Stanisław Gustaw Jaster „Hel” (ur. 1 stycznia 1921 we Lwowie, zm. po 12 lipca 1943 w Warszawie) – polski harcerz, uciekinier z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, żołnierz Armii Krajowej.
Zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach po 12 lipca 1943 roku; przypuszcza się, że mógł zostać zabity przez kolegów z konspiracji lub zginął z rąk Niemców. W 1968 roku został oskarżony przez Aleksandra Kunickiego o współpracę z Gestapo i doprowadzenie do rozbicia oddziału specjalnego „Osa”-„Kosa 30”, co zapoczątkowało wieloletnią i emocjonalną debatę. Zdaniem wielu historyków i kombatantów Jaster był niewinny. Sprawa ta była jednym z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych epizodów w historii Polskiego Państwa Podziemnego.
25 września 2019 roku Jaster został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, co może być uznane za jego symboliczną rehabilitację.
Życiorys Okres przedwojenny Urodził się 1 stycznia 1921 roku we Lwowie jako starszy z dwóch synów Stanisława Jastera i jego żony Eugenii z d. Sosnowskiej. Rodzina Jasterów znana była z tradycji patriotycznych. Stanisław senior, kawaler m.in. Orderu Virtuti Militari, od czasów szkolnych był zaangażowany w działalność niepodległościową, a po wybuchu I wojny światowej wstąpił ochotniczo do Legionów Polskich. W latach 1914–1915 walczył w szeregach 2. pułku piechoty, odnosząc ciężkie rany w bitwie pod Rarańczą. Uczestniczył także w obronie Lwowa, a szeregi odrodzonego Wojska Polskiego opuścił w stopniu majora (1929). Z kolei Eugenia Jaster była w młodości członkinią Żeńskiego Oddziału Polskich Drużyn Strzeleckich we Lwowie, a później służyła jako sanitariuszka w Legionach Polskich i w czasie obrony Lwowa.
W latach trzydziestych sytuacja materialna Jasterów była trudna. Po odejściu ze służby skarbowej (1936), bezrobotny Stanisław senior przez pewien czas był zmuszony prowadzić kiosk owocowo-warzywny w Halach Mirowskich (w czym pomagali mu synowie). Dzięki wysiłkom matki, zatrudnionej w Komunalnej Kasie Oszczędności, rodzina uniknęła jednak drastycznego obniżenia stopy życiowej.
W okresie dorastania Stanisław Gustaw dał się poznać jako chłopiec o niepokornym i niespokojnym charakterze. Z powodu problemów wychowawczych często zmieniał szkoły: początkowo uczęszczał do stołecznego Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Księcia Józefa Poniatowskiego, później do Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie. W tej szkole ukończył IV klasę i zdał małą maturę, lecz po upływie roku zwolnił się na własną prośbę, zniechęcony panującymi w korpusie stosunkami. Ostatecznie został przyjęty do warszawskiego Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Czackiego, gdzie w maju 1939 roku złożył egzamin maturalny. Według niektórych źródeł planował podjęcie studiów na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, czemu przeszkodził wybuch II wojny światowej.
Podobnie jak rodzice należał do harcerstwa. Uprawiał liczne sporty, przy czym jego największą pasją było żeglarstwo (uzyskał patent sternika Jachtowej Żeglugi Śródlądowej). Wśród rówieśników znany był z koleżeństwa, brawury i tężyzny fizycznej. Jednocześnie zdradzał zainteresowanie sztuką, w szczególności fascynował się malarstwem.
Od kampanii wrześniowej do aresztowania We wrześniu 1939 roku razem z ojcem i młodszym bratem prawdopodobnie brał udział w obronie Warszawy. Przed kapitulacją Jasterowie mieli jakoby ukryć dużą ilość broni w swoim mieszkaniu przy ul. Pogonowskiego 11/13 na Żoliborzu.
Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji rodzina Jasterów włączyła się w działalność podziemną. W ich mieszkaniu przechowywano broń i zakazane książki, organizowano tajne spotkania i czytano konspiracyjną prasę. W tym okresie Stanisław Gustaw prawdopodobnie nawiązał kontakt z dwoma członkami ZWZ, którzy w późniejszym czasie odegrali znaczącą rolę w warszawskiej konspiracji: Stanisławem Januszem Sosabowskim i Ludwikiem Bergerem.
Mimo wojny i okupacji nie porzucił zainteresowań artystycznych. Wiadomo, że uczęszczał na tajne kursy malarstwa i techniki rysunku organizowane przez artystę malarza Antoniego Suchanka.
