10 Brygada Kawalerii (10 BK) – wielka jednostka kawalerii Wojska Polskiego istniejąca w latach 1921–1939 (początkowo jako X Brygada Kawalerii). Pierwotnie istniała jako związek taktyczny kawalerii, powstały z połączenia kilku pułków kawaleryjskich oraz jednego dywizjonu artylerii konnej. W 1937 rozpoczęła się jej reorganizacja i przezbrojenie w „oddział pancerno-motorowy”. Na początku kampanii wrześniowej 1939 była jedyną wielką jednostką motorową Wojska Polskiego. Była też „jedyną polską wielką jednostką, która nie uległa rozbiciu lub rozproszeniu, ani też nie dostała się do niewoli”.
Dowodzona przez płk. Stanisława Maczka jednostka wzięła udział w walkach na południowym odcinku polskiej obrony, początkowo jako mobilny odwód Armii „Kraków”. Wysłana na front w rejon przełęczy beskidzkich, 3 września brygada stoczyła całodzienną bitwę pod Jordanowem. Mimo olbrzymiej przewagi niemieckiej, jednostkom 10. brygady w tej i kolejnych potyczkach udało się zadać im spore straty nie tracąc przy tym spójności bojowej. 7 września brygada została wycofana z frontu i skierowana do odwodu Armii „Małopolska” w rejon Rzeszowa.
Po utracie miasta jednostka przebiła się w rejonie Jarosławia przez linie niemieckie i dotarła w rejon Lwowa, gdzie w dniach 14–17 września uczestniczyła w obronie miasta. Po agresji ZSRR jednostka otrzymała rozkaz wyrwania się w kierunku na tzw. przedmoście rumuńskie, a następnie wobec postępów Armii Czerwonej – przekroczenia granicy z Węgrami. 19 września ok. 1,5 tysiąca żołnierzy brygady wraz z resztą ciężkiego sprzętu przekroczyło granicę na Przełęczy Tatarskiej i trafiło do obozów internowania.
Choć jednostka przestała istnieć, dużej grupie jej żołnierzy udało się wydostać z obozów internowania i przedostać do Francji, gdzie w 1940 brygadę odtworzono pod nazwą 10. Brygady Kawalerii Pancernej. W 1942 na jej podstawie sformowano w Wielkiej Brytanii 1 Dywizję Pancerną, która od 1944 do końca II wojny światowej walczyła na froncie zachodnim we Francji, Belgii, Holandii i w północnych Niemczech.
Historia Okres przedwojenny
Początki brygady Początki brygady sięgają 1921 roku. Wówczas, w garnizonie Przemyśl została sformowana X Brygada Jazdy. Nowo utworzona jednostka podlegała dowódcy Okręgu Korpusu Nr X w Przemyślu.
W 1924 roku brygada została przemianowana na X Brygadę Kawalerii i podporządkowana dowódcy 4 Dywizji Kawalerii. Doszło również do reorganizacji, w ramach której: 10 dywizjon artylerii konnej podporządkowany został dowódcy artylerii konnej 4 DK, płk. Antoniemu Heinrichowi. 24 pułk ułanów został włączony do nowo powstałej XVII Brygady Kawalerii 22 pułk ułanów został włączony do 6 Samodzielnej Brygady Kawalerii. W miejsce przeniesionych pułków brygada otrzymała 10 pułk strzelców konnych.
Po rozwiązaniu 4 DK w 1930 roku, brygada została usamodzielniona i przemianowana na 10 Brygadę Kawalerii.
Motoryzacja thumb|Armata przeciwpancerna wz. 36 z Dywizjonu Przeciwpancernego 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej. Strzelanie na obozie ćwiczebnym Dęba-Rozalin w roku 1938.
W II Rzeczypospolitej już w końcu lat 20. XX wieku dostrzegano konieczność przeformowania brygad kawalerii, niedostatecznie wyposażonych w broń przeciwpancerną, przeciwlotniczą i artyleryjską, w nowoczesne jednostki zmotoryzowane. Za krokiem tym przemawiały nie tylko względy taktyczne, ale także ekonomiczne: koszt utrzymania na stopie pokojowej brygady kawalerii wynosił przeciętnie 88 proc. kosztów utrzymania dywizji piechoty, a więc o wiele liczniejszego związku o znacznie większej sile ognia. Tymczasem brygady motorowe siłą mogły dorównywać dywizjom piechoty.
