Susanne znajduje na podłodze list zaadresowany do pewnej pani Brückner i wypytuje Mertensa o niego, czym doprowadza go do furii. Mertens próbuje wrócić do pracy w szpitalu, ale widok krzyczącej kobiety wywołuje w nim falę bolesnych, gorączkowych wspomnień. W międzyczasie Susanne odwiedza rodzinę Brücknerów i spotyka Ferdinanda Brücknera, którego rzekomy list pośmiertny chciała dostarczyć jego żonie. Po spotkaniu informuje Mertensa o tym, że Brückner żyje i ma się dobrze.
Mertens odwiedza Brücknera, który był jego kapitanem w czasie wojny, i zostaje na kolację. Brückner prowadzi obecnie dochodowe przedsiębiorstwo produkujące naczynia ze starych Stahlhelmów, niemieckich hełmów stalowych. Po kolacji Brückner zwraca Mertensowi pistolet, który Mertens dał mu w trakcie wojny. Mertens znowu oddaje się wspomnieniom i wraca do domu pijany.
Wkrótce Mertens postanawia zabić Brücknera. Pod pretekstem wyjścia do baru prowadzi go w gąszcz zniszczonych budynków, którędy rzekomo ma wieść najkrótsza droga. W pewnym momencie, myśląc, że w pobliżu już nikogo więcej nie ma, wyciąga pistolet.