Karl Friedrich Max von Müller (ur. 16 czerwca 1873 w Hanowerze, zm. 11 marca 1923 w Brunszwiku) – oficer niemieckiej Cesarskiej Marynarki Wojennej z okresu I wojny światowej, komandor, dowódca krążownika lekkiego SMS „Emden”.
Kariera wojskowa Karl von Müller był synem pułkownika pruskiej armii, uczestnika zwycięskiej dla Niemiec wojny z Francją, toczonej w latach 1870–1871. Chodził do gimnazjum w Hanowerze, a następnie uczył się w Kilonii. Potem uczęszczał do Akademii Wojskowej w Plön w Szlezwiku-Holsztynie, po czym wstąpił do pruskiej armii. W roku 1891 przeniósł się do Cesarskiej Marynarki Wojennej. Z początku, jego kariera w Kaiserliche Marine rozwijała się powoli, a on sam był często przenoszony z jednego okrętu na inny. Zaczynał na jednostce szkolnej „Stosch”, po czym służył na fregacie „Gneisenau” w czasie rejsu do Ameryki. W październiku 1894 został oficerem sygnałowy na fregacie „Baden”. Później pełnił tę samą funkcję na siostrzanym okręcie „Badena” – „Sachsen”. Następnie, awansowany na porucznika marynarki rozpoczął dwuletnią służbę na kanonierce „Schwalbe”, stacjonującej u wybrzeży Niemieckiej Afryki Wschodniej. Tam zachorował na malarię. Skutki tej choroby odczuwał potem do końca swojego życia. Po powrocie do Niemiec w roku 1900 pracował na lądzie do czasu objęcia funkcji drugiego oficera artylerii na pancerniku „Kaiser Wilhelm II”. Jego kariera nabrała tempa, kiedy został przydzielony do sztabu księcia admirała Heinricha von Preussen, gdzie wysoko oceniano jego pracę. W 1908 awansowano go do stopnia komandora podporucznika. Od 1909 pracował w berlińskim Urzędzie Marynarki Rzeszy, gdzie jego talenty dostrzegł wielki admirał Alfred von Tirpitz.
Służba na SMS Emden W maju 1913 Karl von Müller został mianowany dowódcą krążownika SMS „Emden”. Lekki krążownik „Emden”, o wyporności 3592 tonZa: Janusz Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń I wojny światowej, Agencja Wydawnicza Jerzy Mostowski, 2009, s. 138. i długości 118 m, został wybudowany w Cesarskiej Stoczni w Gdańsku. Zwodowano go w roku 1908, a do służby wszedł w 1909. Jego uzbrojenie stanowiło 10 dział kalibru 105 mm. Załoga tego okrętu liczyła przeciętnie 361 osób. Mógł on rozwinąć prędkość 24 węzłów.
SMS „Emden” wchodził w skład Niemieckiej Eskadry Dalekiego Wschodu, dowodzonej przez wiceadmirała Maximiliana von Spee. Baza Niemieckiej Eskadry Wschodnioazjatyckiej mieściła się w Qingdao, na terenie niemieckiej kolonii Kiaoczou we wschodnich Chinach, na Półwyspie Szantuńskim.
Przed wybuchem wojny dowodzący Emdenem Karl von Müller odniósł sukces w czasie dwumiesięcznej misji na rzece Jangcy. Wykazał się inicjatywą i umiejętnościami, ostrzeliwując zbuntowane forty w Nankinie, za co został uhonorowany Królewskim Pruskim Orderem Korony III klasy z mieczami.
I wojna światowa Początkowe działania Gdy wybuchła wojna, SMS „Emden” jako jedyny z krążowników Eskadry Wschodnioazjatyckiej znajdował się w pobliżu Jiaozhou. 31 lipca 1914 opuścił Qingdao, kierując się na Morze Japońskie. 1 sierpnia Cesarstwo Niemieckie wypowiedziało wojnę Rosji, o czym Karl von Müller poinformował swoją załogę. 4 sierpnia w pobliżu Cuszimy na wodach Cieśniny Koreańskiej załoga „Emdena” opanowała rosyjski parowiec „Riazań”.
Nieco wcześniej, kiedy Maximilian von Spee otrzymał ze sztabu marynarki wojennej informację, iż wybuch wojny z Ententą jest wielce prawdopodobny, rozkazał, by „Emden” dołączył do jego eskadry przy wyspie Pagan w archipelagu Marianów. Graf Spee nie chciał, by w razie wybuchu wojny któryś z jego krążowników wracał do Qingdao, ponieważ uważał, że tej bazy nie da się obronić, w szczególności, jeśli do walki po stronie Trójporozumienia przystąpiłaby Japonia.
