thumb|Plan bitwy o Saipan. thumb|Lekki lotniskowiec USS „Monterey” u wybrzeży Marianów. Oficerem artylerii i asystentem nawigatora na tym lotniskowcu był przyszły prezydent Gerald Ford thumb|Pierwszy rzut marines na plaży Saipanu thumb|Miotacz płomieni w akcji. Miotacze płomieni typu M1A1 używane były od czerwca 1943 roku thumb|27 Dywizja Piechoty ląduje na Saipanie. Dywizja nie wykazała się w boju i ostatecznie została wycofana thumb|Marines w płonących zabudowaniach Garapanu thumb|Amerykańskie bombowce nurkujące nad Saipanem. Ich cel stanowi lotnisko Aslito, 15 czerwca 1944 thumb|W drodze na nowe pozycje thumb|Wybuch japońskiego zbiornika paliw thumb|Likwidowanie punktu oporu thumb|Ostatnie walki na północnym Saipanie. Marines kryją się za czołgiem M4 Sherman przed ogniem nieprzyjaciela (8 lipca 1944) thumb|Plan bitwy o Tinian thumb|Tinian z lotu ptaka. Na pierwszym planie północny kraniec wyspy; biała pozioma linia to lotnisko japońskie thumb|Pojazdy LVT zbliżają się do plaż. Popularne amtraki odegrały ważną rolę podczas wojny na Pacyfiku thumb|Pierwsze oddziały na plażach Tinianu thumb|Miasteczko Tinian po bombardowaniu Walki o archipelag Marianów – operacje desantowe przeprowadzone w czerwcu i lipcu 1944 roku (przy czym zakończenie walk na Guam nastąpiło 10 sierpnia) pod kryptonimem Forager przez wojska US Marine Corps i US Army w czasie II wojny światowej na Pacyfiku. Celem operacji było zajęcie wysp Saipan, Tinian i Guam, stanowiących pierwszy wewnętrzny pierścień obrony wysp macierzystych Japonii.

Zdobycie wysp zapewniało Amerykanom możliwość zbudowania lotnisk położonych znacznie bliżej Japonii niż dotychczas posiadane oraz dawało dogodne kotwicowiska dla okrętów US Navy. Siły amerykańskie przy znacznych stratach własnych pokonały walczące z determinacją oddziały japońskie.

Zajęcie kluczowych wysp archipelagu otwierało Amerykanom drogę do kolejnych celów w archipelagach Palau i Filipin, a w końcu – przed planowaną inwazją Japonii – wysp Iwo Jima i Okinawa. Zwycięstwo na Marianach miało duże znaczenie – w sensie strategicznym i propagandowym – i tak też zostało odczytane zarówno w USA, jak i w Japonii, gdzie po upadku Saipanu podał się do dymisji gabinet premiera Hideki Tōjō.

Rys historyczny Archipelag Marianów to łańcuch piętnastu wulkanicznych wysepek ciągnących się południkowo pomiędzy 20°32′N/144°54′E a 13°15′N/144°43′E. Najdalej na południe wysunięta wyspa Guam ma powierzchnię 594 km², odległe od niej o około 180 km siostrzane wyspy Saipan i Tinian liczą odpowiednio 120 i 101 km² powierzchni, ale ponad dwie trzecie całego archipelagu to niewielkie, skaliste skrawki lądu bez żadnego znaczenia militarnego. Saipan leży w odległości około 2600 km od Tokio.

Ferdynand Magellan odkrył wyspy 6 marca 1521. Hiszpania władała nimi przez trzy i pół stulecia, ale w końcu XIX wieku Guam zagarnęli Amerykanie, a liczne inne wyspy Niemcy, którzy stolicą swych posiadłości uczynili Yap w Karolinach. W wyniku I wojny światowej Mariany, Karoliny i Palau stały się terytoriami mandatowymi Ligi Narodów, która oddała je pod opiekę Japonii. Japończycy uznali nabytek za wartościowy i natychmiast zaczęli eksploatować i zasiedlać poszczególne wyspy. Gdy w roku 1935 Japonia wystąpiła z Ligi, nie zwróciła mandatowych terytoriów uznając je jednostronnie za swoją własność.

Zajęcie Guamu przez Japończyków

W grudniu 1941 roku amerykański garnizon wyspy liczył 153 marines, 271 marynarzy i 308 ludzi z pomocniczych autochtonicznych sił porządkowych. Nie było żadnych umocnień, ani artylerii. Jedynie największy z trzech kutrów patrolowych, USS „Penguin”, posiadał dwa działa przeciwlotnicze kal. 75 mm.

Japoński plan zajęcia Guamu był gotowy w początku listopada. Zakładał on, że wraz z pierwszym uderzeniem na główne cele amerykańskie w basenie Pacyfiku lotnictwo z Saipanu rozpocznie bombardowanie instalacji amerykańskich na wyspie, a najpóźniej trzy dni potem nastąpi desant w wykonaniu Oddziału Południowego Pacyfiku (około 5500 żołnierzy gen. Tomitary Horiego stacjonujących na wyspach Bonin).

