Fryderyk Wilhelm (ur. 16 lutego 1620 w Cölln (dzisiejszy Berlin), zm. 9 maja 1688 w Poczdamie) – elektor brandenburski i książę pruski z dynastii Hohenzollernów, nazwany Wielkim Elektorem.

Życiorys Dzieciństwo i młodość Najstarszy syn elektora Jerzego Wilhelma i księżniczki Elżbiety Charlotty, córki elektora Palatynatu Reńskiego Fryderyka IV Wittelsbacha. Wychowany w duchu kalwińskim odznaczał się przez całe życie pracowitością, dużym poczuciem obowiązku oraz cierpliwością. W młodości odebrał wszechstronne wykształcenie, władał m.in. francuskim, polskim i łaciną.

Na jego dzieciństwie i młodości oraz pierwszym okresie rządów piętno odcisnęła wojna trzydziestoletnia, której Brandenburgia była jedną z najpoważniejszych ofiar. Przyszły elektor od najwcześniejszych lat był świadkiem łupienia kraju przez wojska, zarówno wrogie, jak i sojusznicze. Fryderyk Wilhelm nie miał okazać się jednak biernym obserwatorem – z doświadczeń pierwszych okresów wojny wyciągnął wnioski co do prowadzenia w przyszłości polityki zagranicznej przez państwo prusko-brandenburskie. W wyniku działań wojennych oraz panującej zarazy, następca tronu był zmuszony udać się do holenderskiej Lejdy. Tam też zetknął się i oczarował rozwiązaniami oraz reformami Holandii, będącej ówcześnie jednym z najwyżej stojących państw pod względem rozwoju cywilizacyjnego, kulturalnego, naukowego i gospodarczego. Na podstawie tych wzorców, Fryderyk Wilhelm miał wdrażać podobne reformy wewnętrzne we własnym państwie. Uwidoczniło się to m.in. w organizacji armii oraz budowanych fortyfikacjach.

Polityka wewnętrzna thumb|upright|left|Pomnik Fryderyka Wilhelma w Fehrbellinie Władzę w kraju objął 1 stycznia 1640: aż do tego momentu nie miał żadnego wpływu na losy państwa, ani w ogóle nie zetknął się z administrowaniem większym obszarem. Jerzy Wilhelm odsuwał go bowiem od rządów i nie wdrażał syna w arkana funkcjonowania machiny państwowej. Panowanie obejmował w kraju zniszczonym trwającą wciąż wojną, pozbawionym armii i autorytetu władzy. Krępowało to niejako jego działania i ograniczało początkowo pole manewru w polityce zagranicznej. Za główny, dalekosiężny cel obrał sobie wzmocnienie władzy monarszej, co miało być krokiem do wprowadzenia absolutyzmu w jego realnej postaci oraz idącą za tym budowę potęgi państwa brandenbursko-pruskiego, a ściślej, wyrwanie go z pozycji nieliczącego się kraju, którego prawa i dążenia oraz pełna suwerenność na arenie międzynarodowej nie są respektowane.

W pierwszych miesiącach panowania skupił się przede wszystkim na Prusach Książęcych, regulując sprawy formalne z królem Polski, Władysławem IV, składając mu 6 października 1641 roku na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie ostatni hołd lenny. Jednocześnie jednak nie powiodły się próby porozumienia ze stanami pruskimi. Pewne ustępstwa na ich korzyść zostały rozbite na pierwszym Landtagu, kiedy to przedstawicielstwo stanowe odmówiło ustępstw na rzecz kalwinistów. Było to przyczyną zawieszenia zwoływania pruskiego Landtagu na okres 15 lat.

Stany zarówno Prus Książęcych, jak i Brandenburgii (Marchii Elektorskiej oraz Nowej Marchii), księstwa Kleve czy hrabstwa Mark odgrywały w połowie XVII wieku wciąż znaczną rolę w polityce, głównie wewnętrznej. Ponadto miały one silne poczucie własnej odrębności, przejawiając, co naturalne, silne tendencje odśrodkowe i decentralizacyjne. Ponadto jedynymi czynnikami wspólnymi dla wszystkich ziem państwa brandenbursko-pruskiego była osoba monarchy i język niemiecki. Prowadziło to do silnego regionalizmu poszczególnych przedstawicielstw. Wielki Elektor uważał się już natomiast za władcę jednego, nowożytnego państwa, a rozbicie stanów, ich zasadnicza słabość wobec monarchy, umiał właściwie wykorzystać dla wzmocnienia własnej władzy. Zacofany i wsteczny regionalizm warstw uprzywilejowanych był główną przeszkodą dla stworzenia jednego, ogólnopaństwowego i silnego przedstawicielstwa na wzór chociażby Rzeczypospolitej. Tym samym nie mogły one być równorzędną przeciwwagą dla silnego i ambitnego suwerena dążącego do maksymalnej centralizacji swych domen w jeden organizm.

