Obóz janowski (oficjalnie Der SS- und Polizeiführer im Distrikt Galizien Zwangsarbeitslager in Lemberg, Zwangsarbeitslager für Juden, ZALfJ) – niemiecki nazistowski obóz funkcjonujący w czasie II wojny światowej, od listopada 1941 roku do lipca 1944 roku, przy ul. Janowskiej 132/134 we Lwowie.
Obóz utworzono, aby zapewnić niewolniczą siłę roboczą dla należącej do SS spółki Deutsche Ausrüstungswerke (DAW). Pozostając formalnie obozem pracy, szybko zaczął odgrywać kluczową rolę w procesie eksterminacji Żydów w dystrykcie Galicja. Dla mieszkańców getta lwowskiego oraz dla Żydów z innych miejscowości był obozem przejściowym, w którym umieszczano ich i poddawano „selekcji” przed deportacją do obozów zagłady. W pobliskim wąwozie, zwanym Piaskami, odbywały się masowe egzekucje. Spośród więźniów sformowano specjalne komando, którego zadaniem było zacieranie śladów niemieckich zbrodni. W samym obozie panowały fatalne warunki bytowe i sanitarne, a więźniowie byli nieustannie narażeni na bestialstwo strażników.
19 listopada 1943 roku niemal wszyscy żydowscy więźniowie zostali zamordowani. Z początkiem następnego roku obóz wznowił działalność, jednakże liczba jego więźniów była odtąd znacznie mniejsza, a ponadto dominowali wśród nich Polacy i Ukraińcy. Jednocześnie przekształcono go w podobóz obozu koncentracyjnego na Majdanku. Ostateczna likwidacja obozu janowskiego nastąpiła w lipcu 1944 roku, na krótko przed zajęciem Lwowa przez Armię Czerwoną.
Obóz janowski był największym niemieckim nazistowskim obozem funkcjonującym na terytorium Ukrainy w jej obecnych granicach. Szacuje się, że mogło przezeń przejść nawet do 200 tys. Żydów. Liczba ofiar zamordowanych na terenie obozu lub na pobliskich Piaskach mogła natomiast sięgnąć 80 tys.
Geneza Lwowska filia DAW 17 lipca 1941 roku, niespełna miesiąc po rozpoczęciu niemieckiej inwazji na ZSRR, dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim SS-Brigadeführer Odilo Globocnik został mianowany „pełnomocnikiem Reichsführera-SS dla zorganizowania wysuniętych posterunków SS i policji na nowym obszarze wschodnim” (niem. Der Beauftragte für die Errichtung der SS- und Polizeistützpunkte im neuem Ostraum). „Wysunięte posterunki" miały być umocnionymi strażnicami, obsadzonymi załogą policyjną, umożliwiającymi z jednej strony kontrolę nowo okupowanych terenów ZSRR oraz stanowiącymi bazy wypadowe dla grup operacyjnych SS i Schutzpolizei, z drugiej zaś miały zapoczątkować esesowską kolonizację „Wschodu”. Niedługo później z Lublina do różnych miast na okupowanych terenach wschodnich wysłano niewielkie zespoły, których zadaniem było przygotowanie podwalin pod przyszłe bazy i ośrodki gospodarcze SS. Do Lwowa oddelegowano SS-Untersturmführera Wolfganga Mohwinkela. Oficer ten pełnił dotychczas funkcję zastępcy kierownika lubelskiej filii Niemieckich Zakładów Zaopatrzenia (Deutsche Ausrüstungswerke, DAW). Była to spółka należąca do SS, zajmująca się przede wszystkim szyciem i naprawą mundurów oraz produkcją mebli. Na szeroką skalę korzystała z pracy przymusowej.
Zadaniem Mohwinkela było utworzenie filii DAW we Lwowie. Jako obstawę Globocnik przydzielił mu około 6–10 żołnierzy Waffen-SS – byłych kłusowników z jednostki Wilddiebkommando Oranienburg, którą dowodził Oskar Dirlewanger. Mohwinkel przebywał jednak we Lwowie stosunkowo krótko. Pod koniec listopada 1941 roku powrócił do Lublina, by z dniem 1 grudnia objąć stanowisko szefa tamtejszej filii DAW. Kluczową rolę w procesie tworzenia lwowskiej filii przedsiębiorstwa odegrał natomiast SS-Untersturmführer Fritz Gebauer. Oficer ten przybył do Lwowa 1 sierpnia 1941 roku, a kierownictwo nad miejscowymi zakładami DAW sprawował formalnie od 1 grudnia tegoż roku.
