Piotr Tatarynowicz (, IPA: , pseud. i krypt. „Piotr Zaduma”, „Piatruk Zaduma”, „P. Zaduma”, „Zaduma”, „Miadźwiedzicki”, „Miadźviedzionak”, „Nadbužny”, „ks. P. T.”, „X. P. T.”, „m. PT”, „m. T”, „P. T.”, „T.”, „P. Z.”, „Z.”; (ur. w Hajninie, zm. 3 września 1978 w Rzymie) – białoruski duchowny rzymskokatolicki, kapłan diecezjalny, prałat domowy Jego Świątobliwości, doktor nauk teologicznych, publicysta, tłumacz, redaktor, wydawca, pedagog, działacz społeczno-narodowy, przedstawiciel białoruskiego ruchu chrześcijańskiego XX wieku; zwolennik niezależności Białorusi, członek Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji, delegat na II Kongres Wszechbiałoruski.

Przełożył m.in. Ewangelie i Dzieje Apostolskie, a także powieść Henryka Sienkiewicza Quo Vadis na język białoruski. Był założycielem i pierwszym dyrektorem Białoruskiej Sekcji Radia Watykańskiego (1950–1970). Redagował i wydawał w Rzymie religijno-narodowe białoruskie czasopismo emigracyjne „Źnič” (1950–1975). Zapoczątkował białorutenizację liturgii.

Życiorys Dzieciństwo i młodość (1896–1921) Piotr Tatarynowicz urodził się 14 czerwca 1896 roku w zamożnej białoruskiej katolickiej rodzinie chłopskiej we wsi Hajnin koło Lachowicz, położonej wówczas w części zachodniej powiatu słuckiego podlegającego guberni mińskiej. Rodzicami jego byli Stanisław Tatarynowicz i Karolina z Paszukiewiczów, ludzie znani z pracowitości i wytrwałości w swej wierze. Jego ojciec spędził sześć miesięcy w słuckim więzieniu oraz dwa lata na wygnaniu za opór, jaki stawiał wobec przymusu zmiany wiary na prawosławie, który władze carskie stosowały wobec tamtejszej ludności.

Przyszły ksiądz ochrzczony został 29 czerwca 1896 w Klecku. Pierwszą komunię przyjął w kościele pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła w Niedźwiedzicy. O tejże świątyni wspominał: „I ja ze swoimi rodzicami, jako mały chłopiec, tam modliłem się, tam przyjąłem Pierwszą Komunię Świętą, tam narodziłem się dla idei”. Wpływ na obranie drogi kapłańskiej miał również jego dziadek, a także litewski duchowny, ks. Jan Grodzis, nauczyciel religii w szkole w Słucku, w której zdobywał wykształcenie średnie.

W 1915 roku wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego Archidiecezji Mohylewskiej w Petersburgu, kształcąc się tam w zakresie filozofii i teologii. Jednakże w 1918 roku jego nauka została przerwana poprzez zamknięcie seminarium, a także falę aresztowań duchownych oraz seminarzystów, co było pokłosiem rewolucji październikowej. Piotrowi Tatarynowiczowi udało się zbiec do kraju rodzinnego. Droga ucieczki wiodła przez kraje nadbałtyckie, poprzez lasy i wsie, gdzie napotykał ludzi, którzy udzielali mu pomocy oraz ukrywali przed bolszewikami. Do domu rodzinnego dotarł po trzech miesiącach wędrówki. Dalsze studia kontynuował w Wyższym Seminarium Duchownym w Mińsku, gdzie w 1919 roku przez posługę biskupa Zygmunta Łozińskiego otrzymał święcenia subdiakonatu. W 1920 roku, ze względu na wojnę polsko-bolszewicką, przeniesiono go wraz pięcioma innymi białoruskimi klerykami i jednym polskim do Włocławka, tam też 12 czerwca 1921 roku wszyscy oni przyjęli święcenia kapłańskie z rąk bpa Stanisława Zdzitowieckiego, Piotr Tatarynowicz został wyświęcony na kapłana diecezji mińskiej. Jednakże władze włocławskie miały zamiar wszystkich nowo wyświęconych księży przyjąć do swojej diecezji, wyznaczając im już stanowiska. Księża jednak oferowanych propozycji nie przyjęli, o czym ks. Tatarynowicz wspominał:

Praca duszpasterska (1921–1940) alt=Piotr Tatarynowicz wraz z uczniami i innym nauczycielem w Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Baranowiczach, 10 czerwca 1926 roku.|thumb|Ks. Piotr Tatarynowicz wraz z uczniami Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Baranowiczach oraz innym nauczycielem, 10 czerwca 1926 roku Pierwszą parafią nowo wyświęconego kapłana był Pińsk (1921–1922), ówczesna stolica Polesia. Jego prymicja, która odbyła się w dniu uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz corocznego festynu parafialnego, wywołała sensację, przyciągając na uroczystość wielotysięczne tłumy, chciano bowiem ujrzeć pierwszego od niepamiętnych czasów księdza z Polesia, pochodzącego z niegdyś prześladowanej religijnie parafii. Jednym z jego głównych zadań, poza zwykłą pracą duszpasterską, była pomoc dziekanowi przy remoncie dwóch spalonych budynków, kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i klasztoru franciszkanów, które później zostały przekształcone w katedrę i budynek wyższego seminarium duchownego. Ponadto do jego obowiązków należała organizacja pracy z młodzieżą, obsługa daleko położonych ośrodków dekanatu pińskiego oraz stowarzyszenie Juventus Christiana. W 1922 roku, w trakcie zmagań z największymi trudnościami w Pińsku, ordynariat wysłał go Nowogródka (1922–1924), gdzie mieściła się wówczas tymczasowa rezydencja bpa Łozińskiego, który powierzył mu nauczanie w niższym seminarium duchownym, szkołach powszechnych, notariat w sądzie diecezjalnym, a w następnej kolejności wikariat przy miejscowym dziekanie, ks. Kazimierzu Bukrabie, późniejszym biskupie. Jednakże z uwagi na brak duchowieństwa, skierowany został do Baranowicz (1924–1926), do pracy z młodzieżą. Do jego zadań należało wybudowanie specjalnej kaplicy dla młodzieży szkolnej oraz prefektura w pięciu szkołach powszechnych i jednej średniej. Tam zorganizował również Związek Młodzieży Katolickiej. W roku 1926 został przez bpa Łozińskiego karnie wysłany do pracy na odległą, odludną wieś na Podlasiu o nazwie Topczewo. Powodem wydalenia była działalność narodowa.

alt=Procesja w Domaczewie, której przewodniczył bp Łoziński, ks. Tatarynowicz w centrum kadru, 16 sierpnia 1930 roku.|thumb|Procesja w Domaczewie, której przewodniczył bp Łoziński, ks. Tatarynowicz w centrum kadru, 16 sierpnia 1930 roku Po roku jednak biskup powierzył mu objęcie probostwa w Domaczewie (1927–1932), należącym do dekanatu brzeskiego, w parafii, w której wierni wygnali jego poprzednika. Po objęciu parafii domaczewskiej przez ks. Tatarynowicza nastąpił w niej rozkwit życia duchowego. Pomimo że nowy proboszcz był Białorusinem, potrafił zjednać sobie sympatię wszystkich parafian, wśród których zdecydowaną większość stanowili Polacy. Większość mieszkańców, nie wyłączając Polaków i tamtejszych olędrów używało miejscowej gwary nadbużańskiej, którą umiejętnie i z wyczuciem posługiwał się również ks. Tatarynowicz. Nowy proboszcz od razu zaangażował się w pracę w parafii. Odnowił kościół, który zyskał trzy nowe ołtarze, plebanię, a także wybudował Katolicki Dom Ludowy, w którym 1 lipca 1928 roku mieszkańcy miasteczka przyjmowali ówczesnego prezydenta Polski, Ignacego Mościckiego, a później, tego samego roku, bpa Łozińskiego podczas jego wizytacji kanonicznej. Parafia była wówczas na tyle dobrze zorganizowana, iż zdołała znacząco wesprzeć finansowo parafię unicką w Delatyczach na Nowogródczyźnie. W owym czasie bp Łoziński często wysyłał ks. Tatarynowicza jako utalentowanego kaznodzieję do parafii unickich na Polesiu, by pomóc w ten sposób miejscowym duchownym. Również w tymże czasie ks. Tatarynowicz rozpoczął swoją działalność publicystyczno-literacką.

W 1932 bp Bukraba powierzył mu probostwo w Stolinie (1932–1938). W nowym miejscu pracy ks. Tatarynowicz rozwijał organizacje kościelne, takie jak np. Caritas, wspólnotę Żywego Różańca, Katolicke Stowarzyszenie Młodzieży, co dokonywało się również dzięki wsparciu i przychylności arystokracji, a w szczególności księcia Karola Mikołaja Radziwiłła i jego administracji. Pełnił także rolę wizytatora nauki religii w szkołach powszechnych w dekanacie łuninieckim oraz patronował ruchowi unijnemu, który na tymże terenie miał cztery placówki: w Horodnie, Olpieniu, Chutorach Merlińskich i Kołkach. Cała jego praca została uwieńczona sukcesem, co nie było łatwe do osiągnięcia, gdyż zastana sytuacja w Stolinie nie wyglądała lepiej od tej w poprzedniej parafii, w Domaczewie. O swej pracy tam napisał:

