Jest przeciwnikiem polityki zagranicznej prowadzonej przez Stany Zjednoczone, Iran i Arabię Saudyjską. Odnosi się również krytycznie do działalności Fatahu, Hamasu oraz wszystkich rywalizujących ze sobą frakcji w Libanie, w tym szyickiego Hezbollahu. W konflikcie izraelsko-palestyńskim opowiada się jednak po stronie palestyńskiej, wspierając pomysł powstania sekularystycznej Palestyny. Opisuje siebie jako antysyjonistę i wspiera działalność ruchu Boycott, Divestment and Sanctions (BDS), który powinien — według niego — dążyć do likwidacji Izraela, ponieważ „sprawiedliwość oraz wolność dla Palestyńczyków jest sprzeczna z istnieniem państwa izraelskiego.". W jego wypowiedziach pojawia się również ostra krytyka działalności izraelskiego lobby w Stanach Zjednoczonych.

AbuKhalil wobec sytuacji panującej w Libanie również odnosi się krytycznie. W wywiadzie dla New TV z 13 stycznia 2010 stwierdził, że „libański nacjonalizm — podobnie jak syjonizm — był oparty na rasizmie i pogardzie dla innych — czy to dla Libańczyków z innych stronnictw politycznych, czy dla innych Arabów...