozwożąc winyle po sklepach na rowerze. Żadna z tych inicjatyw nie przyniosła jednak zamierzonych efektów, wobec czego zniechęcony Marley coraz więcej czasu spędzał z żoną i adoptowaną córeczką na odziedziczonej po zmarłym dziadku farmie w rodzinnej wsi Nine Mile. Z kolei Tosh i Livingston, będąc w finansowych tarapatach i potrzebując dostępu do studia nagraniowego, jeszcze przez jakiś czas podtrzymywali chłodne relacje z Doddem. Ostatecznie, współpraca została zerwana po awanturze w siedzibie Studia One, zakończonej interwencją policji (poszło o to, że producent zażyczył sobie od Tosha, by ten zagrał partię na pianinie zamiast nieobecnego muzyka sesyjnego, co wokalista uznał za zniewagę). Na domiar złego, niedługo potem Livingston został aresztowany pod zarzutem posiadania marihuany i spędził 14 miesięcy w więzieniu.
Zrujnowana reputacja Wailersów sprawiła, że jedynym producentem, jaki chciał podjąć się wydania nowego materiału zespołu, okazał się być Leslie Kong, który niegdyś oszukał początkującego Marleya, odmawiając mu zapłaty za kilka nagrań. W latach 1969–1970 Kong zarejestrował pod szyldem swojego labelu Beverley’s serię nowych singli zespołu z pogranicza rocksteady i wczesnego reggae. Krążki te nie przyjęły się jednak na sound systemach, wobec czego Kong wytłoczył większy nakład tylko kilku z nich (m.in. „Can’t You See”, „Caution”, „Do It Twice”, „Soon Come”, „Soul Shakedown Party”) uzyskując niewielki dochód i kończąc na tym krótki epizod współpracy z grupą. Niektóre z tych utworów ukazały się także na rynku brytyjskim, za pośrednictwem wytwórni Trojan i Summit. Jak się okazało, opuszczenie wydawniczego imperium Sir Coxsone’a pozostawiło Wailersów na marginesie rynku muzycznego.
Mniej więcej w tym samym czasie Studio One opuścił także pracujący dla Dodda producent i kierownik Coxsonowskiego sound systemu Downbeat, Lee „Scratch” Perry, cieszący się złą sławą nieprzewidywalnego człowieka bez zahamowań i awanturnika (odchodząc, wydał dwa mściwe single pod adresem byłego pracodawcy; oba stały się bestsellerami). Perry założył własny zespół studyjny pod nazwą The Upsetters, w składzie: Alva „Reggie” Lewis, Glen „Capo” Adams oraz bracia Aston „Family Man” Barrett i Carlton „Carly” Barrett. W roku 1969 zostali oni pierwszą jamajską grupą instrumentalną, jaka odbyła trasę koncertową po Wielkiej Brytanii. Po powrocie z tournée, niezadowoleni ze stawek płaconych im przez Perry’ego instrumentaliści spotkali się z Wailersami, którzy zaprosili ich na wspólną sesję nagraniową do piosenki Marleya pt. „My Cup”. Obie grupy, połączone wspólną niechęcią do panujących na rynku muzycznym układów, szybko nawiązały współpracę i za namową Marleya Upsettersi opuścili Perry’ego i dołączyli do The Wailers. Rozwścieczony z tego powodu producent groził Marleyowi śmiercią, lecz gdy wreszcie doszło do ich spotkania twarzą w twarz, nie zakończyło się ono rozlewem krwi, tylko nagraniem hitowego utworu „Small Axe”. W ten sposób Wailersi, uzupełnieni o czwórkę instrumentalistów, przeszli pod egidę wytwórni Perry’ego, Upsetter Records.