Katastrofa rządowego Mi-8 pod Piasecznem – katastrofa lotnicza, która miała miejsce 4 grudnia 2003 roku, kiedy to wojskowy śmigłowiec Mi-8 z 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem na pokładzie uległ awarii w Lesie Chojnowskim pod Piasecznem.
Premier doznał złamania dwóch kręgów piersiowych. Na pokładzie śmigłowca było 15 osób: czterech członków załogi i 11 pasażerów. Nikt nie zginął.
Okoliczności wypadku Śmigłowiec wystartował o godzinie 17 z Wrocławia, gdzie premier uczestniczył w obchodach Barbórki w Lubinie i otwarciu nowego odcinka autostrady A4. Miał wylądować w Warszawie około godziny 19. Do wypadku doszło około godziny 18:30.
Śmigłowiec leciał w niesprzyjających warunkach pogodowych, przez większość trasy maszyna leciała na wysokości około 2000 metrów przez nisko zalegające nad ziemią chmury. W pobliżu Piaseczna załoga śmigłowca wymieniła komunikaty z kontrolą ruchu lotniczego na lotnisku Okęcie. Na jej polecenie załoga śmigłowca zmieniła kurs i rozpoczęła przygotowywanie się do lądowania. Po chwili w śmigłowcu przestała działać prawa turbina, po kilku sekundach wyłączyła się również lewa. W momencie, gdy maszyna wypadła z nisko wiszących chmur, pilot rozpoczął lądowanie autorotacyjne.