Pokerstars.com Masters 2010 – nierankingowy turniej snookerowy, rozgrywany w dniach 10 – 17 stycznia 2010 roku w hali widowiskowej Wembley Arena w Londynie. W sezonie 2009/2010 po raz pierwszy sponsorem turniej był serwis internetowy Pokerstars.com.
Wzięło w nim udział osiemnastu zawodników. Najlepszych czternastu z oficjalnej listy rankingowej automatycznie zakwalifikowano do pierwszej rundy. Zawodnicy z miejsc 15. i 16. zagrali w rundzie wstępnej ze zwycięzcą kwalifikacji i beneficjentem dzikiej karty.
Tytułu mistrzowskiego bronił Ronnie O’Sullivan, który przegrał w finale z Markiem Selbym 9:10. Ta sama para zawodników grała w finale w roku 2009.
Nagrody NagrodaZwycięzca 150 000 £Finalista 75 000 £Półfinalista 34 000 £Ćwierćfinalista 16 000 £1/8 finału 14 000 £Runda dzikich kart 3 500 £ Najwyższy break 10 000 £Break maksymalny 25 000 £ Łączna pula nagród 467 000 £
Wydarzenia związane z turniejem Rory McLeod został pierwszym w historii czarnoskórym snookerzystą, który weźmie udział w turnieju Masters. Już w pierwszej rundzie turnieju został wyeliminowany zwycięzca poprzedniego turnieju sezonu 2009/2010 (tj. UK Championship) – Ding Junhui. W poniedziałek 11 stycznia Mark Williams, wracając ze spotkania z Rory McLeodem, miał niegroźną stłuczkę samochodową, z której wyszedł ze stłuczonym ramieniem, co groziło mu wycofaniem z turnieju. Według telewizji Eurosport sędzia Jan Verhaas istotnie wpłynął na wynik 4. frejma meczu Higgins – Allen (13 stycznia) uznając za niezgodne z zasadami jedno z zagrań Szkota. Powtórki pokazały, że Higgins nie dotknął czerwonej bili. Ronnie O’Sullivan po raz dziewiąty grał w półfinale Masters i po raz dziewiąty awansował do finału. Mark Selby po raz trzeci awansował do finału Masters w swoim trzecim występie w turnieju. Najlepszą passę w historii miał Stephen Hendry, który od momentu debiutu w 1989 roku wygrał pięć kolejnych turniejów, by w 1994 przegrać w finale z Alanem McManusem 8:9.
Runda dzikich kart Zwycięzcy poniższych meczów zagrają w fazie głównej. Dziką kartę otrzymał Jimmy WhiteSnooker Scene Blog: Jungle Jimmy gets Wembley wildcard.
Mecz Wynik Wild Card 1 Mark J. Williams 6–2 Rory McLeod Wild Card 2 Mark King 6–2 Jimmy White
Sędziowie
Przebieg turnieju 10 stycznia W dniu inauguracji turnieju The Masters rozegrano trzy mecze. W pierwszym z nich zmierzyli się Mark Selby i Ding Junhui. Selby, triumfator turnieju sprzed dwóch lat, pokonał wysoko w pierwszej rundzie zwycięzcę niedawnego turnieju UK Championship – Ding Junhuia 6-1. Na przerwę zawodnicy zeszli przy stanie meczu 4-0. Chińczyk pokonał Selby’ego tylko w piątym framie zwyciężając zaledwie dwoma punktami. Najwyższy brejk tego spotkania, autorstwa Marka Selby’ego w 5 framie spotkania, to 64 punkty.
Drugi mecz to pojedynek Marco Fu z Peterem Ebdonem. Mecz zaczął się dwoma zwycięskimi frame’ami dla Marco Fu, jednak w kolejnych framach dominował Ebdon najpierw wygrywając 2 framy i schodząc na przerwę przy stanie 2-2. Później wygrał kolejne 4 framy, ostatecznie wygrywając całe spotkanie 6-2. Najwyższy brejk tego spotkania to ostatnie podejście do stołu Ebdona i wbicie 93 punktów.
Ostatni pojedynek tego dnia to wieczorne spotkanie fazy dzikich kart, w którym naprzeciwko siebie stanęli Mark King i Jimmy White. Na przerwę schodzili przy stanie 3-1 dla Kinga. Sesja po przerwie zakończyła się takim samym wynikiem (3-1 dla Kinga) a mecz ostatecznie skończył się wynikiem 6-2 dla Marka Kinga. Najwyższy break spotkania będący również dziełem Kinga, padł w 7. partii i wyniósł 85 punktów.
11 stycznia W drugim dniu turnieju Masters odbyły się trzy spotkania – jedno eliminacyjne (runda dzikich kart) i dwa z rundy 1/8 finału. W pierwszym pojedynku, walcząc o występ w pierwszej rundzie turnieju zasadniczego, naprzeciwko siebie stanęli Mark J. Williams i Rory McLeod. Mark Williams, po trwającym blisko trzy i pół godziny meczu, wysoko pokonał debiutującego w Masters Rory’ego McLeoda 6-2. Dzięki temu zapewnił sobie występ w pierwszej rundzie turnieju. Najwyższy brake meczu to 64 punkty Williamsa.
