Do pogorszenia stanu technicznego wiaduktu przyczynił się ogromny wzrost w transporcie ilości samochodów ciężarowych oraz znaczne zwiększenie masy ciężarówek. Od lat siedemdziesiątych XX wieku był systematycznie konserwowany z powodu pękającego żelbetu. Eksperci co najmniej od 2009 rozważali jego rozbiórkę. Liny podtrzymujące przęsła zaczęto wymieniać w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, a prace zakończono w 2016.

Katastrofa thumb|left|Widok po katastrofie 14 sierpnia 2018 r. około godziny 11.30, w czasie burzy poprzedzonej wielogodzinną ulewą, doszło do zawalenia się około 200–250-metrowego odcinka wiaduktu. Zniszczeniu uległ odcinek jezdni oraz pylon, które runęły do wody, na ulicę oraz znajdujące się pod wiaduktem zabudowania. Według relacji niektórych świadków obiekt chwilę wcześniej został trafiony piorunem. Zdaniem prof. inż. Jana Biliszczuka, projektanta wielu budowli mostowych (w tym mostu Rędzińskiego we Wrocławiu), przyczyną katastrofy mogła być korozja lin nośnych.