szukał światła na niebie) z IV księgi Eneidy rzymskiego poety Wergiliusza widoczny na gzymsie konsoli, odnosi się do ostatnich chwil przed samobójczą śmiercią królowej Kartaginy Dydony, opuszczonej przez umiłowanego Eneasza. W osiemnastowiecznej Polsce, poemat Wergiliusza był bardzo znany, stanowiąc źródło pouczeń moralnych o miłości ojczyzny i obowiązków względem niej. Sytuacja załamanej Dydony, dla której nie ma innego wyjścia jak rozstanie się z życiem, podobna jest do położenia Stanisława Augusta, dla którego nie ma innego wyjścia jak abdykacja.

Portret ten ukazuje Stanisława Augusta przy biurku, w stroju domowym, jako oświeconego „człowieka pióra” w swoim gabinecie, z globusem i przyborami do pisania, z prawą dłonią złożoną na klepsydrze wstawionej w koronę i z lewą złożoną na dokumentach.

Nieprzyjazny widok rozciąga się przez okno; spod szarych burzowych obłoków promienie słońca rzucają czerwonawe refleksy na rozlane szeroko szare wody z wysoką falą na przedzie. Może to być aluzja do trudnych losów króla, jak i rodzaj złowieszczej przepowiedni dla losów Rzeczypospolitej.