thumb|Obwieszczenie z 5 czerwca 1943 informujące o deportacji wszystkich dzieci do 16. roku życia z obozu przejściowego w Vught. Dzieci wraz z rodzicami zgładzono w Sobiborze Deportacje Żydów holenderskich do Sobiboru – wywózki Żydów holenderskich do obozu zagłady w Sobiborze przeprowadzone przez okupantów niemieckich między marcem a lipcem 1943 roku. Z obozów przejściowych w Vught i Westerborku deportowano wtedy 34 313 mężczyzn, kobiet i dzieci. Ocalało zaledwie siedemnaścioro.
Geneza W maju 1940 roku Holandia znalazła się pod niemiecką okupacją. Od tego momentu miejscowa ludność żydowska stała się obiektem dyskryminacji, prześladowań, a wreszcie fizycznej eksterminacji. Z początkiem stycznia 1942 roku Żydów usunięto z prowincji i w większości skoncentrowano w Amsterdamie. Dodatkowym miejscem odosobnienia dla Żydów holenderskich stał się obóz przejściowy w Vught. Z kolei Żydów-obcokrajowców oraz Żydów bez obywatelstwa zsyłano do obozu przejściowego w Westerborku. Pod koniec kwietnia 1942 roku Żydom narzucono obowiązek noszenia Gwiazdy Dawida. Latem tegoż roku z Holandii odeszły pierwsze transporty do obozów zagłady. Do momentu zakończenia niemieckiej okupacji wywiezionych zostało około 107 tys. z blisko 140 tys. holenderskich Żydów. Pobyt w niemieckich obozach przeżyło zaledwie 5 tys. deportowanych.
Początkowo holenderscy Żydzi byli deportowani do obozu Auschwitz-Birkenau, będącego głównym ośrodkiem eksterminacji Żydów europejskich. Pewną ich liczbę wywieziono również do KL Mauthausen-Gusen. Począwszy od marca 1943 roku Niemcy zaczęli jednak kierować transporty z Holandii do Sobiboru – jednego z trzech ośrodków zagłady utworzonych w ramach akcji „Reinhardt”. Motywy stojące za tą decyzją nie są do końca jasne. Gerhard Hirschfeld przypuszczał, iż to Adolf Eichmann podjął decyzję o wykorzystaniu obozów akcji „Reinhardt” – pierwotnie przeznaczonych do eksterminacji Żydów polskich – na potrzeby „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w pozostałych państwach Europy. Z kolei zdaniem Raula Hilberga, Julesa Schelvisa i Roberta Kuwałka transporty holenderskie skierowano do Sobiboru ze względu na trudności, z którymi obóz oświęcimski borykał się w drugim kwartale 1943 roku: trwającą rozbudowę komór gazowych i krematoriów, wielką epidemię tyfusu, napływ licznych transportów z Grecji i getta Theresienstadt.
Przebieg deportacji Transporty do Sobiboru były odprawiane w obozie przejściowym w Westerborku. Dotyczyło to również transportów z Vught, które przed wyjazdem do okupowanej Polski przechodziły najpierw przez Westerbork. Między 2 marca a 8 czerwca 1943 roku do Sobiboru odjechało piętnaście transportów, tj. jeden tygodniowo. Po 8 czerwca nastąpiła dwutygodniowa przerwa w deportacjach, po czym z Westerborku odprawiono jeszcze cztery transporty. Ostatni odjechał 20 lipca.
