Emilia Paulina Zdunek (ur. 12 września 1992 w Szczecinie) – była polska piłkarkahttps://gs24.pl/kobieca-pogon-szczecin-emilia-zdunek-po-rundzie-zakonczy-kariere/ar/c2-18929695. występująca przez większość kariery klubowej na pozycji ofensywnego i środkowego pomocnika oraz środkowego i defensywnego pomocnika w reprezentacji Polski, niemniej pierwotnie grywała także na pozycji napastnika. Aktualnie asystentka trenera kobiecej sekcji Pogoni Szczecinhttps://pogonszczecin.pl/w/emilia-zdunek-do%C5%82%C4%85czy-do-sztabu-szkoleniowego-kobiecej-pogoni-szczecin-..

Kariera Victoria Sianów Karierę piłkarską rozpoczęła w wieku 10 lat w drużynie UKS Victoria SP 2 Sianów, w barwach której również zadebiutowała w seniorskiej piłce. W swoim pierwszym profesjonalnym sezonie, grając w I-ej lidze zdobyła jedną bramkę. Po zakończeniu sezonu 2007/08 w którym zdobyła Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim (grupa zachodniopomorska) w wieku 16 lat przeniosła się do I-szo ligowej Pogoni Women Szczecin.

Pogoń Women Szczecin W swoim debiutanckim meczu przeciwko Olimpii Szczecin strzeliła dla swojej nowej drużyny aż 4 bramki, łącznie dla Szczecinianek na pierwszoligowych boiskach zdobyła ich 15. W sezonie 2008/09 zdobyła Wicemistrzostwo I ligi grupy zachodniej oraz osiągnęła historyczny dla Pogoni finał Pucharu Polski w którym Pogoń uległa AZS Wrocław 3:0. Tego sezonu rozegrała w lidze 14 spotkań. W sezonie 2009/10 udało się jej wywalczyć wraz z Pogonią historyczny awans do Ekstraligi oraz ponownie dotrzeć do finału Pucharu Polski, gdzie Szczecin przegrał z Unią Racibórz 7:1. Debiutancki sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej, nie był dla Emilii tak strzelecko udany jak dwa poprzednie, zdobyła w nim tylko jedną bramkę w meczu przeciwko Medykowi Konin, co gorsza mecz z Medykiem przypłaciła zerwaniem więzadeł krzyżowych. Niemniej drużynie udało się zakończyć sezon na 4. miejscu w tabeli oraz już po raz trzeci osiągnąć finał Pucharu Polski, w którym Szczecinianki ponownie uległy Unii Racibórz, tym razem 2:0.

Na zakończenie sezonu 2011/12 Pogoń ponownie uplasowała się na 4. miejsce w tabeli, a Emilii udało się w nim zdobyć 7 bramek. Nie udało się natomiast poprawić ani nawet powtórzyć rezultatu jaki klub osiągał w Pucharze Polski przez ostatnie trzy sezony. Pogoń Women Szczecin odpadła już w 1/8 finału, pierwsza drużyna po przegranej 4:0 w meczu z KKP II Bydgoszcz, natomiast rezerwy klubu po przegranej na wyjeździe 0:2 w meczu z Medykiem Konin. Sezon 2012/13 okazał się wyjątkowo pechowy nie tylko dla zawodniczki, ale także dla klubu. Emilia, grając przeciwko Górnikowi Łęczna w meczu kontrolnym przed rozpoczęciem sezonu ponownie zerwała więzadła co wyłączyło ją z gry na cały sezon, klub natomiast, po rozegraniu rundy jesiennej na skutek problemów finansowych został rozwiązany.

RTP Unia Racibórz Wraz z rozpoczęciem sezonu 2013/14 Emilia Zdunek dołączyła do Unii Racibórz. Z Mistrzyniami Polski wzięła udział w wygranym dla nich turnieju eliminacyjnym do Ligi Mistrzyń 2013/14, w którym rozegrała jedno spotkanie przeciwko słoweńskiej ŽNK Pomurje. Unitki odpadły z rozgrywek na etapie 1/16, po dwumeczu z Konak Belediyesi przegrywając 2:1 na wyjeździe i remisując bezbramkowo u siebie. Zdunek wystąpiła w obu tych spotkaniach. W Ekstralidze dla Raciborzanek rozegrała 9 spotkań i zdobyła 8 bramek, natomiast w ramach rozgrywek Pucharu Polski jedno spotkanie przeciwko Rolnikowi Biedrzychowice. Niestety Unia podobnie jak Pogoń została rozwiązana w połowie sezonu na skutek problemów finansowych i zawodniczka ponownie zmuszona była do szukania nowego klubu.

1. FC AZS AWF Katowice Sezon 2013/14 Emilia dokończyła w barwach I-szo ligowego 1. FC AZS AWF Katowice dla którego w 7 meczach zdobyła łącznie 13 bramek, co pomogło Katowiczankom powrócić do Ekstraligi po dwóch latach nieobecności. Po półrocznej przygodzie z tą drużyną Zdunek zdecydowała się przejść do Zagłębia Lubin.