Rozkaz rozpoczęcia bombardowania lotnicy japońscy na Saipanie otrzymali 8 grudnia 1941 o godz. 5.25. W ciągu trzech następnych godzin samoloty dokonały nalotów na wyspę najpierw zatapiając Penguina i uszkadzając stary zbiornikowiec Barnes, a następnie atakując koszary marines oraz stacje łączności telefonicznej i radiowej, gdzie wywołały liczne pożary. Lądowanie nastąpiło o 2.30 rano 10 grudnia, przy niezbyt aktywnym oporze obrońców. O godzinie 5.45 gubernator wyspy uznał, że dalszy opór jest bezcelowy i poprosił o zawieszenie broni celem uzgodnienia warunków kapitulacji.

Przygotowania japońskie W japońskich planach wojennych łańcuch Marianów odgrywał ważną rolę (wraz z wyspami Bonin na północy i Palau na południu) pierwszej linii pasa obrony wewnętrznej wysp macierzystych. Cesarska Armia Japońska bardzo starannie zaplanowała budowę umocnień i rozmieszczenie sił lądowych, dość luźno jednak współpracując z dowództwem Marynarki Cesarskiej. W latach 1934–1940 rząd japoński wydał na prace konstrukcyjne na Marianach 14,5 mln jenów (4 mln USD). Budowano głównie lotniska, ale również umocnienia, magazyny, koszary, zbiorniki paliw, stanowiska artylerii i kaemów.

W pierwszych latach wojny siły stacjonujące na Marianach były niewielkie. Załoga wyspy Saipan w lutym 1944 roku liczyła 1437 ludzi, wliczając w to 220 robotników cywilnych (przeważnie z Korei). Dopiero w marcu, po pierwszych nalotach dokonanych przez samoloty Grupy Uderzeniowej Szybkich Lotniskowców (TF58) adm. Mitschera, utworzono Flotę Środkowego Pacyfiku pod dowództwem adm. Chūichi Nagumo i zawarto porozumienie z dowódcą 31 Armii względem kompetencji dowódczych, co zaowocowało szybką rozbudową sił. W maju Japończycy zgromadzili na Pacyfiku pięć dywizji, sześć samodzielnych brygad i pięć samodzielnych pułków piechoty, z czego na obszarze podporządkowanym dowódcy 31 Armii (Mariany i Palau) znalazły się dwie dywizje, dwie samodzielne brygady i dwa pułki, nie licząc mniejszych jednostek, jak bataliony czołgów, baterie artylerii, czy kompanie karabinów maszynowych.

Nie wszystkie wymienione jednostki dotarły na miejsce. Z zatopionego przez amerykański okręt podwodny USS „Skipjack” transportowca „Ikei Maru” uratowano 1688 spośród 3080 ludzi, prawie całkowicie pozbawionych wyposażenia: „Całe uzbrojenie zostało stracone nie licząc 7 karabinów, 2 elkaemów i 150 bagnetów”. Wraz z innym zatopionym statkiem na dno poszło 1029 ludzi przeznaczonych na uzupełnienie garnizonu Guam.

Ostatnim i najistotniejszym uzupełnieniem załogi Saipanu były elementy 43 Dywizji Piechoty z Japonii. Jej dowódca, gen. Yoshitsugu Saitō, przejął praktycznie kontrolę nad obroną Saipanu, aczkolwiek nominalnym dowódcą był admirał Nagumo. Zdaniem premiera Tōjō Saipan był „fortecą nie do zdobycia”.

Plan obrony japońskiej nosił jednak w zarodku poważny błąd: zakładał bowiem powrót do zarzuconej obrony ogniem zaporowym podejść do plaż i niszczenia siły żywej nieprzyjaciela samobójczymi kontratakami po wylądowaniu. Tymczasem górzyste, wulkaniczne wyspy były znakomitym miejscem do rozbudowywania obrony w głąb (tak jak postąpiono w trakcie bitwy o Peleliu, co zresztą nie uchroniło obrońców przed zagładą), w oparciu o naturalne przeszkody terenowe.

Plany amerykańskie Tak jak we wszystkich operacjach w rejonie Pacyfiku na obszarach niepodlegających jurysdykcji generała MacArthura, cała władza spoczywała w rękach admirała Nimitza. Podlegał mu bezpośrednio adm. Raymond Spruance, dowódca 5 Floty, który z kolei był przełożonym wiceadm. Richmonda Turnera, szefa połączonych sił ekspedycyjnych (TF51), a do 15 lipca 1944 roku także północnej grupy uderzeniowej (TF52). Dowódcą wszystkich, liczących 105 859 ludzi, wojsk przeznaczonych do akcji desantowych był gen. Holland Smith, który miał osobiście dowodzić uderzeniem na Saipan i Tinian (66 779 żołnierzy) i któremu podlegali generałowie Harry Smith (Tinian) i Roy Geiger (Guam), któremu przydzielono 39 080 żołnierzy.