Uwięzienie i ucieczka z Auschwitz 19 września 1940 roku został aresztowany podczas wielkiej łapanki, urządzonej przez Niemców na Żoliborzu. Jego zatrzymanie było skutkiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności; uciekając przed Niemcami ukrył się z grupką młodszych chłopców w ruinach spalonej willi. W pewnym momencie jeden z uciekinierów trącił nogą cegłę, która upadła obok stojącego pod budynkiem oficera. Zaalarmowani Niemcy zatrzymali ukrywających się w ruinach Polaków; młodszych chłopców po pewnym czasie zwolniono, lecz Jaster jako najstarszy z zatrzymanych został oskarżony o próbę zamachu na oficera i osadzony na Pawiaku. 21 listopada 1940 roku został wywieziony do KL Auschwitz. W liczącym 300 więźniów transporcie dotarł do obozu następnego dnia.
W Auschwitz został oznaczony obozowym numerem 6438. Jako więzień pracował najpierw przy budowie dróg w tzw. Strassenbaukommando, a później w magazynach SS, mieszczących się w zabudowaniach dawnego Monopolu Tytoniowego (Hauptwirtschaftslager – dalej HWL). W 1941 roku zachorował na tyfus, lecz udało mu się wrócić do zdrowia. Jego rodzina podejmowała bezskuteczne starania u władz niemieckich celem wydostania go z obozu. W czasie pobytu w Auschwitz wstąpił do podziemnego Związku Organizacji Wojskowej, utworzonego przez rtm. Witolda Pileckiego. Nie porzucił pasji malarskiej. Według relacji narzeczonej, Anny Danuty Leśniewskiej, w zamian za żywność i przysługi wykonywał nawet portrety esesmanów i więźniów funkcyjnych. thumb|Budynek przedwojennego Monopolu Tytoniowego w Oświęcimiu, w którym ulokowano magazyny HWL Jednym z więźniów pracujących w garażach HWL był Eugeniusz Bendera. Wiosną 1942 roku Politische Abteilung (obozowe Gestapo) umieściło go na liście osób przeznaczonych do rozstrzelania, lecz wykonanie wyroku zostało odłożone w związku z koniecznością zakończenia przez Benderę remontu kilku samochodów. Nie mając nic do stracenia, postanowił zaryzykować ucieczkę z obozu. W swój zamiar wtajemniczył dwóch więźniów zatrudnionych w HWL: Kazimierza Piechowskiego (harcerza z Tczewa), a następnie Józefa Lemparta (zakonnika z Wadowic). Plan ucieczki przewidywał, że celem zapobieżenia odwetowym represjom wobec współwięźniów uciekinierzy będą udawać członków fałszywego komanda roboczego, które obsługuje wózek-platformę (Rollwagenkommando). Zazwyczaj tego typu komanda składały się z czterech więźniów, stąd spiskowcy, aby nie wzbudzić podejrzeń, musieli dokooptować do swego grona jeszcze jedną osobę. Ucieczkę zaproponowano Alfonsowi Kiprowskiemu, który jednak zrezygnował, gdy autorzy planu nie zgodzili się na dołączenie do grupy jego bliskiego przyjaciela. Odmówił także inny przyjaciel Piechowskiego, Tadeusz Banasiewicz. Ostatecznie do grupy dołączył Stanisław Jaster. O wyborze zadecydowała znajomość Jastera z Piechowskim i dobra opinia, którą cieszył się wśród współwięźniów. thumb|Steyr 220 w wersji cabrio. Takim pojazdem Jaster wraz z towarzyszami uciekli z Auschwitz. W sobotę 20 czerwca 1942 roku w godzinach popołudniowych czterech spiskowców pozorujących członków Rollwagenkommando dostało się w pobliże magazynów HWL. Bendera podrabianym kluczem otworzył garaż, natomiast jego towarzysze przedostali się do podziemi HWL przez obluzowany wcześniej właz do bunkra koksowego. Następnie posługując się podrobionymi kluczami otworzyli kotłownię i kancelarię, a drzwi do magazynu z bronią i mundurami wyłamali znalezionym w piwnicy łomem. W magazynie przebrali się w esesmańskie mundury i zabrali karabiny, pistolety, granaty, amunicję i żywność. Z garażu wyprowadzili odkryty samochód osobowy marki Steyr 220, którym często posługiwał się szef HWL, SS-Hauptsturmführer Kreutzmann (niektóre źródła podają, prawdopodobnie błędnie, że pojazd należał do komendanta obozu). Następnie bez przeszkód ze strony Niemców opuścili obóz i odjechali w kierunku południowo-wschodnim. W rejonie Makowa Podhalańskiego samochód uległ awarii, wskutek czego uciekinierzy byli zmuszeni porzucić pojazd i kontynuować ucieczkę pieszo. Wkrótce grupa rozdzieliła się. Opuszczając Auschwitz, Jaster zabrał ze sobą raport rtm. Pileckiego. Był to zapewne jeden z powodów, dla których mimo wysokiego ryzyka zdecydował się wrócić do rodzinnej Warszawy.