Zagłębie Lubin W swoim pierwszym sezonie, w barwach nowego klubu Emilia wywalczyła Wicemistrzostwo Polski. Zagłębie na zakończenie sezonu uzyskało taką samą liczbę punktów co Medyk Konin, lecz ze względu na niekorzystny dla siebie bilans bramkowy zajęło 2. miejsce w tabeli. Zdunek zdobyła w tym sezonie 7 bramek, dzięki czemu została trzecią najlepszą strzelczynią swojej drużyny. Po zakończeniu sezonu wiele zawodniczek opuściło klub, lecz Zagłębie nie zdecydowało się pozyskać nikogo w zamian, w efekcie czego kadra zespołu zawęziła się do 12 piłkarek, co uniemożliwiło jakąkolwiek walkę o mistrzostwo w sezonie 2015/16. Zagłębie Lubin wycofało się z rozgrywek po 25-ej kolejce, na dwie kolejki przed zakończeniem tej edycji Ekstraligi. Pomimo trudnej sytuacji Zagłębie uplasowało się na 6. miejscu w tabeli. Emilia Zdunek zdobyła 9 bramek, zostając tym samym najskuteczniejszą strzelczynią swojego zespołu, lecz po raz czwarty w karierze nie było jej dane dograć sezonu do końca.

Górnik Łęczna Po opuszczeniu Lubina, zaczęła poważnie rozważać zakończenie kariery piłkarskiej, jednak trener Mazurkiewicz zdołał ją przekonać do podpisania kontraktu z Górnikiem Łęczna. Pierwszy sezon w nowym klubie zakończył się dla niej dużo lepiej niż poprzedni, wraz z Górnikiem zdobyła swoje drugie Wicemistrzostwo Polski, rozgrywając w ramach Ekstraligi 26 z 27 spotkań, w których łącznie zdobyła 14 bramek oraz dotarła do finału Pucharu Polski. Emilia w tej edycji Pucharu rozegrała 2 mecze oraz zdobyła 2 bramki, w półfinale wygrywając z Mitechem Żywiec 2:1 oraz w finale, w którym Górnik Łęczna uległ Medykowi Konin 1:2, niemniej sama Emilia została wybrana zawodniczką meczu.

Pomimo początkowych problemów ze zdrowiem sezon 2017/18 okazał się być dotychczas najlepszym w karierze Emilii. Zdunek doznała urazu ścięgna Achillesa tuż przed wyjazdem na obóz przygotowawczy, i mimo iż udała się z drużyną na Litwę ostatecznie musiała wrócić do Polski po kilku dniach pobytu. To wszystko sprawiło, że początek rozgrywek w jej wykonaniu nie wyglądał najlepiej. Co prawda już w meczu 2 kolejki weszła na boisko na ostatnie 19 minut, ale niemal całą rundę jesienną miała problemy z formą. Do siatki udało jej się trafić dopiero w meczu 7 kolejki, w której to Górnik grał na wyjeździe z Unifreeze Górzno, Emilia zdobyła wtedy 2 bramki, a Górzno ostatecznie przegrało 1:10. Lepszą dyspozycję zaczęła prezentować dopiero pod koniec października, który to okazał się przełomowym okresem w kontekście walki o Mistrzostwo Polski. Górnik zremisował 1:1 mecz 1 kolejki przeciwko UKS SMS Łódź, natomiast w październiku, w meczu 10 kolejki przeciwko AZS PWSZ Wałbrzych przegrał na swoim stadionie 0:1. Biorąc pod uwagę, że główny faworyt do tytułu Medyk Konin na tamten czas wygrał wszystkie swoje spotkania i to że w ostatnich latach właśnie 1-2 słabsze występy decydowały o Mistrzostwie Polski, to tytuł dla Górnika stanął pod wielkim znakiem zapytania. W 11 kolejce łęcznianki pojechały do Konina z przekonaniem, iż porażka może przekreślić jakiekolwiek szanse na tytuł w tym sezonie. Mecz pomimo dobrej postawy górniczek i słabszej koninianek okazał się być bardzo przewrotny. Co prawda Ewelina Kamczyk w 20 minucie strzeliła bramkę na 0:1, ale w 39 minucie po rzucie karny podyktowanym za faul na Lilianie Kostova, Patrycji Balcerzak udało się wyrównać na 1:1. II połowa szybko przybrała dla Górnika Łęczna jeszcze gorszy obraz. W 60 minucie po faulu w polu karnym na Nikol Kaletce została podyktowana kolejna jedenastka, którą ponownie wykorzystała Balcerzak, a 4 minuty później do bramki łęcznianek trafiła Anna Gawrońska. Górnik jeszcze na 11 minut przed końcowym gwizdkiem przegrywał 3:1 i tylko dzięki ogromnej determinacji całego zespołu, i znakomitej postawie Eweliny Kamczyk zdołał odwrócić losy spotkania na swoją korzyść. Kamczyk w tak krótkim czasie udało się trafić do siatki jeszcze trzy razy w 79 i 90 minucie (po rzucie karnym podyktowanym za faul na Dominice Grabowskiej) oraz w doliczonym czasie. Tym samym końcowy rezultat 3:4 przedłużył nadzieje Górnika na tytuł.