Już w 1923 roku generał broni Tadeusz Rozwadowski domagał się utworzenia oddziałów pancernych, zdolnych do samodzielnych działań. Trzy lata później generał brygady Edmund Kessler zaproponował utworzenie mieszanej brygady szybkiej. W 1929 ówczesny I wiceminister spraw wojskowych, generał dywizji Daniel Konarzewski wykazał, że koszty utrzymania brygad zmotoryzowanych byłyby niższe niż brygad kawalerii. W 1933 roku pułkownik Roman Saloni ponowił propozycję zorganizowania brygady pancerno-motorowej. thumb|lewo|Tankietka TKS będąca na wyposażeniu brygady, eksponowana w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie
Motoryzacja i unowocześnienie jednostek przemieszczających się konno stanowiło jednak długotrwały i kosztowny proces. Oceniano, że koszt wystawienia i wyposażenia kompletnej dywizji pancernej na podobieństwo tych, które formowano w owym czasie w Niemczech czy ZSRR przekraczałby roczny budżet całego państwa. Ponadto państwo polskie nie posiadało rozwiniętej sieci utwardzonych dróg, a samochody traktowane były przez władze jako dobra luksusowe i obłożone wysokimi podatkami. Skutkiem tego w 1938 w Polsce zarejestrowane były zaledwie 34 324 samochody osobowe i ciężarowe (9,9 na 10 000 mieszkańców). Pod tym względem Polskę wyprzedzały nie tylko kraje wysoce zmotoryzowane, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Wielka Brytania czy Francja (odpowiednio 2197, 1092, 1006, 1357, 476, 517 pojazdów na 10 000 mieszkańców), ale także kraje Europy Środkowej, jak Niemcy, Czechosłowacja czy Rumunia (odpowiednio 214, 71 i 12).
14 listopada 1936 roku ppłk dypl. Stanisław Sadowski opracował referat „Oddziały motorowo-pancerne”, w którym stwierdził: „istnienie jednostek pancerno-motorowych typu ciężkiego u obu sąsiadów już w okresie pokoju (dywizje pancerne w Niemczech i korpusy zmechanizowane w ZSRR) oraz intensywne studia prowadzone nad organizacją i użyciem tych związków każą się realnie liczyć z ich wystąpieniem na polu walki w czasie wojny (...) Aby przeciwstawić się działaniom jednostek pancerno-motorowych nieprzyjaciela, nasuwa się przede wszystkim myśl stworzenia analogicznych jednostek w Polsce. Rozwiązanie to jest w naszych warunkach niemożliwe (koszty, rozwój przemysłu) (...) W naszych warunkach nasuwa się nieodparcie konieczność tworzenia szybkich i lekkich oddziałów specjalnych, dla uzupełnienia środków walki z wielkimi jednostkami pancernymi nieprzyjaciela. Będą to oddziały motorowe, wyposażone w niezbędną broń pancerną i przeciwpancerną. Zadaniem głównym OM będzie współudział w walce przeciwko wielkim jednostkom pancerno-motorowym i zgrupowaniom broni pancernej przeciwnika (...) Oddziały pancerno-motorowe winny być jednostkami dyspozycyjnymi dowódcy armii, a do czasu niezbędnej ich rozbudowy ilościowej jako jednostki dyspozycyjne Naczelnego Wodza”.
thumb|Typowe dla jednostek kawaleryjskich umundurowanie uzupełniała w jednostkach pancernych czarna skórzana kurtka do kolan, w jaką wyposażono oficerów, podoficerów i część żołnierzy. Na zdjęciu poczty sztandarowe 24 pułku ułanów i 10 pułku strzelców konnych podczas defilady w Rzeszowie.
W 1937 roku 10 Brygada Kawalerii uległa przeformowaniu w oddział pancerno-motorowy. Pomimo zmiany specjalizacji, jednostka zachowała dotychczasową nazwę i tradycję kawaleryjską. Ponadto: 20 pułk ułanów odszedł do Kresowej Brygady Kawalerii do składu brygady powrócił 24 pułk ułanów 10 dywizjon artylerii konnej został rozformowany. W zajmowanych przez niego koszarach sformowano szwadron łączności, pluton regulacji ruchu, dywizjon przeciwpancerny i dywizjon rozpoznawczy. Dotychczasowy dowódca brygady, płk Wincenty Jasiewicz, mianowany został zastępcą dowódcy Nowogródzkiej BK, a na jego miejsce wyznaczony został płk dypl. Antoni Durski-Trzaska.
