Henryk Jankowski (ur. 18 grudnia 1936 w Starogardzie, zm. 12 lipca 2010 w Gdańsku) – polski duchowny rzymskokatolicki pochodzenia niemieckiego, kanonik, kapelan „Solidarności”, proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku w latach 1970–2009.
Życiorys Młodość Wychował się w rodzinie wielodzietnej – miał siedem sióstr, w tym siostrę bliźniaczkę. Pochodzący z Lubawy ojciec, Antoni, tuż po wybuchu wojny został zatrzymany i skierowany do obozu dla jeńców cywilnych w Nowym Porcie, a po zwolnieniu jako eingedeutscht został wcielony do Wehrmachtu i w 1943 r., zginął na froncie wschodnim gdy Henryk Jankowski miał siedem lat. Matka, Jadwiga z domu Jeschwitz, narodowości niemieckiej, pochodziła z zamożnej gdańskiej rodziny kupieckiej i słabo znała język polski, dlatego w domu Jankowskich rozmawiało się w języku niemieckim. Henryk Jankowski był ministrantem m.in. w kościołach: św. Wojciecha oraz św. Mateusza w Starogardzie.
Naukę rozpoczął w niemieckiej Grundschule, a podstawowe wykształcenie uzyskał w 1952 w polskiej siedmioklasowej szkole. Był słabym uczniem, piątki miał tylko z religii, prac ręcznych i z zachowania. Ponieważ z nauką w gimnazjum było jeszcze gorzej, zmuszony był zmienić szkołę na wieczorową i podjąć pracę jako goniec w Państwowym Zakładzie Dezynfekcji i Deratyzacji. Maturę zdał w liceum wieczorowym, później pracował w urzędzie skarbowym w dziale egzekucji. Następnie starał się o przyjęcie do szkoły oficerskiej, ale nie został przyjęty. Odwołanie od decyzji też nie pomogło – zdaniem Bożeny Aksamit i Piotra Głuchowskiego prawdopodobnie szkodziło mu to, że ojciec był żołnierzem Wehrmachtu.
Kapłaństwo Po odmowie przyjęcia do szkoły oficerskiej, starał się o przyjęcie do seminarium w Pelplinie, nie został jednak przyjęty – powodem były zbyt niskie oceny w nauce oraz słabe posługiwanie się językiem polskim. W konsekwencji odesłany został do seminarium w Gdańsku-Oliwie, w którym rozpoczął naukę w 1958. Jako kleryk zajmował się oprowadzaniem niemieckich turystów po Gdańsku, którzy płacili markami. Święcenia kapłańskie otrzymał (warunkowo i bez tytułu magistra) 21 czerwca 1964 z rąk biskupa Edmunda Nowickiego. W uzyskaniu zgody biskupa na warunkowe wyświęcenie kleryka Jankowskiego (który nie zdał jeszcze wszystkich egzaminów, w tym rigorosum) pomógł ks. Antoni Baciński. Pracę rozpoczął Jankowski jako pomocnik proboszcza Józefa Zator-Przytockiego, jednak stosunki między nimi nie układały się prawidłowo. Powodem niechęci proboszcza do Jankowskiego, było jego wystawne życie i zarabianie pieniędzy na niemieckich turystach. Na swoją prośbę Jankowski został przeniesiony do parafii w Dolnym Mieście, gdzie pełnił obowiązki wikariusza, podobnie jak w parafii św. Barbary (1967–1970).
Kuria gdańska chcąc dźwignąć z ruin (brak wyposażenia, brak dachu) kościół św. Brygidy, mianowała na początku 1970 roku Jankowskiego administratorem parafii. Nominacja ta uzyskała zatwierdzenie przez Urząd do Spraw Wyznań WRN 17 marca 1970, kiedy Jankowski złożył ślubowanie dochowania wierności Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz przestrzegania jej porządku prawnego. Korzystając ze swych kontaktów i znajomości języka niemieckiego Jankowski pozyskał w RFN środki na jego odbudowę, w wyniku czego już w 1974 kościół był odgruzowany, uporządkowany i pokryty dachem. W roku 2000 wysunął koncepcję budowy w kościele wielkiego ołtarza głównego z bursztynu, a następnie koordynował jego powstawanie w pierwszej fazie.
16 listopada 2004 arcybiskup gdański odwołał go z urzędu proboszcza, podając w dekrecie jako powód „wykorzystywanie ambony dla celów pozaduszpasterskich” oraz „nieład etyczny na plebanii”. Ks. Jankowski odwołał się od tej decyzji do watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa, która w październiku 2005 podtrzymała decyzję arcybiskupa. Od decyzji tej ks. Jankowski odwołał się do Sygnatury Apostolskiej. Do momentu przejścia kapłana na emeryturę Stolica Apostolska nie zajęła stanowiska w tej sprawie, zatem do tego czasu ks. Jankowski formalnie nigdy nie przestał być proboszczem.