Emilia zakończyła jesień z dorobkiem 6 bramek w Ekstralidze (w meczach 12 i 13 kolejki ponownie ustrzeliła dwa dublety) oraz 1 golem w Pucharze Polski (zdobytym w meczu 1/8 kiedy Górnik zmierzył się na wyjeździe z Helios Białystok).

Wiosną prezentowała się zdecydowanie lepiej. Trafiała do siatki i zdobywała asysty z większą regularnością, a w meczu 20 kolejki przeciwko Sportowej Czwórce Radom ustrzeliła nawet swój pierwszy w barwach Górnika hat-trick. Łącznie wiosną zdobyła 10 bramek w lidze i 1 w 1/2 Pucharu Polski (w wygranym 6:0 meczu przeciwko ASZ PWSZ Wałbrzych).

Ostatecznie w sezonie 2017/18 wystąpiła w 25 z 27 spotkań ligowych oraz 4 meczach Pucharu Polski i z dorobkiem 16 bramek w Ekstralidze (dało jej to 3. miejsce w ogólnej klasyfikacji strzelczyń) oraz 2 golami w Pucharze pomogła Górnikowi Łęczna wywalczyć jego i zarazem swój pierwszy tytuł Mistrza Polski (na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, kiedy to Górnik w 24 kolejce pokonał u siebie ASZ PWSZ Wałbrzych 2:1) oraz Puchar Polski, gdzie w finale łęcznianki wygrały z Czarnymi Sosnowiec 3:1.

Sezon 2018/19 w wykonaniu Emilii, jak i całego zespołu, był bardzo burzliwy. Obóz przygotowawczy na Litwie znowu zaczęła od kontuzji, tym razem mięśnia dwugłowego. Eliminacje do Ligi Mistrzyń zakończyły się fiaskiem. Górnik co prawda wygrał pierwsze dwa spotkania, z gruzińskim FC Martve 12:0 oraz belgijskim Anderlechtem 1:0, ale przegrał ostatnie ze szkockim Glasgow City, i pomimo iż posiadał najlepszy bilans bramkowy ze wszystkich zespołów w grupie eliminacyjnej, finalnie zajął 3. miejsce w małej tabeli, ze względu na zwycięstwo Anderlechtu nad Glasgow 2:1. Turniej eliminacyjny wygrało Glasgow, a Anderlecht uplasował się przed Górnikiem. Emilia wystąpiła we wszystkich trzech spotkaniach i zdobyła 3 bramki w meczu przeciwko FC Martve.

Jesienią Emilia wraz Górnikiem radziła sobie dobrze. W 11 spotkaniach rundy zdobyła 7 bramek, a w trzech kolejnych listopadowych meczach rozegranych na poczet rundy wiosennej dołożyła jeszcze 2 trafienia. Górniczki wygrały 13 z 14 spotkań remisując tylko ostatnie rozegrane u siebie przeciwko Olimpii Szczecin, 2:2. Natomiast w Pucharze Polski 28 listopada Górnik pokonał na wyjeździe w 1/8 Sokoła Kolbuszowa Dolna 9:0.

Największe problemy zespołu przyszły wiosną. Trener Mazurkiewicz poprowadził Górnika w 4 pierwszych spotkaniach po wznowieniu rozgrywek (3 ligowych i 1 Pucharowym) wygrywając trzy z nich i jedno remisując, a następnie w marcu zrezygnował z powodów osobistych z funkcji szkoleniowca. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent i drugi trener, Szymon Gieroba, który poprowadził Górnika łącznie w 7 meczach. Dwa pierwsze wyjazdowe z Medykiem Konin oraz domowe Z Polonią Poznań udało mu się wygrać, następnie drużyna zanotowała znaczny spadek formy, zremisowała kolejne 2 spotkania, a 3 ostatnie przegrała. Jedną z porażek był wyjazdowy mecz z Medykiem Konin w ramach Pucharu Polski, 2:1, co zakończyło przygodę Górnika z tymi rozgrywkami na fazie półfinałowej. Ponadto tej rundy Górnika nawiedziła plaga kontuzji, w pewnym momencie rozgrywek blisko 1/3 zawodniczek była wyłączona z gry, w tym także Emilia, która doznała urazu w kwietniowym wyjazdowym spotkaniu przeciwko Medykowi Konin i choć w tym meczu zdobyła 2 bramki, to w 77 minucie została zastąpiona przez Ewelinę Kamczyk, która również od kilku miesięcy zmagała się z bliżej nieokreślonymi problemami zdrowotnymi. Zdunek wróciła do zdrowia dopiero na domowe spotkanie przeciwko AZS PWSZ Wałbrzych, w którym to spotkaniu w 55 minucie zmieniła Alicję Materek. Niezadowalające wyniki zespołu sprawiły, że trener Gieroba w połowie maja został zwolniony ze stanowiska szkoleniowca, a jego miejsce ponownie zajął Piotr Mazurkiewicz.