+ Transporty z Holandii do Sobiboru w 1943 r. L.p. Data wyjazdu Liczba deportowanych1. 2 marca1105 osób2.10 marca1105 osób3.17 marca964 osób4.23 marca1250 osób5.30 marca1255 osób6.6 kwietnia2020 osób7.13 kwietnia1204 osób8.20 kwietnia1166 osób9.27 kwietnia1204 osób10.4 maja1187 osób11.11 maja1446 osób12.18 maja2511 osób13.25 maja2862 osób14.1 czerwca3006 osób15.8 czerwca3017 osób16.29 czerwca2397 osób17.6 lipca2417 osób18.13 lipca1988 osób19.20 lipca2209 osóbOgółem:34 313 osób
Zachowały się listy transportowe, w których zarejestrowano imiona, nazwiska, wiek, a niekiedy także adresy holenderskich Żydów, których wywieziono do Sobiboru. Są one przechowywane w Centrum Badań nad Holokaustem i Ludobójstwem w Amsterdamie. Wynika z nich, że początkowo w transportach przeważały osoby starsze, co było konsekwencją prowadzonej przez Niemców likwidacji żydowskich placówek opiekuńczych i medycznych. W transportach czerwcowych znalazło się natomiast wiele dzieci i nastolatków. Było to spowodowane faktem, iż 5 czerwca Niemcy zarządzili deportację z obozu w Vught wszystkich dzieci do 16. roku życia, którym towarzyszyć mógł jeden rodzic lub oboje rodzice niezatrudnieni w przemyśle (w przypadku dzieci do 4. roku życia – wyłącznie matki). W transportach do Sobiboru znalazło się również wielu Żydów oznaczonych jako kryminaliści, a będących w rzeczywistości osobami, które zatrzymano z powodu złamania rozmaitych antysemickich zarządzeń okupanta. Obok Żydów z holenderskimi paszportami deportowano wielu zamieszkałych w tym kraju Żydów zagranicznych, m.in. pochodzących z Polski i Niemiec.
W raportach wywiadu Armii Krajowej odnotowano fakt kierowania do Sobiboru transportów z Holandii. Wiosną 1943 roku informacje o eksterminowaniu holenderskich Żydów w Sobiborze uzyskał emigracyjny rząd holenderski, który jednak nie zdecydował się na ich szersze rozpowszechnienie.
Losy deportowanych thumb|Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze. Kamień przy Alei Pamięci upamiętniający dwie holenderskie ofiary obozu Kilka pierwszych transportów holenderskich przybyło w pociągach pasażerskich, pozostałe w wagonach bydlęcych, które przebudowano, aby w minimalnym stopniu spełniały funkcję wagonów pasażerskich. Żydom holenderskim pozwalano zaopatrzyć się w wodę podczas postojów na stacjach pośrednich. Z tego powodu polscy Żydzi, pomni własnych doświadczeń, oceniali, że Żydów holenderskich przewożono wręcz w luksusowych warunkach. Niemniej wobec faktu, że czas podróży przekraczał trzy dni, a do przewozu ofiar wykorzystywano nieogrzewane, duszne i przeładowane wagony, w transportach holenderskich zdarzały się przypadki śmierci pasażerów.
Holenderscy Żydzi zazwyczaj zupełnie nie byli świadomi oczekującego ich losu. Chcąc do ostatniej chwili utrzymać ich w nieświadomości, Niemcy traktowali ich nieco łagodniej niż Żydów przywożonych z gett w okupowanej Polsce. Po przybyciu do Sobiboru nakłaniano ich nawet, aby napisali do swoich bliskich pocztówki z zapewnieniami, iż dojechali bezpiecznie i cieszą się dobrym zdrowiem. Pocztówki te docierały później do Holandii ze stemplem poczty we Włodawie. Większość holenderskich Żydów ginęła w komorach gazowych. Tylko nielicznych, zazwyczaj młodych mężczyzn i kobiety zdolnych do pracy fizycznej, wybierano do pracy w obozowych komandach roboczych. Ponadto część osób „wyselekcjonowanych” na sobiborskiej rampie wysyłano do różnych obozów w dystrykcie lubelskim, tj. do obozu koncentracyjnego na Majdanku, do obozu pracy na tzw. starym lotnisku w Lublinie (Flugplatz) lub do obozów pracy w Dorohuczy i Trawnikach. Liczba „wyselekcjonowanych” nie jest znana.
Spośród 34 313 holenderskich Żydów deportowanych do dystryktu lubelskiego, ocalało zaledwie siedemnastu. Spośród tych, których osadzono w samym Sobiborze, przeżyły tylko dwie więźniarki – Ursula Stern i Selma Wijnberg.
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:1943 w Europie Kategoria:Holandia podczas II wojny światowej Kategoria:Obóz zagłady w Sobiborze Kategoria:Deportacje