thumb|Portret młodego Fryderyka Wilhelma pędzla Matthiasa Czwiczek Zaraz po objęciu tronu wznowił działalność Tajnej Rady, organu podupadłego i ograniczonego w swych prerogatywach za rządów Jerzego Wilhelma. Jej reorganizacja instrukcją z 4 grudnia 1651 roku opracowanej przez hrabiego von Waldecka, ustanowiła ją najwyższym, centralnym organem administracyjnym dla całego państwa, a nie, jak było dotąd, tylko dla Brandenburgii. Krok ten oraz brak urzędnika sprawującego funkcję pierwszego ministra doprowadził faktycznie do wprowadzenia przez Wielkiego Elektora rządów gabinetowych w swoim państwie.

Krokiem ku wzmocnieniu władzy absolutnej było ustanowienie w czasie trwających wojen urzędów, tzw. komisariatów wojennych, których kompetencje dotyczyły zaopatrywania wojska oraz ściągania podatków. Nie stały się one wbrew nazwie organami tymczasowymi, lecz przekształciły się w stałe urzędy lokalnej administracji, będące podporą aparatu biurokratycznego Fryderyka Wilhelma. Z czasem przejęły one rolę stanów w sprawach nakładania i ściągania podatków w ogóle.

Z ceł pruskich, domen królewskich w Prusach oraz częściowo z innych dochodów wystawił w 1644 roku pierwszą stałą armię w historii swojego państwa, która, choć niewielka, liczyła bowiem 7800 żołnierzy, była odpowiednim zabezpieczeniem państwa wewnątrz oraz zabezpieczała jego interesy podczas podpisywania pokoju westfalskiego. Pod koniec jego życia, armia państwa prusko-brandenburskiego liczyła już 30 000 żołnierzy.

Przełomowym dla dalszej formy ustrojowej państwa miał się okazać Landtag Brandenburgii z roku 1653. Podjęte dnia 26 lipca 1653 r. uchwały gwarantowały elektorowi dodatkowe podatki przeznaczone na wojsko w okresie 6 lat za cenę ustępstw związanych ze wzmocnieniem władzy szlachty nad chłopami. Wybuch wojny z Polską pozwolił na dalsze ściąganie tego podatku, które ostatecznie Fryderyk Wilhelm utrwalił przez zwyczajne niezwoływanie Landtagu, a jedynie pertraktacje z komitetami stanowymi w poszczególnych sprawach. Wzmocniło to nie tylko pozycję suwerena i samo państwo, a załamało (choć wtedy nie można było tego jeszcze dostrzec) wpływ Landtagów na przebieg spraw kraju, ale wyznaczyło także pewien model polityki i postępowania, kontynuowany wyraziście przez Fryderyka II, a także i później, w którym w zamian za pozostawienie junkrom kwestii społecznej i wejścia w sojusz z tą warstwą przeciw miastom i chłopom, monarcha uzyskiwał bądź podtrzymywał konkretne korzyści w kwestii ważnych dla całości struktury państwowej.

Najwięcej problemów wobec wprowadzanego absolutyzmu i unifikacji z pozostałymi terytoriami przysparzały elektorowi hrabstwa Mark i Kleve, które mogły liczyć na poparcie Holandii. Tam też rozwiązania okazały się najbardziej gwałtowne i nieprzewidywalne, także dla samego elektora. Włączenie się w 1657 roku do wojny przeciw Szwecji wymagało dużych nakładów finansowych, a tych elektorowi zaczynało brakować. Ryzykując i nie oglądając się na stanowisko warstw uprzywilejowanych obu księstw kazał ściągać z ich terytoriów odpowiednie sumy. Sprzeciwiający się temu przywódca stanów, hrabia von Willich został po prostu aresztowany. Po pokoju oliwskim, Fryderyk Wilhelm, którego władza była już wzmocniona stałą i doświadczoną siłą militarną, mocą faktów dokonanych postanowił pozostawić aktualny stan rzeczy, uchylając swoje wcześniejsze zobowiązania (z roku 1649). Ostatecznie jednak rok później, w 1661, elektor zgodził się na zwoływanie reprezentacji stanowej i jej prawa do uchwalania podatków (wobec których jednak nie oponowały).