Za radą przewodniczącego zarządu miasta Lwowa Jurija Polanśkiego Niemcy postanowili zorganizować warsztaty DAW na terenie fabryki maszyn młyńskich „Towarzystwo Budowlane TBM”. Zakład ten znajdował się w północno-zachodniej części miasta, przy ul. Janowskiej 132/134 (obecnie ul. Tarasa Szewczenki), którą w czasie niemieckiej okupacji przemianowano na Weststrasse. Pierwotnie należał do żydowskiego przedsiębiorcy A. Steinhausa; w czasie pierwszej okupacji sowieckiej został znacjonalizowany. SS przejęło zakład 27 lipca 1941 roku. Wkrótce stało się jasne, że teren, na którym rozmieszczono warsztaty DAW, nie sprzyja prowadzeniu działalności produkcyjnej. Okazał się natomiast idealny dla celów niemieckiej polityki eksterminacyjnej.
Początki lwowskiej filii DAW były skromne, gdyż przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność, dysponując terenem o powierzchni nieco ponad 16 hektarów. Znajdowała się tam tylko jedna hala produkcyjna oraz kilka warsztatów (ślusarski, elektryczny, hydrauliczny, tokarski, stolarski). Brakowało baraków mieszkalnych i budynków administracyjnych. Chcąc je zbudować, Gebauer był zmuszony wysłać żydowskich robotników do innych części miasta, by tam „pozyskiwali” materiały budowlane w gmachach użyteczności publicznej. Nie był też w stanie zapewnić wyżywienia robotnikom, stąd musiał się zwrócić do lwowskiego Judenratu o przygotowanie dla nich paczek żywnościowych.
Początkowo DAW zatrudniał nie więcej jak 50–60 żydowskich pracowników. Wielu zgłosiło się do pracy dobrowolnie, licząc, że zapewni im ona bezpieczeństwo przed niemieckimi represjami. Początkowo rzemieślnicy i robotnicy przebywali na terenie zakładów tylko w godzinach pracy, a po jej zakończeniu mogli wrócić do swych mieszkań we Lwowie. Z czasem ich liczba zaczęła rosnąć. Coraz częściej do grona pracowników dołączały osoby schwytane w ulicznych łapankach lub wyznaczone przez lwowski Judenrat. Pod koniec października 1941 roku wszystkich pracowników skoszarowano na terenie zakładów. 1 listopada nad bramą wejściową zawieszono tablicę z napisem Der SS- und Polizeiführer im Distrikt Galizien Zwangsarbeitslager in Lemberg. Dzień ten jest uznawany przez niektórych historyków za datę utworzenia obozu janowskiego. Niedługo później teren DAW otoczono ogrodzeniem z drutu kolczastego, a także wzniesiono pierwszą wieżyczkę strażniczą.
We wrześniu 1941 roku DAW zatrudniał około 350 robotników. Z rejestrów lwowskiego Judenratu wynika natomiast, że w grudniu tegoż roku pracowało tam 554 Żydów, z czego tylko dziewięciu pochodziło spoza Lwowa. Do czasu zakończenia budowy baraków więźniowie nocowali w stodole.
Utworzenie ZALfJ W listopadzie 1941 roku zastępcą Gebauera został SS-Untersturmführer Gustav Willhaus. Ten ambitny oficer nie chciał się zadowolić stosunkowo skromnym stanowiskiem, stąd korzystając ze swoich koneksji w sztabie dowódcy SS i policji w dystrykcie Galicja, zdołał szybko uniezależnić się od dotychczasowego zwierzchnika. Jego zabiegom sprzyjał zresztą fakt, że SS-Brigadeführer Fritz Katzmann z niechęcią tolerował sytuację, w której w dystrykcie funkcjonowała niezależna od niego agenda SS w postaci DAW.
1 marca 1942 roku Willhaus objął stanowisko komendanta nowego obozu pracy, który choć przylegał bezpośrednio do zakładów DAW, był od nich całkowicie niezależny. Co więcej, jego zadania wkrótce zaczęły dalece wykraczać poza zapewnianie niewolniczej siły roboczej dla DAW. Kierowany przez Willhausa obóz był znany odtąd jako Zwangsarbeitslager für Juden („obóz pracy przymusowej dla Żydów”, w skrócie ZALfJ) lub Zwangsarbeitslager – Janowska („obóz pracy przymusowej – Janowska”).