Lądowanie na Saipanie miały przeprowadzić wzmocnione 2. i 4 Dywizja Marines z 27 Dywizją Piechoty w rezerwie. 3 Dywizja Marines i 1 (prowizoryczna) Brygada Marines miały zaatakować Guam. Dodatkowo, 77 Dywizja Piechoty stacjonująca na Hawajach, miała być przerzucona na Mariany po 22 dniach od lądowania pierwszych wojsk na Saipanie dla wsparcia dalszych operacji.

Plan amerykański zakładał silne wsparcie ogniem okrętów V Floty i samolotów z lotniskowców, nie przewidywał natomiast wsparcia desantów przez równoczesny ostrzał celów ataku przez baterie artylerii stromotorowej, co wynikało z naturalnych warunków atakowanych wysp (pozbawionych łatwo dostępnych, przybrzeżnych wysepek). W rezultacie jedynego wsparcia artyleryjskiego udzielać miała artyleria okrętowa, niezdolna do likwidowania celów ukrytych w górzystym, mocno sfałdowanym terenie. Receptą na to miało być doposażenie oddziałów piechoty w większą niż zwykle ilość moździerzy oraz jak najszybsze, po umocnieniu przyczółków, wyrzucanie na brzeg batalionów artylerii stromotorowej.

W związku z odmiennymi warunkami terenowymi ćwiczenia piechoty (prowadzone tradycyjnie na Hawajach) zostały wzbogacone o elementy walki w obszarach objętych pożarem, a także w górach.

Ostatnim fragmentem planowania była logistyka: adm. Nimitz zaakceptował skierowanie do rejonu desantu blisko 75 000 ton zaopatrzenia (dla porównania: podczas lądowania na Kwajalein wysłano tylko nieco ponad 49 000 ton).

Saipan Jednostki taktyczne Northern Force, przeznaczone do lądowania na Saipanie i Tinianie, liczyły łącznie 66 799 oficerów i żołnierzy: 2 Dywizja Marines (dow. generał-major Thomas E. Watson, USMC) – 21 746 4 Dywizja Marines (dow. gen-mjr Harry Schmidt, USMC) – 21 618 27 Dywizja Piechoty (dow. gen-mjr Ralph C. Smith) – 16 404 (początkowo w rezerwie) XXIV Korpus Artylerii (dow. generał-brygadier Arthur M. Harper) – 2682 oraz 4329 ludzi w dowództwie, oddziałach pomocniczych i tyłowych.

6 czerwca, gdy konwoje z ww. oddziałami wojska zmierzały ku swym bazom postojowym na Wyspach Marshalla, TF58 adm. Marca Mitschera opuściła Majuro kierując się ku Marianom. Dla przeprowadzenia obecnej operacji Mitscher zgromadził flotę składającą się z siedmiu lotniskowców, ośmiu lotniskowców lekkich, siedmiu szybkich okrętów liniowych, trzech krążowników ciężkich, dziesięciu lekkich i pięćdziesięciu dwóch niszczycieli. Jej misją było „zmiękczenie” obrony japońskiej, a w pierwszej mierze zniszczenie samolotów i lotnisk na wyspach, okrętów nieprzyjacielskich w ich rejonie oraz instalacji obronnych.

Efekt pierwszego uderzenia (11 czerwca po południu) przeszedł najśmielsze oczekiwania. Japończycy stracili co najmniej 147 samolotów. Przez następne trzy dni (12–14 czerwca) lotnictwo amerykańskie atakowało Guam, Saipan, Tinian, a ponadto dwie mniejsze wysepki – Rota i Pagan. Zniszczono kolejnych 50 maszyn japońskich i uszkodzono 66. Jednocześnie (12 i 13 czerwca) samoloty z lotniskowców wykryły i zbombardowały dwa konwoje japońskie próbujące opuścić rejon Marianów. Skutkiem tych ataków było zatopienie szesnastu jednostek i uszkodzenie kilku dalszych oraz całkowite wyeliminowanie z walki lotnictwa nieprzyjaciela.

Ostrzał wyspy z morza rozpoczął się 13 czerwca. Brało w nim udział piętnaście okrętów, które wystrzeliły około 165 000 pocisków. Siedem szybkich pancerników floty ostrzelało cele pociskami kalibru 406 mm, ale by nie wejść na ewentualne miny położone przez obrońców (akcja rozminowywania wód przybrzeżnych była prowadzona równolegle z ostrzałem), ogień był prowadzony z odległości 10 km od brzegu, a załogi nie miały doświadczenia w walce z umocnieniami brzegowymi. Następnego dnia zastąpiono je ośmioma starymi pancernikami i jedenastoma krążownikami adm. Oldendorfa, którym z kolei brakowało amunicji burzącej.

D-day