thumb|Wielka Brytania i Unia Europejska thumb|List rozpoczynający artykuł 50, czyli wyjście ze wspólnoty thumb|Przemówienie Camerona, w którym zapowiedział referendum dotyczące brexitu i negocjacje dotyczące reformy wspólnoty thumb|Protest przeciwko brexitowi Brexit (, od – brytyjskie i – wyjście) – proces opuszczania przez Wielką Brytanię struktur Unii Europejskiej. Wielka Brytania opuściła Unię Europejską 31 stycznia 2020 o godz. 24:00 CET (o godzinie 23:00 czasu lokalnego – GMT). Do 21 marca 2019 zgodnie z traktatem lizbońskim terminem tym był 29 marca 2019, po czym, zgodnie z przyjętymi porozumieniami, do 10 kwietnia 2019 terminem był 12 kwietnia 2019, a do 28 października 2019 terminem był 31 października.

Geneza pojęcia Po raz pierwszy połączenie słów „” i „” pojawiło się w 2012. Za twórcę terminu uznaje się Petera Wildinga, prezesa zespołu doradców Influence, prowadzącego kampanię na rzecz dalszej obecności Wielkiej Brytanii w UE. Wilding po raz pierwszy użył tego wyrażenia, jeszcze zanim publicznie zrobił to premier David Cameron.

Historia Pierwsze referendum, w którym Brytyjczycy mogli wypowiedzieć się przeciwko pozostawaniu w strukturach europejskich, odbyło się już 2,5 roku po wstąpieniu Wielkiej Brytanii do EWG (1 stycznia 1973) w dniu 5 czerwca 1975. Tego dnia stosunkiem głosów 17 378 581 do 8 470 073 Brytyjczycy zadecydowali o pozostaniu w strukturach wolnego rynku europejskiego.

Pomimo udziału Wielkiej Brytanii w strukturach europejskich, kraj ten nieustannie oczekiwał od pozostałych członków uznawania specjalnego statusu, co przejawiało się m.in. w braku przyjęcia wspólnej waluty, wejścia do strefy Schengen, stałych żądaniach dotyczących odstępstw w różnych sferach polityki UE (np. nieprzyjęciu klauzul polityki socjalnej zawartych w traktacie z Maastricht), a nade wszystko w brytyjskim rabacie budżetowym (Wielka Brytania wpłacała do budżetu UE proporcjonalnie mniej, niż wynikało to z jej potencjału gospodarczego). Z drugiej strony, w dużej mierze dzięki Wielkiej Brytanii doszło do stworzenia jednolitego, wspólnego rynku (wbrew żywionym w innych krajach tendencjom protekcjonistycznym), liberalizacji handlu światowego w ramach GATT, a następnie WTO, czy też rozszerzenia UE w 2004 o 10 krajów Europy Wschodniej i Środkowej. Jednocześnie, sceptycyzm Londynu torpedował inicjatywy zmierzające do stworzenia wspólnej europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (Armii Europejskiej).

23 stycznia 2013 przywódca brytyjskiej Partii Konserwatywnej i zarazem urzędujący wówczas premier David Cameron wygłosił przemówienie, w którym zapowiedział referendum w sprawie członkostwa we wspólnocie. W przemówieniu oczekiwał reformy wspólnoty, a także nawoływał do pozostania w niej.

W 2015 roku partia ówczesnego premiera wygrała wybory do Izby Gmin, obiecując m.in. przeprowadzenie referendum w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Decyzja Camerona została przez niektóre media uznana za ustępstwo wobec eurosceptycznego skrzydła partii.

W przeprowadzonym 23 czerwca 2016 referendum, które nie miało formy wiążącej dla brytyjskiego rządu, głosowało 72,2% uprawnionych, spośród których 51,89% opowiedziało się za opuszczeniem Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię.

24 stycznia 2017 Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa wydał wyrok stwierdzający, że proces wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może być rozpoczęty po uprzedniej zgodzie parlamentu brytyjskiego. Jednocześnie orzekł, że rząd nie ma obowiązku uzyskania zgody Parlamentu Szkockiego, Walijskiego Zgromadzenia Narodowego i Zgromadzenia Irlandii Północnej.

7 lutego 2017 Parlament Szkocki podjął uchwałę, w której „wyraził poparcie dla wszystkich posłów brytyjskiego parlamentu, którzy uważają, że złożony przez rząd projekt ustawy o notyfikacji wyjścia z Unii Europejskiej nie powinien być procedowany”.