31 sierpnia 2009 ogłosił decyzję o przejściu na emeryturę i zrzeczeniu się probostwa z ostatnim dniem września. Uroczyste pożegnanie odbyło się 26 września 2009 w kościele pw. św. Brygidy. Pożegnalnej mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. W uroczystości udział wzięli m.in. Danuta Wałęsa, Janusz Śniadek, Anna Walentynowicz, Jerzy Borowczak, Andrzej Jaworski, Andrzej Lepper i Lech Woszczerowicz.
Działalność publiczna thumb|Henryk Jankowski (2010) W 1971 zorganizował pielgrzymkę stoczniowców na Jasną Górę, co władze PRL odbierały jako gest polityczny odnoszący się do pacyfikacji protestów na Wybrzeżu. W 1975, w 5. rocznicę Grudnia 1970, jako jedyny kapłan diecezji gdańskiej odprawił mszę świętą w intencji ofiar tej zbrodni. 17 sierpnia 1980 odprawił mszę św. dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej, w czasie której kilkakrotnie apelował do rozsądku i postępowania w poczuciu odpowiedzialności za losy Ojczyzny. Aby nie drażnić robotników posiadanym Mercedesem, do stoczni pojechał pożyczonym białym Fiatem 125p. Odprawiał również msze codziennie każdego kolejnego dnia aż do zakończenia strajku. Według historyka Piotra Szubarczyka te Msze św. odsunęły niebezpieczeństwo załamania się strajku. Budowały solidarność strajkujących i nadzieję na zwycięstwo.
Związał się z otoczeniem Lecha Wałęsy, stając się jednym z jego najważniejszych doradców. W kwietniu 1981, dekretem prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, został kapelanem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Pośredniczył w kontaktach pomiędzy władzami „Solidarności” a Episkopatem Polski. Po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981, odprawił mszę świętą na terenie Stoczni Gdańskiej, namawiając strajkujących do zachowania spokoju. Następnie organizował pomoc dla osób represjonowanych w ramach Komisji Charytatywnej przy kościele św. Brygidy. Od 1982 współpracował z podziemnymi strukturami „Solidarności”. W latach 80. dzięki dobrym kontaktom ks. Henryka Jankowskiego z Polonią amerykańską do Gdańska trafiały transporty leków warte miliony dolarów, które przekazywano do pomorskich szpitali. Ksiądz Jankowski wspomagał także finansowo wiele osób (głównie działaczy „Solidarności”) oraz organizował kolonie dla dzieci.
Jego osoba była obiektem zainteresowania KC PZPR, na zlecenie którego w połowie września 1983 w „Głosie Wybrzeża” ukazał się na temat ks. Jankowskiego artykuł, pt. „Czerwona rzodkiewka”, w którym zaatakowano służbę ojca duchownego w niemieckiej armii. Była to część zakrojonej na szeroką skalę prowokacji wobec księdza. Niedługo potem gazeta zamieściła listy 20 pracowników Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW, podszywających się pod głosy czytelników do redakcji, popierających wymowę artykułu. W październiku 1983 prokuratura wojewódzka w Gdańsku przedstawiła ks. Jankowskiemu zarzut działalności antypaństwowej. Postępowanie przeciwko niemu umorzono na mocy amnestii z 21 lipca 1984, a w 1992 Sąd Najwyższy w rewizji nadzwyczajnej wniósł o zmianę postępowania przez uniewinnienie duchownego.
Od 1983 rozpoczął organizowanie wraz z księdzem Jerzym Popiełuszką pielgrzymek robotników na Jasną Górę. W 1984 zmienił swój wizerunek, chodził obwieszony złotymi łańcuchami, medalami, a w jego ubiorze dominowały szkarłatne i purpurowe detale. Miał osobistego fryzjera oraz dostawcę ryb i słodyczy. W czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1987, w ramach akcji Zorza II o poczynaniach Jankowskiego informowało SB 37 tajnych współpracowników, w tym 9 kapłanów (tajnymi współpracownikami aparatu bezpieczeństwa PRL w Kurii Gdańskiej byli: ks. Wiesław Lauer ps. „Szejk”, ks. Tadeusz Hebel ps. „Bronisław”, ks. Jerzy Kühnbaum ps. Julian, ks. Witold Strykowski ps. „Śląski”, ks. Antoni Misiaszek ps. „Profesor”, ks. Władysław Matys ps. „Ludwik” i ks. Wiesław Mering ps. „Lucjan”). mały|Henryk Jankowski spowiada stoczniowców w 1980 W 1988 udostępnił teren parafii Św. Brygidy na siedzibę Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność”, organizując ośrodek koordynujący ogólnopolską akcję strajkową. Na władanej przez siebie plebanii ks. Jankowski był gospodarzem spotkań Lecha Wałęsy i władz podziemia z czołowymi politykami ówczesnego świata m.in. Ronaldem Reaganem, Margaret Thatcher, Helmutem Kohlem, Tedem Kennedym czy Zbigniewem Brzezińskim.
