Zamach stanu w Nigrze w 2010 – zamach stanu przeprowadzony 18 lutego 2010 roku przez nigerskie wojsko przeciw prezydentowi Mamadou Tandji. Jego wynikiem było obalenie prezydenta i przejęcie władzy przez juntę wojskową, Radę Najwyższą na rzecz Przywrócenia Demokracji (CSRD), na czele z mjr. Salou Djibo.
Społeczeństwo i opozycja z aprobatą przyjęły zmianę rządów, organizując manifestacje poparcia dla armii i apelując o uchwalenie nowej konstytucji oraz organizację wolnych wyborów, natomiast społeczność międzynarodowa potępiła przewrót wojskowy i wezwała do szybkiego powrotu do rządów demokratycznych. Nowe władze, w czasie rozmów z międzynarodowymi wysłannikami, zadeklarowały wolę przywrócenia porządku demokratycznego w czasie okresu przejściowego. W kwietniu 2010 roku ustalony został roczny plan powrotu do rządów cywilnych, zmodyfikowany później przez powołaną niezależną komisję wyborczą. Zakładał on organizację referendum konstytucyjnego w roku 2010 oraz wyborów parlamentarnych i prezydenckich w 2011. Przebieg referendum, jak i całego procesu wyborczego został pochwalony przez międzynarodowych obserwatorów.
Władze wojskowe podjęły działania mające na celu rozliczenie członków dawnej administracji, powołując w tym celu specjalną komisję. Część byłych urzędników i ministrów zostało zatrzymanych pod zarzutem korupcji lub defraudacji funduszy państwowych i zmuszonych do ich zwrotu. Obalony prezydent Tandja znalazł się początkowo w areszcie domowym, po czym oskarżony o defraudację został w styczniu 2011 umieszczony w zakładzie karnym. Ostatecznie w maju 2011 wycofano z powodów formalnych wszelkie zarzuty wobec jego osoby i wypuszczono na wolność.
Prawie 14-miesięczne rządy junty wojskowej zakończyły się 7 kwietnia 2011 roku, gdy na urząd prezydenta zaprzysiężony został zwycięzca wyborów, Mahamadou Issoufou, wieloletni lider opozycji.
Geneza wydarzeń
Niger od maja 2009 pozostawał w trwałym kryzysie politycznym, po tym jak prezydent Mamadou Tandja rozpoczął działania na rzecz zmiany konstytucji i przedłużenia swoich rządów. Druga kadencja Tandji dobiegała końca w grudniu 2009 i zgodnie z prawem nie mógł się on ubiegać o reelekcję. W tej sytuacji wystąpił z planem wprowadzenia na drodze referendum poprawek do konstytucji, które przedłużałyby jego drugą kadencję o dodatkowe trzy lata oraz znosiłyby całkowicie limit kadencji głowy państwa. Zamierzeniom prezydenta sprzeciwił się parlament i Sąd Konstytucyjny, który uznał organizację referendum za niezgodną z prawem. Prezydent rozwiązał wówczas obie instytucje oraz rząd, po czym podjął decyzję o organizacji referendum w sierpniu 2009. W jego wyniku postulowane przez prezydenta zmiany zostały wprowadzone do konstytucji. Zaplanowane na grudzień wybory prezydenckie zostały anulowane.
Działanie prezydenta spotkało się z krytyką ze strony społeczeństwa i opozycji. Przez kraj przelała się fala protestów społecznych. Zmianę konstytucji potępiła również społeczność międzynarodowa. Regionalna organizacja ECOWAS zawiesiła Niger w członkostwie, a Unia Europejska i Stany Zjednoczone wstrzymały swoją pomoc gospodarczą. W grudniu 2009 mediacji w kryzysie podjął się z ramienia ECOWAS Abdulsalami Abubakar. Rozmowy władz z opozycją nie przyniosły jednak rozwiązania i zostały zawieszone w lutym 2010. Kilka dni później w Niamey doszło do masowych protestów antyrządowych, obwiniających prezydenta o załamanie się negocjacji. Porażka rozmów negocjacyjnych doprowadziła do wzrostu napięcia i przyczyniła się do wybuchu zamachu stanu. W konsekwencji prezydent przedłużył swoje rządy nie o trzy lata, lecz o niespełna dwa miesiące.
Niger, państwo posiadające 1/3 światowych zasobów uranu, w czasie swojej historii kilkakrotnie doświadczał przewrotów wojskowych. W 1974 armia odsunęła od władzy pierwszego prezydenta kraju Hamani Dioriego. Kolejne zamachy stanu miały miejsce w 1996 oraz w 1999. W czasie tego ostatniego zabity został prezydent Ibrahim Baré Maïnassara, który sam doszedł do władzy na drodze wcześniejszego przewrotu. Ówczesna junta doprowadziła jednak do wolnych wyborów pod koniec 1999, w wyniku których prezydentem wybrany został Mamadou Tandja.
