Wzrost cen przyciągnął zainteresowane duże marki które coraz częściej zaczęły współpracować z artystami, gwiazdami czy muzykami, pozwalając im projektować buty sygnowane ich nazwiskiem, bardzo często limitowane. Celem firmy było wywołanie pożądania na dany produkt, a jednocześnie rozreklamowania swojej marki. Duże ograniczenia pod względem ilości wyprodukowanych par sprawiły, że stawały się one wysoce pożądane. Współpraca stworzyła zatem zupełnie nowy rynek dla kolekcjonerów. Dla wielu osób świat sneakerheadów zaczął przekształcać się ze zbierania z pasji i dla zabawy w zysk z odsprzedaży danego modelu. Powstał nowy typ buciarza tzw. „spekulant”, który kupuje limitowaną parę i nawet w ten sam dzień sprzedaje po dużo wyższej cenie. Pojawienie się w internecie wielu spekulantów jeszcze bardziej wywindowało ceny do góry i zaczęło blokować tradycyjnych kolekcjonerów przed możliwością zdobycia wymarzonych butów.
Slang Sneakerheadów W latach 2010-teraz nastoletni sneakerheadzi pod wpływem mody hip-hopowej i subkultury skaterów zaczęli rozwijać własny żargon.