9 października 2015 wrócił do Glory biorąc udział w turnieju pretendentów wagi ciężkiej. W półfinale pokonał Bena Edwardsa przez TKO po niskich kopnięciach, natomiast w finale uległ niejednogłośnie na punkty Benjaminowi Adegbuyiowi. 9 stycznia 2016 przegrał w rewanżu z Ukraińcem Romanem Kryklią, również na punkty na gali Kunlun Fight 36. Niecałe dwa miesiące później 27 lutego zmierzył się o mistrzostwo organizacji Enfusion wagi ciężkiej z obrońcą tytułu Marokańczykiem Ismaelem Lazaarem. Wilnis ostatecznie pokonał go jednogłośnie na punkty, odbierając mu tytuł.

16 kwietnia 2016 ponownie wziął udział w turnieju Glory, gdzie po pierwszej zwycięskiej walce, po raz kolejny przegrał w finale, tym razem z Ismaelem Londtem na punkty. Pod koniec roku 5 listopada na gali Glory 35 jeszcze raz spróbował wygrać turniej, jednak tym razem poszło mu jeszcze gorzej, gdyż odpadł już w pierwszym pojedynku przegrywając w rewanżowym starciu z Mladenem Brestovacem przez TKO w pierwszej rundzie. Trzecią porażkę z rzędu zaliczył 30 września 2017 w obronie mistrzostwa Enfusion, które stracił na rzecz Luisa Tavaresa ulegając mu na punkty.

Zwycięską niemoc przełamał 12 maja 2018 podczas Glory 53 pokonując jednogłośną decyzją sędziów w rewanżu Jamala Ben Saddika.