Trębacze i chorążowie ściśle ze sobą współpracowali, koordynując działania oddziałów. Ich rola nie ograniczała się do funkcji sygnałowych — pełnili również funkcję symboliczną i rytualną. Dźwięk trąb oraz widok sztandarów miały mobilizować żołnierzy i budować atmosferę bojową, a także wpływać psychologicznie na przeciwnika. Broń do walki na krótki i długi dystans Jednym z atutów armii rzymskiej była rozwinięta inżynieria oblężnicza, wymagająca zarówno umiejętności bojowych, jak i konstrukcyjnych. Szczególnie cenione były machiny służące do niszczenia umocnień przeciwnika, w tym różne typy katapult. Największą z nich był tzw. onager („dziki osioł”), zdolny miotać dziesięciokilogramowe głazy na odległość do 400 metrów. Mniejsze katapulty, takie jak balista, wykorzystywano do ostrzału wspierającego własne oddziały.

Taktyka walki Już w okresie republikańskim rzymscy wodzowie wykazywali wysokie umiejętności taktyczne. Kluczowe znaczenie miały wyszkolenie, dyscyplina oraz zdolność manewrowania legionów. Celem głównym było rozbicie centrum formacji przeciwnika, często liczniejszego, lecz słabiej uzbrojonego i wyszkolonego. Dążono do pojmania wodza wroga, wywołania paniki i przejęcia inicjatywy strategicznej.