jego pozostałości leżą do dziś wokół nowego (z roku 1970) pomnika, projektu Jerzego Sobocińskiego.
W latach 30., w obliczu nasilającego się kryzysu gospodarczego, Chełkowscy urządzili w pałacu śmiełowskim pensjonat, tzw. „letnisko”, w celu poprawy sytuacji finansowej gospodarstwa. Dzięki staraniom małżonków, pensjonat zaczął cieszyć się rosnącym powodzeniem, a na wczasy do Śmiełowa przyjeżdżała – zachęcana atmosferą kultu Adama Mickiewicza oraz walorami krajobrazowymi – coraz liczniejsza grupa turystów z odleglejszych regionów Polski, a nawet z zagranicy. „Tenis, radio, słońcowania, kąpiele, spacery, przejażdżki, rybołówstwo, las, grzybobrania, bridż, dancing” – tak skrótowo opisał wczasy śmiełowskie ich uczestnik, pisarz Adolf Nowaczyński.
Lata wojny i PRL W październiku 1939 roku pałac śmiełowski zajęli Niemcy, a prawowitych gospodarzy – rodzinę Chełkowskich – umieszczono w obozie dla internowanych w Dobrzycy, a następnie w Cerekwicy i Opocznie. Po zwolnieniu z obozu Chełkowscy zamieszkali w Brzózie, potem w Ciuślicach. Po wojnie małżonkowie wyjechali do Telkwic na Pomorzu (tj. do miejsca urodzenia Marii Chełkowskiej), jednak skrajnie trudne warunki bytowe zmusiły Chełkowskich do przeprowadzki do Krakowa (1952 r.).
Jako małżeństwo, Józef i Maria Chełkowscy przeżyli 56 lat.