10 czerwca 1937 roku szef Departamentu Kawalerii MSWojsk, generał brygady Piotr Skuratowicz zatwierdził do użytku służbowego opracowanie podpułkownika dyplomowanego Kazimierza Dworaka zatytułowane „Użycie i działanie kawalerii zmotoryzowanej”. Praca ta w liczbie 60 egzemplarzy trafiła do 10 BK. lewo|thumb|Większość jednostek Wojska Polskiego używała standardowych hełmów piechoty (hełm wz.31) lub kawalerii (Adrian wz. 15). Tymczasem żołnierzy 10 BK wyposażono w poniemieckie hełmy wz. 16 malowane na kolor khaki. W miejsce furażerek i rogatywek wprowadzono czarny beret sukienny. Na zdjęciu grupa żołnierzy brygady podczas odpoczynku przy kuchni polowej. Mimo planów doposażenia jednostki w silny komponent pancerny na wzór jednostek szybkich Niemiec, Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii czy ZSRR, ostatecznie zamiast planowanego batalionu czy nawet pułku pancernego 10 Brygada otrzymała na manewrach wsparcie w postaci dwóch kompanii czołgów lekkich i jednej czołgów rozpoznawczych. Podczas późniejszej mobilizacji liczbę czołgów lekkich ograniczono do jednej kompanii, jednostka nie otrzymała także oddziału samochodów pancernych, które mogłyby zostać wykorzystane do dalekiego zwiadu. Największą część wojsk brygady stanowiły oddziały piechoty zmotoryzowanej (45 proc.), podczas gdy na oddziały pancerne przypadało zaledwie 4,5 proc. stanu osobowego jednostki (dla niemieckich dywizji pancernych było to odpowiednio 25 i 30 proc.). Dodatkowo negatywnie na zgraniu jednostki odbijał się fakt, że jej pododdziały stacjonowały z dala od siebie w obrębie pięciu różnych Dowództw Okręgu Korpusu i na stopie pokojowej podlegały czterem różnym dowództwom i departamentom ministerialnym. Dopiero w 1939 roku 10 BK wyszła z gestii Departamentu Kawalerii M.S.Wojsk i została podporządkowana Dowództwu Broni Pancernych M.S.Wojsk.
W 1938 roku podczas wielkich manewrów wojskowych na Wołyniu zostały przećwiczone działania zaczepne z jej udziałem, ale wypadły niezbyt zachęcająco ze względu na słaby potencjał ofensywny jednostki. W czerwcu 1938 roku nastąpiła kolejna istotna zmiana w organizacji obu pułków brygady. Otrzymały po jednym szwadronie rozpoznawczym, składające się z plutonu tankietek TK – TKS, plutonu ppanc., i plutonu motocyklistów. Niestety, tankietki w szwadronach rozpoznawczych pułków przydzielono tylko na wypadek ćwiczeń.
1 lipca 1938 roku został sformowany Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii. thumb|Stanisław Maczek wśród żołnierzy 10 Brygady Kawalerii podczas zajmowania Zaolzia w 1938 roku thumb|Załogi czołgów wyposażono w kombinezony robocze w kolorze khaki oraz czołgową odmianę hełmu Adriana (hełm wz. 15) ze skórzanymi ochraniaczami. Na zdjęciu żołnierze 10 Brygady podczas zajmowania Zaolzia. 20 września 1938 roku brygada została wprost z manewrów przetransportowana koleją na Śląsk Cieszyński i podporządkowana dowódcy SGO „Śląsk”, gen. bryg. Władysławowi Bortnowskiemu. SGO „Śląsk” miała być użyta, w zależności od potrzeb, albo do demonstracji siły, albo do działań zbrojnych. Gdy 2 października 1938 Wojsko Polskie przekroczyło Olzę, 10 BK pozostała w odwodzie. Pułkownik Dworak, dowódca 24 pułku ułanów, został mianowany dowódcą Oddziału Wydzielonego (OW) 10 BK, który miał za zadanie zajęcie ważnego węzła komunikacyjnego – Bogumina. Wyjazd OW nastąpił 8 października, a węzeł zdobyto następnego dnia. Niemcy byli zaskoczeni tym manewrem. 16 października brygada została cofnięta do Bielska, gdzie stanowiła odwód SGO „Śląsk”. thumb|left|10 BK podczas zajmowania Jaworzyny Spiskiej, listopad 1938 31 października 1938 dowództwo brygady objął pułkownik dyplomowany Stanisław Maczek, dotychczasowy dowódca piechoty dywizyjnej 7 Dywizji Piechoty w Częstochowie, a w czasie wojny z bolszewikami dowódca batalionu szturmowego 1 Dywizji Jazdy.
Pułkownik Maczek nie wywodził się jednak z Legionów Polskich i jako takiemu brakowało mu poparcia politycznego w kręgach Sanacji. John McGilvray sugeruje wręcz, że przyznanie dowództwa nad brygadą Maczkowi było w istocie próbą odsunięcia niewygodnego oficera na boczny tor.