Podróż wśród wojowników (ang.: Journey Among Warriors) – reportaż wojenny francusko-amerykańskiej dziennikarki i pisarki Ève Curie, po raz pierwszy wydany w Stanach Zjednoczonych w 1943, będący owocem podróży autorki do Afryki, na Bliski Wschód, do ZSRR, Chin i Indii, którą odbyła w okresie od listopada 1941 do kwietnia 1942.
Geneza książki Autorka Podróży wśród wojowników, francuska pianistka, dziennikarka i pisarka Ève Curie (córka Marii Skłodowskiej-Curie), po upadku Francji w czerwcu 1940 przedostała się do Wielkiej Brytanii, gdzie opowiedziała się za siłami Wolnej Francji generała Charles'a de Gaulle'a. Walczyła z nazizmem jako dziennikarka, publikując artykuły i wygłaszając odczyty. Czas wojny spędziła w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych, gdzie pisała artykuły do "New York Herald Tribune".
W listopadzie 1941 (Stany Zjednoczone nie przystąpiły wtedy jeszcze do wojny) jej pracodawcy – Herald Tribune Syndicate z Nowego Jorku i Allied Newspapers Limited z Londynu – postanowili wysłać Ève Curie jako reporterkę w podróż do krajów objętych działaniami wojennymi. Ève miała wyjechać z Nowego Jorku, odwiedzić Afrykę, Bliski Wschód, Związek Radziecki, Chiny i z Singapuru przez Ocean Spokojny i San Francisco powrócić na wschodnie wybrzeże USA, w zamierzeniu była to więc podróż dokoła świata.
Japoński atak na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 spowodował częściową zmianę tych planów. Po dotarciu do Chin Ève Curie nie mogła już jechać dalej do zdobytego przez Japończyków Singapuru i, również przez Azję i Afrykę, powróciła do USA. Ze swojej podróży na bieżąco pisała reportaże do zatrudniających ją gazet. Na ich podstawie w 1943 została wydana Podróż wśród wojowników.
Treść Podróż wśród wojowników składa się z pięciu części, z których każda opisuje jeden etap w podróży autorki.
Część I – Afryka thumb|240px|Boeing 314 Clipper, którym Ève Curie doleciała do Afryki Reporterska wyprawa Ève Curie rozpoczęła się 10 listopada 1941, kiedy to na pokładzie wodnosamolotu Boeing 314 (tzw. Clippera) wystartowała z Nowego Jorku do Afryki. Był to pierwszy, jeszcze eksperymentalny lot tej ogromnej łodzi latającej z Ameryki na zachodnie wybrzeże kontynentu afrykańskiego i dlatego przez zarząd Pan Am i władze amerykańskie był utrzymywany w tajemnicy. Wśród ok. 40 pasażerów Ève była jedyną kobietą i jedyną dziennikarką; większość jej towarzyszy podróży była pracownikami linii lotniczych Pan Am, którzy lecieli do Afryki, aby przygotować infrastrukturę dla planowanego połączenia lotniczego, którym miało być transportowane zaopatrzenie wojenne, w tym samoloty wojskowe, przesyłane z USA na Bliski Wschód (choć Stany Zjednoczone nie uczestniczyły wtedy jeszcze formalnie w wojnie, czynnie pomagały aliantom dostawami sprzętu).
Przez Bermudy, Portoryko, Trynidad i wybrzeże Brazylii Ève Curie doleciała do Bathurst w Gambii, a stamtąd do Lagos w Nigerii (kraje te były wtedy koloniami brytyjskimi). Chociaż na wybrzeżu zachodnioafrykańskim nie toczyły się działania wojenne, w leżących tu posiadłościach brytyjskich czuć było zagrożenie ze strony państw Osi, pełną parą pracowano też nad zapewnieniem dostaw na front. W Nigerii Ève po raz pierwszy spotkała się z polskimi żołnierzami – rozmawiała z polskimi pilotami, niejaki kapitan Izicki opowiedział jej też, jak polscy i brytyjscy piloci pilotują zmontowane w Afryce Zachodniej samoloty w konwojach nad dżunglą i pustynią do Sudanu i dalej do Egiptu.
Z Nigerii Ève Curie przeleciała samolotem do Chartumu w Sudanie, po drodze lądując między innymi w Kano, gdzie spotkała się z miejscowym emirem, i w Fort Lamy w Czadzie, kontrolowanym przez Wolnych Francuzów. W Chartumie dowiedziała się o rozpoczęciu przez Brytyjczyków ofensywy w Cyrenajce, po czym wyjechała do Egiptu, aby napisać reportaż z walk.
