także Jérôme Carcopino: Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa. Warszawa: PIW, 1966, s. 255)..
Jako napój popularny na ziemiach polskich wspominany jest w źródłach średniowiecznych. W państwie Piastów brakowało wina, które zastępowano łatwiej dostępnymi trunkami: piwem i miodem pitnym. Wenecki dyplomata Ambrogio Contarini zanotował o zwyczajach Polaków: „Nie mając wina robią pewien napój z miodu, który upija ludzi znacznie bardziej niż wino”. Sycony miód cieszył się dużą renomą, pijano go rzadko, najczęściej przy okazji ważnych uroczystości takich jak wesele. Był to trunek luksusowy i kosztowny. Wyżej od innych ceniono miód przechowywany w dębowych beczkach, zwany dębniakiemKrystyna Holly, Anna Żółtak: Słownik wyrazów zapomnianych. Warszawa: PWN, 2001, s. 89., wspomniany m.in. przez Mickiewicza w Panu Tadeuszu (ks. VIII, w. 793). Jednak już w XVI wieku każdy zamożniejszy ziemianin sycił własne miody. Jak pisał w Oekonomice Jakub Haur: „Ten trunek między innemi jest niepośledni gdy będzie dobrze uwarzony, wystały i klarowny (…) nie tak głowie i żołądkowi szkodzi, owszem posilny, człowieka syci i zdrowie utwierdza miernie zażywany”Jan Stanisław Bystroń: Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, dz. cyt., t. 2, s. 489..