Dochodzi do kłótni matki z synem na temat małżeństwa Doryzy. Klarysa wzdycha w ogrodzie do swego ukochanego. Gdy słyszy wdzierających się złodziei wzywa pomocy, Piastunka pada jej do nóg i tym samym uniemożliwia swej pani ucieczkę. Alcydon z Celidanem uprowadzają Klarysę. Nadbiegają sąsiedzi. Piastunka wysyła ich w pościg inną drogą.

Akt IV Filist na przemian łaje Lykasa i uczestników nieudanego pościgu, to znów rozpacza nad utratą ukochanej. Gdy zjawiają się u niego Alcydon z Celidanem zapewnia przyjaciela, że przegnał konkurenta do ręki Doryzy. Alcydon twierdzi jednak, że jego duma została zraniona niestałością Doryzy. Na osobności wyjaśnia Celidanowi, że skoro już włożył tyle trudu w porwanie Klarysy, to ją poślubi, a Celidanowi, zakochanemu w Doryzie, ustąpi praw do niej. Celidan zaczyna żywić podejrzenia co do pobudek działania Alcydona. Odwiedza Piastunkę i opowiada jej, że Klarysa została uwolniona przez Filista, a porywacz zginął z jego ręki. Przed śmiercią wyznał ponadto, że to Piastunka otwarła mu furtkę do ogrodu i w decydującym momencie udała omdlenie, żeby zatrzymać swą panią. Oburzona Piastunka demaskuje zabiegi Alcydona, choć nie przyznaje się do winy. Celidan udaje, że jej wierzy i proponuje, że ukryje ją w swym zamku przed gniewem jej pani. Postanawia pokrzyżować knowania Alcydona.