Siedem porażeń Do pierwszego potwierdzonego porażenia doszło w kwietniu 1942 roku. Sullivan próbował ukryć się przez burzą w nieoddanej jeszcze do użytku wieży obserwacyjnej. Wieża nie była jeszcze wyposażona w piorunochron i wyniku wyładowania atmosferycznego zajęła się ogniem. Sullivan, który pospiesznie opuścił wieżę, został porażony przez kolejne wyładowanie kilkadziesiąt metrów dalej. W wyniku tego epizodu odniósł niewielkie obrażenia, m.in. stracił paznokieć na palcu u nogi.

Następne porażenie miało miejsce w lipcu 1969 roku. Sullivan poruszał się wtedy ciężarówką po górskiej drodze na terenie parku. Zwykle w takich przypadkach metalowe nadwozie pojazdu chroni pasażerów, zachowując się jak klatka Faradaya. Sullivan został jednak porażony przez otwarte okno pozostawione w samochodzie. W wyniku zdarzenia doznał lekkich obrażeń twarzy, a także stracił przytomność. Ciężarówka, która była w ruchu, zatrzymała się na skraju urwiska.

Do kolejnego incydentu doszło rok później, gdy Sullivan przebywał na tyłach swojego domu. Piorun uderzył w transformator energetyczny, po czym odbił się w kierunku lewego barku mężczyzny. W wyniku tego porażenia Sullivan doznał poparzeń ramienia. Dość szybko powrócił do zdrowia i obowiązków zawodowych.