Zbrodnia w Lesie Siekierzyńskim – popełniony przez żołnierzy Armii Krajowej mord na grupie 30–60 Żydów dokonany 17 sierpnia 1944 roku w zespole leśnym w okolicy wsi Siekierno koło Suchedniowa. Odpowiedzialny za zbrodnię był oddział Armii Krajowej „Barwy Białe”.
Przebieg zbrodni W sierpniu 1944 oddział Armii Krajowej „Barwy Białe”, wchodzący w skład 2. Pułku Piechoty Legionów AK (oddział powstał w listopadzie 1943 w Obwodzie Opatów AK) przemieszczał się w stronę Warszawy. Szedł z pomocą powstaniu warszawskiemu. 16 sierpnia trafił do wsi Siekierno. W trakcie patrolowania okolicy jego żołnierze natrafili na czterech młodych Żydów poszukujących prowiantu dla ukrywającej się w Lesie Siekierzyńskim większej grupy żydowskiej, złożonej z uciekinierów z obozu pracy przy zakładach zbrojeniowych „Hasag” w Skarżysku-Kamiennej. Po powzięciu wiedzy o ukrywających się Żydach dowódca oddziału por. Kazimierz Olchowik „Zawisza” wydał rozkaz „likwidacji” grupy. Jego realizację zlecił por. Edwardowi Sternikowi „Grzegorzowi”, który 17 sierpnia wyruszył na czele ok. 60 żołnierzy z oddziału AK w kierunku żydowskiego obozowiska. Na miejscu zastano kilkudziesięcioosobową grupę nieuzbrojonych cywilów, w tym kobiet (także małoletnich), koczujących w szałasach (uczestnicy zdarzenia podają liczby od 30 do 58 Żydów).
Według relacji Edwarda Sternika „Grzegorza” akt zamordowania cywilów przedstawiał się następująco: „Na miejscu zobaczyliśmy w szałasach leśnych około 30-tu osób narodowości żydowskiej, w tym i kilka kobiet. Ja wtedy wydałem rozkaz, aby ich wszystkich zebrać i wyprowadzić na polanę leśną. Następnie po wyprowadzeniu ich na polanę leśną wydałem rozkaz sierżantowi »Bolerokowi« aby wykonał wyrok śmierci na tych osobach narodowości żydowskiej, a sam odszedłem kilkanaście metrów w las, nie chcąc patrzeć na wykonanie tego wyroku. Po oddaniu strzałów do tych osób przez pozostałych członków AK wróciłem z powrotem z lasu na tę polanę i widziałem leżących zabitych już Żydów, a do niektórych jeszcze żyjących żołnierze oddali kilka strzałów”.
Motywy mordu nie są znane. Piotr Zychowicz utrzymuje, że rozkaz dowódcy oddziału AK w sprawie zabicia grupy Żydów mógł wynikać z obawy przed ściągnięciem przez koczującą w lesie grupę uwagi Niemców, a przez to ściągnięcie realnego niebezpieczeństwa militarnego dla oddziału partyzanckiego. Na możliwość taką wskazuje również historyk Marek Jedynak.
Pochówek ofiar Na trzeci dzień od mordu, partyzanci nakazali okolicznym chłopom dokonanie pochówku ofiar. Ciała zamordowanych leżały na stosie, były rozebrane do naga, zalane krwią, na głowach i piersiach miały rany postrzałowe. Leżały rozrzucone na terenie o powierzchni ok. 100 metrów kwadratowych. Zwłoki zakopano w nieoznaczonym miejscu w Lesie Siekierzyńskim w pobliżu mokradeł. Dokonującym pochówku AK-owcy nakazali milczenie pod groźbą śmierci.
Miejsce pochówku ofiar nie było następnie znane, a dokładna liczba ofiar nie została ustalona. Według Marka Jedynaka, udało się jednak na podstawie rozmów z okolicznymi mieszkańcami ustalić miejsce pochówku. Dariusz Libionka wskazuje liczbę 50–60 zamordowanych Żydów. Ewa Kołomańska, historyk z Mauzoleum w Michniowie, utrzymuje, że liczba ofiar wynosiła od 30 do 50. Według niektórych relacji wśród zamordowanych były też dzieci, lecz budzi to wątpliwości.
Krytyka źródeł informacji o zdarzeniu Część publicystów podnosi argument, że przebieg mordu został ustalony głównie w oparciu o zeznania i inne dowody zebrane w toku śledztwa i postępowania sądowego przeprowadzonego w 1950 przez organy państwowe, które programowo zabiegały w okresie stalinowskim o kompromitację Armii Krajowej.
Marek Jedynak, pracownik IPN, zauważył, że w przeciwieństwie do partyzantów z innych oddziałów, członkowie „Barw Białych” nie zostawili po sobie spisanych wspomnień.
Odpowiedzialność prawna sprawców Wiadomość o mordzie na grupie żydowskich cywilów dotarła do przełożonych służbowych por. Kazimierza Olchowika „Zawiszy”. Za wydanie rozkazu zabicia Żydów został on pozbawiony przez zwierzchników z AK dowództwa oddziału „Barwy Białe”.
W 1949 władze państwowe wszczęły śledztwo w sprawie mordu, a w 1950 proces sądowy osób oskarżonych o sprawstwo mordu. W jego ramach skazano sześciu żołnierzy AK. Na karę śmierci skazani zostali Jan Górski „Rzędzian” i Edward Sternik „Grzegorz”, lecz wyroki te złagodzono do 8 i 10 lat pozbawienia wolności. Władysław Cybula „Grzmot”, Władysław Kolasa „Leń” i Ryszard Nowacki „Pobożny” zostali skazani na dożywotnie więzienie, ale w roku 1957 wyroki zostały skrócone do 10 lat. Henryk Wierzbiński „Topór”, „Toporek” został skazany na 15 lat, w 1957 roku kara została skrócona do 8 lat. Pozostali oskarżeni otrzymali kary kilkuletniego pozbawienia wolności (więzienia opuścili w latach 50.). Kary uniknęli rozkazodawca por. Kazimierz Olchowik „Zawisza” (zmarł w 1979 w Australii) i sierżant Kazimierz Rudziński (Rudnicki?) „Bolerok” (losy powojenne nieznane).
Zobacz też Pogrom w Jedwabnem Zbrodnia w Podosiu
Przypisy Dariusz Libionka, Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Państwowe Muzeum na Majdanku, Lublin 2017, s. 238.
Bibliografia
Piotr Zychowicz, Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie, wydanie I (dodruk), Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2017, część III. „Komuniści, syjoniści, kolaboranci”, rozdział 9. „Barwy Białe” i mord na Żydach, s 285 – 295. Na końcu tekstu dopisek: „Tekst nigdy wcześniej nie publikowany. Dwaj cytowani w tekście historycy IPN nie zgodzili się na opublikowanie swoich nazwisk.” .
Linki zewnętrzne
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1950 r. K 783/50 sip.lex.pl
Kategoria:1944 w Generalnym Gubernatorstwie Kategoria:Bodzentyn (gmina) Kategoria:Zbrodnie oddziałów Armii Krajowej Kategoria:Antysemityzm w Polsce