Z kolei dla Prus Książęcych decydującymi miały się okazać uchwały Landtagu podjęte 1 maja 1663 roku. Stany Prus, które nie mogły już na mocy traktatów welawsko-bydgoskich oprzeć się bądź po prostu odwołać do króla polskiego, w zamian za obietnicę respektowania swych praw i przywilejów zgodziły się na zakończenie samodzielności nadradców – będących oznaką samodzielności administracyjnej stanów na swoim terytorium – oraz uchwaliły podatek na armię na okres trzech lat (co tyle miał być zwoływany każdy kolejny Landtag Prus). Fryderyk Wilhelm nie chcąc krępować swoich dalszych kroków, postąpił podobnie jak w Brandenburgii i po prostu przestał zwoływać pruskie przedstawicielstwo junkierstwa i miast. Wielki Elektor, który uzyskał pełną suwerenność w Prusach w 1657 roku, udowodniając podczas II wojny północnej potrzebę posiadania armii, a także skuteczność wojska prusko-brandenburskiego, mając już ponadto wiernych mu poddanych wśród junkrów mógł swobodnie występować z pozycji silniejszej, czego wcale nie krył. Od początku panowania dążył do zniesienia autonomii Prus, a szereg sukcesów wobec ich stanów, zwieńczonych rokiem 1663 umożliwił mu to w pełni: Księstwo zostało podporządkowane administracji centralnej w Berlinie. Nawet samo stwierdzenie zachowania przez stany przywilejów, które „mogą być utrzymane tylko w tych granicach, zakreśla uznanie jego (tj. Fryderyka Wilhelma) pełnej suwerenności” mogło oznaczać, że racja stanu państwa Hohenzollernów wymaga tego, aby właśnie ich nie przestrzegano.

Część Pomorza Zachodniego, włączona do Brandenburgii-Prus po pokoju westfalskim, mimo długiej tradycji stanowej i braku na tym terytorium silniejszej władzy monarszej, nie przejawiała tendencji opozycyjnych, akceptując nową i stale rosnącą w siłę władzę elektorską. Tamtejsza szlachta łatwo asymilowała się i podążała za ogólnymi tendencjami społecznymi w Brandenburgii, szybko będąc nazywana po prostu junkrami.

Oprócz łamania oporu poszczególnych stanów, wzmacniania absolutyzmu wojskiem i podatkami, Fryderyk Wilhelm ujednolicił także administrację swojego dziedzictwa. Oprócz wspomnianych komisarzy wojennych, dla każdej prowincji ustanowił namiestników, będących jej najwyższymi urzędnikami. Było ich łącznie 5 i obejmowali funkcję w Prusach Książęcych, Pomorzu Zachodnim, Magdeburgu, hrabstwach Kleve-Mark i w Minden. Przejmowali oni często większość kompetencji instytucji stanowych na podlegających sobie terenach.

Polityka zagraniczna thumb|left|Pomnik Wielkiego Elektora w Rathenow Na mocy pokoju westfalskiego dominium Hohenzollernów uzyskało Pomorze Tylne z biskupstwem kamieńskim, ponadto biskupstwo Halberstadt i Minden oraz Magdeburg po śmierci księcia saskiego. Postanowienia te rozczarowały Wielkiego Elektora, który liczył na całe Pomorze Zachodnie, a przynajmniej port w Szczecinie. Jego plany budowy silnej pozycji na morzu i zdobycia kolonii dla Prus-Brandenburgii właściwie upadły. Była to chyba jedyna próba związania Prus z polityką morską, które miały się stać w przyszłości potęgą typowo lądową.

Jeszcze w czasie trwania wojny trzydziestoletniej, w roku 1644 dążył do zawarcia małżeństwa z królową szwedzką, Krystyną, które miało pomóc mu uzyskać upragnione Pomorze Zachodnie, jednak nie doszło ono do skutku (w 1648 uzyskał jedynie Pomorze Tylne ze Stargardem i Kołobrzegiem). Wobec tego w 1646 roku wszedł w zawiązek małżeński z księżniczką Luizą Henriettą orańską z dynastii Orańskiej-Nassau, co cementowało związki z Holandią.