Willhaus przejął kontrolę nad wszystkimi żydowskimi robotnikami, którzy dotąd „należeli” do Gebauera. Zostali oni przeniesieni na teren ZALfJ. Waitman Wade Beorn podaje, że proces ten nastąpił „szybko”. Z kolei według Dietera Pohla przejmowanie przez Willhausa kontroli nad więźniami było procesem stopniowym, stąd aż do końca 1942 roku większość przymusowych robotników DAW miała stale przebywać w obrębie zakładów.
W marcu 1942 roku w getcie lwowskim odbyła się pierwsza akcja deportacyjna, w której wyniku co najmniej 10 tys. Żydów wywieziono do obozu śmierci w Bełżcu. Jednocześnie kilkuset mieszkańców getta zostało osadzonych w obozie przy ul. Janowskiej. W kwietniu więziono tam już ponad 2 tys. osób. Wkrótce do ZALfJ zaczęły być także kierowane transporty z innych miejscowości. 6 maja przywieziono około 600 Żydów ze Stanisławowa. Pod koniec tegoż miesiąca przywieziono natomiast 450 Żydów z Sądowej Wiszni. Około 20 czerwca przybył transport z Przemyśla (1050 osób), a w lipcu – transport z Drohobycza. Wzrostowi liczby więźniów towarzyszyła pośpieszna rozbudowa obozu. Z powodu braku miejsca w barakach niektórzy więźniowie byli zmuszeni nocować pod gołym niebem.
10 sierpnia 1942 roku w lwowskim getcie rozpoczęła się tzw. wielka akcja. W ciągu niespełna dwóch tygodni Niemcy i ich ukraińscy kolaboranci zamordowali na miejscu blisko 2 tys. Żydów, a co najmniej 38–40 tys. wywieźli do Bełżca. „Wielka akcja” stała się przełomowym momentem w historii obozu janowskiego. Jego powierzchnię znacznie poszerzono, a liczba więźniów zaczęła gwałtownie rosnąć.
Charakter i zadania obozu W niektórych źródłach obóz janowski jest określany mianem obozu koncentracyjnego. Niemniej na żadnym etapie swej historii nie był on samodzielnym obozem koncentracyjnym, podlegającym Głównemu Urzędowi Gospodarczo-Administracyjnemu SS (SS-WVHA). Został włączony do systemu obozów koncentracyjnych w ostatnim okresie swego istnienia, już po wymordowaniu większości żydowskich więźniów, tj. w styczniu 1944 roku, gdy przekształcono go w filię obozu KL Lublin na Majdanku.
Niektórzy historycy stoją na stanowisku, że funkcja i zadania obozu janowskiego ulegały stopniowej ewolucji. Utworzony jako obóz pracy, po rozpoczęciu „Einsatz Reinhardt” miał się przekształcić w obóz przejściowy i obóz koncentracyjny, by ostatecznie w 1943 roku stać się ośrodkiem eksterminacji. Adam Redzik podaje, że „obóz, jego cele, liczba więźniów oraz skala morderstw ewoluowały z typu obozu pracy w kierunku obozu zagłady”. Dieter Pohl również jest zdania, że obóz janowski początkowo nie różnił się wiele od innych obozów pracy zorganizowanych przez Niemców w dystrykcie Galicja. Dopiero w sierpniu 1942 roku, wraz z rozpoczęciem masowych deportacji ze Lwowa i innych miast do obozów zagłady, miał zacząć odgrywać rolę kluczowego ośrodka eksterminacji i pracy przymusowej w skali regionu.
Z takimi ocenami nie zgadza się Waitman Wade Beorn, który wskazuje, że w obozie często realizowano odmienne zadania w tym samym okresie. Sam obóz określa natomiast mianem „hybrydowego”. Wskazuje w tym kontekście, że ZALfJ: z formalnego punktu widzenia pełnił funkcję obozu pracy dla Żydów. Jego więźniowie stanowili niewolniczą siłę roboczą dla warsztatów DAW oraz dla innych niemieckich przedsiębiorstw i instytucji we Lwowie. „Rezerwuarem” owej siły roboczej było natomiast getto lwowskie oraz getta w sąsiednich miejscowościach. Pod tym względem ZALfJ był do pewnego stopnia wzorowany na systemie obozów pracy, który został zorganizowany w Lublinie przez Odilo Globocnika. Pełnił także rolę miejsca odosobnienia dla nie-Żydów, najczęściej aresztowanych przez władze niemieckie pod rozmaitymi zarzutami kryminalnymi. pełnił funkcję obozu przejściowego („punktu tranzytowego”) dla Żydów ze Lwowa i okolicznych miejscowości przed deportacją do obozów zagłady w Bełżcu i Sobiborze.