Katastrofa lotnicza w Topolowie – katastrofa, która wydarzyła się 5 lipca 2014 roku we wsi Topolów w województwie śląskim. W wyniku katastrofy samolotu Piper PA-31 Navajo, transportującego spadochroniarzy, śmierć poniosło 11 osób, a 1 osoba została ranna.
Samolot Piper PA-31 Navajo to samolot wyprodukowany w 1976 roku jako 8-miejscowa wersja dyspozycyjna. Egzemplarz został kupiony oraz sprowadzony drogą lotniczą do Polski z USA w 2014 roku. W trakcie tego przelotu miała miejsce awaria w systemie prądotwórczym. Następnie występowały kolejne zdarzenia związane z niesprawnością silników. W następstwie tych usterek została wykonana doraźna naprawa silnika (wymiana cylindra).
Samolot w maju 2014 roku został dostosowany w Polsce do wywożenia skoczków spadochronowych. Pozostawiono jeden fotel pilota i w miejsce pozostałych foteli zamontowano dwie ławeczki dla spadochroniarzy wzdłuż kadłuba. Drzwi ciśnieniowe zastąpione roletowymi, a na zewnątrz kadłuba dodano deflektor przed przednią krawędzią drzwi oraz uchwyt, poręcz i stopień dla skoczków. W dniu wypadku rejestracja samolotu w USA była nieważna. Zauważalna była zaawansowana i rozległa korozja podwozia – w ocenie komisji PKBWL z powodu dłuższego postoju samolotu w wodzie o głębokości około 0,5 metra, na przykład na lotnisku dotkniętym powodzią.
Załoga Dowódca statku powietrznego, Jakub Stożek (lat 29) posiadał licencję pilota samolotowego zawodowego CPL(A) z ważnymi wpisami, w tym do prowadzenia korespondencji radiotelefonicznej w języku angielskim. Nalot ogólny na samolotach 996 godzin. Nalot na typie, na którym nastąpił wypadek prawdopodobnie około 40 godzin. Ważne orzeczenie lotniczo-lekarskie bez ograniczeń.
Przebieg lotu Samolot wystartował około godziny 16 z lotniska w Rudnikach. Maszyna należała do szkoły spadochronowej Omega. Łącznie na jej pokładzie znajdowało się 12 osób: pilot, 7 skoczków spadochronowych, 2 pilotów tandemów i 2 pasażerów tandemu. Przed lotem zbiorniki paliwa zostały uzupełnione o 50 litrów benzyny.
Samolot Piper PA-31P Pressurized Navajo o znakach rozpoznawczych N11WB około godziny 16:00 wystartował do ósmego lotu tego samolotu w tym dniu. Start początkowo przebiegał normalnie. Po osiągnięciu wysokości około 100 metrów AGL wskutek spadku mocy zespołu napędowego i braku wznoszenia pilot podjął decyzję o lądowaniu awaryjnym w terenie przygodnym w odległości około 4,2 kilometrów w linii prostej od progu pasa. W jego końcowej fazie przeciągnięta maszyna wpadła w prawy korkociąg.
O 16:11 samolot po osiągnięciu wysokości lotu około 100 metrów, podczas lądowania awaryjnego, wszedł w prawy obrót autorotacyjny (korkociąg). Końcówką lewego skrzydła uderzył w konar jabłoni, a następnie upadł na ziemię „na brzuch”. Samolot stracił śmigła, kadłub oderwał się od skrzydeł i przewrócił się na prawy bok, w wyniku czego drzwi wejściowe znalazły się u góry. Znaczny wyciek paliwa z uszkodzonych zbiorników na rozgrzane elementy silników spowodował pożar, który objął lewe i prawe skrzydło w strefie zbiorników paliwa, lewy silnik, częściowo prawy silnik i kadłub prócz części tylnej. Samolot uległ katastrofie niedługo po starcie, 3 kilometry od lotniska w Rudnikach. Maszyna rozbiła się w sadzie przy ul. Częstochowskiej we wsi Topolów. Katastrofę przeżył jeden z pasażerów, którego z wraku wydobyli pobliscy mieszkańcy. Mężczyzna został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Częstochowie.
Akcja ratunkowa na miejscu katastrofy Samolot rozbił się na obszarze niezamieszkałym. Akcję ratowniczą początkowo prowadzili świadkowie, mieszkańcy miejscowości Topolów, w tym były strażak. Z płonącego samolotu wydobyto trzy poważnie ranne osoby. Straż pożarna informację o zdarzeniu otrzymała o godzinie 16:18. Strażacy po zabezpieczeniu terenu udzielili pomocy przedmedycznej rannym, rozpoczęli gaszenie pożaru wraku oraz przygotowali miejsce lądowania dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarz z zespołu pogotowia ratunkowego, który przybył na teren akcji, stwierdził zgon dwóch z trzech wydobytych osób. Trzecia osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Częstochowie. Po ugaszeniu pożaru we wraku wydobyto zwęglone zwłoki dziewięciu osób.