Drugie spotkanie to pojedynek Shauna Murphy’ego z wielokrotnym triumfatorem tego turnieju – Stephenem Hendrym. W tym dość wyrównanym meczu, w którym padły pierwsze stupunktowe brake'i, wynikiem 6-4 zwyciężył Shaun Murphy pokonując sześciokrotnego triumfatora tego turnieju. Anglik decydującą niebieską bilę w 10. partii wbił przy próbie zagrania odstawnej. Wcześniej Szkot odrobił brakujące punkty po wymuszeniu faulu rywala. Autorem najwyższego brake'a spotkania został Hendry wbijając 114 punktów.
Trzeci mecz rozgrywany tego dnia to 8. w historii spotkanie przy stole Stephena Maguire’a ze zwycięzcą meczu eliminacyjnego rozgrywanego w dniu poprzednim – Markiem Kingiem. Maguire pokonał Kinga w meczu o ćwierćfinał Masters wynikiem 6-3. Swoje zwycięstwo okrasił najwyższym podówczas brake'iem zawodów w wysokości 121 punktów.
12 stycznia Trzeci dzień turnieju to dwa spotkania fazy 1/8 finału. Podczas pierwszego meczu przy stole spotkali się Australijczyk Neil Robertson z obrońcą tytułu, Anglikiem Ronniem O’Sullivanem. Na przerwę po 4 framie zawodnicy schodzili przy prowadzeniu Robertsona 3-1. Po przerwie Ronnie O’Sullivan odrobił straty – Robertson w drugiej części meczu wygrał tylko jednego frame’a pieczętując go 140-punktowym brejkiem. Wynik meczu: 6-4 dla O’Sullivana.
W drugim meczu tego dnia, w sesji wieczornej, stanęli naprzeciwko siebie Allister Carter i Mark J. Williams. Do regulaminowej przerwy mecz był bardzo wyrównany; zawodnicy wyszli na kwadrans przerwy przy stanie meczu 2-2. Po przerwie mecz był już bardziej jednostronny i zakończył się wynikiem 6-3 dla Walijczyka. Najwyższy, a zarazem jedyny stupunktowy brake tego spotkania to 102 punkty Williamsa.
13 stycznia W czwartym dniu turnieju Masters rozegrano dwa ostatnie spotkania fazy 1/8 finału. Pierwszy pojedynek zgromadził przy snookerowym stole Marka Allena i aktualnego mistrza świata – Johna Higginsa. Było to czwarte w historii spotkanie tych zawodników. Podczas tego spotkania doszło do rozbieżności zdań sędziego i Johna Higginsa. W czwartej partii, przy stanie 2-1 i 42-10 dla Allena, John Higgins składając się do czarnej bili dotknął – zdaniem sędziego Jana Verhaasa – czerwona bilę. Holender mimo zdziwienia szkockiego snookerzysty, ogłosił faul. Siedem punktów powędrowało na licznik Allena, który kilka chwil później zapewnił sobie zwycięstwo w partii i prowadzenie do przerwy w meczu 3-1. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 6-3 dla Marka Allena. Najwyższy brake spotkania – 73 punkty Allena w 6 framie.
W sesji wieczornej zagrali Anglik Joe Perry i Walijczyk Ryan Day. Pierwsza część spotkania to zdecydowana dominacja Ryana Daya; schodząc na przerwę prowadził 4-0. Po przerwie – dominacji Walijczyka ciąg dalszy. Wprawdzie nie wbił żadnego brake'a stupunktowego (najwyższy brake Daya a zarazem całego meczu – 66 punktów), ale po zaledwie dwóch i pół godziny meczu wyklarował się końcowy wynik: 6-0 dla Daya.
14 stycznia Piąty dzień tegorocznej edycji turnieju The Masters to dwa spotkania ćwierćfinałowe. Pierwszy pojedynek rozegrali między sobą dwaj Anglicy – Peter Ebdon i obrońca tytułu Ronnie O’Sullivan. O’Sullivan prowadził do przerwy już 4-0, kiedy rywal zaczął batalię o powrót do meczu. Obrońca tytułu jednak nadal kontrolował to spotkanie. Mecz zakończył się w 9 framie, gdzie padł najwyższy brake spotkania, a zarazem 588 brake stupunktowy w karierze – 106 punktów O’Sullivana. Było to 19. zwycięstwo O’Sullivana w 40. w historii spotkań tych zawodników.
Drugi pojedynek to spotkanie Shaun Murphy – Mark J. Williams. Zawodnicy schodzili na regulaminową przerwę przy stanie meczu 3-1 dla Walijczyka. W całym meczu padł tylko jeden brake stupunktowy, autorstwa Shauna Murphy’ego – 100 punktów. Po blisko trzy i pół godzinnej walce o półfinał The Masters wyklarował się ostateczny wynik: 6-4 dla Marka Williamsa.