W czerwcu 1989 został powołany na stanowisko ministra stanu w powołanym przez samozwańczego prezydenta Polski na wychodźstwie Juliusza Nowinę-Sokolnickiego „rządzie emigracyjnym”. W 1993 Jankowski znalazł się na 80. miejscu w rankingu najbogatszych Polaków.
Przewodniczył radzie nadzorczej Baltic Banku do momentu jego likwidacji z powodu niewypłacalności w 1993.
Od połowy lat 90. regularnie wspierał finansowo dziecięce szpitale i Dom Małego Dziecka im. Janusza Korczaka w Gdańsku. W 1992 wojewoda gdański Maciej Płażyński przekazał archidiecezji gdańskiej w użytkowanie II Dwór, tenże budynek dzięki inicjatywie księdza Jankowskiego przekazano we władanie zakonu brygidek z misją zbudowania klasztoru i centrum ekumenicznego, które otwarto w 1997.
W III RP aktywnie wypowiadał się na tematy polityczne. Był zwolennikiem pogodzenia się Lecha Wałęsy z Andrzejem Gwiazdą. Opowiadał się przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej. Sympatyzował z ugrupowaniami prawicowymi oraz Samoobroną RP. Wspierał także w wyborach kandydatów Prawa i Sprawiedliwości.
W 2008, odchodząc z parafii św. Brygidy, sprzedał dwa garnitury. Wszystkie otrzymane pieniądze z ich sprzedaży przeznaczył na cele charytatywne. Dzień po pożegnalnej mszy świętej z okazji jego przejścia na emeryturę wyjechał wczesnym rankiem, zabierając ze sobą jedną teczkę z rzeczami osobistymi. 18 maja tego samego roku uczestniczył w manifestacji wraz ze stoczniowcami z NSZZ „Solidarność” w obronie Stoczni Gdańskiej.
thumb|Nagrobek Henryka Jankowskiego w kościele św. Brygidy Choroba, śmierć i pogrzeb Jankowski cierpiał na wiele schorzeń, w tym na cukrzycę. Z powodu jej zaawansowania kilka miesięcy przed śmiercią amputowano mu wszystkie palce w lewej nodze. Rok przed śmiercią jego stan zdrowia pogorszył się na tyle, że trafił do sopockiego hospicjum Caritasu. Zmarł 12 lipca 2010 o godz. 20.05, na plebanii parafii św. Brygidy, w otoczeniu kapłanów z parafii i przyjaciół. Uroczystości pogrzebowe zmarłego odbyły się 17 lipca 2010 w kościele św. Brygidy w Gdańsku pod przewodnictwem arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Wraz z nim mszę pożegnalną koncelebrowało trzech biskupów (Tadeusz Gocłowski, Jan Bernard Szlaga i Ryszard Kasyna). Obecni też byli: dyrektor Radia Maryja Tadeusz Rydzyk, trzech infułatów oraz wielu księży z całej Polski.
Kontrowersje Po 1989 roku Henryk Jankowski przez swoje działania zaczął być postrzegany jako postać kontrowersyjna. Kazania wygłaszane przez niego przez część środowisk uznawane były za antysemickie. W 1995 roku w czasie kazania w obecności prezydenta Lecha Wałęsy stwierdził, że gwiazda Dawida wpisuje się w symbolikę swastyki oraz sierpa i młota. Jego wypowiedź zauważono w USA w związku z czym prezydent Bill Clinton wystosował pismo do Światowego Kongresu Żydowskiego, pomimo tego brak było reakcji episkopatu. O jego antysemityzmie pisała nawet prasa światowa, między innymi dziennik „The New York Times”, wyjaśniając że Jankowski traci reputację z powodu antysemickich uwag. Twierdził on np. że członkowie mniejszości żydowskiej nie mogą być tolerowani w polskim rządzie. Ta wypowiedź Jankowskiego spotkała się z krytyką ze strony prymasa Józefa Glempa. Jankowski należał do przeciwników Unii Europejskiej i był jednym z jej największych krytyków, także po przystąpieniu do niej Polski. Twierdził nawet, że Unia Europejska jest spiskiem zawiązanym w celu zniszczenia Polski.
Sprawa fundacji