W tzw. „” z 2018, który był pierwszym oficjalnym dokumentem określającym relacje pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią po brexicie, proponowano wspólny rynek handlu towarami ze wspólnotą. Propozycje te już wstępnie zostały ocenione przez ekspertów jako nie do zaakceptowania przez UE oraz zostały uznane w istocie za próbę utrzymania Wielkiej Brytanii w strukturach wspólnotowych. Sama Theresa May przy rozpoczęciu procesu wychodzenia ze wspólnoty stwierdziła, że Wielka Brytania nie dąży do utrzymania członkostwa w jednolitym rynku, ponieważ miała świadomość, że cztery swobody jednolitego rynku są niepodzielne i nie może być mowy o „wybieraniu najlepszych kąsków”. Do najważniejszych brytyjskich postulatów w negocjacjach należały: opuszczenie unii celnej, wspólnego rynku towarowego, rezygnacja z zasady swobodnego przepływu ludzi i zaprzestanie uznawania właściwości kompetencyjnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach dotyczących Wielkiej Brytanii.

Poprzednik Theresy May, David Cameron w swoim tzw. „”, który był zapowiedzią przeprowadzenia referendum ws. brexitu, zauważał, że dla Zjednoczonego Królestwa najważniejszą sprawą jest dostęp do wspólnego rynku, nawet w przypadku wyjścia ze wspólnoty, ponieważ tylko dzięki temu od 2004 roku Wielka Brytania była w stanie przyciągnąć 20% wszystkich inwestycji w Europie.

Na wspólnotowym, nieformalnym szczycie w Salzburgu (2018) odrzucono propozycje Brytyjczyków dotyczące brexitu, uznając je za potencjalne zagrożenie dla wspólnego rynku.

20 października 2018 w Londynie kolejny raz protestowały, według różnych źródeł setki tysięcy ludzi, domagających się referendum w sprawie ostatecznych zasad brexitu.

Wielka Brytania miała opuścić wspólnotę 12 kwietnia 2019 (do 21 marca 2019 terminem tym był 30 marca 2019 o godz. 00:00, tj. 29 marca 2019 o godzinie 23.00 według czasu brytyjskiego). W myśl zawartych, lecz odrzuconych przez parlament brytyjskich porozumień, co najmniej do 31 grudnia 2020 zachowane miało być prawo do swobodnego przemieszczania się osób między Wielką Brytanią a UE, przy czym obie strony zgodziły się co do możliwości przedłużenia tego okresu przejściowego o 21 miesięcy, a więc do września 2022. Dwuletni okres przejściowy miał obejmować także kwestie związane z wymianą handlową, co miało umożliwić wynegocjowanie nowych zasad dotyczących handlu między UE a Wielką Brytanią. Wynegocjowana umowa łagodziła skutki wystąpienia, przewidując m.in. kontynuację brytyjskich wpłat do budżetu UE w wysokości 39 mld funtów, gwarancje praw obywateli po obu stronach kanału La Manche i mechanizm zapobiegający powstaniu granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Przewidywała ona, że jeżeli po wystąpieniu nie zostaną wypracowane inne rozwiązania, cała Wielka Brytania pozostanie faktycznie w unii celnej, przy czym dla Irlandii Północnej obowiązywać miały specyficzne regulacje. Rozwiązanie to budziło obawy zwolenników brexitu, że stan braku granicy między Irlandią a Irlandią Północną będzie trwał w nieskończoność i doprowadzi do tego, że wyjście tak naprawdę nie nastąpi nigdy. Z kolei północnoirlandzcy unioniści obawiali się rozbicia jedności kraju.

10 grudnia 2018 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Wielka Brytania ma suwerenne prawo jednostronnie wycofać wniosek o wyjście z Unii Europejskiej, bez konieczności angażowania w to organów Unii lub państw członkowskich. Postępowanie wszczęto na wniosek szkockich parlamentarzystów, którzy skierowali wniosek do sądu w Edynburgu, a ten przekazał go do Luksemburga. Rząd brytyjski próbował zablokować jego rozpatrywanie na poziomie unijnym, składając w ostatniej chwili apelację w brytyjskim Sądzie Najwyższym, która jednak została odrzucona.

