thumb|Pierwszy przewodniczący Unii Pracy, Ryszard Bugaj thumb|Przewodniczący Unii Pracy w latach 1997–1998, Aleksander Małachowski Unia Pracy (UP) – polska partia polityczna o charakterze socjaldemokratycznym, powołana do życia 7 czerwca 1992 w wyniku fuzji kilku organizacji lewicowych. W latach 2001–2005 partia współtworząca rząd (do 2003 większościowy, koalicyjny z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Polskim Stronnictwem Ludowym; od 2003 mniejszościowy wraz SLD i od 2004 także z Socjaldemokracją Polską). W latach 2006–2008 część Lewicy i Demokratów, następnie do 2018 nadal sojusznik wyborczy SLD (w tym w 2015 jako część koalicji Zjednoczona Lewica). Wicepremierami z ramienia partii byli Marek Pol (2001–2004) i Izabela Jaruga-Nowacka (2004–2005). UP do 2022 należała do Partii Europejskich Socjalistów, do 2011 także do Międzynarodówki Socjalistycznej.

Historia UP Początki Inicjatywa powołania nowej lewicowej partii, której struktura szłaby w poprzek dawnego podziału na „Solidarność” i postkomunistów, zrodziła się już w Sejmie PRL X kadencji. Jednak dopiero po klęsce małych ugrupowań lewicowych niezależnych od SLD w wyborach w 1991, prace nad stworzeniem nowej formacji nabrały przyspieszenia.

Na powstałą w czerwcu 1992 Unię Pracy złożyły się przede wszystkim trzy formacje obecne w ówczesnym Sejmie: stowarzyszenie Solidarność Pracy (z Ryszardem Bugajem i Aleksandrem Małachowskim), partia Ruch Demokratyczno-Społeczny (Zbigniewa Bujaka) i środowisko nieistniejącej już wówczas partii Polska Unia Socjaldemokratyczna (częściowo skupione w powstałej na jej miejsce partii Wielkopolska Unia Socjaldemokratyczna, której przewodniczącą była Wiesława Ziółkowska). Dwie pierwsze organizacje wywodziły się z dawnej „Solidarności”, ostatnia z reformatorskiego skrzydła PZPR (skupionego wokół Tadeusza Fiszbacha; jego przedstawicielką w Sejmie I kadencji była Wiesława Ziółkowska). Od początku istnienia UP przyjęła zapisaną w statucie zasadę, że członkiem partii nie może być osoba czynnie zaangażowana w zwalczanie opozycji demokratycznej w okresie PRL. Przed pierwszym kongresem Unią Pracy kierowali wspólnie Ryszard Bugaj, Zbigniew Bujak i Wiesława Ziółkowska. Na pierwszego przewodniczącego UP został wybrany w styczniu 1993 Ryszard Bugaj.

Jeszcze w 1992 powstało koło poselskie Unii Pracy, liczące 6 posłów (4 parlamentarzystów SP, Zbigniewa Bujaka z RDS i Wiesławę Ziółkowską z PUS).

Wybory w 1993 i Sejm II kadencji oraz Senat III kadencji Unia Pracy była tzw. „czarnym koniem” wyborów parlamentarnych w 1993. O ile wysokie poparcie dla postpeerelowskich SLD i PSL nie wzbudziło większego zdumienia (poza rozmiarem przewagi nad partiami solidarnościowymi powstałej na skutek działania ordynacji z maja 1993), to sukces istniejącej ledwie rok partii odnotowano z zaskoczeniem.

Unia Pracy uzyskała 19 września 1993 7,28% głosów, przekraczając z naddatkiem progi konieczne do znalezienia się w Sejmie i otrzymania mandatów z listy krajowej. W parlamencie zasiadło 41 jej posłów (co dawało czwarty co do wielkości klub w Sejmie) i 3 senatorów (byli nimi Zdzisława Janowska z Łodzi, Marek Minda z Łomży oraz startująca jako kandydatka niezależna Elżbieta Solska z Zielonej Góry).

W prezydium reprezentował Unię Pracy Aleksander Małachowski, wicemarszałek Sejmu II kadencji (także marszałek senior I i II kadencji). Jej przedstawiciele kierowali pracami ważnych komisji sejmowych, m.in. spraw wewnętrznych i administracji (Zbigniew Bujak).

UP uczestniczyła w rozmowach koalicyjnych z SLD i PSL, ostatecznie jednak nie weszła do rządu ze względu na różnice w podejściu do prywatyzacji i innych kwestii gospodarczych. Do rządu wszedł jedynie Marek Pol, który jednak musiał z tego powodu zawiesić swoje członkostwo w partii, a w rządzie reprezentował PSL.

