„Prosto z mostu”) obwiniała o zajście Kościół katolicki, który zdaniem publicystów pisma, nie powinien mianować na księży osób żydowskiego pochodzenia, ponieważ osoba, która „wyrosła w atmosferze żydowskiej” nie może być Polakiem, nawet jeśli przyjęła chrzest.

Po wybuchu wojny ksiądz Puder wyjechał z Warszawy. Pracował w Białołęce w kaplicy sióstr rodziny Maryi, które prowadziły sierociniec. 24 kwietnia 1941, został aresztowany przez gestapo pod zarzutem nienoszenia opaski, którą, według zarządzeń niemieckich, powinni nosić wszyscy Żydzi. 1 września 1941 został skazany na rok i osiem miesięcy więzienia. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafił do szpitala więziennego, skąd dzięki pomocy sióstr zakonnych udało mu się uciec 12 listopada 1942. Do momentu wyzwolenia ukrywał się w Białołęce u sióstr rodziny Maryi. Po wyzwoleniu udał się do Warszawy. 23 stycznia 1945 został potrącony przez sowiecki samochód ciężarowy, w wyniku czego cztery dni później zmarł w szpitalu przy ul. Grochowskiej. Pochowany na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie (kwatera 91A-1-7).

Przypisy