Pomimo początkowych zastrzeżeń wojskowych, sprzeciwiających się obecności kobiety tak blisko linii frontu, dzięki pomocy Randolpha Churchilla (syna Winstona Churchilla) Ève udało się dotrzeć w pobliże miejsc w Libii, gdzie na pustyni toczyły się walki z wojskami włoskimi i niemieckimi. Po raz pierwszy poznała tam wysiłek żołnierzy, zmuszonych walczyć w skrajnie niesprzyjających warunkach klimatycznych, spotkała też polskiego pilota, który walczył w siłach Royal Air Force.
Po powrocie do Egiptu autorka spotkała kolejnych polskich żołnierzy, którzy różnymi drogami trafiali na Bliski Wschód. Z większości z nich już w kwietniu 1940 w kontrolowanej przez Francję Syrii sformowano Brygadę Strzelców Karpackich, a kiedy po upadku Francji Syria dostała się pod władzę rządu w Vichy, brygada ta przeszła do brytyjskiej Palestyny i Egiptu.
Ève odwiedziła też port nad Morzem Czerwonym, gdzie rozładowywano amerykańskie statki z dostawami dla walczących Brytyjczyków, a 8 grudnia ogromnie zaskoczona dowiedziała się, że poprzedniego dnia Japończycy zaatakowali Pearl Harbor. Później nadeszły kolejne wieści o postępach Japończyków na Dalekim Wschodzie, perspektywa dojazdu do Singapuru zaczęła się więc oddalać.
Część II – Bliski Wschód Z Kairu Ève Curie poleciała samolotem najpierw do Bejrutu, gdzie spotkała się z generałem Georges'em Catroux, który z ramienia de Gaulle'a pełnił funkcję wysokiego komisarza w Lewancie. Reporterka zapoznała się też z sytuacją w Syrii i Palestynie. Mimo że Wolni Francuzi kontrolowali te tereny, wciąż musieli borykać się z problemem dywersji politycznej, jaką Niemcy i Włosi prowadzili wśród miejscowych Arabów na falach eteru i nie tylko. W pobliskim Iraku rosły nastroje antybrytyjskie i doszło do potyczek pomiędzy Irakijczykami i Brytyjczykami, które przerodziły się w otwartą wojnę brytyjsko-iracką.
Po kilku dniach z portu lotniczego w Lyddzie Ève odleciała dalej na wschód, w kierunku Teheranu. Po drodze spotykała coraz więcej polskich oficerów i dyplomatów, między innymi musiała ustąpić miejsca w samolocie polskiemu konsulowi ze Stambułu, który spieszył się na spotkanie z generałem Sikorskim, wreszcie jednak udało jej się dotrzeć do stolicy Iranu.
Podczas II wojny światowej Iran był państwem formalnie niepodległym i neutralnym, w rzeczywistości od sierpnia 1941 był pod wspólną okupacją brytyjsko-radziecką. Zaniepokojenie rosnącymi wpływami Niemców w Iranie, pragnienie zabezpieczenia złóż ropy naftowej i przede wszystkim znaczenie Iranu jako kraju tranzytowego dla dostaw sprzętu wojskowego dla Związku Radzieckiego spowodowały, że wojska radzieckie i brytyjskie zajęły kraj, zmusiły szacha Rezę Pahlawiego do abdykacji i osadziły na tronie jego syna Mohammada Rezę Pahlawiego. Od tego momentu do końca wojny Iran był bardzo ważnym centrum komunikacyjnym – tędy wiodły drogi alianckich (również polskich) wojskowych i dyplomatów udających się do Związku Radzieckiego, tędy przesyłano też do ZSRR znaczną część amerykańskiego sprzętu w ramach pomocy na podstawie Lend-Lease Act.
W Teheranie Ève Curie przez kilka tygodni musiała czekać na możliwość wyjazdu do ZSRR. Czas ten wykorzystywała na spotkania, między innymi "prywatną" (off-the-record) rozmowę z generałem Władysławem Sikorskim, który pomimo negatywnych doświadczeń z ZSRR wciąż miał nadzieję na wspólną walkę Polaków u boku Rosjan z Niemcami. Spotkała się też z szachem Rezą Pahlawim, który, głównie z racji młodego wieku (miał tylko 22 lata), nie czuł się jeszcze w pełni komfortowo na tronie.
Część III – Rosja Ève wyleciała z Teheranu 6 stycznia 1942 przez Baku do Kujbyszewa (obecnie Samara), dokąd z powodu zagrożenia ofensywą niemiecką pod koniec 1941 ewakuowano z Moskwy ambasady i wiele radzieckich centralnych urzędów. Już z pokładu samolotu mogła zobaczyć zamarznięte Morze Kaspijskie; silne mrozy i śniegi miały jej towarzyszyć przez cały okres pobytu w ZSRR. W Kujbyszewie spotkała się z rannymi żołnierzami w miejscowym szpitalu, zwiedziła fabrykę łożysk ewakuowaną z Moskwy, której robotnicy pracowali i mieszkali w skrajnie trudnych warunkach, była też na nabożeństwie w cerkwi i rozmawiała z miejscowym popem (po wybuchu wojny Józef Stalin nieco złagodził politykę prześladowań wobec religii). Zarówno w Baku, Kujbyszewie, jak i Moskwie mogła się też przekonać, jak ważna dla walczącego ZSRR pozostała kultura, aczkolwiek mocno zideologizowana – oglądała przedstawienia teatralne, operowe i chodziła na inne imprezy kulturalne; w Kujbyszewie rozmawiała też z Olgą Lepieszyńską, czołową radziecką baleriną tego czasu.