Była to jedna z najbardziej brawurowych ucieczek w historii Auschwitz-Birkenau. Wywołała wielkie wrażenie w obozie i wpłynęła dodatnio na morale więźniów. Za uciekinierami wystawiono kilka listów gończych, w których znalazły się m.in. ich rysopisy. Niemieckie władze miały także wyznaczyć nagrodę w wysokości 500 tys. złotych za ujęcie uciekinierów lub wskazanie miejsca ich pobytu. W wyniku śledztwa przeprowadzonego przez obozowe władze, na śmierć w bunkrze głodowym został skazany kapo z HWL, reichsdeutsch Kurt Pachala vel Pachale. Kazimierz Piechowski twierdził, powołując się na relację Alfonsa Kiprowskiego, że siedmiu oficerów i podoficerów SS, których obarczono odpowiedzialnością za dopuszczenie do ucieczki więźniów, zostało karnie skierowanych na front wschodni.
Nie zastosowano zbiorowych represji wobec więźniów. Ukarano natomiast rodziny uciekinierów. Już 21 czerwca Gestapo aresztowało w Warszawie rodziców Jastera (oboje zginęli w Auschwitz). Zatrzymano również matkę Józefa Lemparta (zginęła w Auschwitz) i żonę Eugeniusza Bendery (według innego źródła, jego matkę).
Walka w szeregach Armii Krajowej Jaster zatrzymał się początkowo u swojej koleżanki, Anny Danuty Leśniewskiej zamieszkałej w podwarszawskim Komorowie. Zdołał odnaleźć młodszego brata, który uniknął aresztowania, gdyż w momencie akcji Gestapo przebywał poza domem. Bracia zamieszkali w wynajętym mieszkaniu przy ul. Wilanowskiej na warszawskim Solcu. Przybrali fałszywe nazwiska „Stanisław Król” i „Andrzej Adamczewski”. Na życie zarabiali jako tragarze pomagający przy przeprowadzkach. Przy pomocy rodziny Leśniewskich Stanisław wynajął jeszcze zapasowe mieszkanie przy ul. Spacerowej w Komorowie (był już w tym czasie zaręczony z Anną Danutą). Stale trapiły go jednak problemy finansowe.
Po powrocie do stolicy Jaster przekazał raport rtm. Pileckiego przedstawicielom Polskiego Państwa Podziemnego. Następnie zaangażował się w działalność konspiracyjną. Początkowo był związany z oddziałem por. Stanisława Janusza Sosabowskiego ps. „Stasinek”, później uzyskał oficjalny przydział do Organizacji Specjalnych Akcji Bojowych („Osa”-„Kosa 30”), będącym elitarnym i głęboko zakonspirowanym oddziałem dyspozycyjnym Komendanta Głównego Armii Krajowej. Przybrał pseudonim „Hel” (aluzja do małocząsteczkowego, lżejszego od powietrza gazu, który „ciągle się ulatnia”). Uczestniczył w wielu akcjach bojowych oddziału: m.in. osobiście zlikwidował niemieckiego konfidenta mec. Wojciecha Wróblewskiego, kierował nieudanym zamachem na funkcjonariusza warszawskiego Gestapo Karola Schulza, a także był zaangażowany w organizację nieudanego zamachu na starostę garwolińskiego Karla Freudenthala. Pewne dowody wskazują, że obok służby w szeregach „Osy”-„Kosy 30” mógł mieć także związki z organizacją „Wachlarz”.
Bracia Jasterowie mieli nadzieję, że uda im się odbić matkę z rąk Niemców. Z racji swej znajomości z żołnierzami Szarych Szeregów, Józefem Saskim ps. „Katoda” i Janem Rodowiczem ps. „Anoda”, Stanisław wziął „gościnny” udział w akcji odbicia więźniów pod Celestynowem (z 19 na 20 maja 1943). Podczas ataku na niemiecki transport wyróżnił się szczególną odwagą i opanowaniem; wbrew swym nadziejom wśród uwolnionych więźniów nie znalazł jednak matki.