Przebieg lotu Samolot wystartował z lotniska Brnik w Lublanie, zabierając na pokład 173 słoweńskich turystów i 7 członków załogi. W połowie lotu kapitan wpuścił do kokpitu swojego syna. Gdy samolot zbliżał się do lotniska, kontroler ruchu lotniczego kazał załodze zniżyć się do 6800 stóp. Piloci nieświadomi ryzyka rozpoczęli zniżanie. Po zejściu do zadanej wysokości w kokpicie włączył się alarm o bliskości ziemi. Załoga zareagowała dopiero po 10 sekundach, gdy zobaczyła górę. Pilot zwiększył maksymalnie moc silników i próbował uniknąć zderzenia. Uderzyli lewym skrzydłem, które następnie oderwało się od kadłuba. Po pierwszym uderzeniu maszyna wpadła w nurkowanie i rozbiła się na zboczu góry. Zginęli wszyscy na pokładzie – 173 pasażerów i 7 członków załogi.
Badanie przyczyn Badaniem przyczyn wypadku zajęła się francuska rada do spraw transportu – BEA. Po zeznaniach kontrolera i po nagraniach z wieży dowiedziano się, że samolot znajdował się 15 kilometrów w głębi lądu, a nie, jak zeznał kontroler, nad morzem. Dlatego kontroler kazał załodze zejść do 6800 stóp. Piloci zdziwieni tą decyzją nie chcieli zniżać się nad górami i potwierdzili swoją pozycję kilkukrotnie.