Przebieg zamachu i reakcja społeczeństwa thumb|Obalony w czasie zamachu prezydent Mamadou Tandja W czwartek 18 lutego 2010, około południa, zbuntowane oddziały wojska pod dowództwem pułkownika Adamou Harouny zaatakowały pałac prezydencki w Niamey. Zamachowcy przybyli od strony koszar wojskowych w Tondibia, około 12 km na zachód od stolicy. Wjechali na teren kompleksu prezydenckiego opancerzonymi pojazdami i rozpoczęli ostrzał budynku. Po około półgodzinnej walce przełamali opór Gwardii Prezydenckiej i zatrzymali prezydenta Mamadou Tandję w czasie posiedzenia rządu. Atak na zadrzewioną dzielnicę rządową odbył się w godzinach południowego lunchu, kiedy miejsce to było opuszczone przez większość pracowników. Na ulicach stolicy pojawiły się w tym czasie pojazdy wojskowe oraz rozległy się strzały z pistoletów maszynowych i ciężkiej broni. Nad pałacem prezydenckim unosił się dym. Po około czterogodzinnej wymianie ognia walki w mieście między rebeliantami a oddziałami wiernymi Tandji ustały. W ich wyniku zginęło 10 osób, w tym 4 żołnierzy (początkowo źródła szpitalne informowały tylko o 3 ofiarach). Państwowe radio przestało transmitować normalny program i rozpoczęło nadawanie pieśni wojskowych.
Prezydent, wraz z premierem Alim Badjo Gamatié i kilkoma ministrami, zostali wywiezieni w nieznane miejsce, przypuszczalnie do koszar wojskowych. Jeszcze tego samego dnia wojskowi w telewizyjnym oświadczeniu ogłosili powstanie Rady Najwyższej na rzecz Przywrócenia Demokracji (Conseil suprême pour la Restauration de la Démocratie, CSRD) i przejęcie przez nią władzy w Nigrze. Rzecznik junty ogłosił zawieszenie konstytucji VI Republiki i rozwiązanie wszystkich instytucji państwa. Zaapelował do obywateli o „zachowanie spokoju i zjednoczenie wokół postulowanych przez CSRD ideałów” w celu „uczynienia z Nigru przykładu demokracji i dobrych rządów”. Wezwał również krajową i międzynarodową opinię publiczną do „wsparcia ich w patriotycznych działaniach na rzecz uchronienia Nigru i jego mieszkańców od biedy, oszustw i korupcji”. W kraju została wprowadzona godzina policyjna i zamknięto granice zewnętrzne.
19 lutego 2010 CSRD ogłosiła, że jej przewodniczącym został wybrany major Salou Djibo. W składzie instytucji znaleźli się także pułkownicy: Adamou Harouna – dowodzący atakiem na pałac prezydencki; Djibrilla Hima Hamidou – rzecznik junty wojskowej z 1999 – oraz płk Goukoye Abdul Karimou – rzecznik obecnej junty. Tego samego dnia mjr Djibo podpisał dekret o rozwiązaniu rządu oraz poinformował, że sprawy państwowe znajdują się w kompetencji sekretarzy stanu i lokalnych administratorów rządu. Państwowa telewizja poinformowała, że obalony prezydent Tandja znajduje się w bezpiecznym miejscu i czuje się dobrze. Dzień po zamachu życie w stolicy toczyło się normalnym rytmem. Na ulicach nie widać było obecności wojska, które obstawiło tylko pałac prezydencki, lotnisko i kilka innych kluczowych punktów w mieście.
Nowe władze dzień po zamachu ogłosiły zniesienie godziny policyjnej i otwarcie granic państwa. Śródki te okazały się zbędne, gdyż przewrót wojskowy spotkał się z aprobatą społeczeństwa i opozycji. Koordynacja Sił Demokratycznych Republiki (CFDR), koalicja partii opozycyjnych, związków zawodowych i organizacji praw człowieka, w wydanym oświadczeniu potępiła politykę byłego prezydenta i wezwała mieszkańców do udziału w demonstracjach poparcia dla armii. Zaapelowała równocześnie do junty o przywrócenie demokracji, opracowanie nowej konstytucji i zorganizowanie wolnych wyborów. Pierwsze demonstracje popierające zamach i działania wojska odbyły się już 19 lutego 2010. W Niamey tysiące mieszkańców zgromadziło się w okolicach koszar wojskowych, skandując hasła „Niech żyją żołnierze”, „Precz z reżimem Tandji”. Do manifestacji doszło również w miastach Dosso i Tahoua. Do głównych demonstracji doszło w sobotę 20 lutego 2010. W odpowiedzi na apel opozycji, 10 tysięcy osób zebrało się wówczas przed budynkiem parlamentu i wzięło udział w wiecu w stolicy. Przywódcy junty przejechali ulicami miasta na wojskowych pojazdach z zamontowaną bronią przeciwlotniczą, dziękując ludności za okazywane poparcie. Wezwali mieszkańców do zachowania spokoju. Stwierdzili, że zrobili to, co było w najlepszym interesie kraju i zapewnili, że nigdy ich nie zawiodą. Manifestację poparcia zorganizowali również mieszkańcy drugiego pod względem wielkości miasta Zinder. Największa partia opozycyjna, Nigerski Ruch na rzecz Demokracji i Socjalizmu (PNDS), stwierdziła, że prezydent Tandja, zmieniając konstytucję wbrew decyzji Sądu Konstytucyjnego, dopuścił się zdrady stanu i musi ponieść za to odpowiedzialność karną.
