Po wyzdrowieniu rozpoczął pracę w garażach samochodowych perejesławskiego Gebietskommissar, w którym utworzył komórkę antyhitlerowskiego ruchu oporu. Grupa Roberta Kleina zdobywała informacje nt. planów wroga, likwidowała okupantów i kolaborantów etc. ponosząc przy tym minimalne straty własne. Od czerwca służył w oddziale partyzanckim im. Wasilija Czapajewa (dowodził nim I. K. Prijmak) walczącym na kijowszczyźniehttps://www.kaniv.net/war/part2.html.
W czasie jednej z akcji w zasadzkę oddziału wpadła niemiecka kolumna wojskowa. Wśród jeńców był pułkownik Oberkommando der Wehrmacht a między zdobyczami materialnymi plany strategiczne III Rzeszy oraz pistolet typu Walther z monogramem gen-płk Heinza Guderiana. Od tego czasu Robert Klein w mundurze pułkownika Wehrmachtu dokonywał inspekcji garnizonów wojskowych oraz posterunków policji i żandarmerii sprawdzając stan ich uzbrojenia i umundurowania, warunki żywieniowe i kwaterunkowe a także dokonywał aktów sabotażu wysadzając w powietrze niemieckie kina, restauracje, kluby i stołówki.