W akcji uczestniczyło 18 zastępów PSP, 2 jednostki OSP z KSRG i 7 jednostek spoza KSRG oraz ponad stu policjantów z oddziałów prewencji z Częstochowy i Katowic.
Działania ratownicze zakończono 6 lipca o godzinie 08.36.
Przyczyny katastrofy w oparciu o raport PKBWL Przyczyny katastrofy badała prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Wstępne ustalenia PKBWL po dwóch dniach od wypadku wskazywały, że w momencie uderzenia samolotu o ziemię lewy silnik nie pracował, a maszyna zderzyła się z ziemią przy pochyleniu bliskim kąta 90° w lewym korkociągu, z przechyleniem około 70°. Samolot w momencie uderzenia o ziemię miał schowane podwozie. Samolot był zatankowany paliwem przeznaczonym dla samochodów.
Ustalenia komisji badającej wypadek: Bezpośrednią przyczyną katastrofy było powstanie asymetrii ciągu zespołu napędowego, jako całości, wskutek awarii prawego sinika, a następnie przeciągnięcie w ostatniej fazie lądowania awaryjnego. Zniszczeniu uległo sprzęgło kołkowe połączenia wału korbowego z wałkiem napędowym przekładni śmigła prawego silnika, co spowodowało wyłączenie z pracy prawego silnika samolotu i przerwanie pracy regulatora kąta natarcia jego łopat, powodując ich ustawienie w chorągiewkę, czego wynikiem stała się asymetria ciągu prowadząca do przeciągnięcia samolotu i utraty sterowności. Uszkodzenie to mogło być spowodowane uderzeniem śmigła w przeszkodę, w okolicznościach i czasie, których nie udało się ustalić lub długotrwałym procesem zmęczeniowym wywołanym nierównomierną pracą silnika (w silniku tym wymieniono jeden z cylindrów). W trakcie badania PKBWL ustaliła, że samolot był użytkowany bez ważnego Świadectwa Zdatności do Lotu.
Okoliczności sprzyjające wypadkowi Niewłaściwa obsługa techniczna samolotu. Obniżenie mocy lewego silnika wskutek nieprawidłowej eksploatacji. Stosowanie paliwa niezgodnego z wymaganiami producenta silników (paliwo samochodowe) Przeróbka samolotu z naruszeniem jego Certyfikatu Typu. Warunki meteorologiczne – wysoka temperatura otoczenia. Niewielki nalot pilota na typie.
Inne informacje Analiza wypadków innych samolotów tego typu o zbliżonych okolicznościach wskakuje, że maszyna ta w przypadku awarii jednego silnika stwarza znaczne kłopoty nawet pilotom z dużym doświadczeniem. Próby lądowania w takich okolicznościach podejmowane w deficycie czasu, przez pilotów o przeciętnych umiejętnościach i doświadczeniu, zazwyczaj kończą się katastrofą. Drastyczny spadek osiągów i znaczne pogorszenie właściwości pilotażowych w przypadku wystąpienia asymetrii ciągu prowadzi do utraty sterowności, a nawet przewrócenia samolotu „na plecy” w ostatniej fazie lotu.
Ofiary W wypadku zginął pilot samolotu, współwłaściciel szkoły spadochronowej, jej instruktorzy, skoczkowie spadochronowi, uczniowie-skoczkowie oraz pasażerowie skoków tandemowych. Wśród ofiar znalazło się czterech żołnierzy: trzech spadochroniarzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej oraz były żołnierz JWK w Lublińcu. Nazwiska ofiar podano do publicznej wiadomości:
Katastrofę przeżył Marek Haczyk, który odniósł obrażenia.
Żałoba W całej gminie Mykanów zarządzono żałobę trwającą do 19 lipca włącznie oraz flagi państwowe zostały opuszczone do połowy lub przepasane kirem i odwołano wszelkie publiczne imprezy o charakterze rozrywkowym.
Przypisy
Linki zewnętrzne Galeria zdjęć z miejsca katastrofy
Kategoria:Katastrofy lotnicze w Polsce Kategoria:Katastrofy lotnicze w 2014 Kategoria:Katastrofy w Polsce w latach 2011–2020 Katastrofa Kategoria:Radostków