Po udzieleniu w pierwszych miesiącach kredytu zaufania nowemu rządowi Unia Pracy stała się ostrym recenzentem poczynań koalicji SLD-PSL, zarówno jeśli chodzi o politykę gospodarczą (mającą, według UP, niewiele wspólnego z prawdziwie rozumianą lewicowością), jak i stosunek do funkcjonowania państwa (UP razem z Unią Wolności krytykowała jego zawłaszczanie przez przedstawicieli SLD i PSL, np. w mediach).

W Sejmie II kadencji UP zasłynęła jako partia najbardziej dbająca o liberalizację polityki obyczajowej w Polsce. Posłowie Unii głosowali przeciwko przyjęciu konkordatu przed uchwaleniem konstytucji, domagali się zdecydowanego rozdziału Kościoła od państwa, a także tolerancji wobec wyznań mniejszościowych (m.in. prawosławnych).

Posłowie UP w całości (poza Aleksandrem Małachowskim) głosowali za liberalizacją prawa aborcyjnego w 1994 i 1996. Krytykowali orzeczenie Trybunału o niekonstytucyjności uchwalonej w 1996 ustawy. Sprzeciwili się jednak poddaniu kwestii przerywania ciąży pod referendum w 1997, obawiając się zbytniej polaryzacji społeczeństwa na linii SLD-AWS.

W wyborach prezydenckich w 1995 UP wystawiła kandydaturę Rzecznika Praw Obywatelskich Tadeusza Zielińskiego, który dostał 3,53% głosów i nie wszedł do drugiej tury. W II turze UP nie udzieliła poparcia żadnemu z kandydatów, choć pojedyncze osoby (np. Stanisław Wiśniewski, Wojciech Lamentowicz) opowiedziały się za Aleksandrem Kwaśniewskim.

Unia Pracy wraz z SLD, PSL i UW uczestniczyła w koalicji konstytucyjnej, 2 kwietnia 1997 jej posłowie głosowali w całości za przyjęciem konstytucji. UP w trakcie prac nad jej pisaniem domagała się osłabienia roli prezydenta (m.in. jego weta) na rzecz rządu i parlamentu, zapisania w niej gwarancji socjalnych oraz rozdziału Kościoła od państwa i jego neutralności światopoglądowej).

UP sprzeciwiała się odniesieniom wobec Boga w konstytucji świeckiego państwa, ostatecznie jednak zaakceptowała projekt preambuły zaproponowany przez Tadeusza Mazowieckiego.

Wybory w 1997 i opozycja pozaparlamentarna W wyborach parlamentarnych Unia Pracy wystartowała samodzielnie pod hasłem „Zasługujesz na więcej” (lokalnie, np. w Białymstoku, z organizacjami mniejszościowymi), mimo niezbyt korzystnych sondaży, liczono jednak na przekroczenie progu 5%.

Ostatecznie UP nie weszła do Sejmu, uzyskując jedynie 4,74% głosów w skali całego kraju, nie zdobyła też ani jednego mandatu w Senacie. Przyczyn wyborczej porażki dopatrywano w zbyt silnej polaryzacji AWS-SLD, w której zabrakło miejsca dla formacji wznoszącej się ponad dawny podział PZPR-„Solidarność”.

W wyniku przegranych wyborów do dymisji podał się prezes Ryszard Bugaj. Zastąpił go tymczasowo Aleksander Małachowski, a od lutego 1998 funkcję szefa partii sprawował Marek Pol. Obranie przez UP pod przewodnictwem Marka Pola nowego kursu politycznego (dryfowanie w stronę SLD i PSL) zraziło do partii jej niektórych członków wywodzących się z „Solidarności”. Zbigniew Bujak i Artur Smółko odeszli z partii, wstępując do Unii Wolności, a Ryszard Bugaj po odejściu z UP wycofał się z czynnej działalności partyjnej.

Wobec powstania rządu Jerzego Buzka Unia Pracy zajęła stanowisko krytyczne, sprzeciwiano się zbyt daleko idącym reformom gospodarczym pod kierownictwem Leszka Balcerowicza, bardzo sceptycznie odniosła się też do programu czterech wielkich reform, w tym administracyjnej (partia już w Sejmie II kadencji była przeciwna powstaniu powiatów i dużych województw). Krytykowano przywrócenie ustawy aborcyjnej z 1993 i przyjęcie przez Sejm konkordatu w styczniu 1998.

W wyborach samorządowych w 1998 Unia Pracy wystartowała wspólnie z PSL i Krajową Partią Emerytów i Rencistów jako Przymierze Społeczne, uzyskując mandaty w ramach tego ugrupowania w kilku województwach. Wobec nawiązania współpracy z PSL część sympatyków UP zrezygnowała ze startu z list Unii, np. Wanda Nowicka została radną SLD z rekomendacji PPS w sejmiku wojewódzkim. Na szczeblu powiatowym, gminnym i miejskim zdarzały się jednak i inne koalicje: z SLD, lokalnymi ugrupowaniami, a nawet z AWS i UW.