Wobec perspektywy opuszczenia UE przez Wielką Brytanię bez porozumienia, 19 grudnia 2018 Komisja Europejska przyjęła plan działania awaryjnego. W jego ramach do końca lutego 2019 zaproponowano 19 środków ustawodawczych i opublikowano 88 zawiadomień dotyczących gotowości na brexit. Środki te, przyjęte jednostronnie przez UE w porozumieniu z krajami członkowskimi miały na celu uregulowanie trybu postępowania w stosunkach z Wielką Brytanią, natomiast ani w zamierzeniu, ani w wykonaniu nie złagodzą i nie mogły złagodzić ogólnych skutków brexitu bez porozumienia, w szczególności nie zapewnią warunków tak korzystnych, jak te wynikające z członkostwa w UE czy te zawarte w umowie o wystąpieniu. 15 stycznia 2019 Izba Gmin odrzuciła wniosek o skierowanie do prac parlamentarnych umowy ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, przyjętej przez brytyjski rząd 14 listopada 2018. Za porozumieniem głosowało 202 parlamentarzystów, przeciwko 432, zarówno zwolennikom wystąpienia, jak też wspierającym rząd May północnoirlandzkim unionistom. Zaraz po ogłoszeniu wyników lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn złożył wniosek o wotum nieufności dla rządu premier Theresy May, które 16 stycznia zostało jednak odrzucone 325 głosami przeciwko 306.

W styczniu 2019 Izba Gmin przegłosowała swoje stanowisko w sprawie nadchodzącego brexitu, wyrażając swój sprzeciw wobec perspektywy wyjścia ze wspólnoty bez umowy i oczekując negocjacji innego rozwiązania w sprawie granicy Irlandii Północnej. Szczególną niechęć budziło rozwiązanie zwane „backstopem”, zakładające, że w razie braku innego porozumienia ws. granicy irlandzkiej Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i wspólnym rynku. Oprócz tego „backstop” otwierał możliwość dla powstania barier między Irlandią Północną a pozostałą częścią Zjednoczonego Królestwa. UE z miejsca odrzuciła to żądanie, wskazując, że brak wewnątrzirlandzkiej granicy jest jednym z warunków wielkopiątkowego porozumienia pokojowego.

27 lutego 2019 parlament brytyjski przyjął poprawkę Yvette Cooper, która zawierała zobowiązanie May do umożliwienia brytyjskim parlamentarzystom opóźnienia brexitu, w przypadku gdyby po raz kolejny odrzucona została umowa wynegocjowana przez May. Zwiększyło to przewidywane przez część analityków szanse na opóźnienie brexitu zamiast brexitu bez umowy. Sama May zagroziła, że jeżeli Izba Gmin odrzuci po 11 marca 2019 wynegocjowaną umowę, to Wielka Brytania nie opuści Unii Europejskiej jeszcze przez wiele miesięcy, może wyjść bez ochrony, jaką zapewnia wynegocjowana umowa, a może też zrezygnować z brexitu.

Toczące się w łonie brytyjskiej Partii Pracy spory co do oceny sposobu prowadzenia przez rząd brytyjski polityki zagranicznej, spowodowały w lutym 2019 największy od 1981 rozłam w szeregach tej partii i odejście z jej szeregów 8 deputowanych. Kilka dni później 3 posłanki wystąpiły z kolei z Partii Konserwatywnej, zarzucając rządowi ryzyko doprowadzenia do brexitu bez umowy z Unią Europejską.

12 marca Izba Gmin po raz drugi odrzuciła wynegocjowaną umowę (za jej przyjęciem głosowało 242, a przeciw 391 posłów). Dzień później, 13 marca 2019 Izba Gmin stosunkiem 321:278 wykluczyła z kolei możliwość opuszczenia UE bez porozumienia.

14 marca Izba Gmin większością 412 do 202 głosów poparła rządowy projekt uchwały, upoważniającej rząd brytyjski do zwrócenia się do Unii Europejskiej o zgodę na odroczenie brexitu. Akceptacja tego wniosku wymagała jednomyślnej decyzji wszystkich pozostałych państw UE. Brytyjczycy oczekiwali, że odroczenie miałoby trwać co najmniej do 30 czerwca 2019 (w razie przyjęcia umowy wyjścia ze wspólnoty) lub dłużej, jeśli parlament brytyjski nie poprze żadnego porozumienia ze wspólnotą. Jednocześnie 334 głosami przeciw 85 przegłosowano sprzeciw wobec projektu ponownego rozpisania referendum.

18 marca 2019 spiker Izby Gmin John Bercow poinformował, że nie dopuści do trzeciego głosowania nad porozumieniem z Brukselą wynegocjowanym przez premier Theresę May, motywując to pochodzącym z początku XVII wieku zwyczajem zakazującym głosowania nad wnioskiem, nad którym głosowano już wcześniej podczas tej samej sesji parlamentu. Głosowanie to miało mieć miejsce 19 marca; premier Theresa May wiązała z nim nadzieję, że wobec perspektywy opóźnienia lub anulowania brexitu, jego zwolennicy poprą wypracowane porozumienie.