Dzieło wywołało kontrowersyjne oceny publicystów i naukowców. Józef Łukaszewicz w swoim Rysie dziejów piśmiennictwa ocenił je jako jedno z najznakomitszych w naszym piśmiennictwie. Antoni Morzycki stwierdził, że dziełem tak znakomitym, równie wykładem, jak treścią, mogłaby się poszczycić każda literatura najwyżej w cywilizacji posuniętego narodu. Dziennik Poznański w 1860 pisał, że publikacja zasługuje na pilną uwagę, ponieważ jest owocem głębokich, sumiennych i długoletnich rozmyślań i studiów pisarza naukowo i wielostronnie wykształconego. Z kolei Czas zrecenzował ją w sposób kpiący, a Dziennik Literacki wręcz potępił z uwagi na zbytnie podporządkowanie ducha materii, a także poddanie przyszłości historycznej jakiemuś fatalizmowi praw odwiecznych.
W pracy Supiński sformułował tezę, że nauka gospodarstwa społecznego winna mieć charakter przede wszystkim narodowy. Ekonomia winna być zaszczepiana na bazie prawd odkrytych już powszechnie, gdzie indziej, ale karmić się musi w swym rozumowaniu miejscowymi sokami, powinna mieć tło życia narodowego i nosić znamiona swojego klimatu.