Kontynuując dobrą passę z pierwszej połowy roku 2018 najlepiej w sezon weszły reprezentantki Nowej Zelandii, które z kompletem zwycięstw triumfowały kolejno w USA, Dubaju i Australii. Niepokonane przez ostatnie dwanaście miesięcy były zatem niekwestionowanym faworytem japońskich zawodów, a dodatkowo do pokonania własnego – wynoszącego 37 meczów – rekordu kolejnych zwycięstw w cyklu brakowało im kolejnych dwóch. Nowozelandki zanotowały jednak swój najsłabszy w historii występ w fazie grupowej, po wyrównaniu rekordu łatwym zwycięstwem nad Japonią, zremisowały z Rosją oraz zostały pokonane, po raz pierwszy w dwudziestu dwóch próbach, przez Francję. Niespodziewanie do finału dotarły Angielki, a w nim po końcowej syrenie jeszcze prowadziły 5-0 z Kanadyjkami, te jednak akcją przez całą długość boiska zdobyły poprzez swoją kapitan przyłożenie oraz jego podwyższenie, co oznaczało dla nich pierwsze turniejowe zwycięstwo od dwóch lat. Triumfując w Kanadzie po raz trzeci z rzędu Nowozelandki uzyskały pewność awansu do olimpijskiego turnieju, w pierwszym dniu francuskich zawodów dołączyły do nich dwie reprezentacje z Północnej Ameryki.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — World Rugby Women’s Sevens Series (2018/2019) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.