Władze NAACP początkowo odmawiały wsparcia finansowego, jednak z czasem udzieliły pomocy MIA.

Wobec strat, jakie ponosiło miasto, w marcu prokuratorzy postawili Kinga w stan oskarżenia o nielegalny opór wspomagający protest i łamanie ustawy antybojkotowej. Sąd skazał go na 500 dolarów grzywny i drugie tyle kosztów sądowych albo spędzenie 386 dni w więzieniu. Jeszcze w lutym władze MIA skierowały wniosek do sądu federalnego o desegregację rasową w autobusach miejskich, zarzucając, że utrzymanie segregacji jest sprzeczne z wyrokiem Sądu Najwyższego w sprawie Brown kontra Zarząd Szkół w Topeka. W czerwcu sąd w trzyosobowym składzie (stosunkiem głosów 2:1) wydał wyrok mówiący, że orzeczenie najwyższego organu judykatywy jest wiążące także dla transportu publicznego. Rada miasta niezwłocznie złożyła wówczas odwołanie do Sądu Najwyższego. W listopadzie apelacja została rozpatrzona i Sąd podtrzymał wyrok niższej instancji. Przedsiębiorstwo autobusowe w Montgomery stwierdziło, że segregacja będzie obowiązywać, dopóki władze miasta nie zmienią prawa. 17 grudnia ostateczne odwołanie zostało oddalone przez Sąd Najwyższy, a trzy dni później wiadomość ta dotarła do władz miejskich.