W zaborze pruskim ostoją polskości był Kościół Katolicki, a w przypadku Górczyna i Łazarza Kościół Matki Boskiej Bolesnej w Poznaniu, gdzie proboszczem był ksiądz-społecznik Kazimierz Maliński. Brygierowie byli głęboko wierzący, więc Jan jako dziecko chodził do kościelnej ochronki, gdzie poznawał polską historię i literaturę. W późniejszym czasie został również ministrantem. W tamtym okresie zaprzyjaźnił się z późniejszym rektorem poznańskiego seminarium Aleksym Wietrzykowskim. Ks. Maliński dowiedziawszy się odrzuceniu przez Brygiera propozycji nauki w seminarium nauczycielskim, zaproponował mu, że opłaci mu naukę w Gimnazjum im. Marii Magdaleny. W dniu 26 grudnia 1918 roku wspólnie z Aleksym i innymi dziećmi szedł na czele pochodu witającego w Hotelu Bazar Ignacego Paderewskiego.
W późniejszym czasie ks. Maliński niesłusznie oskarżył ojca Brygiera o kradzież. Wobec tego młody Brygier postanowił zerwać z kościołem i porzucić naukę w gimnazjum. Początkowo pracował jako goniec w banku, a później jako pomocnik biurowy w poznańskim magistracie. W tym czasie samodzielnie pogłębiał wiedzę gimnazjalną z pomocą przyjaciół. Był świadkiem wydarzeń w Poznaniu 1920 roku. W okresie bolszewickiej ofensywy w czasie wojny polsko-bolszewickiej wstąpił jako ochotnik do Wojska Polskiego.