W 2000 w wyniku wewnątrzpartyjnego referendum partia zrezygnowała z wystawienia własnego kandydata w wyborach prezydenckich i wsparła Aleksandra Kwaśniewskiego. Dało to impuls do nawiązania bliższej współpracy politycznej z SLD, której owocem stała się podpisana w kwietniu umowa z Leszkiem Millerem. Według niej przedstawiciele UP mieli zająć łącznie 10% miejsc mandatowych na listach koalicji (zgodnie z ówczesnymi proporcjami w sondażach: 45% dla SLD i 5–6% dla UP, a nie wynikami wyborów z 1997). Do koalicji SLD-UP przystąpiły także KPEiR, Stronnictwo Demokratyczne i Partia Ludowo-Demokratyczna.

Wybory w 2001 i Sejm IV kadencji oraz Senat V kadencji thumb|Przewodniczący UP w latach 1998–2004 i wicepremier w latach 2001–2004, Marek Pol Ostatecznie w wyborach parlamentarnych w 2001 UP przypadło 16 mandatów poselskich i 7 senatorskich (które uzyskali Marek Balicki, Adam Gierek, Zdzisława Janowska, Marian Piotr Lewicki, Grzegorz Niski, Krystyna Sienkiewicz i Andrzej Spychalski). Do Sejmu wrócili po czteroletniej przerwie Izabela Jaruga-Nowacka, Aleksander Małachowski, Marek Pol i Andrzej Aumiller. Pojawiło się też parę nowych twarzy, jak Hanna Gucwińska, Janusz Lisak, Ewa Kralkowska czy Jan Orkisz. Aleksander Małachowski po raz trzeci pełnił funkcję marszałka seniora Sejmu.

Unia wraz z SLD stworzyła w parlamencie rząd Leszka Millera; Marek Pol był w nim jednym z wicepremierów i ministrem infrastruktury, a Izabela Jaruga-Nowacka pełnomocnikiem ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Ewa Kralkowska piastowała stanowisko wiceministra zdrowia, Włodzimierz Paszyński wiceministra edukacji i sportu, a Marek Balicki pełnił w 2003 tekę szefa resortu zdrowia.

Ze względu na odejścia posłów reprezentacja sejmowa UP w 2004 zaczęła balansować na granicy posiadania klubu, ostatecznie stając się kołem na początku 2005 roku i taki stan utrzymał się do końca kadencji. Po m.in. śmierci Aleksandra Małachowskiego oraz odejściu z partii dwóch posłów do SDPL, koło UP liczyło pod koniec kadencji 11 posłów. Senatorowie Unii zasiadali wspólnie z senatorami Sojuszu w klubie SLD-UP „Lewica Razem”. Po wyborze Adama Gierka do Europarlamentu, przejściu dwojga senatorów do SDPL, odejściu Krystyny Sienkiewicz i wykluczeniu Mariana Lewickiego, Unię Pracy reprezentowało pod koniec kadencji dwóch senatorów.

Po dymisji rządu Leszka Millera, Izabela Jaruga-Nowacka została wicepremierem bez teki w rządzie Marka Belki. Później powołano ją również na ministra ds. społecznych (zachowała tekę wicepremiera).

W czerwcu 2004 Unia Pracy wzięła udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, startując ponownie w koalicji z SLD. Na skutek korzystniejszych niż poprzednio proporcji między dwiema partiami, do Strasburga dostał się członek UP Adam Gierek.

19 kwietnia 2005 przewodnicząca Izabela Jaruga-Nowacka opuściła szeregi UP (na funkcji zastąpił ją senator Andrzej Spychalski). Stanęła na czele nowo powołanej Unii Lewicy, która wybrała współpracę wyborczą z SLD. Doszło także do poważnego rozłamu w młodzieżówce partyjnej UP – jej liderzy (m.in. przewodniczący Adrian Zandberg i jedna z wiceprzewodniczących, córka Izabeli Jarugi-Nowackiej Barbara Nowacka) oraz większość aktywnych okręgów, nie chcąc godzić się na firmowanie ich zdaniem zbyt liberalnej gospodarczo polityki SLD, opuścili Federację Młodych UP, tworząc niezależnych od UP Młodych Socjalistów (początkowo związanych z UL, z której jednak po zawarciu przez nią sojuszu z SLD odeszli).

Tuż przed wyborami do Samoobrony RP przeszedł Andrzej Aumiller, poseł UP w latach 1993–1997 i 2001–2005 (późniejszy minister budownictwa z ramienia Samoobrony RP w jej wspólnym rządzie z PiS i LPR).

Poza parlamentem (2005–2009) thumb|Przewodniczący Unii Pracy w latach 2005–2006, Andrzej Spychalski|160px mały|Przewodniczący Unii Pracy od 2006, Waldemar Witkowski