Reakcja międzynarodowa
– sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon w wydanym 18 lutego oświadczeniu oznajmił, że dokładnie śledzi sytuację w Nigrze i wezwał decydentów do szybkiego powrotu do porządku konstytucyjnego. 19 lutego powtórzył swoją „dezaprobatę dla niekonstytucyjnych zmian rządów”. W odpowiedzi na deklaracje junty o przywróceniu zasad demokracji, zaapelował do niej o „szybkie przystąpienie do tych wysiłków poprzez proces opierający się na konsensusie i obejmujący wszystkie części nigerskiego społeczeństwa”. Unia Afrykańska – UA potępiła przemoc w Nigrze. Komisarz bezpieczeństwa UA powiedział, że organizacja jest zawsze zaniepokojona groźbami zamachu w państwach Afryki, gdyż dąży do uczynienia kontynentu wolnego od niekonstytucyjnych zmian rządów. 19 lutego przewodniczący Komisji UA Jean Ping potępił zamach stanu. Oświadczył, że obserwuje „z niepokojem” rozwój sytuacji i powiedział, że UA „żąda szybkiego powrotu do porządku konstytucyjnego”. Jeszcze w tym samym dniu UA ogłosiła zawieszenie Nigru w członkostwie w organizacji. Wezwała również do przywrócenia konstytucji, zmienionej w referendum z sierpnia 2009. UE – wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Catherine Ashton „potępiła przejęcie władzy przez wojskowy zamach stanu w Nigrze i wezwała wszystkie strony do natychmiastowego zaangażowania się w proces demokratyczny, umożliwiający szybkie ustanowienie porządku konstytucyjnego w kraju”. ECOWAS – w odpowiedzi na pierwsze doniesienia o zamachu, przewodniczący ECOWAS i p.o. prezydenta Nigerii Goodluck Jonathan wyraził „głębokie zaniepokojenie” próbą zamachu stanu w Nigrze. ECOWAS oznajmiła, iż śledzi na bieżąco sytuację w Nigrze i w miarę potrzeby wyśle tam własną misję. Oświadczyła, że nigdy nie uzna wojskowego przewrotu i nałoży dalsze sankcje na wszelkie grupy przejmujące władzę w sposób niekonstytucyjny. 19 lutego ECOWAS potwierdziła stosowanie zasady „zera tolerancji” dla jakichkolwiek niekonstytucyjnych zmian rządów. Stwierdziła, że tak jak potępiła „konstytucyjny zamach stanu Tandji”, tak potępia również zamach wojskowy. Poinformowała również o wysłaniu do Nigru swojej delegacji i utrzymaniu nałożonych wcześniej sankcji do czasu „przywrócenia porządku konstytucyjnego”. ECOWAS zawiesiła Niger w prawach członka organizacji już w październiku 2009. – francuskie władze wezwały swoich obywateli przebywających w Nigrze do zachowania ostrożności i pozostania w domach. Potępiły „przejęcie władzy niekonstytucyjnymi środkami” i „wezwały wszystkie strony, w tym siły zbrojne, do znalezienia rozwiązania kryzysu konstytucyjnego poprzez dialog, tak szybko jak to tylko możliwe”. Francja zażądała przeprowadzenia nowych wyborów w „nadchodzących miesiącach”. – przywódca Libii Muammar al-Kaddafi posłał do Nigru specjalnego wysłannika w celu zagwarantowania obalonemu prezydentowi i jego rodzinie bezpieczeństwa. Libia zaoferowała także pomoc w „szybkim” powrocie do demokracji. – p.o. prezydenta Goodluck Jonathan w trakcie rozpoczętej 25 lutego 2010 podróży członków junty do tego kraju, zaapelował do nich o jak najkrótszy okres przejściowy i organizację wyborów tak szybko jak to możliwe.