3 sierpnia Niemcy wypowiedziały wojnę Francji, a dzień później Wielka Brytania wypowiedziała wojnę cesarstwu Wilhelma II. Jednocześnie przed Karlem von Müllerem otworzyła się możliwość, by zdobyty parowiec „Riazań” wcielić do niemieckiej floty, jednak żeby to zrobić, należało odpowiednio wyposażyć rosyjską jednostkę, a tego można było dokonać jedynie w Qingdao. Dowódca Emdena stanął przed ważną decyzją: zawinąć do portu Qingdao i ryzykując konfrontację z siłami Royal Navy zmodyfikować „Riazań” na potrzeby niemieckie, czy niezwłocznie płynąć na spotkanie z wiceadmirałem von Spee na Pagan. Komandor porucznikNie jest jasne, kiedy Karl von Müller otrzymał ten stopień. von Müller wybrał pierwszy wariant. „Emden” odprowadził zdobyczny parowiec do Qingdao, w efekcie czego „Riazań” 7 sierpnia zasilił Kaiserliche Marine jako krążownik pomocniczy „Cormoran II”. Tymczasem ładownie „Emdena” wyładowano węglem, a jego załogę zwiększono do prawie 400 ludzi, wśród których znalazło się m.in. trzech chińskich praczy. Gdy 6 sierpnia SMS „Emden” wypływał z Qingdao, zespół muzyczny na jego pokładzie grał niemiecką pieśń patriotyczną Straż na Renie.
12 sierpnia u brzegu wyspy Pagan „Emden” spotkał się z pozostałymi okrętami Eskadry Wschodnioazjatyckiej. Podczas narady dowódców krążowników Karl von Müller zasugerował Maximilianowi von Spee, że chętnie odłączyłby się ze swoim okrętem od głównych sił eskadry i popłynął na Ocean Indyjski, by tam prowadzić działalność korsarską i paraliżować szlaki handlowe sprzymierzonych. Von Müller obawiał się, iż skoncentrowane okręty Eskadry Wschodnioazjatyckiej wspólnie przemierzające Pacyfik mogą wyrządzić przeciwnikowi niewiele szkód i kłopotu. Obecność niemieckiego krążownika na Oceanie Indyjskim mocniej pokrzyżowałaby aliantom szyki. Jednocześnie przekonywał, że uzupełnianie na tamtejszych wodach zapasów węgla przez pojedynczy okręt nie powinno rodzić wielkich trudności. Propozycja von Müllera przemawiała do innych dowódców, a sam Maximilian von Spee obiecał się do niej ustosunkować. Wkrótce nadeszła pomyślna dla dowódcy „Emdena” odpowiedź wiceadmirała:
14 sierpnia SMS „Emden” wraz z węglowcem „Markomannia”„Markomannia” została zatopiona przez brytyjski krążownik HMS „Yarmouth” 12 października 1914 w pobliżu wyspy Simaloer, w trakcie przeładowywania węgla z greckiego parowca „Pontoporos” (patrz przypis 6). odłączył się ostatecznie od pozostałych okrętów Eskadry Wschodnioazjatyckiej, biorąc kurs na południe.
Sukcesy Po dotarciu na Ocean Indyjski SMS „Emden” odnosił wielkie sukcesy, zatapiając liczne jednostki ententy. Statki sprzymierzonych zwykle nie były zatapiane ostrzałem z dużej odległości. Najczęściej zatrzymywano je, po czym niemiecki oficer wraz z kilkoma ludźmi wkraczali na pokład takiej jednostki i przygotowywali ją do zatopienia. Jeśli na pokładzie były zapasy węgla, żywności, lekarstw czy części zamiennych, wówczas Niemcy te zasoby przejmowali. Przed zatopieniem statku przeokrętowywano także jego załogę. Załoga „Emdena” zatopiła w ten sposób wiele brytyjskich jednostekIch szczegółowy wykaz dostępny jest na stronie https://www.naval-history.net/WW1LossesBrMS1914-16.htm. – np. „Lovat” (11 września 1914), „Killin” 13 września, „Foyle” (27 września) oraz pogłębiarkę) „Ponrabbel” (16 października), czy parowce: „Trabboch” (14 września), „Benmohr” (16 października) i „Chilkana” (19 października). Jednak niektórych statków ludzie Karla von Müllera nie zatapiali, lecz zabierali ze sobą, by funkcjonowały jako węglowce lub jednostki pomocnicze. Taki los spotkał np. „Exford” i „Buresk”, na którego pokładzie znaleziono 6000 ton walijskiego węgla wysokiej jakościPrzez pewien czas, rolę węglowca pełnił też grecki statek „Pontoporos”, w momencie zatrzymania wyładowany 6600 t węgla, który jako jednostka pływająca pod banderą państwa neutralnego, został przez Niemców wyczarterowany.. Załogi zatapianych statków były dobrze traktowane przez Niemców. Kiedy było to możliwe, ładowano jeńców na jakiś przejęty statek i zwalniano, by wrócili do swoich – przykładem może być wypuszczenie „St. Egbert’a”, który wyładowany Brytyjczykami odpłynął w stronę Cochin. Jeńcy odprawieni przy innej okazji na pokładzie „Gryfevale” w kierunku Colombo wręcz wiwatowali na cześć marynarzy z „Emdena”, w podzięce za dobre traktowanieTe stosunki jednak nie zawsze układały się dobrze. Kiedy poirytowany dowódca zatopionego 25 września parowca „Tymeric” odmówił wszelkiej współpracy, wówczas Karl von Müller zamknął go w areszcie na pokładzie SMS „Emden”, gdzie wytknięto niepokornemu kapitanowi niechlujny wygląd i obecność papierosa w ustach. Zob.: John M. Taylor, Karl Friedrich Max von Muller: Captain of the Emden During World War I.. Pewnego razu zdarzyło się też, iż Karl von Müller zapłacił kapitanowi norweskiego parowca „Dovre”, by ten przetransportował załogę zatopionego 14 września statku „Clan Matheson” do Rangunu.
