Także najazdy wikingów docierały przeważnie tylko do północnych rejonów nadmorskich Francji.
Dynastia Kapetyngów była w XI wieku już dość poważana, o czym świadczy chociażby mariaż Henryka I z księżniczką kijowską Anną, córką jednego z największych ówcześnie władców Europy Jarosława Mądrego.
Szansa na znaczne powiększenie domeny królewskiej nadeszła wraz z zaślubinami Ludwika VII z dziedziczką księstw Akwitanii i Gaskonii Eleonorą Akwitańską (1137). Jednak w wyniku, nie do końca jasnego, rozwiązłego zachowania się królowej w czasie krucjaty, Ludwik zdecydował się na rozwód. Po rozstaniu z mężem poślubiła ona Henryka II Plantageneta, księcia Andegawenii, który wkrótce odziedziczył również królestwo Anglii i Normandię (1154), co wraz z dobrami jego żony stworzyły kompleks dóbr ciągnący się od Pirenejów do granic Szkocji. Na zachodzie Francji powstał więc pas terytorium potencjalnie wrogiego. Stanowiło to śmiertelne niebezpieczeństwo dla Kapetyngów, gdyż stosunki francusko-angielskie od jakiegoś czasu były coraz bardziej napięte. Niebezpieczeństwo to uśmierzyć udało się dopiero synowi Ludwika Filipowi II.