Kolejnej parafii, w podlaskiej wsi Perlejewo, jaką ze względu na okoliczności wojenne zlecił mu jego ordynariusz nie mógł objąć z powodu tychże okoliczności. Czuł się wobec tego zmuszony poprosić swojego ordynariusza o list przejezdny, który otrzymał 28 listopada 1939 roku, z zamiarem udania się na emigrację. Niemniej jednak objął później jeszcze probostwo w nadbużańskiej wsi Niemirów na Podlasiu (1939–1940). We wrześniu 1939 roku wieś znalazła się we władaniu Sowietów i, jako że na rzece Bug powstała granica radziecko-niemiecka, z nakazu władz sowieckich w terminie od 10 kwietnia do 10 maja 1940 roku mieszkańcy musieli rozebrać wszystkie budynki w swojej wsi i przenieść się z wyznaczonego pasa granicznego, tzw. „połosy”, na odległość dwóch kilometrów, na tzw. „wygon”. Po 10 maja wydano kategoryczny zakaz udawania się na miejsce „byłego” Niemirowa. Kościół znalazł się za „połosą”. Ks. Tatarynowicz przed zamknięciem „połosy” zdołał wynieść i rozdać w tajemnicy wyposażenie kościoła osobom zaufanym celem przechowania. Przez władze sowieckie został wówczas osadzony w areszcie domowym, z którego zbiegł, chcąc w ten sposób uniknąć groźby zesłania . Opuszczając Niemirów, udał się do Warszawy.

II wojna światowa Na przełomie października 1939 i września 1940 roku metropolita Andrzej Szeptycki zaproponował ks. Tatarynowiczowi stanowisko pierwszego egzarchy unickiego Białorusi, którego nie przyjął.

W latach 1940–1945 ks. Tatarynowicz przebywał w różnych miejscowościach diecezji warszawskiej, wrocławskiej oraz Rottenburga–Stuttgartu, pracując przeważnie jako mansjonarz w parafiach greckokatolickich lub jako kapelan w klasztorach żeńskich.

Latem 1941 roku po zajęciu Mińska przez wojska niemieckie przybył doń na polecenie bpa Romualda Jałbrzykowskiego. Tam zjawili się także innymi białoruscy księża, Stanisław Glakowski, Denis Malec, Kazimierz Rybałtowski. Zadaniem księży było przywrócenie działalności duszpasterskiej Kościoła katolickiego na rzecz białoruskich wiernych, która została wstrzymana przez rządy sowieckie. Przez okres kilku miesięcy dzięki staraniom owej grupy księży zdołano przywrócić archikatedrę Najświętszej Maryi Panny oraz kościół św. Szymona i św. Heleny do stanu używalności. Księża przygotowali również 200 dzieci do pierwszej komunii świętej, wydali także modlitewnik i katechizm dla białoruskich katolików. thumb|Białoruski Teatr Państwowy w czasie hitlerowskiej okupacji Białorusi, czerwiec 1943 roku15 grudnia ks. Tatarynowicz wraz z innymi przedstawicielami białoruskiego duchowieństwa zaproszony został na uroczyste otwarcie konferencji inspektorów szkolnych, które odbyło się w Białoruskim Teatrze Państwowym. Przybył na tę uroczystość po cywilnemu, dla niepoznaki, że jest księdzem, w towarzystwie białoruskich działaczy społeczno-oświatowych, Antona Szukiełojcia, Antona Adamowicza, Lawona Sawionaka, Alaksandra Siankiewicza i in. Zajęli miejsca w galerii, gdyż na parterze ich już zabrakło, natomiast zaproszeni duchowni, którzy przyszli wcześniej, zasiedli w pierwszym rzędzie. Usiedli tam księża Glakowski i Malec. Podczas odegrania niemieckiego hymnu wszyscy powstali, unosząc ręce w geście hitlerowskiego salutu. Księża również wstali, jednak swych rąk nie unieśli, co rzucało się w oczy i można było odebrać jako zachowanie ostentacyjne. Zaraz po zakończeniu uroczystości księża Glakowski i Malec zostali aresztowani przez SD. Ks. Tatarynowiczowi udało się tego uniknąć dzięki cywilnemu ubraniu i zajmowanemu miejscu w teatrze (galeria). Gdy wyszedł z teatru podeszli do niego i jego towarzystwa członkowie komitetu katolickiego i poinformowali o zajściu, po czym został on przez nich eskortowany i, jak relacjonował świadek zdarzenia Anton Szukiełojć, „wieczorem lub nazajutrz”, wysłano go do Baranowicz, w obawie, by również i jego nie aresztowano. Przed swoim wyjazdem ks. Tatarynowicz udał się wraz z katechetą do pokoju aresztowanego ks. Glakowskiego, włamując się do niego poprzez wyważenie drzwi. Z pokoju zabrali dokumenty, pieczątki, maszynę do pisania oraz inne rzeczy, by przekazać je później ks. Adamowi Stankiewiczowi w Wilnie.