Podczas pobytu w ZSRR Ève Curie była cały czas pod "opieką" porucznik Ljuby Mieston, przydzielonej jej przez władze radzieckie, która oficjalnie odgrywała rolę jej tłumaczki, w rzeczywistości jednak – jak domyślała się tego Curie – pracowała dla NKWD i nadzorowała jej kontakty z mieszkańcami Związku Radzieckiego. Mimo to obie kobiety się zaprzyjaźniły, Ève w swoich wspomnieniach bardzo ciepło pisała o Ljubie.
Po kilku dniach starania Ève o pozwolenie na wyjazd na front odniosły skutek i 12 stycznia 1942 razem z Ljubą (jeszcze przed innymi zagranicznymi korespondentami, którzy zostali w Kujbyszewie) wyleciała wojskowym samolotem do Moskwy, a 15 stycznia mogła wyjechać ze stolicy w kierunku miejsc, gdzie toczyły się walki. W grudniu 1941 w wyniku tzw. bitwy pod Moskwą wojskom radzieckim udało się odrzucić Niemców spod bram Moskwy, walki toczyły się teraz około 100 km od granic miasta. W drodze na front Curie mogła zobaczyć dowody okrucieństwa Niemców wobec ludności cywilnej – spalone wioski i miasta; wracający teraz do nich mieszkańcy opowiadali jej o powszechnym rabunku ich dobytku i masowych egzekucjach przeprowadzanych przez Niemców. Obecnie wojska niemieckie się wycofywały, a o ich klęsce w tej fazie działań wojennych przesądziły też warunki klimatyczne – dla Niemców na froncie wschodnim była to pierwsza zima, do której zarówno pod względem odzieży, jak i wyposażenia wojskowego nie byli przygotowani. Wielokrotnie Ève natykała się na trupy niemieckich żołnierzy leżące na śniegu.
Po przyjeździe do Wołokołamska doszło też do interesującego spotkania Ève i Ljuby z generałem Andriejem Własowem, dowódcą wojsk radzieckich walczących na przedpolach Moskwy. Własow ukazał się jej jako wierny żołnierz i patriota radziecki, nie wiedziała wtedy jeszcze, że już po kilku miesiącach trafi do niewoli niemieckiej i przejdzie na stronę nazistów jako dowódca Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej (ROA)Ève Curie prawdopodobnie nie wiedziała jeszcze o tej zdradzie również w momencie wydania Podróży wśród wojowników, ponieważ nic o niej nie napisała w swojej książce. Rosyjska Armia Wyzwoleńcza została sformowana i weszła do walki dopiero w 1943..
Kolejny raz Ève wyjechała z Moskwy 18 stycznia, aby odwiedzić właśnie odblokowaną Tułę (od października do grudnia 1941 obleganą przez wojska niemieckie) i dom Lwa Tołstoja w Jasnej Polanie. W Tule miejscowy sekretarz partii komunistycznej Żaworonkow opowiedział jej o trudach trzymiesięcznego oblężenia, w mieście Ève spotkała się też z jednym z partyzantów, cieślą Jesipowem, walczącym na tyłach wojsk niemieckich. Następnego dnia (19 stycznia) Ève i Ljuba w towarzystwie Sofii Andriejewny Tołstoj (córki bratanka pisarzaCurie określa ją słowem grand niece., sprawującej nadzór nad wszystkimi muzeami Tołstoja w ZSRR) odwiedziły dom rodziny Tołstoja w Jasnej Polanie, który Niemcy przekształcili na kasyno wojskowe dla oficerów Wehrmachtu i który próbowali podpalić podczas wycofywania się.
Ève pragnęła odwiedzić też oblężony Leningrad, z powodu odmowy władz nie mogła jednak zrealizować tych planów, przez pewien czas pozostawała więc w stolicy, zapoznając się z codziennym życiem jej mieszkańców, uczestnicząc w życiu kulturalnym Moskwy (obejrzała między innymi operę Eugeniusz Oniegin Piotra Czajkowskiego, a także rozmawiając z naukowcami w Instytucie Geologicznym i Akademii Nauk ZSRR. Od dr. Jefima Smirnowa, szefa służb medycznych Armii Czerwonej, dowiedziała się też o milionowych stratach, jakie na froncie ponoszą wojska radzieckie.