15 stycznia Pojedynki szóstego dnia turnieju, czyli dwa ćwierćfinały wyłoniły drugą parę półfinalistów. W pierwszym meczu, w którym naprzeciwko siebie stanęli Szkot Stephen Maguire i Walijczyk Ryan Day, od samego początku dominował Szkot. W pojedynku tych zawodników nie padł wprawdzie ani jeden brake stupunktowy, jednak spotkanie to zakończyło się wysoką wygraną Stephena Maguire’a: 6-1.
Drugi ćwierćfinał tego dnia, a zarazem ostatni w turnieju, zgromadził przy stole Anglika Marka Selby’ego i reprezentanta Irlandii Północnej Marka Allena. Pierwsza część spotkania przebiegała pod znakiem dominacji Selby’ego, który wygrał trzy pierwsze frame’y. Do przerwy Mark Allen podniósł się jednak w 4. framie wbijając wysokiego, 114-punktowego brejka. Zawodnicy schodzili na przerwę przy prowadzeniu Anglika 3-1. Po przerwie mecz stał się bardziej wyrównany. Allen doprowadził do stanu 3-3 i obaj zawodnicy nie dali przeciwnikowi oddalić się na więcej niż jeden frame przewagi. O wyniku meczu zadecydowała ostatnia partia, wygrana przez Anglika. Był to najdłuższy dotychczas pojedynek w turnieju, który trwał blisko 5 godzin.
16 stycznia W pierwszym meczu półfinałowym spotkali się Ronnie O’Sullivan oraz Mark J. Williams. Pojedynek w znakomitym stylu rozpoczął Walijczyk, uzyskując breaka 107 punktów, po tym, gdy O’Sullivan spudłował czerwoną po długości stołu. W drugim framie żaden z graczy nie przekroczył 40 punktów w breaku, ale znowu lepszy okazał się Williams. Trzecia partia ponownie przebiegała pod kontrolą Walijczyka, ale utrata pozycji przy budowaniu breaka, a później błąd na odstawnej spowodował, że swoją szansę otrzymał O’Sullivan, który breakiem 86 punktów wygrał pierwszego frame’a w meczu. Ostatnia partia przed regulaminową przerwą miała jednostronny przebieg, trzykrotny mistrz świata doprowadził do remisu breakiem 99 punktów.
W piątej partii Mark Williams popełnił kolejne błędy, co umożliwiło O’Sullivanowi wyjście na prowadzenie w meczu. Jednak w kolejnym framie Walijczyk przerwał złą passę i najwyższym breakiem w całym spotkaniu – 132 punkty – doprowadził do remisu. W siódmym framie dwukrotny mistrz świata stracił pozycję przy breaku 26 punktów i forsował wbicie trudnej czerwonej, którą spudłował. O’Sullivan wykorzystał szansę i breakiem 60 punktów ponownie objął prowadzenie. W ósmej partii O’Sullivan próbował wbicia z ogromną siłą brązowej bili, która wypadła poza stół. Williams przejął kontrolę nad sytuacją i breakiem 78 punktów doprowadził do stanu 4-4. W dziewiątej partii prosty błąd Anglika na wbiciu czerwonej kosztował go utratą frame’a, gdyż Williams ponownie jednym podejściem do stołu zapewnił sobie sukces (break 96 punktów). Będąc pod ścianą, O’Sullivan uzyskał 67 punktów w dziesiątym framie, doprowadzając do decydującej, jedenastej partii.
W ostatnim framie pierwszy swoją szansę otrzymał Anglik, lecz rozbijając z niebieskiej bili układ czerwonych przypadkowo – i bardzo pechowo – skierował aż dwie czerwone do kieszeni. Jednak Williams nie wykorzystał – wzorem partii ósmej i dziewiątej – tej okazji, pudłując czerwoną do środkowej kieszeni przy 32 punktach w breaku. Do gry powrócił O’Sullivan, który zbudował przewagę wymagającą uzyskania dwóch snookerów przez Walijczyka przy trzech kolorowych bilach na stole. Ten nie był w stanie tego uczynić, a O’Sullivan wbił bilę niebieską i różową, zapewniając sobie zwycięstwo w tym wyrównanym meczu.
W drugim meczu półfinałowym spotkali się Stephen Maguire oraz Mark Selby. Pierwszy frame padł łupem Anglika, który wykorzystał dwa błędy na wbiciu czerwonej przez cały stół Szkota. Maguire doprowadził do remisu w drugim framie, otrzymując szansę po nieskutecznym wyjściu Anglika z pozycji snooker. Trzecia partia ponownie miała niespójny przebieg, najwyższy break Selby’ego – 38 punktów – wystarczył do zwycięstwa wobec nie najlepszej jakości odstawnych Szkota. W ostatnim framie przed regulaminową przerwą Maguire wyrównał najwyższego breaka w całym turnieju – 140 punktów – ponownie doprowadzając do remisu.