22 września 1914 „Emden” zbliżył się do miasta Madras na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Indyjskiego i otworzył ogień w kierunku brytyjskich urządzeń portowych. W ciągu 10 minut niemiecki krążownik wystrzelił 130 pocisków. Trafionych zostało pięć zbiorników na ropę naftową. Dwa z nich zajęły się ogniem, w efekcie czego spłonęło blisko 2 mln litrów ropy. Ponadto uszkodzony został parowiec „Chupra”. Chociaż kapitan von Müller starał się prowadzić ostrzał w taki sposób, by pociski nie zagrażały obecnym na lądzie cywilom, to jednak pięć osób zostało zabitych, a kilkanaście odniosło rany. Udany rajd „Emdena” na port Madras był ciosem w prestiż Royal Navy i znacząco zakłócił ruch statków w Zatoce Bengalskiej.
Dzięki swoim osiągnięciom korsarskim „Emden” zyskał złą sławę w marynarkach handlowych państw sprzymierzonych. W obawie przed spotkaniem z nim 40 statków obawiało się na początku października wyjść w morze z portu w Kalkucie.
Tymczasem Karl von Müller zdecydował, że trzeba uzupełnić zapasy żywności i przeprowadzić na okręcie prace konserwacyjne. W tym celu 9 października zakotwiczono przy będącej we władaniu Brytyjczyków wyspie Diego Garcia. Jej mieszkańcy nie wiedzieli do tej pory o wybuchu wojny, udzielili więc Niemcom gościny i poczęstowali ich jedzeniem. Po dwóch dniach SMS „Emden” opuścił wyspę, kierując się w rejon na zachód od Cejlonu.
Aby zmylić nieprzyjaciela, na pokładzie „Emdena” często ustawiano replikę czwartego komina, co upodabniało niemiecką jednostkę do brytyjskich krążowników. Ten maskujący zabieg wykonano także 28 października 1914, zbliżając się do portu na wyspie PenangByć może, zbliżając się do Penangu, oprócz ustawienia fałszywego komina wywieszono też białą banderę, którą w momencie ataku zmieniono na banderę niemiecką – zob.: https://www.worldwar1.co.uk/emden.html., dzięki czemu nie niepokojony „Emden” zdołał zbliżyć się na 350 m do zacumowanego tu rosyjskiego lekkiego krążownika .
„Emden” zaatakował rosyjski okręt torpedami i ogniem swoich dział. Unieruchomiony przy nabrzeżu „Żemczug”, którego kotły były wygaszone, prawie się nie bronił i wkrótce osiadł na dnieDowodzący „Żemczugiem” komandor porucznik Czerkasow, którego w czasie bitwy nie było na pokładzie, został uznany winnym poważnego zaniedbania. Czerkasow został zdegradowany, pozbawiony tytułu barona i skazany na trzy i pół roku uwięzienia w twierdzy.. Opuszczając Penang SMS „Emden” starł się jeszcze z powracającym z patrolu francuskim niszczycielem „Mousquet”, który także został szybko zatopiony. Również z tej potyczki „Emden” wyszedł nieuszkodzony. Jego załoga wyłowiła z wody 36 francuskich rozbitków, których potem przeokrętowano na zatrzymany 30 października brytyjski parowiec „Newburn” z poleceniem odstawienia rannych do szpitala na Sumatrze. „Emden” obrał natomiast kurs na Wyspy Kokosowe. Po bitwie pod Penangiem okrętu komandora porucznika von Müllera poszukiwało już 18 jednostek alianckich.
Ostatnia bitwa „Emdena” Na początku listopada komandor porucznik von Müller postanowił zaatakować brytyjską radiostację na Wyspach Kokosowych.